Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Sala widzeń I

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 4]

1 Sala widzeń I on Nie 26 Lip 2015, 18:03

First topic message reminder :

Duże pomieszczenie o białych ścianach, wyłożone kaflami. W rogu wisi kamera. Do sali są dwa wejścia: dla odwiedzających i dla więźniów. W sali stoją kwadratowe stoliki połączone z ławkami.
Częstość odwiedzin dozwolona dla więźniów jest zależna od ich wyroku.

Zobacz profil autora

76 Re: Sala widzeń I on Sro 30 Sie 2017, 16:13

- Jest jakaś szansa na to, że wyjdziesz wcześniej? - Zapytała, jeszcze się łudząc, ze do chłopaków na wolności dołączy Sue. Jednak, mimo tej odrobiny naiwności, Betty nie miała planu co miałoby się stać, gdyby Baker faktycznie wyszedł na wolność.
Co, chwycą się za rączki i będą żyć w harmonii, jako szczęśliwa rodzina?
- W każdym razie, chciałam się zapytać, czy chciałbyś żebym częściej cię odwiedzała.



Zobacz profil autora

77 Re: Sala widzeń I on Sro 30 Sie 2017, 16:34

Odchrząknął. Cóż, to była bardzo delikatna kwestia. Z dwiema dekadami wyroku na karku nie było za bardzo szans na tak wczesne wyjście, jakie trafiło się reszcie jego ziomków. O dziewczynach nie wspominając. Zresztą, cieszył się, że zostały potraktowane ulgowo, szczególnie Consuela.
- Jakaś. Za trzy lata może - mruknął. Ale jak pomyślał sobie, jak bardzo musiałby wszystkim lizać dupę, żeby dostać się na warunkowe, to robiło mu się niedobrze. Gdyby dobrze z Foster zachachmęcić, to moooże, może by się udało.
Spojrzał podejrzliwie na Betty Jou.
- No... Byłoby miło - powiedział z pewną dozą niedowierzania. W końcu... - Nie podoba ci się na Florydzie?



Zobacz profil autora

78 Re: Sala widzeń I on Sro 30 Sie 2017, 16:42

Wzruszyła ramionami.
- Podoba nie podoba. To nie ma znaczenia. Jest po prostu daleko od Old Whiskey. A to najważniejsze. Bo nie chcę trzymać tutaj małej Sue.
Odgarnęła sobie siwy kosmyk z czoła.
- Po prostu mogę co jakiś czas tu przyjeżdżać. Doglądać interesu, może... nie wiem. Przy okazji bym wpadała do ciebie. Do przyjaciela, prawda?



Ostatnio zmieniony przez Betty Jou dnia Sro 30 Sie 2017, 18:36, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

79 Re: Sala widzeń I on Sro 30 Sie 2017, 16:56

Nie ma znaczenia? Jasne. Betty Jou miała Old Whiskey we krwi, od tego przeklętego miasta nie dało się tak po prostu odciąć. Ani od Świętych z Arizony.
- To rozsądne - przyznał jednak, odnośnie wnuczki. - Cóż, zawsze jesteś tu mile widziana. I przez chłopaków na pewno też - dodał, odnośnie braci z klubu. Jednak jak mamuśka czuwa, to jakoś lepiej wszystko działa, nie?



Zobacz profil autora

80 Re: Sala widzeń I on Sro 30 Sie 2017, 18:36

No tak, Betty była w toksycznej relacji z Old Whiskey i ludźmi z tego miasta. Dobrze o tym wiedziała, próbowała z tym coś zrobić. Nie było to jednak takie łatwe. Prędzej udałoby się to miasto zrównać z ziemią niż odciągnąć Betty od jego problemów.
Wstała, poprawiając włosy, a później zegarek na ręce. Widać, ze byłą zdenerwowana.
- Wyśle jeszcze do ciebie kilka paczek - oznajmiła, uśmiechając się smutno. 
- Musze iść, trzymaj się, Sue.
Skierowała się do wyjścia. Przy drzwiach obejrzała się jeszcze na Bakera, ale się nie odezwała.

/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach