Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Małe ranczo Starego Kevina

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 5]

1 Małe ranczo Starego Kevina on Sro 24 Cze 2015, 20:11

First topic message reminder :

Ranczo, które specjalizuje się w hodowli świń - znajduje się na północ od Old Whiskey, niedaleko Arizona Drive. Już kilka kilometrów przed zjazdem widać starą tablicę, która zawiadamia nas, że niedługo dojedziemy na gospodarstwo. Gdy w końcu skręcimy w lewo, dostrzeżemy wysoką bramę i szyld z napisem"Ol' Kevin's".
Kevin Dalton to stary ranczer, niegdyś członek gangu Świętych. Do dziś zostaje w dobrych stosunkach z gangiem, więc są oni tutaj mile widzianymi gośćmi!
W skład gospodarstwa wchodzi dom mieszkalny, mieszczący trzy pokoje, kuchnię i łazienkę; do tego obok domu stoi stara szopa oraz chlew z wybiegiem.

Zobacz profil autora

101 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 15:43

45
No to chyba Chała coś tam znalazł.
- Kurwa, Max. Zabawa czy nie, zawsze wyciągamy swoich - warknął do brata.

Zobacz profil autora

102 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 15:48

Kiedy Jimbo usłyszał słowa Briana, to pewnie zapłakał ze wzruszenia cichutko.



Zobacz profil autora

103 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 15:53

50

-Żebyś ty się zaraz nie rozpłakała. Szczury wyczuwają strach i całkiem nieźle radzą sobie w każdej płaszczyźnie. Nie zdziw się, jak któryś zaraz ci spadnie na głowę.-warknął, dalej zły i obrażony.
Zignorował Parkera, bo był zbyt rozwścieczony, by zwracać uwagę na jego rozsądek. To nie było na jego poziom emocji i focha.



Zobacz profil autora

104 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 15:58

273 po zsumowaniu

- Mordy w kubeł - wrzasnął, kiwając się na boki z balansującą na plecach Meksykanką. Też pewnie by się wzruszył po słowach Briana, jak Jimbo, no ale był zajęty tym, by się nie wywalić, żeby Consia zaraz go nie zadeptała w pisku, ani żeby Jesse zaraz zaczął burczeć bardziej niż dotychczas.

Zobacz profil autora

105 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 16:02

273 ;c

- Patrz jak się trzęsę. - powiedziała, a kiedy szczur rzeczywiście przebiegł jej nad głową, ta chwyciła mocniej Parkera za szyję, przez co ten się pewnie znowu zachwiał. Po tym, jak Parker wrzasnął, to pewnie oboje zamilkli, obrażeni na siebie jak dwie małe dziewczynki. Cisze przerywały jedynie ciche piski, a potem desperackie słowa Consueli:
- Umrzemy tu.

Ostatnia szansa na wydostanie się z szopy - te same kostki, tym razem próg = 250.

Brian znajduje w wiszącym kalendarzu na werandzie, na stronie króliczka z czerwca, przyklejoną etykietę od piwa. Pora ruszyć w miejsce, gdzie Stary Kevin trzyma browary!



Zobacz profil autora

106 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 16:06

Podrapał się po jajkach, jak zwykle robił, gdy intensywnie myślał. Nie był zbyt rozgarnięty i słowa brata dały mu do myślenia. Kurde, aż się kopciło.
- No... Ale oni zaraz sami rozniosą tę szopę. Pacz jak się trzęsie. Jakby się tam ostro gźili. - zaśmiał się, ale krótko, bo szacuneczek dla starszego Briana i polazł za nim zapewne do spiżarni czy piwniczki czy czegoś tam, gdzie Stary trzymał bimber.



Zobacz profil autora

107 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 16:11

Bez słowa postukał w etykietę jakiegoś amerykańskiego sikacza, którymi się wszyscy Święci chwilę temu raczyli. Wlazł z ganku do kuchni, gdzie pewnie ktoś taki, jak Kevin ma osobną lodówkę na browary lub ewentualnie skierował się do małej spiżarni, która w amerykańskich domach znajduje się w podobnych rejonach.
- Widzę właśnie, kurwa, jakby ich ktoś miał tam zabić. Gówniarskie panienki - skomentował panikę w szopie chrapliwym głosem.

Zobacz profil autora

108 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 16:39

Oczywiście, że Jesse się obraził jeszcze bardziej, jednak nie odmówił sobie mruknięcia: "suka" pod nosem. To była jego nieulubiona koleżanka. Będzie do niej rzucał lotkami. Na bank. Miała szczęście, że nosiła kurtkę!
-Gdy szczury zrobią się głodne, to ciebie pierwszą rzucimy im na pożarcie.-zapowiedział chłopak, najwyraźniej zaproszony do ponownego gadania, gdy tylko Consuela zaczęła skomleć.

55



Zobacz profil autora

109 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 16:44

147

Dobra, nie będzie zdzierał ino pyska, żeby ich uspokajać. Jedno spanikowane, drugie obrażone, a on pedagogiki do cholery nie skończył. Mógł już liczyć prawdopodobieństwo jak bardzo Consuela zginie z rąk Jessego, a ten zostanie zagadany przez Meksykankę na śmierć, no ale Parker wyczuł mocniejszy ścisk wokoło szyi to się zachwiał tak, że pewnie zadeptał kolejne szczurki.
- Zawsze możesz te szczurki na wolność wypuścić - powiedział, łapiąc Ramirez mocniej za nogi i podrzuciwszy, poprawił ją na swoich plecach.

Zobacz profil autora

110 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:03

Wywróciła oczami, słysząc kolejne szpile z ust Jessici. Postanowiła to olać i umilić im wszystkim pobyt w szopie piosenką Jessie J:
- It's not about the money, money, money
We don't need your money, money, money
We just wanna make the world dance
Forget about the price tag
- zaśpiewała, a kiedy Parker podrzucił Ramirez, co by z niego nie zleciała, dziewczyna pewnie znowu uderzyła czubkiem głowy o belkę, z której spadł gryzoń, prosto na ramię Jessiego.
- Tak mi się dobrze przy was śpiewało, że wiecie co>? Powinniśmy założyć zespół. Pet Szop Boys. - zarżała głupio.
- Ej, patrzcie! - dziewczyna spojrzała w sufit - Czy to dziura w dachu, czy mi się wydaje? Nie jest przypadkiem zasłonięta tylko plandeką? - była zasłonięta tylko plandeką!

Kostki dla Consueli na siłę i inteligencję, próg: 50. Jeśli przekroczę, udaje się Consueli wygramolić na zewnątrz, na dach.

Potem szansa dla Jessiego, który musi również wleźć na Parkera - ten sam próg, te same kostki. Może wyleźć sam, lub poprosić Consuelę, by go wyciągnęła. W przypadku drugiej opcji - dodaje sobie 5 punktów.

Potem kostki dla Jessiego i i Consueli na wyciągnięcie Williama, na siłę, próg: 60. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie - cała trójka jest na dachu. Jednak uwaga - zaczyna się załamywać pod waszym ciężarem - będziecie musieli skakać!


Kostki dla Daltonów i Evy, próg 35 (na inteligencję). Jeśli przekroczycie - wśród butelek znajdujecie jedną bez piwa, za to ze zrolowaną karteczką w środku.

(67 - Consueli się udało wyleźć)



Ostatnio zmieniony przez Consuela Ramirez dnia Pon 29 Cze 2015, 17:28, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

111 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:10

25
To sobie Brian grzebał wśród butelek, ale nic ciekawego, poza piwem nie spostrzegł. Przy okazji jedną pełną sobie otworzył i łyknął z niej zdrowo. Zadanie było widać ponad intelektualne możliwości Świętych. Przyszłość ich malowała się raczej w barwach Skittlesowej skóry.

Zobacz profil autora

112 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:24

40 bez rzucania

-Ja pierdole, to jak słuchanie widelca szurającego po talerzu.-zasłonił sobie teatralnie uszy, krzywiąc się, gdy Consuela śpiewała.-Ja jebie!-pisnął niezwykle wysoko, gdy spadł na niego szczur, którego w odruchu złapał za ogon i rzucił w kierunku Williama i Consueli.
Wzdrygnął się i wytarł dłonie o spodnie.
-Kurwa.-dodał na głębsze wyrażenie swoich emocji.
-No raczej, że jest zasłonięta tylko plandeką. Kiedyś piorun jebnął i spłonął tu dach, a że Brian nie miał czasu na zrobienie nowego, to ojciec zasłonił plan...-wyjaśnił rzeczowym tonem, luźno i nagle zamilknął.-...aaaaaaaaaaaaaaaaaa!-odezwał się głosem osoby, która nagle załapała.-No w sumie.-przyznał, wzruszając ramionami, w ogóle niewzruszony swoim (miernym) kojarzeniem.
Wdrapał się bez problemu za Consuelą.
-No, dawaj, Parker. Może ten dach się nie załamie pod naszą trójką.-rzucił do księgowego prawie że radośnie.


45 sens częsci posta stracony po edicie.



Zobacz profil autora

113 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:40

Z racji tego, że nie każdy był taki sam i nie każdy latał za kluczem to Max postanowił sobie dać spokój niż latać za starszym bratem jak jakaś niewyżyta nastolatka. Klapnął sobie przed domem na krzesełku i otworzył kolejne piwko.
I tak był tępy jak ta belka co miał rąbnąć w łeb Willa. Co się będzie męczył.
- Zdrówko! - krzyknął w stronę szopy, która trzęsła się i dochodziły z niej piski, krzyki i inne dziwne dźwięki. - Pięknych pań, których tu nie ma. Ups. Betty najpiękniejsza.



Zobacz profil autora

114 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:45

jako, że mam dzisiaj już zdecydowanie dość matematyki, to uznajmy, że Consuela pomogła Jessice tak czy siak wgramolić się na dach, który to z załamania nad ich sprawnością się trochę obniżył. Potem, jako że wyrzuciłam szósteczkę, Jessie nie musi już nawet kulać, gdyż przekraczamy próg i Parker jest na wolności.

Teraz wszyscy musza skoczyć na ziemię. Całe szczęście, że szopka jest niziutka, jednak mimo wszystko kostki na ŚLEPY LOS - rzuca cała trójka:
1,6 - jesteś mistrzem parkura, lądujesz zgrabnie na ziemi, robiąc wcześniej trzy salta w powietrzu.
2,3,4 - ladujesz z na ziemi z gracją worka na ziemniaki. Dupsko zbite - będą siniaki.
5 - jesteś sierotą i łamiesz sobie kończynę - w następnych kostkach dowiesz się którą.


2 - lądujesz z na ziemi z gracją worka na ziemniaki. Dupsko zbite - będą siniaki.



Zobacz profil autora

115 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:51

1,6 - jesteś mistrzem parkura, lądujesz zgrabnie na ziemi, robiąc wcześniej trzy salta w powietrzu.

Księgowy mógł zawstydzić co nieco, choć salta pewnie nie zrobił. Pewnie - jako Parker, hehe - miał ten zmysł, że mógł sobie krzywdę zrobić, więc się przed tym wzbronił i wylądował na ziemi zgrabnie i powabnie. Tak jak wypadało.
Wylądował i pokręcił głową. Wyciągnął rękę do Consueli, ażeby pomóc jej wstać.

Zobacz profil autora

116 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 17:51

Chaos i cholera wie co jeszcze, więc Eva poszła sobie po piwo.

Zobacz profil autora

117 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 18:09

1,6 - jesteś mistrzem parkura, lądujesz zgrabnie na ziemi, robiąc wcześniej trzy salta w powietrzu.

Jesse, mimo początkowo, choć w sumie późniejszych problemów, zeskoczył z dachu, popisując się przy tym niesamowicie z powabnością gazeli.
-I kto tu jest dupą?-zapytał, zadowolony, widząc Consuelę. Nie zrobiła sobie nic poważnego, więc mógł z niej pokpić.
A po tym sobie pewnie polazł do braci i otworzył kolejne piwko.



Zobacz profil autora

118 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 18:14

Consuela jęknęła, nad swoją bolącą dupą. Widzac jak Jessie ląduje na suchej ziemi z wdziękiem gazeli, uznała, że docinka od niego jest pewniejsza niż gwiazdka. Nie odpyskowała mu, pozwalając się mu cieszyć swoim riumfem. Tę bitwę wygrał.
Chwilę potem podniósł ją Parker.
- Dzięki. - odparła, czując się połamana niczym stary dziad. - Dobrze jest mieć kogos, na kogo zawsze mozna wskoczyc. - powiedziała, a te słowa można uznac za koniec konfliktu miedzy nimi.
Jimmy zaczął bić całej trójce brawo - w końcu spisali się lepiej niż Eva i The Daltons. Obiecał im wszystkim punkciki do statystyk, pogratulował odwalonej roboty, miał nadzieję, że wszyscy bawili sie wspaniale.
Potem towarzystwo wsiadło na swoje motocykle. Już świtało, więc odjechali w stronę wschodzącego słońca. W stronę Old Whiskey.
zt



Zobacz profil autora

119 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 18:19

Dźwięki tłuczonego dupska Consueli o arizoński grunt wywabił Chałę na ganek. Skoro sobie poradzili, to walnął się z piwskiem. Obojętnie patrzył, jak kolejni Święci wyjeżdżają z rancza. Brajanek został u ojca, pewnie odsypiał cały ten cyrk do godzin popołudniowych dnia, który właśnie wstawał i wtedy też wrócił do Old Whiskey.
/zt



Zobacz profil autora

120 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 18:19

Max zapewne tak się spił, że przysnął na krześle i obudził się jak słońce było już wysoko w górze. Łeb go napieprzał i spalił sobie twarz na czerwono.
- Kurwa. - stoczył się z siedliska i zgarnął strzelbę. Zapakował na motor i odjechał zygzakiem i 5 km/h.

zt



Zobacz profil autora

121 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 18:25

No to jak już wszyscy byli cali, zdrowi i poobijani to Eva też siadła na motor i odjechała do OW. Nawet nie miała okazji się zmęczyć. Będzie trzeba nadrobić.

/zt

Zobacz profil autora

122 Re: Małe ranczo Starego Kevina on Pon 29 Cze 2015, 22:03

Sam Jesse też odjechał, dumny z siebie jak paw, a raczej jak zwabna i powabna gazela o kozim wdzięku i urodzie.

/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Similar topics

-

» Pokój Kevina

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach