Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar "Viva Maria!"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 15]

1 Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 13:48

First topic message reminder :

Oparła się dłońmi o blat baru i spojrzał na Bakera z kpiącym uśmieszkiem.
- A co, teraz to już o własnym barze nie mogę decydować? Tego tez mi zabronisz? No... no... A dziewczyn nie ściągam tu siłą. Same przychodzą, bo mnie lubią. Nie martw się,. Nie robią tego w godzinach pracy.
Odeszła kilka kroków od mężczyzny i sięgnęła po drugie piwo, by mu podać.



Zobacz profil autora

26 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 16:37

Kiwnął głową. No, coś tam stało, takie stare, zapyziałe...
- Łohoho, dobra robota Will! - zakrzyknął i poklepał go w ramach gratulacji po plecach. - No to co, szykujesz się na wzbogacenie na tych wszystkich biedakach z miasteczka? - zasmiał się.
Spojrzał na Betty Jou.
No no, naprawde se chyba hormony uformowała, że miała taki dobry humor.



Zobacz profil autora

27 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 16:46

Miał nadzieję, że to stare i zapyziałe będzie się znacznie lepiej prezentować w tak lichym budyneczku. W końcu jego wymogi wobec remontu były jasno przedstawione.
- Aw-ała - jęknął, jak Betty uszczypnęła go w policzek i zaraz kiwnął na Bakera. - A jak! Wszystko teraz jest w trakcie remontu, by to jakoś wyglądało, ale potem... hulaj dusza, niech wszyscy sobie grają - powiedział, pewien swego. - A zawsze trochę grosza się przyda. Zwłaszcza, że to w pełni legalny interes, więc... - spojrzał wymownie na Sue, bo chodziło przecież o ten budżet Świętych i miejsce, gdzie te pieniądze cały czas będą w obrocie. - Czy ja wiem, czy tacy biedni? Na wschodniej dwie pseudo wille, gospodarstwo... Każdy chowa pieniądze jak może - oznajmił.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

28 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 17:12

Wymienił znaczące spojrzenie z Willem i pokiwał głową.
- Dobrze, dobrze, doskonale - uśmiechnął się. - Fakt, co racja to racja. Oby chcieli zostawić trochę tej kasy u ciebie!
Obejrzał się na bar, gdzie Betty Jou już pewnie wyciągnęła kieliszki i whiskey. Sięgnął po alkohol i rozlał, by wręczyć szklaneczkę Willowi.
- Za nowy interes!



Zobacz profil autora

29 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 17:17

- Jak nie oni to z Cole Town lub Sugar Hill - wzruszył ramionami. Wiadomo przecież, że ci z pierwszego miasteczka mogli sobie pozwolić na spore wydatki, a też mogło ich znudzić przecież ciągłe siedzenie u siebie, więc może się skuszą, by trochę dolarów zostawić w niewielkim kasynie. Jakieś tam plany jednak były, o których na razie nie mówił.
- Za nowy interes - powtórzył, aby się zaraz napić. - Oby wszystko się zwróciło, z nawiązką - powiedział. Czego można było się po nim spodziewać?



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

30 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 17:38

Betty również nalała sobie.
- O tak, święte słowa! - zaśmiała się po czym wszyscy umoczyli usta w whiskey.
Kobieta nieco się skrzywiła.
- A reszta już wie? Może będziesz musiał jakiś naszych chłopców zatrudnić jako ochronę?



Zobacz profil autora

31 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 17:46

- Ano, ci z Cole Town mogliby sypnąć groszem.
Przerażało go to miasteczko. Było tak idealne, że aż nieprawdziwe.
- Zwróci się, zwróci. Ty masz rękę do pieniędzy, Will.
Zerknął na Betty i przeniósł wzrok na Parkera.



Zobacz profil autora

32 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 17:51

Każdy powinien się skrzywić. Od tego są alkohole, prawda?
- Mogliby, chociaż patrząc na to to miasteczko zbyt snobistyczne - powiedziała osoba, która idealnie by się tam nadawała. Może zacznie zbierać kasę, by się tam przeprowadzić i zostać nowobogackim jak Smithowa?
Na słowa Bakera zadarł nosa, prawie że wyrazem twarzy mówiąc, że ktoś musi mieć.
- Wiedziała tylko Ramirez, bo trafiliśmy na siebie, jak jechałem zobaczyć, jak to wygląda - wyjaśnił i się zastanowił. - Myślałem nad tym, by Jessiego zgarnąć, choć nie wiem czy nie będzie wolał nadal ćwiczyć teksty na bydlętach - parsknął. - Jakoś to się ogarnie, chociaż od razu mówię, że planowałem depozyt - dodał. Od razu mogli ogarnąć, że chodzi o komórkę czy broń, więc tego nie dodawał.
- Swoją drogą, jak tam Sally? - spytał, nie mówiąc nic o randce, pewnie Betty wiedziała. - I no, dobra dedykacja dla Bakera była, Betty - uśmiechnął się i zerknął na szefa. - Słyszałeś?



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

33 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 17:59

- Weź Jessiego, jemu potrzebna jest praca z ludźmi, bo jak słyszę te jego gadanie... - zaśmiała się i polała im jeszcze. 
- Mógłby sobie porządną dziewczynę znaleźć - tak, tak - uczciwą, zaradną i z dużymi biodrami.
Podniosła wzrok na Willa. Chwilę się zastanowiła, czy coś napomykać o tej rance... kontrolne spojrzenie na Sue.
- Em, dobrze. Może na dniach wpadnie mi w barze pomóc, to może sobie pogadacie. Ach..!
Wyciągnęła rękę i poklepała Bakera po głowie.
- Moja dedykacja, puci puci - i jego też uszczypnęła w policzek.



Zobacz profil autora

34 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:00

/24.09.13

Eva przyszła zmęczona po sprzątaniu rypanego warsztatu i jęknęła tylko wewnętrzni widząc zgromadzenie. Pewnie znowu któreś się będzie ciskać, że dziewczyna wykonuje swoje obowiązki nie tak ja powinna albo o inną pierdołę. Jej szczęście, a chciała tylko się napić.
- Bry - przywitała się

Zobacz profil autora

35 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:22

- No ta. Do młodego potem napiszę i wtedy ogarniemy to czy będzie chciał zmienić miejsce pracy, czy jednak nie - podsumował krótko.
Bakera pewnie tak zabolało uszczypnięcie w policzek, że aż Apo na zw poszła, a Will się zaśmiał.
- No, to na pewno - powiedział, mając na myśli Sally. Dobrze, że Betty nie wspomniała o tej randce przy Bakerze, bo ten by jeszcze na zawał im zszedł albo Parker by w ryło dostał, zarabiając odznakę.
- Ale cudowna była, potem nie mogłem przestać nucić przez jakąś godzinę.
- Cześć Eva - przywitał się z dziewczyną, gdy ta przyszła do baru. - Uważaj, bo Betty dzisiaj ma dzień szczypania wszystkich w policzki - rzucił żartobliwie.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

36 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:25

- Hehe! - Jak Parker powiedział, tak Betty zrobiła i uszczypnęła Evę w policzek. A potem, jak dobra mama - ucałowała ją w to czekoladowe lico.
- Siadaj, napij się - podała Evie kieliszek - opijamy nowy interes Parkera. Pieniądze, ach pieniądze! Will... a nie potrzebujesz w swoim lokalu alkoholu? Może cos ugadamy, co?



Zobacz profil autora

37 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:30

- Cze. - przywitała sie tak ciepło jak ją było stać w stosunku do faceta i postarała się nieskrzywić na to co z jej gębą wyrabiała Betty. No ale to była Betty, więc Eva zniosła to jak facet i nie poszła na żadne cipuszkowate zw/hehe/. 
- Nowy interes? Powiększyłeś sobie penisa? Czy doszyłeś drugiego? - popatrzyła na Willa z przerażaniem i zdegustowaniem. Napiła się co jej tam dali, żeby wypłukać ten obraz z głowy.

Zobacz profil autora

38 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:36

Will był przez moment wybity z pantałyku, ale bynajmniej urażony słowami Evy. Na ten moment najwidoczniej nic nie będzie mogło wkurzyć Parkera, skoro myśl o tym, że będzie mógł słyszeć szelest pieniędzy nawołujących jego imię, była zbyt absorbująca.
- Nieee - powiedział z głupim uśmiechem. - Jeden mi wystarczy w zupełności - dodał i zaraz się napił, bo i jemu ten obraz dziwnie się wykreował. Tym bardziej, że była taka choroba, ale nie pamiętam jak się nazywa. - Po prostu musiałem się pochwalić, że kasyno zakupiłem - wyjaśnił dziewczynie i dodał jeszcze, nim zwrócił się do Betty: - Teraz będziesz mogła gdzie indziej się uzależniać.
- No właśnie mówiąc o powiększeniu zamówień alkoholowych to o to mi chodziło, Betts - posłał uroczy uśmiech kobiecie. - Co to za kasyno, w którym nie możesz usiąść przy automacie czy stole i się napić lub zapalić papierosa - stwierdził z wymowną miną.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

39 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:39

- W takim razie złóż zamówienie jak najszybciej, bym dała radę ściągnąć od dostawców - odparła, spoglądając na Evę - młoda Auguste mi pomoże ogarnąć hurtownie, co nie?
Poklepała teraz ją po ramieniu. 
- A co ty, Eva, grasz na automatach? - uniosła brew i zacmokała jakby z niezadowolenia. 
- No ale w sumie, lepiej u swojego niż w Chaco. Nigdy J.B. nie lubiłam...



Zobacz profil autora

40 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:45

Eva popatrzyła na niego z lekko rozdziawioną japą.
- ...a..ahaaaaaa no to co ty tutaj o jakichś kutasach gadasz - szturchnęła go lekko w ramię zapominając chba, że to ona do takich wnosków doszła.
- Ja? Co ja? Jeszcze więcej roboty?! - zawyła i schowała zmęczoną twarz w ramionach. Viva, warsztat a teraz miałaby jeszcze za fri harować u księgowego? Nie ma mowy.
- Nie będę nic więcej robić za frajer. - zażekła się od razu.
- Eee.. no... w bijatyki. Mortal Kompot, Ketten, Ded or Mor Ded. - zaczeła wymieniac na palcach po czym się zaczerwieniła na wzrok Betty.
- Nooo technikę ćwiczę! tak, i strategie! No.

Zobacz profil autora

41 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 18:56

- Się napatoczyły, się gada - powiedział naprędce.
- Nie jesteś pierwsza i ostatnia, która zapieprzała - podsumował. - Sam musiałem biegać po dostawy te parę lat temu - takie pocieszenie, jak zwykle, było niezastąpione. Każdy Święty zdążył się o tym przekonać. Już Will nie mówił o papierkowej robocie, bo to inny poziom poświęcenia był.
- Ja najwyżej z wami pojadę po to później - zaoferował. - Skoro to w moim interesie ma być, a właściwie będzie to, co ty tutaj zamawiasz - przeskakiwał spojrzeniem z Betty na Evę. - Poza tym, dostawy i tak przecież pomagasz ogarniać, nie? Więc to nie jest praca u mnie - dodał.
Będzie musiał ogarnąć.
- Oj, Betty, nie narzekaj. Hazard w kartach czy na automatach to tylko zabawa - powiedział Will, choć dla niego pewnie zabawa się skończyła już jakiś czas temu.
- No, no, Gruby nie dał ci się wykazać na boot campie to tak nadrobisz, co? - spytał. I rozlał kolejkę.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

42 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 19:17

/24.09.13 popołudnie

Widok prawnika w takim miejscu może i był nietypowy, no i żona nieaprobowała picie w gronie świętych, ale Harry miał wymówkę. Znaczy dla siebie, nie dla niej, bo biorąc jej postanowienie zrobienia z męża zdrowej jednostki to pewnie by zrobiła mu niezłe kazanie. A przyszedł tu w celu zjedzenia czegoś, co nie było zrobione według przepisu z "BiFit" czy innego Cosmo.
- Dzień Dobry Pani Coleman, panowie - przywitał się kolejno z szefową przybytku a potem resztą towarzystwa. Kiwnał młodej murzynce. Usiadł przy ladzie koło Parkera.
- Czy uświadczę tutaj czegoś mięsnego? Najlepiej tłustego i z grilla?  - uśmiechnął się czarująco.



Zobacz profil autora

43 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 19:23

- Eva, nie za darmo, bo ja ci zapłacę - rzuciła, wywracając oczami.
- no i koledze z klubu trzeba pomóc... o, pan Bright, zapraszamy!
Chwilę potem pogoniła Auguste na zaplecze, by wyjęła z lodówki żeberka.
- A tak, uświadczy pan. A co, w domu kryzys?
Zaśmiała się i sięgnęła po papierosa, czekając aż Will uraczy ja ogniem.



Zobacz profil autora

44 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 19:35

Eva zaklęła pod nosem, najwidoczniej niezadowolona z tego, że znowu praca i do tego więcej. Skierowała się na zaplecze, a Baker prawdopodobnie wycofał się do szafy grającej by przywitać się z innym Świętym i z nim porozmawiać.
- Panie Bright - skinął krótko do Harry'ego, który zajął miejsce obok niego.
Will od razu odpalił papierosa Betty, a przy okazji i swojego, przysuwając do siebie popielniczkę. Nie było się co odsuwać. Dym nikotynowy już dawno przeżarł ściany baru.
- Jeszcze tam ustalimy, co będzie - powiedział, kończąc temat zamówienia i już licząc sobie, ile mu pójdzie na to wszystko.
Skrzywił się nieznacznie, bo od razu przypomniało mu się, jak Claus wspominał o tej głowie krowy.
- Randall pewnie teraz jak idiota będzie siedział dzień i noc - stwierdził naprędce, pijąc do ostatniej sytuacji.
- Żeberka najlepsze - polecił od razu.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

45 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 19:42

Harry wziął głęboki oddech wyobrażając sobie, że on też ma fajkę. Niestety Alice znalazła ostatnio jego tajemny składzik i dzisiaj odkrył, że został opróżniony. Okrutna.
W między czasie Eva siedziała na zapleczu i smażyła mięso, podjadając czipsy.
- Nie, w domu sałatka - zaśmiał się - Alice postanowiła ze mnie zrobić zdrowego człowieka... jak można się domyślić ciężko mi sprostać temu wyzwaniu.
Harry starał sie nie słuchać ani nie interesować biznesami Willa czy innych świętych.
- A więz niech będą żeberka. I piwo też bym poprosił - dodał po krótkim zawahaniu. No w zasadzie nie pije ZE świętymi tylko KOŁO nich... jest różnica, a prawnik zawsze szuka kruczków.



Zobacz profil autora

46 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 19:45

Jak Harry poprosił - to browara dostał.
 -Aj, weź - wzdrygnęła się słuchając o tej krowie - obrzydlistwo, się nie dziwię, że Randall kurwicy dostaje...
Spojrzała po Harrym i zamilkła, nie chcąc mówić za dużo.
- A co u żony? Zdrowa?



Zobacz profil autora

47 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 19:56

- W tym mieście na pewno - parsknął. Chaco Taco, Campbell, Viva. No gdzie tutaj zaznać naprawdę zdrowego żarcia? Oczywiście, Will pewnie nie patrzył na inne pozycje w menu, bo "swoje" żarcie już miał i prawie zawsze zamawiał to samo.
- Kto by nie dostał - powiedział, patrząc na sytuację z obu perspektyw. Jako Święty, któremu nie podobała się ta pewna manipulacja i to, co się dzieje. I jako materialista, bo Randall na tych krowach zarabiał ładną sumkę.
Spojrzał na Brighta w oczekiwaniu na odpowiedź.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

48 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 20:12

- Alice gotuje świetnie, ale dla mnie mogłoby być mniej zielono.
Harry patrzył się na świętych z lekko uniesionymi brwiami jak tak gadali o jakiejś krowie. No ale nie jego sprawa w końcu.
Uśmiechnął się rozbawiony do Betty.
- Zazwyczaj to mnie o to pytają z nas dwojga - zaśmiał się - No czuje się dobrze. - powiedział zgodnie z tym co wiedział. Nie skarżyła się mu na nic, a osoby z cukrzycą nie można tak po prostu określić jako "zdrową" - Postanowiła mnie nawracać, a ja ją za bardzo chyba kocham, żeby jej tak po prostu powiedzieć, że starego psa nowych rzeczy nie nauczy - hoho, dad dżołk.



Zobacz profil autora

49 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 20:53

Gdy usłyszała o starym psie i sztuczkach - obejrzała się na Bakera. Pokręciła głową.
- Will, gadałeś już z innymi na temat... Randalla? - zapytała.
Po chwili Eva zapewne wróciła z daniem dla Harry'ego.
- Na koszt firmy - uprzedziła.



Zobacz profil autora

50 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 20:56

- Oh, nie, nie trzeba zapłacę - przejął się Harry. 
Zapach był niebiański. Znaczy spieczony i nieco smordliwy od marynaty. I dlatego idealny. Harry zabrał się za mięso jakby to była jakaś ambrozja. Popijał piwem. Było fantastycznie.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 15]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach