Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar i salon gier "Chaco Taco"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 14 ... 25  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 25]

1 Bar i salon gier "Chaco Taco" on Pią 15 Maj 2015, 12:13

First topic message reminder :

Chaco Taco to jedno z ulubionych miejsc mieszkańców Old Whiskey. To za sprawą licznych maszyn, które pochłaniają skromne pensje w zamian za kilka minut rozrywki i nadzieję na wygraną.
Jest to budynek wolnostojący, ogłaszający się krzykliwym szyldem. Na pierwszy rzut oka wydaje się zaniedbany, tylne ściany pokrywa graffiti - jednak wewnątrz prezentuje się jednak nieco lepiej. Można tu usiąść przy białej ladzie i zamówić specjalność: czekoladowe tacos! W ofercie znajdują się też tortille i inne przekąski. Wybór alkoholi nie jest zatrważający: głównie piwo, tequila i różne kolorowe drinki. Część lokalu zajmują białe, plastikowe stoliki i krzesła, tyły zaś to strefa rozrywki. Są tu dwa stoły do gry w piłkarzyki, kilka jednorękich bandytów, flippery (znane także jako pinball) i parę symulatorów, dzięki którym zagramy w strzelankę lub wyścigi samochodowe.






JEDNORĘKI BANDYTA  


  1. Grę na Jednorękich bandytach można przeprowadzić w dwóch lokacjach w Old Whiskey – Chaco Taco i Kasynie.
  2. Żeby rozpocząć grę, należy napisać posta zaczynającego w jednej z powyższych lokacji oraz określić jaką stawkę pieniężną wprowadza gracz przez losowaniem. Jedna stawka = jedno losowanie.
  3. Minimalna stawka – 1$, maksymalna – 100$ (na jedno losowanie).
  4. Po określeniu stawki, gracz wykonuje potrójny rzut kostką w temacie RZUT KOŚĆMI, ustawiając opcję „Jednoręki bandyta”. Po prawidłowo wykonanym rzuci, powinny się pokazać trzy grafiki przedstawiające obrazki charakterystyczne dla Slot Machines
  5. Żeby wygrać, musisz wylosować trzy identyczne obrazki. Każda grafika ma przypisany swój mnożnik, to znaczy, są one odpowiednio punktowane, co jest opisane w tabelce poniżej. Gdy wylosujemy już 3 identyczne obrazki, mnożymy swoją postawioną stawkę przez określony mnożnik – to daje naszą wygraną. Uwaga, liczą się tylko te pieniądze postawione bezpośrednio przed wygranym losowaniem.
  6. Np. Jeśli wylosujemy potrójny symbol „7”, stawiając wcześniej 100$ - wygrywany 700$.
  7. Wszystkie wygrane oraz straty wpisujemy w RACHUNKACH.   


SymbolWartość 
Czereśnie*2
Cytryna*3
Banan*4
$*5
BAR*6
7*7
Dzwon*8
Serca*9
Koniczyna*10






Na szczęście dla Cath, Smith był na tyle wkurwiony, żeby nie reagować na to, że powiedziała o jego córkach "gówniarze". Co jak co, ale tylko on ma prawo tak gadać. 
W telewizji pokazali jak Gabrielle wyskakuje z bronią na jego dzieci.
- O kurwa, ale ta to pierwsza dostanie - odgrażał się.
- Gdzie ich wiozą? Ja pierdolę, nie wiem czy mam drobne - spojrzał do portfela, szukając kasy na kaucję.

Zobacz profil autora

76 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 22:27

Wbrew pozorom Carmalita jako najstarsza siostra potrafiła się zachować dorośle. a to, że ma dużo energii i gestykuluje przy rozmowie nie czyni jej 12 latkę. Zaczesała włosy za ucho i spojrzala na Vincenta.
- No prawie wszyscy. Chociaż nie zależy mi na tym by znać wszystkich, ale większość sie przynajmniej widuje. - wytłumaczyła mu całą koncepcję. Z reszta miała prawo go nie widzieć. Nie tyle, ze chodziła na imprezy, ale dlatego że w Old Whiskey jest de facto od roku po 3 letnich studiach.
- Z resza pracuje, studiuje, więc mało bywam w miasteczku. - dodała nei wiedziec czemu. Spuścila więc wzrok nieco zawstydzona? Niee to za mocne słowo. po prostu poczula, że mówi za dużo.
- Pewnie tego nie chciałes wiedzieć? - zgadywała.



Zobacz profil autora

77 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 22:33

- Widywać, to się widuje... - przyznał, podnosząc znów tortillę i odgryzając spory kawał. Żuł, słuchając dalej trajkotania dziewczyny.
Na jej ostatnie słowa tylko się przelotnie uśmiechnął.
- Medycyna? - zagadnął, nawiązując do knigi, którą raczyła zaprezentować na stole.



Zobacz profil autora

78 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 22:57

Cóż uśmiechnela się od ucha do ucha.
- blisko.. położnictwo. Ale mamy antomie, co prawda podstawy. - odpowiedziała. Pewnie nie chciał o tym słuchać przy jedzeniu.
- Wyglądasz jakby ciebie to interesowało. - podzieliła się swoimi uwagami. Tak była bystra, mimo, ze jej zachowanie przypominało 12 latkę.



Zobacz profil autora

79 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 23:04

- Aha - kiwnął głową i znów poświęcił chwilę na jedzenie. Podniósł na nią wzrok znad tortilli i zmarszczył lekko brwi.
- Tak? Skąd taki wniosek? - zaśmiał się. - Po prostu łączę fakty - dodał, sięgając po szklankę z colą i poprawiając się na niewygodnym, plastikowym krześle. - No, ale też miałem anatomię, znam ten ból.



Zobacz profil autora

80 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 23:09

Oparła sie pewnie o oparcie ławki i skrzyżowała ręce na piersi. Tak?
- Bo przerwałes jedzenie, by się o to spytać. - po prostu stwierdziła, ze po to głównie się przerywa konsumpcje. O ile powiedziała to całkiem serio, to chwile później się uśmiechnęła, bo nawet troche zartowała.
- Tutaj, na Appaloosa? Jeśli tak to podziwiam Cię, szczerze. - powiedziała całkiem serio. chyba koło wydawało sie nie do zdania, a to zaledwie początek studiów. kompletnie nei wiedziała jak na pielęgniarstwie zdała ten przedmiot.
- a co takiego studiowałes? - zapytala z czystej ciekawości.



Zobacz profil autora

81 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 23:21

- Kiedyś trzeba przerwać, chociażby była to najmilsza czynność - skwitował, bo zupełnie nie widział związku. Najwyraźniej do nowej znajomej podchodził ze sporą pobłażliwością.
- W Phoenix - sprostował, wracając do jedzenia. - Nie wiem, jaki poziom jest w Appaloosa... Um, biologię molekularną.
Vincent nie był dobry w small talkach. Dlatego też znów podniósł do ust szklankę, potem zerknął na schnącą koszulę, a potem na parking za oknem. Już go bolało, jak myślał o wejściu do rozgrzanego auta.



Zobacz profil autora

82 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 23:25

Spojrzała na niego.
- Nie wyglądasz na biologa. - powiedziała. Chociaz, to nie było przyjecie stereotypu tylko jej wyobrażenie biologa było kompletnie inne.- Też ciekawe studia. - dodała. po czym spojrzała na telefon. Schowała książkę.
- Smacznego Vincent, mnie wzywają. - powiedziała. - Trzymaj się. - dodała wychodząc z baru.
<zt>



Zobacz profil autora

83 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 14 Cze 2015, 23:42

Och, to się zdziwił. Gdyby nie to, że nagle się zerwała i uciekła, to by ją zapytał, na kogo wygląda. Pewnie na informatyka, Boże broń.
No nic! Vincent kiwnął Carmalicie głową na pożegnanie, dokończył bez kolejnych rewelacji obiad i wyszedł z baru.

zt



Zobacz profil autora

84 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 16:14

13.09.13 koło 17.00

Eva przyszła coś zjeść po treningu a przed sprzątaniem Hevens.
Właśnie była w połowie mega burrito w zestawie powiększonym z dodatkowym serem i guacamole gdy zaczęła zwracać uwagę na dzieciaki grające na automatach. Zielony sos spadł jej na dekolt gdy się gapiła na piszczące i migające światełkami ustrojstwa. Zaklnęła siarczyście i wytarła się serwetką co zaskutkowało tylko rozmazaniem sosu po cyckach. Kurwa.
Skończyła wpierdalać, dopiła sok i podeszła do maszyn. Blejz Blu? Brzmi pedalsko. No i rysuneczki jak z chińskiej porno-bajki. Wrzuciła kilka monet i to był koniec.
Nawet nie zorientowała się jak mijały godziny i jak chudł jej portfel.

Zobacz profil autora

85 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 16:22

/ początek

Hazard najgorszą używką! Chociaż to dzięki niej można było się wzbogacić. I zbankrutować, ale to już pozostałe używki też dotyczy, taka bolesna prawda.
Parker pewnie jak wlazł do Chaco, to początkowo chciał sobie coś do żarcia zgarnąć, ale zauważywszy Evę napieprzającą przy automatach, co ten widok go zdziwił (choć nie zdziwił fakt chęci zarobku, rozumiał to doskonale), skierował się do niej.
- Cześć Eva - przywitał się, spoglądając na automat. - Coś już ugrałaś? - spytał. Ot, neutralna pogawędka. Niby Sally i Betty chciały, żeby oni wszyscy zaczęli mieć rodzinną relację, której odbudowywanie będzie trwało dłużej niż otrzymanie przez dziewczyny kurtki, ale może warto spróbować?

Zobacz profil autora

86 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 16:35

Eva nie czuła czasu, zmęczenia ani nadchodzącego odwodnienia. nie mogła się oderwać od Ragny i jego wydupistego miecza. Will chyba nie widział, że Eva nie grała w gry hazardowe a japońską bijatykę. Samego świętego zauważyła dopiero po chwili.
- Co? A cześć - powiedziała nie odrywając wzroku od ekranu.

Zobacz profil autora

87 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 16:41

To najprawdopodobniej Will ma wtedy problem z hazardem. Skoro zauważył Evę przy maszynach to od razu pomyślał o tym, że to jakiś jednoręki bandyta, a nie bijatyka, w którą kiedyś się trzaskało. Przydałaby się konsultacja u psychiatry.
Chciał pstryknąć palcami. Ba, już wyciągnął dłoń, ale zrezygnował. Może później.
- Ile ty już tutaj siedzisz, bo... się chyba wkręciłaś? - spytał, przypominając sobie, co jest właściwie powodem jego podejścia do dziewczyny. - Gadałaś z Carmą ostatnio?

Zobacz profil autora

88 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 16:51

- Eeeee nie wiem. KURWA! - krzyknęła jak pierdolona Taokaka Zabiłą jej Ragnę.  - Cipa! - odeszła od automatu i odwróciła się do Willa. Wzięła głęboki oddech na uspokojenie. Doszło do niej chyba odwodnienie, bo zrobiło się jej słabo. Oparła się na Willu.
- Ej weź, masz coś do picia.... - wydyszała. - Karmi? Nie... to nie piwo...

Zobacz profil autora

89 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 17:06

Parker odchylił się nieco, kiedy Eva się wydarła. Z podziwem czy z przestrachem - zarówno jedno, jak i drugie miało miejsce w tym przypadku. Księgowy pewnie użyczył ramienia, aby przeszli do lady, przy której usiedli.
- Najpierw się wody napij, a potem trzaskaj alkohol - kiwnął do kelnerki. - Albo jego podróby - dodał.
- A powinnaś porozmawiać siostrze i pogratulować - parsknął po chwili, ale nie kontynuowal. Najwidoczniej czekał aż Eva się ogarnie.
- Ile wydałaś na automat?

Zobacz profil autora

90 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 17:18

- Czego niby? - Eva nie ogarnęła. Za to napiła się wody. Można by pomyśleć, że to nie Eva a smok wawelski usiadł koło księgowego.
- Eeee... - spojrzała do swojego portfela. Jakieś 500 dolców... - Dużo - odpowiedziała.

Zobacz profil autora

91 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 17:22

- Och, nie chwaliła ci się! - powiedział zawiedziony, w nieco ironicznym tonie. - Będziesz ciocią. Gratuluję - poinformował, nie mając zamiaru przedłużać chwili. Oczywiście żeby nie było, Will to powiedział w miarę cicho i tak hałas w barze swoje robił.
- Wow, to serio musiałaś przy nich trochę siedzieć - westchnął.

Zobacz profil autora

92 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 17:31

http://13.09.2013
Ubrana jak zawsze zwiewną sukienkę poszła na spacer. Cale szczeście nie pamiętajac wczorajszej imprezy. Zdziwił ją tylko poranek, dośc nie przyjemny. Cóż obudziła się w cudzej koszulce, bez stanika. Często miała takie poranki, ale nie odkąd jest w ciąży i nie spożywa zadnego alkoholu. W kazdym razie wiesząc na telefonie przechodziła obok chaco. Akurat zauważyła siedzących przy stoliku Willa i Ev. Zaczęła machac do nich energicznie nie przestając rozmawiac przez telefon.



Zobacz profil autora

93 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 17:49

Dłoń Evy zatrzymała się w połowie drogi szkalnka-usta i odstawiła wodę ze stukiem na stół.
- Coś ty powiedział? Jaką, kurwa ciocią?! - powiedziała wcale nie cicho. To mało powiedziane. Wybuchowa Eva się gotowała. Dobrze, że jeszcze nie zauważyła Carmy, bo ta miała jeszcze szansę się wymknąć z baru.

Zobacz profil autora

94 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 18:01

William nie wiedział, że reakcja Evy sprawi, iż ta zacznie się gotować, a dym będzie ulatywał uszami.
- No ciocią - odparł. - Twój ojciec dziadkiem, a Carma... matką - wzruszył ramionami. No bo co miał wyjaśniać? Jasne, mógł poczekać, aż któreś z nich coś powie, ale przecież... i tak by wszyscy się dowiedzieli!
Uniósł dłoń do Carmy, którą zauważył. Oho, będzie ciekawie!

Zobacz profil autora

95 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 18:03

Skończyła rozmawiać i cała radosna weszła do Chaco. Najpierw szybko zamówiła sok pomarańczowy, by zaraz z nim pojawić się przy stoliku Wiliama i Ev.
- Heej! Co za miłe spotkanie! - powiedziała naprawdę ciesząc się ich towarzystwem. Kompletnie również nie świadoma, że Wiliam powiedział o jej ciązy dosłownie chwilę temu, a Evangelia zaczyna się gotować.



Zobacz profil autora

96 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 18:29

- CO kurwa!? Z kim!? - jakby mało sie ostatnio działo w jej życiu, z całym tym bajzlem ze świętymi i Oldwood to jeszcze będą jej tutaj grodzić byciem jakąś ciotą. Dla kundla swojej durnej siostry.
Która się wałsnie przed nią pojawiła.
- Z brzuchem jestes?! - wydarła się bez ogródek w ramach powitania - Komu dałaś sie przeorać tym razem!? Ojciec wie? - zapewne odwróciło się w ich stronę kilka głów, jako, że Eva robiła niezłą scenę.
- Pieperz się ile chcesz ale jebanej gumy nie umiecie używać!?

Zobacz profil autora

97 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 18:32

Nawet nie zdążyła usiąść. Wrzask siostry sprawił, że nie mogła złapać oddechu. oczywiście jak na Carmalite przystało zaraz sie rozryczała. Spojrzała na Wiliama.
- Powiedziałes jej? - powiedziała rozryczana. Po czym odwróciła się i wybiegła z Chaco.
<zt>



Zobacz profil autora

98 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 18:38

Nie zdążył odpowiedzieć na pytanie Evy, która zaraz naskoczyła na Carmalitę. Z kolei ta zaraz się poryczała, a Will strzelił facepalma.
Jak dobrze, że jego córka nie jest jeszcze nastolatką. Jak dobrze, że nie ma dwóch córek.
- To jest twoja siostra, Eva - powiedział, odsuwając dłoń od swojej twarzy. - Chyba powinnaś ją bardziej wspierać niż naskakiwać, co? - zaproponował. - Albo chociaż nie robić sceny przy ludziach, nie wszyscy o tym muszą wiedzieć.
Zamówił coś do żarcia dla tej dwójki.
Co tam, że Carma potrafiła koledze z liceum o tym szybciej powiedzieć niż własnej siostrze!

Zobacz profil autora

99 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 19:04

- Ta! Łatwo ci mówić, bo to nie ty musisz słuchać o jej ciągle złamanym sercu! Ani nie musisz się martwić z kim chadz kurwa do łóżka ani, że w końcu, kurwa wpadnie! Tak jak teraz! ja pierdole! Wspierac?! Nie rozśmieszaj mnie, świętoszku! Może jeszcze mam ją za rękę trzymać jak rozkłada nogi przed chuj wie kim?!
Załamała ręce, uderzyła sięścią w stół po czym schowała twarz w ramionach.
- Głupia pizda - powiedziała złamanym głosem. Nie będzie kurwa płakać ze złości przy ludziach.

Zobacz profil autora

100 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 16 Cze 2015, 19:13

W czasie gdy Eva się nagadała, Will zdążył zamówić jeszcze piwo, by jedno z nich postawić przed dziewczyną.
- Bogowie, nie - powiedział krzywiąc się. - Chociaż cieszy mnie to, że na ten moment nie muszę wysłuchiwać na co dzień takich rzeczy - przyznał i zaczął współczuć Clausowi niesamowicie przy tym. Podsunął jej pokal z alkoholem, na razie nic nie mówiąc. Nie miał co dodać od siebie.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 25]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 14 ... 25  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach