Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Spacerniak

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Spacerniak on Nie 26 Lip 2015, 16:23

Spacerniak - Spora przestrzeń otoczona siatką i drutem pod napięciem, otoczona z dwóch stron strażnicami. Znajduje się tam boisko do koszykówki, rozległy, przycinany  regularnie przez więźniów trawnik oraz wysypane żwirem ścieżki.
Pod płotem znajduje się kilkaskromnych, kamiennych płytek z widniejącym na nich krzyżem, które umapiętniają miejsce, w którym zginął tu niegdyś któryś z więźniów.
Boisko do koszykówki – rzuty do kosza:



  1. Rzuty do kosza punktowane są kolejno: 1, 2, 3 punkty. Każdy z nich ma swój poziom trudności.
    Rzut próg
    za 1 punkt30
    za 2 punkty55
    za 3 punkty70

  2. Na początku gracz wybiera próg, który chce przekroczyć – czyli wybiera, za ile punktów chce rzucać. Kolejno progi oznaczają też to, ze zawodnik znajduje się dalej od kosza.
  3. Po wyborze progu (czyli określeniu odległości, z której się rzuca), gracz może rzucić kostką.
  4. Wynik rzutu kostką wstawia we wzór: (Celność + ew. umiejętność) + k6 * 5
  5. Umiejętności, które można dodawać do mnożnika to sport, lecz tylko sporty zespołowe jak koszykówka, piłka ręczna czy siatkówka.
  6. Gracz po obliczeniu mnożnika, rzuca jeszcze DWIE KOSTKAMI NA ŚLEPY LOS.
  7. Jeśli gracz wyrzuci:
    wynik rzutuopis
    2niezależnie od mnożnika, gracz nie trafia
    6niezależnie od mnożnika, gracz nie trafia
    8niezależnie od wyniku mnożnika gracz trafia.
    12niezależnie od wyniku mnożnika gracz trafia.
    innebrak wpływu

  8. Jeśli wynik mnożnika jest wyższy niż próg i ślepy los sprzyja – gracz zdobywa punkt.
  9. Powyższy system można wykorzystywać w rywalizacjach między postaciami.

Zobacz profil autora

2 Re: Spacerniak on Nie 02 Sie 2015, 20:38

25.01

Kate od wczoraj miała spokój i na szczęście brunetka nie przylazła do niej wieczorem. Dziewczyna pewna będąc, że trafiła teraz na listę pogardzanych, którym ewentualnie można dać wpierdol, włóczyła się gdzieś na skraju placu, póki nie trafiła pod kosza.
Nie mając nic lepszego do roboty, pochyliła się po piłkę i ujęła ją w dwie dłonie. Nie wierząc w swe zdolności, wybrała miejsce blisko kosza i podskoczyła, wyrzucając piłkę. Pierwsze trafienie było kompletnie nieudane.
Ale Kate pobiegła po piłkę, która poleciała gdzieś w bok, po czym na nowo ustawiła, by potrenować.
Miała na to cały rok!
(29,10) Celność to miała tragiczną i drugi rzut również okazał się pudłem. Tak jak i trzeci (19,10) oraz czwarty (29,6)... Kate latała za piłką, nie potrafiąc jej dorzucić do kosza.

zt



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

3 Re: Spacerniak on Pią 07 Sie 2015, 21:19

/28.01.14

Eva krążyła po spacerniaku nie robiąc nic szczególnego, głównie wypatrując Barbi i jej kumpleki, żeby w miarę szybko zrobić unik. Podrapała się po tyłku, bo ta cholerna więzienna bielizna była drapiąca jak...bardzo drapiąca.

Zobacz profil autora

4 Re: Spacerniak on Pią 07 Sie 2015, 21:29

/ta sama data/popołudnie/początek/
Od czasu, kiedy to Pookie - czarna, pulchniejsza kobieta, grubo po trzydziestce z krótkimi, ciasno splecionymi na głowie warkoczami w stylu Szonopola - stanęła w obronie Consueli i Evy, ta pierwsza pewnie dosyć chętnie kręciła się niedaleko kobiety. W końcu ani nie wyglądała, ani ewidentnie nie była jakoś wybitnie straszna. Przynajmniej nie jak Barbie i Bright Eyes - główne sprawczynie zamieszań w ich bloku.
Siedziała pewnie na ławce przy płocie, żując tytoń i rozmawiając z kręcącymi się przy niej kobietami. Kiedy na horyzoncie pojawiła się Eva, Pookie kiwnęła do współtowarzyszek z głupawym uśmieszkiem i odeszła od nich kawałek, idąc powoli za Auguste.
- A gdzie twoja dziewczyna? - zapytała.

Zobacz profil autora

5 Re: Spacerniak on Pią 07 Sie 2015, 21:33

Nie wzdrygnęła się jak usłyszała za sobą głos i wcale się nerwowo nie odwróciła. O ile doceniała ciszę i spokój ale nie chciała robić z izolatki swojego stałego lokum. Przełknęła więc swoje nerwy i popatrzyła odważnie na kobietę. Wzruszyła ramionami i szła dalej przed siebie.
- Ma mega srakę. Delikatny żołądek zaprotestował przeciwko mięsu-niespodziance.

Zobacz profil autora

6 Re: Spacerniak on Pią 07 Sie 2015, 21:37

- Słyszałam, że jest w ciąży. Rozumiem, że nie z tobą? - zapytała z pewną złośliwością w głosie, jednak na jej twarzy jawił się całkiem sympatyczny uśmiech. Pookie pewnie zrównała się z Evangelią, by razem mogły kontynuować powolny spacer.
-Jak wrażenia po wyjściu z izolatki? Planujesz zacieśniać więzy z Barbie i Bright Eyes, czy na ten moment dwie odsiadki ci starczą? - zapytała, wciąż z nutką niewinnej złośliwości.

Zobacz profil autora

7 Re: Spacerniak on Pią 07 Sie 2015, 21:44

Skrzywiła się.
- Oczywiście, że ze mną. Mam wielkie jaja pełne małych potencjalnych obsrajmajtów, też chcesz jednego? - złapała się za krocze dla efektu. Odgryzła się jak na Evangelię Auguste przystało, ale w pace w otoczeniu najgorszych popłuczyn społeczeństwa i wiecznego pojazdu wszystko wypadło to jakiś płasko.
Wykrzywiła usta w grymasie "spadaj" i popatrzyła na Pookie mrużąc oczy. Nie skomentowała swoich "zabaw" z tymi sukami. Kopnęła za to kamień aby dać jakiś upust frustracji. Jebane cipy. Rozejrzała się automatycznie gdy to pomyślała, bo a nuż są jeszcze jakimiś voodoo wiedźmami i czytają w myślach.

Zobacz profil autora

8 Re: Spacerniak on Pią 07 Sie 2015, 21:49

Pookie zamilkła na chwilę, zatrzymała się i chwyciła Evę za łokieć.
- Wiedziałam, że masz charakterek już od pierwszej chwili gdy się tu pojawiłaś. Ale nie myśl sobie, że ty jedna. Są tu setki gorszych suczy od ciebie, może nawet ja jestem jedną z nich. - znowu się uśmiechnęła - Więc może lepiej odzywaj się do mnie grzeczniej. Zwłaszcza, że masz u mnie dług. - powiedziała, odrobinę chłodno.
- Czy się rozumiemy, Bigmouth? - strajks egen, lalala *The Smiths*

Zobacz profil autora

9 Re: Spacerniak on Sob 08 Sie 2015, 15:02

Eva zamarła trochę jak sarna na środku drogi jak ją kobieta chwyciła za rękę. Tak bardzo nie chciała znowu do izolatki. Trybiła co jej Pookie mówi i nie podobało jej się to. 
Wyrwała rękę z uścisku murzynki ale nie było w tym agresji, tylko jakaś rezygnacja. Zerknęła na nią kalkulująco.
- Czego chcesz?

Zobacz profil autora

10 Re: Spacerniak on Sob 08 Sie 2015, 20:21

-n Niczego. Tylko pogadać. - powiedziała już nieco łagodniej.
- Ale widzę, że small talk jest too small dla Bigmouth. - powiedziała, przy czym wcale nie zabrzmiała jak Dżołana Krupa. Obróciła się na piecie i zmierzyła ku grupie kobiet, z którą jeszcze przed chwilą siedziała.

Zobacz profil autora

11 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 13:23

- Oj no... - powiedziała poirytowana i obejrzała się zagubiona dookoła. Raźniej jest mieć towarzystwo w takim miejscu ale integracja przychodziła jej z trudem przez jej słoneczne obycie. Podrapała się po głowie i poszła za kobietą.
- No sorry co nie? Nie wiem czy zauważyłaś, ale ja raczej nie przyciągam spontanicznych pogaduch, nie? O czym chcesz gadać? O pogodzie? No ja się dostosuję, hehe. - na koniec dorzuciła nerwowy śmiech nieco szalony niczym jak człowiek zamknięty w jednym miejscu od trzech miesięcy. Adekwatnie.

Zobacz profil autora

12 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 16:28

- Nie każdy tutaj jest jak Barbie, Bright Eyes i ich koleżanki. To po pierwsze. - mówiła, nie zatrzymując się, ani nie oglądając na Auguste.
- Po drugie: izolując się od wszystkich i bawiąc się w 'wolnego strzelca' wystawiasz się tylko jako łatwy kąsek. Nikt w razie czego nie stanie w twojej obronie. Czy chcesz czy nie, warto mieć tutaj jakichkolwiek przyjaciół. Mimo iż wkupić się tutaj w czyjeś łaski jest piekielnie trudno. - mówiła.
- Po trzecie: Nawet jeśli na zewnątrz byłaś kimś, to tutaj jesteś nikim. Nowe zawsze mają najgorzej, często idą zakłady o to która pierwsza będzie rozcwelona. - zatrzymała się w końcu i spojrzała na człapiącą za nią Evangelię.
- Jesteś? - zapytała, lekko mrużąc oczy.

Zobacz profil autora

13 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 16:34

Eva dreptała grzecznie za starszą "koleżanką" jak kaczka za mamą i słuchała wykładu. Niby to wszystko wiedziała. W teorii. Ale w praktyce wszystko wydawało się jej tak nieosiągalne.
- O to nie ma spiny, na zewnątrz też jestem nikim. Mam staż. - wzruszyła ramionami po czym o mało się nie wrypała w nią jak Pookie się zatrzymała. Popatrzyła zdziwiona na kobietę bo nie złapała od razu o co pyta.
- Co jestesm? ....aaaaaaaa - w końcu trybiki załapały i Eva się speszyła - co, a co to ma.. znaczy ten... no nie. - wydukała.

Zobacz profil autora

14 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 16:41

- Och. - powiedziała, unosząc brew - W takim razie to kwestia czasu. - oznajmiła z lekkim wzruszeniem ramion.
- Chyba, że zakręcisz się koło mojej dupy. Mojej i moich dziewczyn. - wskazała kciukiem za siebie na grupkę osób, z którymi przed chwilą jeszcze rozmawiała. Były tam z trzy młode dziewczyny, z czego jedna ledwo pełnoletnia, cztery kobiety między 30-40 rokiem życia i jedna starsza, ponad 60-letnia, z burzą siwych, długich włosów.
- Nie mam zamiaru pytać o to drugi raz, powiedzmy że tę szansę otrzymujesz jednorazowo. - powiedziała, zaczynając kontynuować spacer. Ale po kilku sekundach zatrzymała się i znowu odezwała do Evy.
- Aha... mówiąc 'kręcić się koło naszych dup' nie miałam na myśli niczego złego. - dopowiedziała, uśmiechając się znowu. Pookie swoim wyglądem potrafiła wzbudzić respekt. Była w końcu dużą babą. Ale jej uśmiech był na tyle ciepły, że doświadczając go można by było się poczuć przez chwile jak w domu.

Zobacz profil autora

15 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 16:48

Eva rozłożyła ręce. Udawanie zdziwionej było poniżej jej godności. W sumie dziwiła się, że tyle miesięcy wszystko ją obchodziło. Dziecko szczęścia. Obejrzała grupkę dziewczyn i już miała wyskoczyć w powietrze ze szczęścia, że ktoś oferował przyłączenie się do paczki i względną ochronę ale zanim to zrobiła pojawiła się myśl w jej głowie.
- Dlaczego? - wyrwało się jej i uznała, że chyba trzeba rozwinąć tą myśl. Podniosła otwarte dłonie przed siebie - Znaczy nie mówię nie. I ten, to brzmi mega ale co ty masz z tego, że przygarniesz nową przybłędę? Bo ogarniam tyle, że nie ma nic na friko co nie? - podrapała się po łbie.

Zobacz profil autora

16 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 16:51

- Powiedzmy, że... podobasz się mojej koleżance. - powiedziała z cwaniackim uśmieszkiem. No cóż, za tą propozycją nie kryło się nic spektakularnego.

Zobacz profil autora

17 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 17:06

- ... - Eva patrzyła tępo na Pookie. Zamrugała i jak już przetrawiła informację i wzruszyła ramionami 
- Dobra, są gorsze powody. Ajm in. - i obdarzyła kobietę swoim szerokim wyszczerzem. Miała jedynie nadzieję, że to nie tej babci wpadła w oko. Nie żeby miała coś przeciwko różnicy wieku, ale są granice. No i co jak by babce wypadło biodro? Brrr.
- Czyli jak to działa teraz... mam się jakoś przed wami popisać czy wystarczy, że podpisze coś swoją krwią? - zażartowała sucho.

Zobacz profil autora

18 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 17:25

- Daj spokój, dziewczyno. To jedynie paczka kumpelek spod celi, a nie jakiś gang. - zaśmiała się.
- Dziewczyny, mamy kota! - zawołała, wskazując na Evę.
- To Bigmouth, a to... - zaczęła przedstawiać po kolei dziewczyny, od najmłodszej do najstarszej.
- Little Annie, Batgirl, Chandi, Hot Puss, Babyface, Dirty Diana, Lucky Knuckles, Skinny Bou i ja Pookie. - powiedziała, sadzając swoje dupsko na ławce.
- Za co siedzisz? - zapytała Dirty Diana, około 40-letnia, ruda kobieta, z czarno-siwymi odrostami i całkiem ładną twarzą.

Zobacz profil autora

19 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 17:33

Nadal się uśmiechając dała się zprowadzić do kobiet. Nie żeby dawała po sobie cokolwiek poznać, bo jest na to zbyt twarda ale niepewna była nowego towarzystwa.
- No cze. - przywitała sie stojąc luźno w pozie mówiącej "jestem nowa i udaję że jestem cool" i z całych sił próbowała wszystkie zapamiętać. No i w sumie cholera wie kiedy przykleiła się do niej ksywa. Nadal stała przed kobietami jakby znowu odpowiadała przed sądem czekając na wyrok.
- Strzelanina pomiędzy gangami.  - odpowiedziała Dianie zerkając na resztę. Ciekawe za co zimowały pozostałe dziewczyny. - a wy? ...znaczy jeśli mogę o to pytać... no...

Zobacz profil autora

20 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 17:53

- Wow, strzelanina między gangami. - powiedziała z lekka kpiną w głosie Babyface, czarna jak smoła, gruba kobieta w średnim wieku z ciasno związanymi włosami na czubku głowy i prychnęła - Szczerze mówiąc wyglądasz jakbyś mogła siedzieć najwyżej za podpierdolenie paczki fajek. - dodała, po czym wszystkie zaśmiały się głośno.
- Należysz do jakiegoś gangu? - zapytała Batgirl, niezbyt urodziwa, odrobinę muskularna, młodziutka blondynka, z dużym nosem.
- Do jakiego? - dopytała Skinny Bou, najstarsza. Po pytaniu Evangelii nastała cisza, którą przerwała nagle Pookie.
- Little Annie, dziesięć lat, zajebała swojego ojca. Siedzi tu niecały rok, nie licz na to, że się kiedykolwiek do ciebie odezwie. - Annie, drobna, blada dziewczyna, całkiem ładna, z długimi, brązowymi włosami splecionymi w warkocz uciekła wzrokiem gdzieś w bok.
- Batgirl. Podwójne dożywocie. Zatłukła kijem bejsbolowym swojego chłopaka i koleżankę. - dziewczyna uniosła podbródek i uśmiechnęła się cwaniacko do Evy, jakby była zadowolona ze swojego osiągnięcia.
- Chandi. Pięć lat. Przywłaszczenie pieniędzy z kasy sklepu z żyrandolami, w którym pracowała. - Chandi była niewiele starszą od Evy dziewczyną, mocno opaloną, z ufarbowanymi włosami na głęboką czerń.
- Hot Puss. Piętnaście lat. Napaść i pobicie w celach zarobkowych. - Hot Puss była jankeską nieco po trzydziestce, z krótkimi, ciemnymi włosami.
- Babyface. Dożywocie. Podpalenie swojego miejsca pracy. Salonu piękności.
- Bo najwidoczniej ich zabiegi nie poskutkowały na jej brzydką gębę. - odezwała się nagle kolejna - ...Jestem Dirty Diana. Potrójne dożywocie. Prostytucja. - powiedziała z lekkim, figlarnym uśmieszkiem.
- ...i morderstwo. - dodała Pookie - kontynuowała, wskazując na kolejną babeczkę, nieco ponad 40-letnią.
- Lucky Knuckles. 25 lat. Morderstwo. Zabiła swojego męża. - kobieta, z brązowo-siwymi włosami, nieco przy kości i pewnym znudzeniem wymalowanym na twarzy jedynie wzruszyła ramionami.
- No i Skinny Bou. Podwójne dożywocie. Rozprowadzanie dragów, napaść, pobicie do kalectwa. - skończyła , unosząc brew, po czym dopytała Evy:
- Z którym gangiem się bujałaś?

Zobacz profil autora

21 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 18:00

Eva uniosła brwi wysoko słysząc jak to ma przed sobą niezły wachlarz morderczyń.
- E... no może i nie wyglądam, ale kropnęłam jedną lub dwie "P"opierdółki - powiedziała i zacisnęla usta. Pierdoleni P. Wyprostowała się i napięła swoje bicki. Może i jest kotem ale nie jakimś wyliniałym, co ledwo uciekł chińczykom z talerza. Popatrzyła na Pookie.
- Święci. Jest nas tu trochę. Ktoś musiał puścić farbę bo wyłapali nas jakby był sezon na skórę. - założyła ręce na piersi.

Zobacz profil autora

22 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 18:07

- Popierdółki, huh? - odezwała się Skinny Bou z przekąsem.
- Co ty gadasz, Święci? - zapytała ożywiona Dirty Diana - To oni przyjmują teraz takich siusiumajtków? Kurwa, coś im chyba forma spadła. Chyba że... czekaj, czekaj. Znasz Clausa Auguste? - zapytała.
- Widzę, że już na starcie nawiązują się tutaj przyjaźnie.
- Och, zamknij się, Pooks.
- Tak czy siak... - powiedziała Pookie, ponownie zabierając głos - Lepiej żebyś nikomu tutaj nie mówiła że należysz do konkretnego gangu. Różni się tutaj kręcą. No, chyba że masz jakiś wielki tatuaż na dupsku, który mógłby cię zdradzić. Wtedy mimo wszystko lepiej bronić swoich kolorków.

Zobacz profil autora

23 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 18:16

- A no znam. Spłodził mnie. - Popatrzyła twardo na Dianę jakby czekając na to, kiedy powie coś na temat jej ojca. "Siusiumajtek" jej nie przeszkadza ale jak ktoś będzie psioczył na tatusia to przyjaźń będzie krótka.
- Nie, skórę mam dziewiczą. Jeszcze. Ej, tak w ogóle to co generalnie robicie? Poza tym, że codziennie lansujecie się na trawniku? - pokazała wszystkim swoje białe zęby.

Zobacz profil autora

24 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 18:26

Diana się zaśmiała głośno.
- Stary dobry Claus. Nie zliczę ile razy mu obciągnęłam. - powiedziała, ocierając z policzka niewidzialną łzę - Ale kiedy to było... z 15 lat temu? 20? Kurwa, jaka ja jestem stara. Najlepsze swoje lata spędziłam bez kutasa. Mam nadzieję, że z nas wszystkich umrę pierwsza. Co to za życie! - Pookie na jej słowa pokręciła głową i wywróciła oczami.
- ...co nie, Little Annie?
- Och, do kurwy nędzy, Diana! - Pookie podniosła głos.
- Ale z ciebie tępa kurwa czasem. - mruknęła w kierunku rudej Skinny Bou. Little Annie skuliła się jeszcze bardziej, jednak nawet nie spoglądała po towarzystwie, dalej ignorując kobiety.
Batgirl spojrzała na pyskujące do siebie kobiety i odpowiedziała Evie.
- To - wskazała ogólnie na zamieszanie - ...praktycznie wszystko co robimy. Przyzwyczajaj się.

Zobacz profil autora

25 Re: Spacerniak on Nie 09 Sie 2015, 18:40

Eva skrzywiła się taż, że wydawało się jakby nos jej się pojawił między oczami.
- Mało mnie rusza kto mu obciąga ale proszę nie gadajmy o penisach bo mi się uleje - powiedziała zdegustowana.
- Nie ogarniam was - powiedziała szczerząc się jak dureń - Ale spoko. Się przyzwyczajam. Te, jak już tak robicie mi wykładzik, to może jeszcze mi powiecie co użarło Barbi i jej psiapsiółę w dupsko? Generalnie to jak się poruszam wszędzie jak szczur pod ścianą i nie znam nadal obozów.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach