Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Zakład pogrzebowy

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 5]

1 Zakład pogrzebowy on Sro 28 Maj 2014, 11:44

First topic message reminder :

Zakład pogrzebowy znajduje się na obrzeżach miasta. Jeśli więc ktoś z twoich bliskich zaliczył zgon - i nie mam tu na myśli tego po ostatniej imprezie - zapewne będziesz musiał skierować swe kroki właśnie tutaj. Oto przed tobą świat trumien! Możesz wybrać design trumny, drewno i kolor materiału wyściełającego. Tutaj przeprowadzisz dokładną rozmowę z grabarzem, który zajmie się zamówieniem krzyża lub nagrobka. W zimnej piwnicy ciało zmarłego przygotuje na bóstwo. Wreszcie w dniu pogrzebu zadba o przewiezienie ciała na cmentarz i zakopanie trumny. A może wolisz kremację? Wszystko załatwisz właśnie tutaj!
Na piętrze budynku znajduje się mieszkanie właściciela zakładu i jego rodziny.

Zobacz profil autora

76 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 22 Sie 2014, 13:58

- kazał mi wejść do trumny, wyobraża sobie to pani? Do trumny!! To znęcanie się i upokarzanie, z tego co wiem to nie można podpiąć tak skandalicznego zachowania pod przesłuchanie! Ja i tak o niczym nie mam pojęcia!

Zobacz profil autora

77 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 22 Sie 2014, 14:02

Akurat, masz w chuj za uszami, wyciągnąłem kajdanki i podszedłem do Browna.
- Wyjaśniać będziesz na posterunku - pchnąłem go pod ścianę - nic nie pamiętam kurwa, nie wiem o czym on pierdoli.
- Pod ścianę powiedziałem - sięgnąłem po jego ramię by założyć mu bransoletki - spojrzałem na Martinez, jeszcze mogła mu kawę zaproponować.



Zobacz profil autora

78 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 22 Sie 2014, 14:15

Zamrugała.
Ciężko byłoby panu Brown'owi sobie coś takiego zmyślić. Z drugiej strony... Aldo przecież sam by sobie ryja nie oszpecił, co? A poza tym Brown'owi się grunt pali pod nogami... Może poczuł się za mocno przyciśnięty? Ale znów... Dzwoniłby wtedy po policję? Chyba Aldo powinien zadzwonić, że potrzebuje wsparcia? Cóż, chyba, że jest takim samosiem, że uważa, iż ze wszystkim sobie sam poradzi.
Uniosła brew.
I tak się zachowywał.
Westchnęła.
-Wyjaśnimy to na posterunku, panie Brown. W sumie wypadałoby, by złożył pan oficjalne zeznania co do zniknięcia pańskiego auta. Może pan uznać, że ma pan darmową podwózkę.-powiedziała, nieco zrezygnowana.
Cały plan ciul jasny strzelił.



Ostatnio zmieniony przez Lola Martinez dnia Pią 22 Sie 2014, 14:19, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

79 Re: Zakład pogrzebowy on Pią 22 Sie 2014, 14:16

Wszyscy wsiedli do wozu i odjechali w siną dal.
zt

Zobacz profil autora

80 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:05

// z czasoprzestrzeni

Jon stanął przed dzwiami zakładu i zawachał się. Czuł się jakby to on zawiódł zaufanie kolegi. Ale jakie są szanse, że Brown nie kombinuje a jest jedynie ofiarą? Wziął duży wdech i otworzył drzwi. Po zakładzie rozległ się dźwięk dzwonka.
- Dzień dobry - rzucił nieco zmęczonym głosem





Zobacz profil autora

81 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:13

Brown wyszedł z zaplecza. Ubrany był z stary, nieco za duży garnitur. Nie miał na sobie butów, wyglądał raczej jakby dopiero szykował się do wyjścia.
- T..tak? - Zapytał. Widząc, ze to Harper, może trochę odetchnął z ulgą. Zaprosił więc patologa do swojej kanciapy, gdzie parzyła się herbata.

Zobacz profil autora

82 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:19

- Hej - uśmiechnął się słabo - wychodzisz gdzieś? Wybrałem zła porę na wizytę?
Usiadł na krzesełku w kanciapie. Było tu cicho i nieco ciemno. Atmosfera nieco zbliżona do tej w prosektorium, minus chłód oczywiście. Jon nieco się rozluźnił.
- Słyszałem, że miałeś znowu nieprzyjemną wizytę. I to od jednego z na... znaczy z policji - Jon nie chciał się identyfikować z takimi zwierzętami jak Aldo. Co to za świat, gdzie nie można rozróżnić policji od zwykłych bandytów.





Zobacz profil autora

83 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:26

- Miałem jechać odebrać nowy karawan. - Powiedział, siadając przy stoliku, gdzie stał kubek z herbatą. Napój już dawno nabrał ciemnego koloru, ale grabarz nie zamierzał wyciągać z wrzątku torebki.
- Tak, tak, ale to nic, zawiadomiłem kogo trzeba. - Mruknął, spuszczając wzrok an swoje chude dłonie.

Zobacz profil autora

84 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:37

Bez słowa przytaknął i spojrzał na nietkniętą herbatę. Zciągnął delikatnie brwi.
- Mam dobrą i złą wiadomość, Ethan - brzmiało to tak banalnie, jak się obawiał. Popatrzył poważnie na grabarza. - Aldo...ten zwierzak, który cię nękał, został odsunięty od sprawy - przerwał na chwilę - to ta dobra. Zła jest taka, że za dużo się ostatnio działo wokół ciebie i szeryfowi się to nie podoba.
Po chwili sobie przypomniał.
- Jeżeli chodzi o Iana. Sprawa nie wygląda dobrze. Nie było go do tej pory w aktach, ale chcą mu się przyjrzeć. 
Oparł się o swoją rękę i pomasował skroń. Miał nadzieję, że Brown jednak będzie w stanie mu coś powiedzieć. Jego chrzaniona lojalność nadal kazała mu jakoś pomóc koledze.





Zobacz profil autora

85 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:43

Brown milczał. Zacisnął usta i nie wyszło spomiędzy nich ani jedno słowo. Grabarz uporczywie wpatrywał się w swoje pomarszczone dłonie ułożone na kolanach. Nie wyglądał jednak na smutnego czy przestraszonego... widać było jakąś dziwną złość na jego twarzy.

Zobacz profil autora

86 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 12:58

Milczał przez chwilę, bo w sumie nie wiedział co powiedzieć. Nie był w stanie nic zrobić dla grabarza. Szczerze chciał mu wierzyć, ale Brown nie ułatwiał mu zadania. Nie można winić Jona, że budziły się w nim podejrzenia.
- Będziesz musiał im coś dać, Ethan. - powiedział cicho zmartwiony.





Zobacz profil autora

87 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 13:14

- Co mam im dać? - Rzucił nerwowo. Zmrużył oczy i zacisnął usta, jakby powstrzymując się przed wykrzyknięciem czegoś. 
- Jeśli masz mi gadać takie rzeczy, to lepiej, żebyś wyszedł.

Zobacz profil autora

88 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 13:26

Skłamałby, gdyby powiedział, że go to nie ubodło.
- Nie wiem co, i w tym właśnie jest problem. Chciałem... chcę ci pomóc, ale nie ułatwiasz mi zadania.
Wstał z krzesła
- Nie wiem, co byś chciał ode mnie usłyszeć - też zaczął być nieco poirytowany. 
- Samochód twojego syna pojawił się w sprawie strzelaniny w wiosce, dlatego się nim zainteresowali. Cała reszta - wzruszył ramionami - to wiesz tylko ty. 





Zobacz profil autora

89 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 13:45

- Jak to, pojawił się w sprawie ze strzelaniną? - Brown był zaskoczony. - Przecież on go sprzedał pół roku temu!

Zobacz profil autora

90 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 13:50

- Czekaj, co? - zamrugał kilka razy
- Biuro sprawdziło rejestrację i wóz nadal jest zapisany na Iana - był zaskoczony, ale teraz może jest się na czym zaczepić.
- Sprzedał... wiesz może komu?





Zobacz profil autora

91 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 13:51

Podrapał się w głowę.
- Bo jeszcze nie przerejestrował tego samochodu, ale umowę spisana ma! - Westchnął. - Komu? Mayerowej!

Zobacz profil autora

92 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:02

Odetchnął. Mayerowa Czyli najprawdopodobniej jej syn jechał wozem Iana.
- Syn Mayerowej był na miejscu zdarzenia. To by się zgadzało.
Popatrzył na grabarza.
- No to chociaż z tego może się udać oczyścić twojego syna. Dobrze by było, jakbyś przygotował kopię tej umowy. To tylko rada - zaznaczył od razu. Ulżyło mu. Nie był pewny czy byłby w stanie bronić młodego, gdyby ten był powiązany z tą bandą oszołomów.





Zobacz profil autora

93 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:05

Westchnął.
- Dobrzem powiem mu, ze ma poszukać tej umowy. - Powiedział i w końcu sięgnął po kubek z herbata. Wziął spory łyk chłodnego już napoju.
- Ale kradzieży karawanu nie zgłoszę.

Zobacz profil autora

94 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:26

Pokiwał głową. Nadal zostaje kwestia sprawdzenia czy Ian jest czysty.
- Jak uważasz, nie mam zamiaru mówić ci co masz robić. Ale zdajesz sobie sprawę, że to postawi cię w złym świetle? I tak już chcą zmienić twój status ze 'świadka' na 'podejrzanego', a teraz dodatkowo uznają, że masz nietypowych znajomych - urwał i przełknął ślinę - znałeś... mężczyzn, którzy zginęli w twoim wozie - stwierdził bardziej, niż spytał. Nadal nieprawdopodobnym wydawało mu się, żeby Brown tak po prostu oddal komuś swój karawan.





Zobacz profil autora

95 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:28

- Nie znałem i nie chce poznać. - Odparł szybko. Zacisnął zęby i wstał.
- Chyba czas, żebyś wrócił do swoich zajęć, Jonathan...
Widać było, ze mężczyzna nie jest zadowolony z tego, o czym zaczął mówić Harper.

Zobacz profil autora

96 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:40

->

Wszystkowiedzący Skittles wybrał się na spacerek po mieście, by zaktualizować swój zasób plotek. Na dworze było chłodno, a mężczyzna był raczej zwolennikiem wysokiej temperatury. postanowił więc ubrać futro. Jaskrawo żółte futro, dzięki któremu wyglądał jak Wielki Ptak z Ulicy Sezamkowej. Swoje dredy miał związane na czubku głowy w turban, a w dłoni dzierżył puszkę z colą, którą siorbał przez słomkę. Z każdym postawionym przez niego krokiem dzwoniły mu na szyi złote łańcuchy, którymi się obwiesił niczym światowej klasy hiphopowiec.
Nie był to najlepszy strój na zwiady. W gruncie rzeczy wcale na zwiady nie przyszedł, nie? To przecież tylko niewinny spacerek.



Zobacz profil autora

97 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:50

Uśmiechnął się bez humoru patrząc Brownowi prosto w oczy.
- Chyba tak. A ty powinieneś wymyślić wiarygodną historię. Unikanie odpowiedzi daleko cię nie zaprowadzi, gdy cię zaciągnął na komisariat - popatrzył na ziemię i pokręcił głową zrezygnowany.
- I powiedz synowi, żeby przygotował się do nasikania do kubeczka.
Zapiął kurtkę i skierował się do wyjścia ze sklepu. Otworzył drzwi i odwrócił się do Browna
- Trzymaj się Ethan. Mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży.
I wyszedł. 

zt --> biuro koronera





Zobacz profil autora

98 Re: Zakład pogrzebowy on Wto 26 Sie 2014, 14:58

Oho! Harper opuszczał dom Brownów. Jak widać pieski wciąż węszą. Może już wiedzą gdzie podziała się trumna z koką?
Skittles głośno siorbnął przez słomkę, po czym oddalił się na Ulicę Sezamkową.
zt

---
Skittles ogarnął żyć do zakładu pogrzebowego. Musiał dowiedzieć się kilku rzeczy od Pana Browna. Musiał w końcu zasłużyć na swojego złotego klocka od Smitha.
Przekraczając progi mieszkania Browna przywitał się tak, jak nakazuje to kultura. Kultura ulicy.

Zobacz profil autora

99 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:03

Pan Brown chyba spodziewał się tej wizyty, bo nie zaskoczyło go pojawienie się Skittlesa w jego zakładzie. Bez słowa zaprowadził go do pustego pokoju, w którym pracował nad zwłokami. Akurat w nowo zbitej trumnie leżało ciało jakiejś chudej, starzej kobiety.
Usiadł przy stoliczku, na którym stał kubek z zimną herbatą. Pewnie już spleśniałą.
- Ja to wszystko wyjaśnię! - Zaczął drżącym głosem.

Zobacz profil autora

100 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:07

- Słucham.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach