Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Sala do widzeń intymnych

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Sala do widzeń intymnych on Nie 26 Lip 2015, 17:11

Sala do widzeń intymnych - Ciasny, duszny, wymalowany na budyniowy kolor pokoik, z dwuosobowym łóżkiem. obok łóżka stoi etażerka, w której znajdują się prezerwatywy. W pokoiku znajduje się też niewielka kabina prysznicowa z drzwiami z pleksi oraz dwa czyste ręczniki.
Każdemu ze skazanych przypada prawo do jednej wizyty małżonka lub narzeczonego w miesiącu, poprzedzona wcześniej podaniem.

Zobacz profil autora

2 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 22:08

/20.01.2014/początek/

Czekał na to całe trzy miesiące. Aż jakaś panienka (najlepiej Cath) złoży podanie, by widzieć się z nim intymnie. Ktoś tu dzisiaj porucha. I ktoś tu dzisiaj nie omieszka się potem ta informacją podzielić z Bakerem, z którym w końcu dzielił celę. A niech stary dziad umiera z zazdrości.
Strażnik wpuścił Milo do pokoju i kazał czekać.
Milo w tym czasie rozebrał się do rosołu i wyciągnął się na łóżku w seksi pozie, czekając na Hernandez.



Zobacz profil autora

3 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 22:35

/ 20.01.2014, początek po przeskoku

Po usilnych staraniach, by nie chichrać się jak głupek, w końcu dałam radę. W końcu to jest na sto pro sesja. Zatem Catherine na sto pro poważnie ugadała się z Milo na intymną wizytację w więzieniu. Może ona lubiła margines społeczny, któż to wie. Może ma swoje potrzeby i nikt inny jej nie chciał (no szok!).
Strażnicy wpuścili ją do środka, zapewne zastanawiając się co z nią nie tak, że umawia się na widzenie z takim Milo o chomiczym wyrazie twarzy.
Gdy już była w środku, przystanęła przy drzwiach i pierwsze co jej się rzuciło w oczy to duże, roznegliżowane, owłosione cielsko. Ona sama była ubrana w czarny, długi płaszcz i czarne szpilki o czerwonej podeszwie. Oparła ręce na biodrach i spojrzała na niego, wyglądając na niewzruszoną.
- Widzę, że trzy miesiące to naprawdę dużo. - uniosła brew.



Zobacz profil autora

4 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 22:53

- Boże... - jęknął strażnik, który wpuścił Cath do środka. Zapewne nie chciał widzieć tego, co miał okazję ujrzeć przed chwilą.
- Bez ciebie sekunda to wieczność. - odparł Milo, sugestywnie oblizując usta. No cóż, bajerę miał wybitnie słabą, ale za to ciało całkiem niezłe, jak na standardy OW. Modelem to może i nie był, jednak też nie miał się za bardzo czego wstydzić.
No, jedynie przy wyrzeźbionym boską ręką Skittlesie mógłby, ale akurat Skittles w tym momencie był hen, daleko. Z resztą nie chciał myśleć o Skittlesie w takiej Chwili.
No... może tylko troszkę.
- Mamy godzinę, wykorzystajmy ją jak najlepiej Cath.



Zobacz profil autora

5 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 23:04

what you have seen cannot be unseen - idealnie pasowało do strażnika, który łypnął do środka i od razu pewnie tego pożałował. Koszmary przez miesiąc co najmniej. Na szczęście Cath jako kobieta koszmarów mieć nie będzie. Może i do Skittlesa było mu daleko, ale Skittles kompletnie jej nie kręcił. Był tak bardzo aseksualny dla niej jak wujek Zenek od strony mamusi, co to lubił chodzić w sandałach na białe skarpety.
Zrobiła krok do przodu, a na buzi pojawił się uśmieszek.
- Doprawdy? Opowiedz mi o tym. - przespacerowała się do okratowanego okna, nieśpiesznie. - Na pewno nie cierpisz na brak towarzystwa. Pewnie prysznice są wspólne. Możesz spędzać mnóstwo czasu ze swoimi kolegami Świętymi...



Zobacz profil autora

6 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 23:13

- Taaa... Swoją drogą powiem ci, że będąc tutaj bardzo dużo czasu zacząłem poświęcać rozmyślaniu. Zacząłem interesować się folozofią. Można nawet powiedzieć, że stałem się tu specjalista od bytu. - pokiwał poważnie głową.
- Rozumiesz... od bytu. Odbytu. - dodał w ramach gdyby Cath nie skumała. W końcu była blondynką.
- Ty mnie za to możesz uratować od rutyny. Możesz mnie uczynić specjalistą od tego drugiego bytu... he he hehehe... - zarechotał głupio, dumny ze swojej inteligenckiej bajery.



Zobacz profil autora

7 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 23:24

Wywróciła oczami, wysłuchując co on takiego wygaduje. Miała ochotę go zakneblować. I pewnie tak zrobi.
- Ha. Ha. - rzuciła, średnio rozbawiona. Złapała za pasek od płaszcza, jakby się nad czymś zastanawiając.
- Od rutyny. A skoro tak już filozofujesz. To czy czasami rutyna nie jest fajna? Czy trzeba od niej ratować? - gadała dalej, a ten leżał i marzł pewnie.



Zobacz profil autora

8 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 23:36

Milo wcale nie marzł. Był rozpalony jak kalifornijskie lasy podczas suszy.
- Jestem rozpalony jak kalifornijskie lasy podczas suszy. - powiedział.
- Cath - zaczął po chwili poważnie - Mamy tylko godzinę. Pełna powaga. Daj się przeruchać. Mam celę z Bakerem, wyobraź sobie. Chcę wrócić pachnący kobietą, żeby mnie skurwiel znienawidził jeszcze bardziej. Poza tym wiesz jak to jest, mieszkać w celi z szefem wrogiego gangu? Z każdą godziną narażam życie. To może być nasz ostatni raz, Cath. Nasz ostatni raz... - dodał dramatycznie, łapiąc się za serce.
- To co? Dasz mi? - był niemożliwy - Zobacz jak się staram. Wiesz ile czasu dobierałem tę stylizację? Jest wręcz rajska, co nie? Hue hue hue...



Zobacz profil autora

9 Re: Sala do widzeń intymnych on Pon 27 Lip 2015, 23:50

Ah, a Catherine chciała tak od serca porozmawiać. No, a Milo był idealną osobą, z którą mogła na sto pro porozmawiać o wszystkim.
- No wiesz ty co, tak nastrój niszczyć. A gwiazdy? A inne galaktyki? - zmarszczyła nos. Nie ma to jak wymagać romantyzmu w więziennej klitce, gdzie parzyło się zapewne milion innych par przed nimi.
Ale tym dramatyzmem to ją wziął. No totalnie. Dlatego rozchyliła poły płaszcza niczym ekshibicjonista w parku, a pod spodem miała (of cors) czerwoną sukienkę.
- Jak chcesz pachnieć kobietą to równie dobrze mogę cię po prostu spryskać perfumami. - posłała mu cwaniacki uśmieszek, ale podeszła do łóżka, gdzie był rozwalony w tym jego rajskim outficie, ostatnim krzyku mody na plaży nudystów.
- Dam. Ale pod jednym warunkiem. - spojrzała na niego tajemniczo, hue hue.



Zobacz profil autora

10 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 10:54

Westchnął boleśnie, kiedy się odezwała. No on akurat nie chciał rozmawiać. Potem westchnął, jeszcze ciężej, kiedy odezwała się znowu Nie chciał rozmawiać!
Jednak jej ostatnie słowa go trochę zaintrygowały.
- Pod jakim warunkiem? - zapytał, podnosząc się na łóżku do pozycji siedzące, a potem wywalił jęzor na widok Cath w czerwonej sukience.
- Myślę, że moje miliony Dicków chciałyby się teraz znaleźć pod tą sukienką. - westchnął.



Zobacz profil autora

11 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 12:11

Hue hue, ma się tę władzę. Szkoda tylko, że działało to na wioskowych buraków, a nie na osoby, które naprawdę chciałaby zmanipulować po troszku.
- Znajdą się, jeśli zrobisz jedną malutką, drobniutką rzecz dla mnie. - uśmiechnęła się do niego, kładąc ręce na ramionach Milo. Zrobiła dramatyczną pauzę, jak na filmach. - Jak usuniesz nasze nagranie z telefonu Skittlesa czy gdzie ma tam je jeszcze... Tak, żeby przepadło.



Zobacz profil autora

12 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 12:22

- Tak, już biegnę, Cath. Z dwóch ziemniaków i miedzianego drucika, który przemyci dla mnie jakiś brudas do ciupy utworzę sobie linię przekazująca fale radiowe do sieci telefonii komórkowych, do których się przy okazji włamię i wykradnę informacje z telefonu Skittlesa, żeby sobie na jednym z tychże dwóch ziemniaków wcisnąć 'delete'. Pasi ci taki plan? - zapytał. No i kto tu był wsiowym głupkiem?



Zobacz profil autora

13 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 12:47

To by mogło wyjść.
Ale nie o to jej chodziło.
- Jak stąd wyjdziesz! No bo ile będziesz tu siedział?! Ile jeszcze? Trzy miesiące minęły, to sporo już. Co, połowa? - akurat na prawie i wysokości wyroków kompletnie się nie znała.



Zobacz profil autora

14 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 12:59

- Jezu, kurwa, Cath!- jęknął, łapiąc się za głowę. Jej pytanie, obnażające czystą głupotę sprawiło, że aż cały oklapł. Odechciało mu się figielków, więc z westchnieniem sięgnął po gacie.
- Jaka ty jesteś kurewsko głupia czasem. - dodał, nieco osłabiony - Mam wyrok na lata, a nie na tygodnie. - powiedział, naciągając materiał gaci na dupsko.



Zobacz profil autora

15 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 13:14

Zrobiła oczy jak pięć złotych. Kurka wodna łódź podwodna!
- Co? Co? A skąd ja to mogłam wiedzieć?! - zaczęła dreptać nerwowo, stukając obcasami. Kurde, kurde. - Nie jestem głupia! To nie ja siedzę w pierdlu, cwaniaczku.
Chwilę milczała, zastanawiając się nad czymś.
- A za dobre sprawowanie?



Zobacz profil autora

16 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 13:19

- A skąd ja mam to wiedzieć? Hai Wu się spytaj, ona tutaj jest od takich rzeczy. - westchnął, wbijając się z westchnieniem w pomarańczowy kostiumik.
- Po co tu przyszłaś, Cath? - dopytał tylko. Skoro była tak odwalona, to by sobie pomyślał, że chce się z nim bzykać. Poza tym była to sala do widzeń intymnych, więc okoliczności mówiły same za siebie. Cath jednak zdawała się go zwodzić, a on najwidoczniej nie miał na takie coś chętki. Może nie był geniuszem, ale nie był też idiotą.



Zobacz profil autora

17 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 14:17

Jak on nie wie, to ona też nie wiedziała. I dupa, wszystko się zesrało. Nawet opowieść o gwiazdach już niczego nie uratuje. Ani kawał o Bajorze. Ani nawet spalenie, spalonego żartu.
- Może się stęskniłam za tymi twoimi wspaniałymi żartami. - odparła, skoro weszli w taki sto pro tryb. A może po prostu sama nie wiedziała. Nie umiem pisać zabawnie, zawsze wchodzę w tryb dramy.
- Co czas nam się skończył? - uniosła brwi. - W pomarańczowym ci do twarzy.



Zobacz profil autora

18 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 28 Lip 2015, 14:28

- Taaa... wiem. - oznajmił nieskromnie, wyminął Cath i wyszedł z sali z zamiarem opowiedzenia wszystkiego z najpikantniejszymi szczegółami w jakich pozycjach i z jaką intensywnością własnie zaruchał.
zt



Zobacz profil autora

19 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 21:26

27.01.2014, wczesne popołudnie

Kilka ostatnich dni, gdy miała czas, Rita ślęczała w internetach i usiłowała dowiedzieć się jak najwięcej o tych całych widzeniach, procedurach i tak dalej. Tak znowu dużo się niestety nie dowiedziała. Udało jej się natomiast złożyć podanie, jakoby była narzeczoną Lionela. Wybrała sobie nawet pierścionek zaręczynowy. Ze sztucznego złota. Najpewniej z platyny, miedzi czy innego gówna pokrytego złotą farbką, ale nie mogła wyłożyć na to więcej, jak 100 dolców. Grunt, że miał sporych rozmiarów kamyczek i się błyszczał w świetle. To była najprzyjemniejsza część tej całej farsy.
Do najmniej przyjemnej należało wpakowanie w siebie tych nieszczęsnych fiolek. Rita długo się zastanawiała, jak niby ma to zrobić. W końcu wymyśliła sobie patent i skleiła parę tych fiolek taśmą, opakowała w foliową torebkę i... No cóż, uznała, że daleko temu do prowizorycznego dildo. Bliżej do wstecznego porodu, czy coś. Jeszcze włożyć, to włożyć, ale jak się podniosła, to uznała, że to pierdoli i nie robi. Potem przypomniała sobie o obietnicy Skittlesa i z ciężkim sercem zacisnęła nogi. Wypindżyła się i drobiąc jak ostatnia kretynka, podreptała do samochodu. Ledwo dojechała, pocieszając się tylko myślą, że niedługo będzie po wszystkim.
Postarała się wyglądać w miarę luzacko, ale nie było to takie łatwe w jej sytuacji. Z duszą na ramieniu przechodziła przez kolejne korytarze, wpadając w stan przedzawałowy przy każdym postoju przy jakichś kratach.
Boże, jak wpadnie, to będzie kurwa koniec. Nawet daleko nie będą jej musieli ciągnąć do celi. Boże! Postanowiła skupić się na zdrowaśkach i ojcze nasz, które powtarzała gorliwie w myślach, ilekroć jakiś strażnik na nią spojrzał.
Daleko jeszcze do tej cholernej sali?!
Uśmiechnęła się dla niepoznaki do któregoś ze strażników i zaraz pożałowała. Po drodze przeszła pewnie jakąś drogę krzyżową (pomijając tę od chwili zapakowania sobie dragów do pochwy), podając swoje dokumenty, pisma, pozwolenie i inne pierdoły. Szybciej!



Zobacz profil autora

20 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 21:43

/27.01, wczesne popołdunie, początek, ze swojej celi

Lionel został uprzedzony o tym, że odwiedzi go miła pani. I szykował się faktycznie na kogoś miłego. Myślał o pani Smith. Ewentualnie o Trish. Może i nigdy nie mieli romantycznej przeszłości, ale opowieści ludzi z cel o wilgotnych cipkach i o tym, jak bardzo chcieliby którąś mieć pod ręką sprawiły, że by nie narzekał. Pewnie nawet przeżyłby Catherine. Była blondynką. Podobały mu się jasne włosy. Nawet pomijając fakt, że była wredną suką i brudaską. Ale nie spodziewałby się, że Jones oszukałby go i przysłałby mu murzynkę. I to jeszcze TĄ konkretną!
Przed tą wizytą wypytał Milo co powinien zrobić. Przez ostatni czas to właśnie Wilson był dla niego wyrocznią. Czuł się totalnie zagubiony bez celu w życiu, a do tego w całkiem nowym środowisku, gdzie wszystko go wkurwiało. A co gorsza, było więcej takich jak on. Aktualnie więc schodziła mu opuchlizna z oka, a także kilka siniaków z żeber. Okazuje się, że przewaga liczebna często liczy się bardziej od siły. Ale nie zmieniało to faktu, że nie raz dał też komuś innemu popalić. I z dumą reagował na to, że co mniej zorganizowani się usuwali na jego widok. Ale nawet mimo to wypracowywanie sobie pozycji w więzieniu nie zastępowało mu to tego, że w jego życiu brakowało teraz guru. Tęskniał za Skittlesem.
W każdym bądź razie, specjalnie na wizytę, odświeżył się, ubrał swój czyściejszy mundurek i usiadł na łóżku, nerwowo, zastanawiając się jak się zachować. Czekał grzecznie, zupełnie się nie spodziewając, że jego problemy będą zupełnie innego kalibru. Przed wyjściem strażnik zapytał go, czy jego narzeczona to fajna dupa. Zmieszany, sam w sumie nie wiedząc, odpowiedział tylko pospieszne: "yhym".



Zobacz profil autora

21 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 21:54

Rita w końcu stanęła przed drzwiami pokoju. Ścisnęła nogi, jakby chciało jej się siku i zacisnęła usta, biorąc głęboki wdech nosem. Już zaraz się tego pozbędzie. Da radę. Gdzieś po drodze kazali jej się pewnie wystawić do szybkiego zmacania, czy nic nie przenosi, przy czym znów przeżyła chwile grozy. Na szczęście miała na sobie tylko kieckę i torebkę z dokumentami, więc nie mieli nawet za bardzo czego szukać. Albo raczej - gdzie.
W końcu strażnik stojący przed pokojem widzeń otworzył drzwi, a drugi zezwolił jej na wejście i poczłapał za nią.
- Dobrej zabawy - rzucił, oceniwszy szybko sytuację, to jest Lionela siedzącego grzecznie na łóżku. Po chwili zatrzasnął za sobą drzwi, a Rita wypuściła z siebie chyba całe powietrze, opierając się o ścianę i dramatycznym ruchem podnosząc dłoń do czoła.
- Boże, przeżyłam - jęknęła i skrzywiła się, zerkajac na Koksa.



Zobacz profil autora

22 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 22:11

Lionel się speszył znowu i sam też zacisnął kolana, gdy strażnik życzył mu miłej zabawy, ale gdy po nim do sali weszła Rita... nie mógł przez chwilę uwierzyć.
-Co...-wydał z siebie.-WYPIERDALAJ!-wrzasnął, nagle się podnosząc do stój.-Czekam na kogoś, kurwa, spierdalaj!-krzyknął, podchodząc do niej i mając zamiar ją wypchnąć stąd. Przez zamknięte drzwi.



Zobacz profil autora

23 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 22:23

Nie chciała, ale to było silniejsze od niej - pod wpływem krzyku Koksa Rita skuliła się i podniosła ramiona w obronnym geście. Grawitacja też jej dziś nie sprzyjała. Nie dość, że była przerażona samym przyjściem tu z nielegalną wkładką, nie dość, że ją wszystko od tego bolało, to jeszcze ten niewyżyty jaskiniowiec ją pobije.
- Uspokój się, kretynie! - pisnęła. - Zamknij ryj, bo wszystko zepsujesz!



Zobacz profil autora

24 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 22:26

Lionel aż się zagotował. Niestety nie tak, jak pani Smith po wyznaniach swojego męża. Bardziej jak Bruce Banner do stanu Hulka.
Zacisnął jednak zęby i zamilknął na chwilę, ciągle utrzymując groźną postawę.
-Co mam zepsuć?-warknął, patrząc na nią groźnie.-Po co żeś tu przylazła?-szarpnął ją i rzucił na łóżko.
Tylko dlatego, że strażnik zerknął przez zasuwany wizjoner. Przebłyski inteligencji u Margareta? Niemożliwe! Może jednak miał nadzieję dzisiaj zamoczyć? W końcu tyle się o tym nasłuchał...!



Zobacz profil autora

25 Re: Sala do widzeń intymnych on Wto 04 Sie 2015, 22:33

Nie była przygotowana na to, że Koksu mógłby n a p r a w d ę chcieć intymnego spotkania. Stąd też ogarnęło ją jeszcze większe przerażenie, gdy ta góra mięcha szarpnęła nią i rzuciła na łóżko. Zaryła nosem w materacu, wdychając więcej zapachów, niż by sobie życzyła.
Dźwignęła się do pozycji półsiedzącej, krzywiąc znowu.
- Bo jestem twoją, kurwa, narzeczoną - warknęła, zrzucając nogi na podłogę. - A ja mam dla ciebie specjalny prezent - dodała, podnosząc się z jeszcze większym trudem, bólem i niesmakiem wymalowanym na twarzy.
- Więc... - przełknęła strach i dumę, i przysunęła do Koksa, ocierając o niego ramieniem. - Daj mi chwilunię na odświeżenie się, drecholu, i przygotuj mentalnie na najbardziej niezapomniane przeżycie w twoim marnym i nudnym jak psia dupa życiu - zaćwierkała słodko.
Jeśli strażnik patrzył, to wyglądało jakby mu szeptała jakieś czułe słówka. Prawie.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach