Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Szpital i pogotowie

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 18 ... 32  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 32]

1 Szpital i pogotowie on Pią 06 Cze 2014, 18:49

First topic message reminder :

Szpital w Appaloosa City to potężny kompleks. Murowany, trzypiętrowy i mocno rozbudowany. Ma wiele wejść, duży parking, na tyłach znajduje się plac, na którym stoją kontenery na śmieci i którędy podaje się wszelkiego rodzaju dostawy. Tędy także wywożone są zwłoki.

Szpital ma wiele oddziałów specjalistycznych (położniczo-ginekologiczny, chorób zakaźnych, chorób wewnętrznych, chirurgiczny, onkologiczny, intensywnej terapii i inne), laboratorium analityczne, stołówkę, aptekę. Na wyższe piętra można dostać się windami lub klatką schodową.

Osobne skrzydło szpitala stanowi pogotowie ratunkowe, gdzie można udać się z nagłymi przypadkami. Stąd blisko na oddział intensywnej terapii.

Należy oczywiście pamiętać, że koszty pojedynczej wizyty są wysokie. Jeśli nie posiada się ubezpieczenia, są horrendalnie wysokie, zaś przeleżenie tygodnia na jakimś oddziale prawdopodobnie może doprowadzić na skraj bankructwa.

Zobacz profil autora

76 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 20:10

Naiche nie był tego taki pewien. Jeśli by jednak dostała pieniądze od Skittlesa, to bał się, ze źródłem tej kasy będzie coś niezbyt uczciwego. Bał się też, że ktoś bezie chciał szybkiej spłaty długu.
- A... co jeśli zechce coś w zamian?
Spojrzał na Lolę, potem na Liluye.
- Co jeśli... obie przez to wpadniecie w kłopoty? Lola, ty masz swoją pracę, a Liluye nie bardzo może... ech.
Potarł swoje czoło.
- Może... może najpierw... spróbujecie znaleźć oszczędności mojego dziadka?... - spytał cicho.

Zobacz profil autora

77 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 20:47

Ponownie wzruszyla ramionami. Mało go znała, nie potrafiła tego rozwiazać. Ale jakiś pomysł był, tak? Jakiś punkt zaczepienia.
- To tylko pytanie. Za takie pytanie chyba nei wpadniemy w klopoty. - przynajmniej tak uwazała.
Zawahala się. To powinna szukać Lola. W końcu ona tam teraz spędza czas, tak? Nie chciala się mieszać. Cofnęła się o krok.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

78 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:17

Lola oczywiście wiedziała, że sposób zdobywania pieniędzy przez Skittlesa jest nieuczciwy. Była jednak jednocześnie przekonana, że zadbał o to dostatecznie dobrze, by te pieniądze były ładnie przeprane. Nie byłoby nic dziwnego w tym, że członek rodziny wspiera innego. Nawet taką sumą.
-Jeju, Naiche, po prostu się o to nie martw, dobrze?
Zmarszczyła brwi.
-Jakie oszczędności? To... nie przekazał tego w jakimś... spadku?-w sumie to nie dopytywała o to, to skąd ma wiedzieć?



Zobacz profil autora

79 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:25

Spojrzał na Lilu. Spojrzał na Lolę. Uniósł się nieco i kazał obu podejść do niego.
- W spadku prawie nic nie było, ale wiem, ze dziadek miał... coś. Ale trzymał to... nie wiem gdzie. Są dwa miejsca, albo w domu albo... w muzeum. Kuźwa, czuje się jak złodziej...

Zobacz profil autora

80 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:27

- Wiesz, że ja z przeszukiwania muzeum odpadam. - zastrzegła od razu, chociaż niechętnie. Chciała pomóc, ale nie mogła się w nic wpakować. Za dużo mogła stracić. - Ale z domem mogę pomóc




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

81 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:38

Lola zmarszczyła brwi i podeszła bliżej.
-Naiche... mogę poszukać w domu... z Liluye...-powiedziała powoli.-...ale wiesz, że nie mogę teraz się narażać, tak? 
Jakkolwiek blondynka nie była zachwycona wizją spotkania ze Skittlesem (hoho, chyba pierwszy raz), tak... wydawało się to rozsądniejsze od włamywania się do muzeum.



Zobacz profil autora

82 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:45

- wiem, ze obie nie możecie się włamać. Ale nawet nie o to mi chodzi... Liluye, ty masz kontakt z muzeum. Może po prostu kogoś zapytasz, czy nie zostały tam jakieś rzeczy po moim dziadku?
To chyba brzmiało jak jakiś plan.

Zobacz profil autora

83 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:48

Zdziwiło ją, że Lola stwierdziła, że mogą przeszukać dom razem. Ciekawe. No trudno, zawsze moze się wymigać psem czy czymś.. mdłościami.. czymkolwiek.
- Jasne, czemu nie - stwierdziła. - Jak wrocę do pokoju, zostawilam telefon.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

84 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 21:59

Lola pokiwała głową.
-To co, ustalone?-dopytała.-To teraz już nie będziesz się zamartwiać, a my się wszystkim zajmiemy, tak?-upewniła się, ponownie odnajdując jego dłoń.
To, co siedziało jej w głowie to inna sprawa. Przed Naiche była bardzo współpracująca. I jeśli Liluye jej znowu nie wkurzy to być może taka pozostanie. Choć nie podobało jej się to, że Naiche jest z nią tak blisko. Nie dało się ukryć, że była zwyczajnie zazdrosna.



Zobacz profil autora

85 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:05

Pokiwał głową.
- Tak, ustalone... ustalone.
Odetchnął ciężko. Nie mógł przestać myśleć o tej ręce... co chwila łapał się na tym, że chciał nią coś chwycić, ruszyć, złapać... a tu nic.
- Wiadomo już coś, kim był ten facet? - dopytał - Czego chciał? I czy... Ramirez go faktycznie zabiła?

Zobacz profil autora

86 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:07

- To ja pójdę - nie była to najbardziej komfortowa sytuacja dla niej, ani najprzyjemniejsze spotkanie i wolała się z tego wywinąć. Tym bardziej, że już skończyły się tematy, przy których mogła być użyteczna. - Zadzwonić.. i w ogóle.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

87 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:16

Lola spojrzała na Liluye, gdy ta zdecydowała, że już idzie. No chyba nie myślała, że zacznie ją zatrzymywać? Zresztą pewnie zaraz Naiche to zrobi.
Skinęła więc głową na zgodę i pożegnanie.
-Zabiła.-westchnęła.-To... skomplikowane. Znamy jego tożsamość. Chyba po prostu się przestraszył... Uciekał przed kimś...-powiedziała, wzdychając ponownie.
No i witajcie wyrzuty sumienia ponownie!



Zobacz profil autora

88 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:37

Naiche przysiadł i spojrzał na Liluye.
- Dzięki. I... jeśli ta sprawa z dziadkiem jest kłopotliwa to... nie musisz się w to mieszać.
Przeniósł wzrok na Lolę, która opowiadała o uciekinierze. Naiche czuł, ze coraz mniej z tego rozumie.
- Było ich więcej? Ale... chyba ich złapiecie?
Do sali wszedł lekarz. Zobaczywszy przy łóżku Naiche kobiety, aż prychnął.
- Miał być na chwilę... teraz panie wybaczą, trzeba pacjenta zawieść na badania. A pani... - spojrzał na Liluye - weźmie partię leków i pójdzie do zabiegowego po wyniki badań i może pani dostać wypis. Tylkom proszę pojawić się na kontroli u swojego lekarza prowadzącego, dobrze?
Poszperał coś w papierach i dał Liluye jakieś recepty.
- Proszę się skontaktować ze swoim ginekologiem, niepokoją mnie pani wyniki...

Zobacz profil autora

89 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:41

- Obiecałam, że to zrobię, tak? - zmarszczyła brwi, patrząc na niego. - Idę dzwonić, może nawet jest w muzeum. - juz juz ruszyła do drzwi, gdy do środka wszedł lekarz.
- Przeciez to była chwila.. - zaprotestowałą. Odebrała recepty, ale coś ją ścisnęło. W żołądku, w gardle, wszędzie.
- Jak.. jak niepokoją? - jak mogl jej tak mowić tylko polowę?!




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

90 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:55

Westchnęła.
-Nie. Znaczy... tak. Tak jakby. Wszystko pod kontrolą w każdym bądź razie.-mruknęła, nie chcąc mówić zbyt dużo.
Zmarszczyła brwi i odsunęła się od łóżka, gdy wszedł lekarz. Nie skomentowała nic. Dopiero później coś przykuło jej uwagę.
Lola popatrzyła na Liluye.
-Ginekologa?-podchwyciła, zdziwiona.



Zobacz profil autora

91 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 22:58

Lekarz spojrzał jeszcze raz w swoje notatki, a potem nieco odprowadził Liluye od reszty łóżek.
- Ma pani dużo niedoborów. Anemię, a to... może się źle skończyć dla pani i dla dziecka. Przepisałem pali odpowiednie środki, ale powinna pani bardziej pilnować swojej diety. Nie chce chyba pani przeleżeć całej ciąży w szpitalu, prawda?

Naiche dotknął zdrową ręką dłoni Loli.
- Liluye jest w ciąży... - powiedział cicho.

Zobacz profil autora

92 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:01

Założyła kosmyk włosów za ucho i wysluchała lekarza.
- Nie, nie chcę, faktycznie. - mruknęła, patrząc na recepty. Zaraz jej dieta będzie składała się z samych tabletek. Pomyślała, że może ma jakieś zaburzenia łaknienia? Tylko z czego one moga wynikać? Zagięła na pół papiery i zagryzła wargę. - Coś jeszcze? - podniosła na doktora wzrok. Może cos jeszcze ciekawego ma jej do przekazania..




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

93 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:10

Zamrugała i spojrzała z niedowierzaniem na chłopaka. A potem przeniosła wzrok na Liluye.
-No... nic dziwnego, że coś jest nie tak...-powiedziała cicho, w szoku.
TOTALNIE nie wyglądała na osobę w ciąży.
Spojrzała na jego dłoń i ścisnęła ją.
-Wszystko będzie dobrze.-powtórzyła, próbując mu to wbić do głowy.



Zobacz profil autora

94 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:24

Lekarz chwilę patrzył na Liluye znad swojego kajetu.
- Dam pani namiary na dobrego ginekologa i położnika. On będzie w stanie pani pomóc tak, by nie musiała pani co chwila biegać do szpitala... co pani na to?
Już zaczął kreślić numer telefonu na kartce papieru.

Niache położył się wygodniej na poduszce i westchnął.
- Chcę by było dobrze. I przepraszam... za kłopoty.

Zobacz profil autora

95 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:26

- E.. chętnie, ale wie pan, ja nie jestem stąd i.. No nie bardzo mam jak dojeżdżać.. - nie chciała angażować Connora. I wolała, by wszystko było robione w OW.
- Jak to tylko anemia to tabletki i jedzenie, tak..? - no, z tym drugim moze byc problem ale nie wiedział.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

96 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:34

Uśmiechnęła się.
-To dobrze.-stwierdziła, nagle natchnięta jakąś pozytywną energią.-Nic się nie przejmuj. Zajmę się wszystkim!
Spojrzała na Liluye i lekarza. Chyba zaraz będą go zabierać...
-To... zobaczymy się jutro, tak?-nachyliła się nad nim.



Zobacz profil autora

97 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:37

Lekarz podał Liluye numer telefonu, napisany na skraju kartki z kajetu.
- Nie ma problemu, by lekarz dojeżdżał do pani. To dobry specjalista. Proszę mi zaufać.

Naiche pokiwał głowę. Po chwili podeszłą pielęgniarka, gotowa go zabrać na badanie.
- Proszę, przyjdź rano, dobrze? - Poprosił, łamiącym się głosem.

Zobacz profil autora

98 Re: Szpital i pogotowie on Sro 03 Gru 2014, 23:56

Nie wspomniała juz nawet o tym, że nie ma pieniędzy. Lekarz, który dojeżdża? Ten to musi sobie liczyć. Podziękowała jednak i odsunęła się z przejścia, by zrobić miejsce Naiche. Przeczytala numer i wsadziła go w środek złozonych recept.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

99 Re: Szpital i pogotowie on Czw 04 Gru 2014, 00:02

Lola złapała jego dłoń i dała mu buziaka w czoło. A potem w usta.
-Będę. Myśl pozytywnie, tak?-rzuciła jeszcze do niego.
Odsunęła się w końcu i dała lekarzom działać. Dopiero po chwili zwróciła wzrok na Liluye. Nie była pewna, czy ma coś powiedzieć.
-Dbaj o siebie.-mruknęła, gotowa do wyjścia.



Zobacz profil autora

100 Re: Szpital i pogotowie on Czw 04 Gru 2014, 00:05

Naiche pozwolił się odwieźć na badania. Spojrzł na Lolę i pomachał jej zdrową ręką. To samo zrobił, spoglądając na Liliuye.

Naiche można odwiedzać raz dziennie.
Liluye dostała w zapasie kwas foliowy, wykupić powinna witaminy. Może też już wrócić do domu, ale musi pamiętać o wizycie kontrolnej (może być w przychodni w Old Whiskey)

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 32]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 18 ... 32  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach