Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

20.09.2013 r., Jools - Leszek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 12:43

Jools, gdzieś pod wieczór, znalazł chwilę wolnego czasu, aby zadzwonić do Leszka. Przecież miał taki super pomysł, którym chciał się ze swoim dobrym kumplem podzielić.
Przy okazji, w oczekiwaniu na odebranie połączenia, wcinał sobie kanapkę, niesamowicie rozwalony na kanapie. Ta wygodnie mu było.
- Chto chałeś? - spytał, nieco niewyraźnie, bo jeszcze przeżuwał żarcie.

Zobacz profil autora

2 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 12:47

Leszek odeprał po pierwszym sygnale. Słychać było, że jest czymś podjarany.
- No siema, co tak późno, ale masz w pierdola HAHAHA, słuchaj. - powiedział na jednym wydechu.
- Jestem geniuszem, słyszysz? Twój kumpel jest genailny patrz na to - do Joolsa przyszło zdjęcie szyldu jaki Leszek zmalował.
- Jestem pierwszym w Arisonie hodowcą strusi-raptorów - zaśmiał się znowu jakby był na cukrzanym haju.
- I potrzebuję twojej pomocy, mój ty słowiku z radiowym głosem



Zobacz profil autora

3 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 12:56

- ...co? - spytał, gdy już przełknął kęs. - Jaki wpierdol, za co, to nie ja cisnę kumpla przez smsy, dobra?
- No? - czekał na odzew, bo był ciekawy, co takiego Leszek ma do zaprezentowania. Julek odebrał zdjęcie, przyglądał się początkowo sceptycznie, a potem wrzasnął w zachwycie. - O ja pierniczę, oglądałeś ostatnio Jura Park? No, mega sprawa, nie ma co, świetny film, a szyld... Boże zajebisty - zaśmiał się Reynolds był jak dziecko pod tym względem, łatwo go było uradować!
- Dobrze, że słowik, a nie dzięcioł - parsknął, zsuwając się na kanapie. - No, jakiej pomocy? Mam udawać, że tresuję twoje strusie? Heheh, dam radę!

Zobacz profil autora

4 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 13:00

- ...nie. Ale wiesz, jak tak se myśle, to tak z dupy jesteś trochę podobny do tego klopsa z filmu. Hehe, szczególnie jak latał z wielkim cłoikiem cukierków po aptece - zaśmiał się.
- Pogadamy jeszcze o twoim zatrudnieniu jako tresera okej? Na razie potrzebuję mega reklamy. Będzie impreza co bym się pochwalił moimi ptasiorami co nie? Z przebraniami. Goście mają się pojawiać w czymś co przypomina o filmach i donozarłach kej? Więc proszę cię ... - chwila ciszy i stłumione tąpnięcie - ...na kolanach. Zaproś powiat na bale i powiedz jak będzie zajebiście...? - dodał słodko i przekonywująco.



Zobacz profil autora

5 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 13:15

- Widziałeś moją dupę, że wiesz, że jestem trochę podobny? - zaśmiał się głupio. - Kilka osób mnie z nim pomyliło, więc... no - dodał po chwili, całkiem wymownie.
Reynolds jęknął jak niezadowolone dziecko. No, zero wiary w kumpla. Jak słuchał dalej tego, co Leszek ma do powiedzenia, to pewnie pomyślał o tym, że i tak się przebierze jak będzie chciał. Może by nawet został stegozaurusem, choć pewnie wyglądałby jak jełop (jakby na co dzień tak nie wyglądał).
- Chciałbym to zobaczyć, jak prosisz na kolanach - powiedział bardzo poważnym tonem, jakby to niemalże dotyczyło życia i śmierci. - ...to by było całkiem ciekawe, no ale... - zastanowił się, w nochal podrapał i zaraz jęknął, że mu zimno.
- Ja się przebiorę za tresera strusio-raptorów, nie? - od razu uprzedził. - I potem do ciebie wpadnę to się ogarnie i no, masz, zareklamuję - przyznał. Bo Jools, w gruncie rzeczy, to cholernie dobre serce miał, pomagać lubił.

Zobacz profil autora

6 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 13:31

- Proszę cie, pamiętasz oststnie wakacje i imprezę u Kelly? Wszyscy widzieli twoją dupę.
Chwila ciszy.
- Wiesz, że to zabrzmiało jakbyś mnie prosił o laskę? Kocham cię bro, ale noł homo, a w platoniczne lody nie wierzę.
- Spoko, ja chciałem, ale odpuszczę co nie. Bośmy kumple. A impreza będzie super ty się o nic nie martw.Dobra, super, dzięki, dostaniesz ode mnie koszyk jajek. To do usłyszenia kolego. A nie! Czekaj! Czekaj! Ta, Foxxy chyba coś tam mamrotała, że chcesz się spotkać czy coś? Nie wiem nic w sumie, bo znowu przypałętała sie Autumn. Jak bezpański pies.
Na wspomnienie żony skrzywił się.
- Boże mam wrażenie że ta ruda to tutaj zamieszkała z nami. Myślisz, że powinienem kazać jej płacić za godziny za to, że Foxxy ją tu przyjmuje jak w burdelu? hehe Poszerzanie działalności i takie tam.



Zobacz profil autora

7 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 13:48

- A, no tak. Boże, kiedy to było?
- A przestań. Nie mam co robić, tylko kumpla o lody prosić, no weź - skrzywił się, bo jednak sobie tego nijak, nijak nie wyobrażał.
- Ta, przyjadę jeszcze dzisiaj lub jutro, bo jednak skoro to jest przed imprezą to wolałbym to załatwić - przyznał, przecierając wolną dłonią swój pysk i wplótł palce w swoje włosy, słuchając tego, co Leszek ma do powiedzenia o Foxxy.
- E tam, więcej masz do podziwiania, więc co się pieklisz? Zresztą, ta twoja hodowla to taka mała nie jest, więc zawsze możesz się przejść czy coś, nie? Dobra, spodziewaj się mnie jak nie dziś to jutro, bo mi leci program i muszę obejrzeć, hehe. Zgadamy się jakoś na pięć minut przed moim pojawieniem się. Na razie!
I się rozłączył.

Zobacz profil autora

8 Re: 20.09.2013 r., Jools - Leszek on Pon 29 Cze 2015, 13:53

- No spoko. To wpadaj kiedy chcesz, ja tu i tak uwiązany jeszcze jestem.
- ... ty kpisz czy o drogę pytasz? Co do podziwiania? Foxx i ruda ciążarówka fuj. I nie mów mi, że mam się przechadzać jak mi jakieś cipy uzurpują chatę. Mam nadzieję, że szybko się pojawią esesmani imigracyjni bo z chęcią ci oddam te "widoki". 
Westchnął.
- No na razie, dzięki wielkie jeszcze raz.
odłożył telefon.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach