Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Sala widzeń II

Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 3]

1 Sala widzeń II on Nie 26 Lip 2015, 18:04

First topic message reminder :

Wąskie pomieszczenie podzielone na pół przez półściankę i grubą szybę. Po obu stronach przygotowane są stanowiska z telefonami.
Częstość odwiedzin dozwolona dla więźniów jest zależna od ich wyroku.

Zobacz profil autora

51 Re: Sala widzeń II on Pią 07 Sie 2015, 23:29

Co miał powiedzieć to powiedział. Na chuj się rozdrabniać?
- O to mi kurwa chodzi, przyjacielu, o to mi kurwa chodzi - wskazał na niego palcem, niczym wuj Sam informujący o tym, że potrzebuje go do armii. Leon potrzebował - do picia!
Kiwnął głową.
- Jeśli będzie to tak otwarcie to będą, tutaj, no - przytaknął raz jeszcze, ale się nie rozdrabniał, ufając, że Brian wie o co mu chodzi. Zacisnął usta.
- Kurwa, najwidoczniej nie, ale pierdolę. Młody ponoć siedzi z tym-tym, co to jak Grinch zarośnięty jest - nie mógł sobie przypomnieć pseudo Canizasa, bo go właściwie nie znał. - A kurwa go ogarnę, może dałoby się przekonać, by razem wylądowali, a nie, kurwa, brat sobie tu i tam siedzi i drapie, ja pierdolę. Czemu nie mogą być tacy ogarnięci, jak nie wiem, no, MY?!



Zobacz profil autora

52 Re: Sala widzeń II on Pią 07 Sie 2015, 23:43

- To gadaj z Jimbo, ja no ogarnę tamtych. Tyle, że to jednak żadna z tego tajemnica, żadna - pokręcił wolno głową. - Nie da się rżnąć głupa, że nie mają z nami nic wspólnego, a to dojdzie za kraty, nie.
- Tyrsenem - podpowiedział. - Z niego zjeb jest. A Max to potrafi być bardziej tępy od łyżki drewnianej. Młody może szybciej wyjść, jak wejdzie w jaki lewacki-hipisowski program, ale kurwa wychylać się nie powinien przy tym. No pierdolę, nie mów, że nasi się dają ciągać, jak szmata po podłodze? Żadnego respektu - przejechał po twarzy i potarł oczy. Więzienie raczej dobrze nie wpływa, ale powinni budować pozycję, bo niewiele im wszystkim pozostało.



Zobacz profil autora

53 Re: Sala widzeń II on Sob 08 Sie 2015, 04:17

Trybiki we łbie Leona działały, działały i działały... na tak wolnych obrotach, że niepewny po dobrej minucie kiwnął.
- Się wie - prawie że by splunął, ale spluwaczki nie było, siedział, a kumpel naprzeciw. Co tam, że szyba oddzielała. Chamem może był, ale nie kutasem (bo tego miał gdzie indziej). - Ni ma sensu ukrywać, ale uznać to można za nie wiem, handel czy coś, a chuj... z Jimbo pogadać mogę, ale to co zrobi to jego sprawa, ja pierdolę.
Prawda była taka, że Leon potrafił się dostosować. Napomknie i tyle. Miał wychodzić za trzy tygodnie, może nawet szybciej; nie odliczał. Był pewien, że tyle o ile może pomóc i doradzić, ale przecież przyda się [kolejny przygłup] na wolności, by tam ogarniać sprawę. No i nie chciał, żeby Brian konkretnie ocipiał, nie?
- Tyrsen, co to kurwa za nazwa jest - prychnął oburzony. - No dobra, chuj z nim, nie znam go na tyle. Z Maxem pogadam, o ile ty nie chcesz, żeby kurwa wiedział, że brat to brat i trzeba ogarnąć, no nie? - cyknął lekko. - E, bez przesady, aż tak źle nie jest. Młodego się wepchnie w ten program, no kurwa, skoro tak.
Kiwnął. Sobie pogada. I się wkurwi pewnie.



Zobacz profil autora

54 Re: Sala widzeń II on Sob 08 Sie 2015, 22:13

- Uprzedź go, że może być młyn przez to. - Oczywiście, że Święci nie byli głupi, ale lepiej być uprzedzonym.
- Ano może, nie wiem, niech Max z Jesse'iem ogarną, jakoś. To wszystko - dodał pochylając się na krześle.
- Ja nie wiem, kurwa. Za dużo się zmieniło, za szybko, to poszło. Leon nie będzie łatwo, jak wyjdziesz. Dużo się rozpełzło po mieście - dodał ponuro.



Zobacz profil autora

55 Re: Sala widzeń II on Sob 08 Sie 2015, 22:53

Kiwnął krótko. Jemu dwa razy powtarzać nie trzeba było. Leon potrafił się dostosować, był dobrym kumplem i szeregowym; na szczęście nigdy nie miał parcia by bawić się w lidera grupy, na którego wychodził w tym czasie Brian, troszcząc się o wszystko.
- Do młodego lepiej się odezwać. On chociaż zrozumie i to w sumie jego sprawa, ale Maxa też ogarnę. W końcu tę samą celę dzielimy, ja pierdolę, dlaczego - zaśmiał się Conan.
Spoważniał jednak po słowach Daltona, prostując się przez moment i zaraz zaklął.
- Do kurwy nędzy, ogarniemy to. Powoli, ale jakoś to będzie, no nie, kurwa? - powiedział. - Łatwo nie będzie, ale dodatkowe łapska bardziej przydatne na zewnątrz niż tu, jak większość jest - odparł, pewien tego, że większy pożytek będzie z energicznego Leona; przecież co nieco może chłopakom powiedzieć. Wystarczy, że któryś z nich podejdzie, aby więcej się dowiedzieć. I o ile to będzie osoba, której będzie ufał, rzecz jasna.



Zobacz profil autora

56 Re: Sala widzeń II on Sob 08 Sie 2015, 23:11

Zaśmiał się na słowa o średnim bracie.
- Narwany jest po prostu, ale tak to dobry chłopak. Zresztą, to Dalton, nie, najlepsza krew. - Na pewno najlepsza do rozcieńczania nią alkoholu w żyłach oraz niewychowaniu własnych dzieciaków.
- Nie, no wyjścia nie mamy innego. Dobra, ale wolę, żebyś wiedział Leon. Wiadomo, że będzie, bo za długo w tym siedzimy, żeby dać się wywalić.



Zobacz profil autora

57 Re: Sala widzeń II on Sob 08 Sie 2015, 23:29

- No kurwa - powiedział Leon z uśmiechem. Już go nosiło! Już miał ochotę wyjść, wyjebać i się najebać. Tak, trzy rzeczy, które zdawały się być dobrymi czynnikami do stuprocentowego powrotu. Nie miał jednak pewności jak to się skończy.
- Nie ma kurwa opcji, żeby gdzieś wywaliło, ni chuja - zawołał.
A że zbliżał się czas kończenia wizyt - Conan się pożegnał, podziękował za paczkę i poszedł za strażnikiem, już w kajdanach.

/ztx2



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach