Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

16.10.2013, Brian Dalton, z aresztu - Harry Bright

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Brian po przesłuchaniu skorzystał z prawa do prawnika (nie obrońcy, przecież on tam nic nie zrobił) i zadzwonił do prawnika gangu.



Zobacz profil autora
Harry spojrzał na ekran na którym pojawił mu sie nieznany numer. Odebrał.
- Harry Bright, słucham.



Zobacz profil autora
- Dobry, Dalton Brian - dodał imię, żeby nie było wątpliwości, który z braci dzwoni. - Jestem w areszcie, to już mi pan potrzebny. Szczególnie, że robił pan już dla nas.



Zobacz profil autora
- Dalton? Um, przepraszam ale... Pan jest ze Świętych? - upewnił się bo nadal znał tylko kilka osób z gangu. I nagle wszyscy myślą, że można podpisać umowę grupową. Westchnał i przetarł twarz. Potrzebne mu pieniądze.
- Panie Dalton, przyjadę za ... pół godziny. Porszę mi tylko szybko powiedzieć co się stało.



Zobacz profil autora
- Taa - odpowiedział o przynależność grupowo-barwnej.
- Zostałem napadnięty, uwięziony kilka godzin, sam się uwolniłem, ale jak próbowałem uciekać, to chciano mnie zastrzelić, to się broniłem - resztę Harry może sobie dopowiedzieć, skoro wylądował w areszcie za obronę, to bronił się skutecznie.



Zobacz profil autora
- ...okej. Okej. Rozumiem. Był Pan już przesłuchiwany?



Zobacz profil autora
- Tak, sam się zgłosiłem. Nic nie mam do ukrycia. Te wsioki kręcą, to oni napadli mnie - warknął na koniec. Pewnie kazali mu już kończyć, więc rozłączył się.
/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach