Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Zakład pogrzebowy

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 5]

1 Zakład pogrzebowy on Sro 28 Maj 2014, 11:44

Zakład pogrzebowy znajduje się na obrzeżach miasta. Jeśli więc ktoś z twoich bliskich zaliczył zgon - i nie mam tu na myśli tego po ostatniej imprezie - zapewne będziesz musiał skierować swe kroki właśnie tutaj. Oto przed tobą świat trumien! Możesz wybrać design trumny, drewno i kolor materiału wyściełającego. Tutaj przeprowadzisz dokładną rozmowę z grabarzem, który zajmie się zamówieniem krzyża lub nagrobka. W zimnej piwnicy ciało zmarłego przygotuje na bóstwo. Wreszcie w dniu pogrzebu zadba o przewiezienie ciała na cmentarz i zakopanie trumny. A może wolisz kremację? Wszystko załatwisz właśnie tutaj!
Na piętrze budynku znajduje się mieszkanie właściciela zakładu i jego rodziny.

Zobacz profil autora

2 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 09:58

// początek, niedzielny poranek

Pan Brown jak co rano miał zamiar pojechać na cmentarz i zrobić swój "specjalny obchód". A to czy ktoś mu dziury na trumnę nie zasypał, czy narzędzia stoją dalej, gdzie miały stać... Już miał wsiadać do swojego starego karawanu, gdy nagle na podwórze przed jego domem zajechał czarny, lśniący mercedes.
Z jego środka jednak nie wyszli bogaci biznesmeni, a dwóch rosłych Latynosów, w ciemnych okularach... bez słowa podeszli do grabarza i zaczęli go szarpać...

Pani Brown, widząc jak jej mąż jest atakowany - zadzwoniła na policję.

Zobacz profil autora

3 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 10:12

/skądś tam

Lola akurat wcześniej ruszyła na komisariat, by sobie poczytać, jak to poradziła jej Gabrielle. Właśnie była w połowie raportu, gdy przez radio usłyszała zgłoszenie. Rad, nie rad, była wcześniej, a co się z tym wiązało - sama, także wzięła kluczyki i ruszyła na miejsce zdarzenia.
Podjechała na miejsce na włączonej syrenie, ciesząc się jak dziecko, że mogła przejechać przez całe miasto łamiąc wszystkie przepisy prawa drogowego przy okazji. I to całkiem bezkarnie.
Ściskało ją w żołądku z podekscytowania i obawy.
Wyskoczyła z auta, które postawiła niedaleko pięknego, czarnego mercedesa, po czym podbiegła do bijących się.
-STAĆ!-krzyknęła, wyciągając zza pasa broń.
Spokojnie, tylko spokojnie...
Zmarszczyła brwi, widząc, że to dwóch jej "ziomków" atakuje białego.
-Oye, chicos!



Zobacz profil autora

4 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 10:32

Mężczyźni, widząc policjantkę, w pierwszym odruchu... odsunęli się od grabarza. Unieśli ręce ku górze i wyglądało na to, że chcą sie poddać... do czasu!
Mężczyzna stojący najbliżej wyciągnął bron i strzelił. Kula świsnęła nad Lola. W tym czasie jego towarzysz wsiadł do samochodu i odpalił silnik!

Lola  może strzelać do atakującego ją mężczyzny.
Mnożnik na celność, próg 40. Tesli przekroczysz -trafiasz go w klatkę piersiową, a ten pada. Jeog kompan odjeżdża.
Jeśli nie przekroczysz, obaj mężczyźni wskakują do auta i jadą!
Możesz ich ścigać!

Zobacz profil autora

5 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 10:42

26+5*5=51>40

-Spokojnie, panowie...-powiedziała, powoli opuszczając broń z celem zbliżenia się do nich.
-Puta madre!-krzyknęła, kuląc się i podnosząc momentalnie swój pistolet do góry.
Wystrzeliła, nie zdążając nawet o tym pomyśleć. Napastnik padł, a ona zastygła w szoku.
JEZUS MARIA, WŁAŚNIE ZABIŁA CZŁOWIEKA (chyba?), A KTOŚ DO NIEJ STRZELAŁ!
Miała wrażenie, że cały świat zwolnił. Obróciła się w stronę uciekiniera. Miała wrażenie, że cała zdrętwiała, bo na twarzy cały czas miała ten sam zszokowany wyraz.
Wystrzeliła ponownie, próbując trafić w koła, by uniemożliwić mu możliwość ucieczki.
Tak, jak w filmach. Boże. Może o niej też nakręcą film?



Zobacz profil autora

6 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 10:52

By trafić w pędzące koła...


Mnożnik na celność, próg 60.
Jeśli przekroczysz - trafiasz w jedno koło i samochód zwalnia ale jedzie dalej.
Jeśli nie, ale przekroczysz 50 punktów - to trafiasz w przednią szybę, a kula smiga nad kierowcą

Jeśli przekroczysz 40 - Trafiasz w tylną szybę.

Zobacz profil autora

7 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 11:09

26+3*5=41 Sad

Lola nigdy nie była dobra w te klocki, a i tym razem to udowodniła. Szczęście. Zawsze miała ślepe szczęście.
Zaklęła siarczyście pod nosem.
Schowała pistolet i pobiegła do auta. Ruszyła z piskiem opon i włączonymi syrenami - przecież nie mogła mu pozwolić uciec, prawda?
-Proszę o wsparcie w okolicach zakładu pogrzebowego! Padły strzały, a jeden z podejrzanych ucieka!-zaraportowała.-A drugi jest ranny... lub martwy.-dodała po chwili.-Na miejscu jest też pobity Pan Brown.-zgłosiła przez radio, nie spuszczając z oka uciekiniera.
Adrenalina jej skoczyła, a jej samej wydawało się, że nawet nie ma czasu na oddychanie. Szybko, szybko, szybko!



Ostatnio zmieniony przez Lola Martinez dnia Pią 08 Sie 2014, 11:34, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

8 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 11:28

Podejrzany oczywiście nie miał zamiaru się zatrzymać. Wcisnął gaz do dechy i ruszył przed siebie!

zt --> http://www.oldwhiskey.pl/t83-convallaria-street

Zobacz profil autora

9 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 13:52

/Canvallaria Street

Lola podjechała zakurzonym radiowozem ponownie pod zakład pogrzebowy. Wysiadła, namiętnie sobie powtarzając, by ogarnęła swoje cztery litery. Adrenalinka już opadła i nagle ogarnęło ją jakieś dziwne zużycie materiału.
-Cześć.-rzuciła do zebranych funkcjonariuszy, pierwszy raz w życiu nie tryskając energią.-Kto to był?-spytała, głową wskazując na człowieka-którego-zabiła.
Zabiła człowieka. Boże. Jest potworem!



Zobacz profil autora

10 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 14:19

- Czekamy na technika, ale z pierwszych ustaleń wynika, że był to... Martin Rodriguez. Sprawdzamy go w naszej bazie danych. Nic więcej nie wiemy. Trzeba przeszukać samochód a ciało do patologa. - Oznajmił jeden z funkcjonariuszy.
Przed domem już czekał pan Brown, gotów na przesłuchanie.

Zobacz profil autora

11 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 14:27

Marszczyła brwi. Aż ją głowa od tego bolała. A potem będzie mieć brzydkie zmarszczki. I w ogóle będzie brzydka!
Zaczęła rozmasowywać sobie czoło.
-No to czekamy.-przytaknęła z westchnieniem.
Wypatrzyła wzrokiem pana Browna i ruszyła w jego kierunku.
-Dzień dobry, panie Brown. Już wszystko w porządku?-spytała, chcąc jakoś rozpocząć rozmowę.-Zna pan tych mężczyzn?-zaczęła delikatnie, po cichu współczując mężczyźnie.
To musiał być spory szok dla niego. Cóż. A przynajmniej dla niej był. Chyba, że pan Brown wcale nie był zaskoczony...?



Zobacz profil autora

12 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 14:34

- Ja.. ja ich nie znam! - Powiedział nerwowo mężczyzna. Żona stojąca obok niego jednak się wtrąciła.
- Ale przecież ja już tu ze dwa razy widziałam!
- Wydawało ci się, kobieto! nie znam ich!!

Zobacz profil autora

13 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 14:39

Dalej masowała sobie czoło.
-Panie Brown, czy ja mam sobie najpierw porozmawiać z pańską żoną?-spytała zniecierpliwiona.-Byli tu, tak?-odjęła ręce od twarzy.-Dwa razy.-dodała, patrząc uważnie na żonę Browna.-I czego chcieli?-zwróciła wolno wzrok ku mężczyźnie.
Nieładnie tak kłamać. Coś tu było na rzeczy. Nawet Lola była w stanie to zauważyć.



Zobacz profil autora

14 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 14:41

Żeby pan Brown zaczął mówić - mnożnik na charyzmę, próg 40. Jeśli przekroczysz - Brown przytakuje, ze byli tu dwa razy.
Jeśli nie, milczy, a żona tez nic nie mówi.

Zobacz profil autora

15 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 14:47

28+2*5=38<40 ._.

Uniosła brwi do góry.
-Świetnie.-wycedziła, wściekła.-Wygląda na to, że mogłam przyjechać trochę później. Może by się pan czuł nieco większą wdzięczność za to, że ktoś przez pana brudy musi nadstawiać swoją skórę!-burknęła.
Westchnęła. Nosz, kłody pod nogi na każdym kroku!



Zobacz profil autora

16 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 15:01

Druga próba - Żeby pan Brown zaczął mówić - mnożnik na charyzmę, próg 35. Jeśli przekroczysz - Brown przytakuje, ze byli tu dwa razy.
Jeśli nie, milczy, a żona tez nic nie mówi.

Zobacz profil autora

17 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 15:10

28+2*5=38>35

Odetchnęła, przepełniona ulgą, gdy przytaknął.
-Dobrze, panie Brown. I czego chcieli?-spytała, patrząc na niego uważnie.
Skoro przyszli ze spluwami, to chodziło o pieniądze. Pan Brown wisiał komuś kasę? Bo przecież nie był członkiem jakiejś grupy przestępczej, tak? Zresztą gdyby był, to raczej byłby przygotowany na przyjście kolegów. I uciekłby, czy coś.



Zobacz profil autora

18 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 15:18

Mężczyzna milczał. Gdy wreszcie się odezwał, to niestety do żony - wygonił ją do domu. Tak, mimo pierwszych sprzeciwów, wreszcie zniknęła w domu. Wtedy dopiero Brown zwrócił się do Loli.
- mój syn... on wpadł w jakieś kłopoty. Zadarł z kimś. Ja nie wiem dokładnie o co chodzi,a le to oni... oni po niego przyjechali a ja chciałem ich wygonić... - wymamrotał patrząc pod nogi.

Zobacz profil autora

19 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 15:23

Miała zamiar zainterweniować, jednak coś ją powstrzymało. Może jak będzie sam to będzie bardziej skłonny do mówienia?
-Pański syn?-powtórzyła.-Wie pan, o co mogło chodzić?-spytała, zapisując sobie w notesiku: "syn pana Browna", co potem zakreśliła kołem. Obok widniało już: "Meksykanie", "fajny wóz" i "broń".
-Gdzie jest teraz pański syn?-zadała po chwili pytanie, rozglądając się.



Zobacz profil autora

20 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 15:49

- A jak pani myśli? Pewnie... pewnie chodzi o trawkę, albo coś.. - powiedział zdenerwowany. - Gdzie mój syn? Na jarmarku. A gdzie ma być? Ale on się do niczego nie przyzna i ja nie pozwalam na nieprzesłuchane! To sprowadzi większe problemy. A teraz... a teraz niech sobie pani już idzie!
Brown chyba już nic więcej nie powie. Odwrócił się i skierował do swojego domu, gdzie zamknął się na cztery spusty.

Lola może teraz w Aktach sprawy otworzyć temat dotyczący tej akcji policyjnej i śledztwa - > http://www.oldwhiskey.pl/f44-akta

ciało bandyty Zostało przewiezione do koronera.

Zobacz profil autora

21 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 08 Sie 2014, 16:05

Zamrugała, gdy praktycznie zatrzasnął jej drzwi przed nosem. Odliczyła do 10, po czym odwróciła się i wróciła do reszty policjantów.
Chwilę z nimi pogawędziła, jak to gliny miały w zwyczaju, gdy coś się działo. Jak tam dzieci, żona, mąż, etc...
Spojrzała na swój notesik i ilość haseł, które w nim wypisała. Niewiele. Naprawdę miała tego niewiele.
No nic, czas się zbierać dalej do roboty!
Przypomniało jej się jeszcze jedno zgłoszenie, także odpaliła wóz i ruszyła do akcji...!

/zt jarmark



Zobacz profil autora

22 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 10 Sie 2014, 16:27

// po pracy

Jon może i nie był bardzo blisko z Brownem, można by powiedzieć że daleko im było do przyjaciół. Jednak lubił starego grabarza. Zawsze wymienili kilka słów gdy ten przychodził odebrać zwłoki z prosektorium. Miał nadzieję, że mężczyzna nie wmieszał się w jakieś bagno. Wszedł do zakładu.
- Dzień dobry panie Brown - powiedział z lekkim uśmiechem.





Zobacz profil autora

23 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 10 Sie 2014, 16:31

Brown aż podskoczył na swoim krześle. Gdy się uspokoił i wziął kilka głębszych oddechów, przywitał Jona.
- Ach witaj... praca cię sprowadza? Trzeba było zadzwonić... - powiedział, wyciągając rękę do mężczyzny. Zaprosił go głębiej, do swojej kanciapki, gdzie mogli spokojnie porozmawiać.

Zobacz profil autora

24 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 10 Sie 2014, 16:50

Zmarszczył brwi gdy zobaczył w jakim stanie jest zazwyczaj opanowany grabarz.
- W pewnym sensie - powiedział siadając na wskazanym mu krześle - dostałem wczoraj na stół ciało mężczyzny, z którym jak mniemam miał pan raczej wątpliwą przyjemność się spotkać - spojrzał zmartwiony na grabarza - wszystko w porządku Ethan? Jak się trzymasz?





Zobacz profil autora

25 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 10 Sie 2014, 17:00

Mężczyzna usiadł i chwilę milczał, wbijając wzrok w ścianę. Dopiero po dłuższej chwili odważył się coś powiedzieć.
- Dobrze jest, to nic. Głupota. Mój syn raz z kimś imprezował i tak się skończyło. Ale chyba już dobrze, oboje nie żyją, tak? - Dopytał, zdenerwowany.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 5]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach