Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Biblioteka im. Raymonda Fostera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 25 Cze 2015, 14:18

Raymond Foster był znanym pisarzem depresyjnym początku XX wieku. Znany tylko i wyłącznie z jednej książki - „Gigant”, którą pisał całe życie. W dodatku wydana została ona po jego śmierci. Pełna żalów, smutków i melancholii, powieść drogi. Polecamy, dostępna w naszej bibliotece!
Sama wypożyczalnia znajduje się przy głównym placu kampusu. Może nie jest to budynek tak okazały, jak Biblioteki Narodowe, ale swoje metry kwadratowe ma. Znajdują się tu dwa główne pomieszczenia – wypożyczalnia oraz czytelnia. Do tego mniejszy dział z czasopismami oraz filmami. Dostępne są dla każdego stanowiska komputerowe z dostępem do Internetu oraz katalogi tradycyjne. Każdy student i absolwent ma prawo korzystać z zasobów po ukazaniu legitymacji.

Zobacz profil autora

2 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 16:12

/ 07.10.2013, po zajęciach, koło 18:00

Za chwilę mieli zamykać bibliotekę, więc Regina musiała się spieszyć z szukaniem tego co ją interesowało - a dzisiaj były to tomiska podręczników do historii Stanów Zjednoczonych, które zostały wydane przed cenzurą, która kazała wymazać prawdziwą historię Pocahontas. Teraz można było się natknąć tylko na tę wersję, którą zaakceptował Disney (znany historyk XX wieku).
Kluczyła między półkami, z rękach trzymając swoje różowe segregatory. Robiła tez notatki, by zapamiętać, jakie tytuły w jakiej alejce leżą, by za kilka dni móc tu wrócić po następne woluminy. Musiała się przygotować do bojkotowania Święta Dziękczynienia. 
Stukała nerwowo obcasami o zieloną wykładzinę, nie będąc zadowoloną z tego, ze tak naprawdę - gówno znalazła. Na przykład książkę o odchodach łosi.
Chyba się zgubiła.



Zobacz profil autora

3 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 16:47

/7.10, popołudnie

Co z tego, że człowiek kończył zajęcia wcześniej, skoro i tak siedział w książkach do późna? Cholera, za chwilę do pracy, a tu jeszcze nie skończył kserować... nosz...! Przewrócił kolejną stronę, zerkając nerwowo na zegar i na panią bibliotekarkę, która chyba nie miała serca go wyrzucać stąd. To pewnie jego blond włosy. Opłacało się być czasem ładnym.
W końcu, ostatnia strona! Złapał za książkę, by ją oddać pani za ladą i zaczął wsuwać skserowane strony do torby. Podniósł głowę i wtedy sobie przypomniał. Pacnął się w czoło. I poprosił panią o chwilę jeszcze, bo on musi po jedną książkę polecieć. Ale tą to on sobie już weźmie do akademika. I złapał za torbę i mimo zakazu biegania, to pobiegł między regałami. I prawie wpadł na dziwnie znajomą mu blondynkę, ale nie miał czasu się zatrzy...
Zatrzymał się. I obrócił.
-A...-wyrwało mu się, bo był trochę zaskoczony ją widząc. Do jej kartki przeprosinowej domalował chyba milion kutasów. Tak dojrzale. Dlatego po chwili się zreflektował, zmarszczył brwi i zrobił mniej przystępną minę.-A ty co?-zapytał, mierząc ją z góry na dół wzrokiem i pewnie przez myśl mu przeszło, że pani bibliotekarka mogłaby ich tu zamknąć samych przez przypadek, ale zaraz sobie przypomniał jak jej nienawidzi.-Nagle ze złodziejki zmieniasz się w dziewczynkę z dobrego domu?-skrzywił się.
Tak. Bardzo dojrzale.



Zobacz profil autora

4 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 16:54

Zmarszczyła brwi i ona również zrobiła minę, jakby widziała coś obrzydliwego. Oczywiście, zmuszając się do tego, bo podświadomie, to ona miała ochotę się wyszczerzyć jak głupia na widok Sashy.
Ścisnęła palce na segregatorach.
- Też umiem czytać - fuknęła i na ślepo sięgnęła po książkę o odchodach łosi -i tu są ciekawe książki - z półki zabrała dzieło o lęgach łososi. O, na przykład to!
Wskazała na kolejny podręcznik, tym razem o topografii, budowie komórkowej i charakterystyce neurochemicznej jądra półleżącego kozy domowej.
- W bibliotece się nie biega - zauważyła, odwracając wzrok.



Zobacz profil autora

5 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 18:02

Uniósł brew, bo wcale nie implikował, że nie potrafiła. Choć może powinien.
-Jasne.-prychnął na to, nadrabiając za to, że wcześniej nie wykorzystał okazji na obrażenie jej. Przyjrzał się tytułom.-Stałaś się amatorką łosi? Co, teraz grożą ci wysłaniem cię na Alaskę?-parsknął, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
Zmarszczył lekko brwi widząc tytuł kolejnej książki. Neurobiologia to raczej coś dla niego niż dla babki z technicznego. Eeee, i wiedział na jakim była kierunku tylko przypadkiem! Nie interesował się modliszką! Już nie traci na nią czasu, o nie! JAK ZRESZTĄ WIDAĆ.
-O, nagle taka porządna?-zapytał, ponownie raczej pogardliwie.
Zrobił krok naprzód, by jej pokazać, jaki to pewny siebie jest. Uniósł nawet wyżej podbródek.



Zobacz profil autora

6 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 18:08

Zacisnęła usta i cała się zarumieniła - może ze złości, a może ze wstydu. Sama nie umiała dokładnie określić, co też ją wprawiało w zakłopotanie. A to zaś sprawiało, ze robiła się obrzydliwie czerowna i wyglądała źle z plamami na policzkach.
- Porządna? Pff, może - mruknęła. trudno jej było jednak utrzymać poważną i niewzruszoną minę, gdy w głowie grało jej Attomic Kittes "Whole Again", które wpisane było na playlistę "Songs to sing in the shower", dostępne na spotify.
Jakby byli w musicalu, to by zaczęła śpiewać.
- A ty nagle się niegrzeczny zrobiłeś?



Zobacz profil autora

7 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 18:35

Sasha chyba nie uważał ją za brzydką jak się rumieniła. Chyba kojarzyło mu się to z tylko jedną sytuacją.
Wpatrywał się w nią, mrużąc oczy. Wciągał też wnętrze policzków, nie wyglądając na zbyt wesołego.
-Pff, może.-odpowiedział jej tak samo jak ona mu, przewracając oczami.
Oparł się o regał, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
-Ważne, by się nie dać złapać, nie?-ściszył głos, nieco z niej kpiąc.



Zobacz profil autora

8 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 18:45

- No. To najważniejsze - powiedziała, wpierw unikając jego wzroku. Lecz po chwili uznała, ze bez sensu jest takie wycofywanie, się, gdy ten ją ewidentnie prowokuje. 
Odłożyła książki na półkę. Podeszła do Sashy i pocałowała go w policzek.



Zobacz profil autora

9 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 18:57

Sasha nie miał zamiaru ją prowokować do tego, by go całowała. Nie spodziewał się tego. Był na nią wściekły. Miał ochotę nią potrząsnąć i wykrzyknąć, że jakiekolwiek przeprosiny nie będą wystarczające. Bo czuł się chyba po prostu... zdradzony.
Zwrócił na nią spojrzenie, mrużąc jeszcze mocniej oczy. Na chwilę. Wyglądał na złego. Ale nachylił się i... no, on nie celował w policzek. Całował ją tak, jakby miał zamiar się na niej w ten sposób wyżyć. A przynajmniej tak to wyglądało w jego głowie.



Zobacz profil autora

10 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 19:04

Regina nie była teraz zła. Co było stanem dla niej niezwykle nowym i dziwnym, ze nie czułą złości na Sashę, a po prostu się cieszyła. Dała się całować.
- Nikt nie chodzi do działu z poezją - wyszeptała po chwili, odrywając się od Sashy. Chwyciła go za koszulką i pociągnęła za sobą.



Zobacz profil autora

11 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 19:14

Zrobiło mu się gorąco. Nie taki miał zamiar. Był sfrustrowany i zmieszany. Gdy nie protestowała, pewnie ją testował. Położył ręce tu i tam... ale ona nie miała nic przeciwko. Był skonfundowany. Jak się odezwała, to pewnie sapnął i zzezował na nią.
Była... no, uległa. Czyli próby degradacji jej przez Sashę się powiodły? Czy był zadowolony?
Zdziwiony.
Dał się pociągnąć, chyba nie myśląc o tym, że to ciągle uczelniana biblioteka. Gdy zapuścili się w tomiki poezji, blondyn nie czekał jakoś długo. Nie wiedział co powiedzieć. Nie chciał tracić twarzy. Do niczego się przyznawać. Bo po co?



Zobacz profil autora

12 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 20:04

Sasha chyba osiągnął odwrotny skutek niż zamierzał. Zamiast zrazić do siebie dziewczynę, ona mu uległa i chyba zabujała się w nim jeszcze bardziej. 
Nerwowo wytrzasnęła z torebki całą jej zawartość, znalazła gumki i ona też zapomniała, ze są w szkolnej bibliotece... Tak bardzo, że gdy się zorientowała, ze siedzą między półkami, a gdzieś tak kluczy bibliotekarka. Zasłaniało sobie i Sashy usta. Gdy była pewna, ze chyba nikt ich nie nakryje - spojrzała jeszcze po plakacie wiszącym nad nimi. A właściwie portrecie patrona biblioteki, który smutnym wzrokiem patrzył po parze.
Szybko wiec wróciła spojrzeniem na Sashę, cała czerwona i zdyszana. 
Ona też nie miała zamiaru się teraz z niczego tłumaczyć, szczególnie, ze bzykali się w bibliotece, która pewnie już była zamknięta.



Zobacz profil autora

13 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 21:00

Sasha się dosyć mocno zapomniał. A może... testował jak daleko może się posunąć? Cóż, daleko. I posuwał się ciągle. Ją zresztą też. Gdy zasłoniła mu usta, miał chwilę, by ochłonąć po seksie. Przemyśleć co teraz. Z jednej strony z dosyć oczywistych względów było mu przy niej dobrze. Z drugiej... z drugiej stała jego męska duma. Która ciągle była górą.
Gdy już kroki ucichły, blondyn zaśmiał się pod nosem i wciągnął spodnie na tyłek.
-Nie myślałem, że będziesz taka łatwa.-skierował w jej stronę te okrutne słowa, muszą się skupić, by dostosować odpowiednią minę.
Po co to robił? Chyba ciągle testował jej granice. Jak dużo wytrzyma z jego strony. Albo... szukał odpowiedniej reakcji. Zemsta?



Zobacz profil autora

14 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 21:10

Gdy usłyszała jego słowa, to ta cała radość i chwila błogości prysnęła. Skończyła się równie szybko, co zaczęła. 
Bardzo ją to zabolało - tak bardzo, że zamiast krzyknąć i dać mu w pysk (jak na to zasłużył), odsunęła się i... milczała.
A potem łzy jej z oczu poleciały.
- Nie jestem łatwa, tylko zakochana, chamie - warknęła i zabrała się za zbieranie wszystkiego, co wypadło jej z torebki.



Zobacz profil autora

15 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 21:33

Sasha zacisnął szczękę i wpatrywał się w nią bez słowa, nie zmieniając wyrazu twarzy. Wyłączył teraz swoje emocje i analizował. Ją. Oszukiwała go? Te łzy to naprawdę? Czy... to co mówiła to tak na serio? I... co to niby miało znaczyć?
Zmarszczył czoło i odsunął się. Czuł się nieswojo.
-Jak to... CO?!-nie mógł zrozumieć i... i chyba pierwszy raz był skłonny by ją w czyms wysłuchać.



Zobacz profil autora

16 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 21:47

Pociągnęła kilka razy nosem. teraz powoli gniew zaczął w niej narastać, wiec musiała kilka razy głęboko odetchnąć, nim coś powiedziała. A bała się cokolwiek teraz mówić, bo miała wrażenie, ze... no cóż, nic nie znaczy. A to był jej najgorszy koszmar. Być kimś, co nic nie znaczy. Oczywiście, ludzie jej nie lubili, nie kochali, no ale nie była nikim, tylko była TĄ Reginą Smith. Teraz była... no właśnie. Kim?
Zasmarkaną smarkulą.
- No... co się dziwisz? - wbiła wzrok w ziemię - no zakochałam się, to takie dziwne? No nie mów, ze ci pierwsza to mówię, bo ci nie uwierzę, Andel.
Znowu pociągnęła nosem.
- Nie jestem łatwa. Jakbym była, to... to bym już dawno o tobie zapomniała.



Zobacz profil autora

17 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 22:23

Sasha nie miał pojęcia kim była Regina. Widział ją własnie jako zasmarkaną smarkulę, która ma spore plecy i to wykorzystuje. Ale kim dla niego była ta rozwydrzona gówniara? Tego nie wiedział. I chyba to go najbardziej drażniło w tym wszystkim. I wcale nic mu się nie wyklarowało, gdy widział jej łzy. Nie to, że było mu to obojętne. Był zły. Ciągle zły.
Nie wiedział co jej odpowiedzieć.
-Nie to mnie zaskakuje.-burknął, na chwilę zbity z tropu. Raczej fakt, że jest zdolna do takich uczuć. Modliszka.
Patrzył jak ciągnie nosem, marze się i płacze. Zazgrzytał zębami.
-To może lepiej tak zrób.-powiedział, mrużąc oczy i podniósł się.



Zobacz profil autora

18 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 22:27

Potarła nos. Cała się rozmazała. 
- Może by tak było lepiej - powiedziała - ale to nie takie łatwe jak się... tak zachowujesz - powiedział po chwili.
- Może kiedyś mi się uda. I potem będziesz tylko takim... wspomnieniem smarkatej, pierwszej, gównianej miłości - mruknęła, wciąż siedząc pod ścianą.



Zobacz profil autora

19 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 22:44

Nie rozumiał co miała na myśli mówiąc: tak się zachowujesz. Jak? O co konkretnie chodziło? Zresztą... nieważne. Wysłuchał jej do końca. I może to jego przekorna natura kazała mu jej tego nie ułatwiać, może w dalszym ciągu był dupkiem, a może...
A, zresztą. Nachylił się i ją pocałował. Był już spokojny. Może nawet pogodny. Odsunął się szybko.
-Namaste, Regina.-rzucił, po czym się oddalił, zostawiając ją tak.
I zapomniał o książce.
/zt



Zobacz profil autora

20 Re: Biblioteka im. Raymonda Fostera on Czw 09 Lip 2015, 22:53

Wcale jej nie pomagał. Ani swoim gadaniem ani całowaniem.
Siedziała jeszcze chwilę, cała rozgrzana, zapłakana i zasmarkana. Dopiero po dobrych dziesięciu minutach była wstać i uciec z tej biblioteki.
Bardzo by chciała, żeby on tez był zakochany, ale liczyła się  tym, ze tak nie będzie. 

/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach