Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Sue Bakera vol.2

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 6]

1 Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sro 03 Cze 2015, 16:25

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz dwie sypialnie. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.

Nowa metalowa puszka własności Sue Bakera. W środku panuje porządek, szafki i komody zdają się raczej puste. W użyciu jest tylko jedna sypialna, druga jak na razie robi za graciarnię, chociaż tymczasem tych gratów też niewiele tutaj leży.



Ostatnio zmieniony przez Sue Baker dnia Sob 11 Lip 2015, 21:57, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

101 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 18:32

No, wcale się nie zdziwił. Nikt nie pomagał bezinteresownie, to było oczywiste.
- Jeśli to wszystko, co masz do powiedzenia, to drzwi są tam - mruknął. - Rozważymy waszą propozycję - dodał.
Średnio to do niego przemawiało, przynajmniej na tę chwilę. Nie dość, że P, że ten sojusz z Buendią, to jeszcze mieliby skakać za Duszkami, jak znów ich jacyś fanatycy dopadną? I może jeszcze frytki do tego?



Zobacz profil autora

102 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 18:53

- Nie chcemy byście nas niańczyli! - rzucił - Tyle alt sobie jakoś radziliśmy i nic nam nie zrobili... tu nie chodzi o ochronę przed policją czy KKK, bo z nimi sobie radzimy! To raczej chodzi o to, żebyśmy wzajemnie się chronili przez Skittlesem!
Spojrzał po mężczyznach i chyba aż się z tej swojej odwagi w mówieniu, zarumienił.
- No, kule bele, chcecie mieć wrogów w tym mieście, czy zależy wam na tym, by taka gówniarzeria jak ja była za wami, czy uciekała do kartelu? Bo... szczerze? To jaki my mamy wybór w tym życiu? Prędzej czy później połowa smarkaczy skończy pod skrzydłami Skittlesa, a wy... znaczy...
Ugryzł się w język.
- Przepraszam.



Zobacz profil autora

103 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 19:14

Zacisnął usta.
-Nic wam nie zrobili?-powtórzył wściekle.
Duszki w tych czasach zachowywali się jak chochliki. Małe dzieciaki, które robiły psikusy, a w konsekwencji... tracili życie.
-Mógłbyś precyzować lepiej swoje warunki, chłopcze.
Zamknął się, bo dał się ponieść emocjom, a tego nie lubił. Miał ochotę mu powiedzieć, że proszę bardzo, mogą iść. Ale byliby głupi tak robiąc. Sam przecież wiedział jak Skittles traktuje ludzi. Na własnej skórze. Patrzył więc na niego, początkowo wrogo, potem bardziej obojętnie. Powoli się uspokajał.
-A my?-podjął, trochę prowokacyjnie.



Zobacz profil autora

104 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 19:19

- No... znikniecie - powiedział cicho, unikając wzroku Clausa.
- Ja przepraszam, ale to tak wygląda! W Old Whiskey mało kto bezie żył normalnie. Tacy jak ja, takie gówniarze usiłują się wybić... to potem szukają kasy... lepszego życia. No i kończy się tak, że najpierw biorą a potem dilują - sam dobrze wiedział jak to jest - bo widać... nikt inny nie ma im nic do zaproponowania.
W końcu spojrzał na Clausa.
- A może czas to zmienić? Ja... przepraszam, ja będę już szedł...
Szybko wcisnął kask na głowę i wręcz wybiegł z przyczepy Bakera.

/zt



Zobacz profil autora

105 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 20:42

Popatrzył za chłopakiem, który wypadł z przyczepy, że aż się kurzyło. Przeniósł wzrok na Clausa i westchnął ciężko.
- No i co o tym myślisz? - spytał w końcu. Trochę go ubodło to "nikt inny nie ma nic lepszego do zaoferowania". Cóż, kartel kusił dużą kasą, ale z niego nie było już ucieczki.
- Dalej nie wiem, co mielibyśmy dla nich robić. Co, kurwa, kampanię społeczną "jesteś w Buendiach, jesteś buendem"? - wywrócił oczami.



Zobacz profil autora

106 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 21:44

Czarnuch zacisnął szczękę.
-Gówniarze...-mruknął, gdy już wyszedł i dopił piwo, które zdążyło się przez smarkacza wygazować. Ech. Ze zrezygnowaniem odłożył butelkę. Kurwa, tyle lat funkcjonują i jakiś chłopaczek będzie im mówić co mają robić. A sam się, kurwa, zajmuje psikusami. To się nazywa arogancja!
-W dupach się tym dzieciakom poprzestawiało.-powiedział w odpowiedzi, zły.-Ledwo co dupsko od ziemi oderwali i już im się wydaje, że wszystko wiedzą najlepiej.-prychnął.-Z jednej strony 'mamy się chronić przed Skittlesem', z drugiej twierdzi, że część jego ludzi pójdzie do kartelu. Kurwa, wyobrażasz sobie?-skrzywił się.
Oczywiście, że go słowa chłopaka ubodły! Był głęboko zraniony! Phi, znikną! Jego gang zniknie! A w życiu! Phi!
-No takie rzeczy chyba teraz w dzieciaki trafia.-burknął, prychając.-Jeśli chodzi mu tylko o Skittlesa, to możemy na to pójść. Kurwa, ale te dzieciaki to dramatyczne są. Jak to się nazywa. Emo?



Zobacz profil autora

107 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 21:56

Przytakiwał słowom Clausa, dopijając swoją resztkę piwa.
- Jak mamy ich bronić przed Skittlesem? Co, łapać za rączkę, zanim sięgną po działkę od niego? - prychnął. Pomyślał o Consueli, ale z nią to była grubsza sprawa. Z jej rodziną. To nie był zatarg na linii jej rodzina - Skittles, tylko jej rodzina - Buendia. Skittles znaczył coś może w Old Whiskey, ale nie w całym kartelu.
- Jasne, ja rozumiem, że to skurwiel i że generalnie własną matkę by pewnie sprzedał, no ale kurwa. Swoją drogą, wiedziałeś, że on z Duchami trzymał? Nigdy o tym nie słyszałem. Dobra, Boże. Omówimy to na kościele... Młodsi może się wypowiedzą, co o tym myślą. Ech. Może Ramirez przycisnę, żeby jeszcze tego smarkacza za język pociągnęła, bo wysłowić to on się za Chiny nie umie - pokręcił głową.



Zobacz profil autora

108 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Sob 11 Lip 2015, 22:04

Pokręcił głową, nie mając pojęcia jak mieliby to zrobić.
-Ach, daj spokój... nie wiem, czy to dobry pomysł,. byśmy z dzieciakami układy robili. Z drugiej strony... no, krucho u nas.-skrzywił się.
Beznadziejna sytuacja.
-Ramirez to średnia opcja na takie akcje.-stwierdził.-Ale nic nam nie szkodzi spróbować. No i pewnie, że nie wiedziałem. Kurwa. Dobra, najlepiej pogadać z innymi.-zgodził się.
I pewnie chwilę jeszcze pogadali, może obejrzeli jakiś mecz i wypili piwko, po czym Claus się zebrał do domu.

/zt



Zobacz profil autora

109 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:21

/ 19.10.2013, z Chaco Taco, licytacji

Pieszo, pijana i na tych cholernie wysokich szpilkach... pobiegła do Bakera. Zaczęła pukać do drzwi.
- Sue! Sue! Ja ci muszę coś ważnego powiedzieć!



Zobacz profil autora

110 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:30

Baker siedział w dżinsach i podkoszulku, i rozkręcał kolejną swoją broń, by ją wyczyścić. Ogarnął już dwie. Pukawek nigdy za wiele. Słysząc pukanie i głos Betty Jou, dosyć się zdziwił. Prędzej by się spodziewał któregoś z chłopaków, skoro jutro jechali na grubą akcję.
- Co, co? - otworzył drzwi i obciął kobietę. - Ale jesteś odwalona - zauważył.



Zobacz profil autora

111 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:31

Betty rzuciła mu się na szyję.
- Kocham cię Baker - wyznała - czy ty mnie kochasz?



Zobacz profil autora

112 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:33

- Eeee - stęknął, zamykając za nimi drzwi. - Eee, no. Chyba. Tak. A co?



Zobacz profil autora

113 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:36

- Tak? 
Och, chyba urosłą kilka centymetrów, słysząc to słowo. ucałowała go w usta.
I jeszcze raz i jeszcze raz.
- To się w końcu ze mną ożeń.



Zobacz profil autora

114 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:44

Bakera trochę zamurowało. Nie, że pocałunek, tylko to co potem strzeliła Betty Jou.
- Co? Kobieto, co ci? Chora jesteś? - spytał, nie ogarniając. Raz ma focha, innym razem się na niego rzuca. Co do drugiego nie miał nic przeciwko, ale mówił jej nie raz i nie dwa, że oni nie będą raczej normalną parą.
- Po co?
Może miała PMS?



Zobacz profil autora

115 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:46

Wciąż się od niego nie odrywała.
- No jak to po co? Żebym twoja była, tak na serio. Bo ja nikogo innego nie chcę, Baker! Nawet jak inni są mądrzejsi, młodsi, ładniejsi... to cię, kurwa, od 30 lat kocham, pierdoło.



Zobacz profil autora

116 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 22:56

- Ale... Jesteś moja i bez ślubu - mruknął, zupełnie nie rozumiejąc, o co ta afera. Słuchał Betty i naprawdę nie wiedział, co ją znów strzeliło. No, on też nie chciał innych. W sensie chciał, bo był facetem i nie czuł jakichś straszliwych skrupułów przed poruchaniem jakiejś laski raz na jakiś czas. Bo wiedział, że Betty jest zawsze i zawsze będzie.
- To ty kazałaś mi się udławić obrączkami, kobieto - przypomniał jej. Po chwili go oświeciło. - Co, byłaś z innym i ci się przypomniało, że mnie kochasz? Hehe.



Zobacz profil autora

117 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:02

Pogłaskała go po głowie.
- Nie, nie byłam z innym i z innym nie będę - powiedziała, przeczesując mu palcami włosy.
- Nie chcę byś się nimi udławił. Jesteś chujem, ale moim. Miło by było mieć obrączkę. Po tylu latach.
Westchnęła.
- Wiesz, ja ci nie bronię ruchać innych. Boli mnie to, ale dobrze, jak musisz, ale... miło by było być tą, którą się kocha. Bo innych nie kochasz, tak?



Zobacz profil autora

118 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:13

Nie była? To co się tak wystroiła jak na wiejską dyskotekę? No chyba jego wyciągać nie chciała. Słuchał dalej co tam miała do powiedzenia.
- Em, no. To jestem, nigdzie się nie wybieram - westchnął. Nie myślał o tym, co będzie później, po jutrze. Po strzelaninie. Sądził, że wszystko pójdzie po ich myśli. Wybiją P, skończą ten durny sojusz, obłowią sięna kasie, na broni, może na prochach.
Westchnął ciężko i pokręcił głową.
- Nie, nie kocham innych - nienawidził takich rozmów. - Chcesz iść do łóżka? - zapytał zatem, by uciąć temat.



Zobacz profil autora

119 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:14

- No mam nadzieję. Czyli co, jesteś moim mężczyzną? Kochasz mnie, Baker? No, powiedz to, a wszystko ci wybaczę - wyznała po chwili i pchnęła go w głąb mieszkania. 
Ściągnęła szpilki.



Zobacz profil autora

120 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:41

- I'm your man - zachrypiał niczym Leonard Cohen, którego zresztą Baker nawet lubił i pewnie miał jego płytę czy dwie, nim huragan mu wszystkiego nie sprzątnął.
Złapał ją za rękę i wciągnął do sypialni.
- Ty się upiłaś, czy co? - spytał, obracając ją, żeby rozpiąć zamek w sukience.



Zobacz profil autora

121 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:44

W takim razie Betty mu w prezencie kupi te dwie stracone płyty.
- Może troszkę. Ale czy to ważne? Przecież pierwszy raz powiedziałam ci, ze cię kocham w 1978 roku. I wtedy byłam całkowicie trzeźwa.
Gry rozpiął je sukienkę, pozwoliła jej opaść na podłogę. Obróciła się do mężczyzny i go pocałowała.



Zobacz profil autora

122 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:51

- Też ci to chyba wtedy powiedziałem, nie? - zamyślił się, bo w sumie nie pamiętał. Był gówniarzem i w dodatku zaczynał ćpać mocniejszy towar. Na szczęście pozbawienie Betty Jou sukienki skutecznie ucięło temat, a on mógł przejsć do ciekawszych i prostszych rzeczy.
- No więc co się stało? Tak się już stęskniłaś? - zapytał między całowaniem jej i pozbawieniem bielizny.



Zobacz profil autora

123 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Nie 26 Lip 2015, 23:56

- No cóż, może się stęskniłam - powiedziała.
- A ty nie?
Pchnęła go w końcu na łóżko. 
- A może przyszłam ci oddać klucze do mojego domu?
Odsunęła się i podeszła do szafki, gdzie odrzuciła swoją torebkę. Wyjęła z niej parę kluczy. Pomachała nią Bakerowi przed oczami.
- Teraz, nawet jak się pokłócimy, nie odbiorę ci ich. Każę się Sally z domu wyprowadzić i... no...



Zobacz profil autora

124 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Pon 27 Lip 2015, 00:03

- Nie powiem, że nie - odparł cwaniacko i podparł się łokciami o materac. Zerknął na klucze i zmarszczył lekko brwi.
- Myslałem, że mam zapasowy zestaw - zdziwił się trochę. Chwila, co znaczy, że każe się wyprowadzić Sally z domu? I co? Czo ta Betty, Boże, mu jakieś głupoty odwala, a on tu ma poważne sprawy na głowie.
- Dobra, Betty, weź, nie ogarniam cię kobieto, więc lepiej tu już chodź - zarządził.



Zobacz profil autora

125 Re: Przyczepa Sue Bakera vol.2 on Pon 27 Lip 2015, 00:06

- Zapasowe? O ty cwaniaku!
Odrzuciła gdzieś te klucze na materac i przylgnęła do mężczyzny, całując go.
- Sally to duża dziewczyna - powiedział, odrywając się w końcu od niego - Poradzi sobie. A ja w końcu wiem czego chcę, Baker.
Może to dlatego, ze sobie w końcu wibrator kupiła i minęła jej menopauza.



Ostatnio zmieniony przez Betty Jou dnia Pon 27 Lip 2015, 00:17, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach