Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Świetlica

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Świetlica on Pon 27 Lip 2015, 18:38

Kolejne, sporych rozmiarów pomieszczenie. Na podłodze wykładzina dywanowa w neutralnym, beżowym kolorze, a ściany są... dokładnie tego samego koloru. Temu pokojowi tak bardzo brakuje duszy, że to aż boli. Na szczęście charakteru dodają mu więźniowie, którzy dosyć często tutaj przesiadując, skupiając się wokół niewielkiego telewizorka, przeżywając wspólnie porażki (lub zwycięstwa) ulubionej drużyny squosha lub wspólnie płacząc na kolejnym odcinku Miłości na bogato. Telewizja zbliża ludzi, gdyby ktoś miał wątpliwości. I czasem dzieli. Dlatego na oglądanie transmisji z meczów jest zdwojona liczba strażników, a kto raz zrobi burdę, już drugi raz nie dostanie pozwolenia na obejrzenie wieczorynki!
Oczywiście oprócz tego w świetlicy można również rysować, malować, listy pisać... Jak ktoś chce!

WARCABY/SZACHY


  1. Gra przeznaczona dla dwóch POSTACI - z czego jedną może być NPC.
  2. Gdy gracze dobiorą się w pary, rozpoczyna się grę. Jeden MECZ ma 3 TURY. Każda tura to rzut kostką na INTELIGENCJĘ (może być wspomagana logiką).
  3. Wynik rzutu kostką podstawiamy do wzoru na mnożnik: (Cecha) + k6*5
  4. Osoba z pary, która ma wyższy mnożnik WYGRYWA TURĘ i dostaje 10 punktów. 
  5. Mecz wygrywa osoba, która wygrała najwięcej tur - zdobędzie najwięcej punktów. 
  6. Rozpisanie meczu (sposób pisania) zależy jest od graczy - jak im wygodnie. Ważne, by było w postach zaznaczony wyniki mnożnika i punktacja. 
  7. Grę w warcaby można rozgrywać dowolną ilość razy (nie ma ograniczeń co do ilości meczy)
  8. Grę w warcaby można wpisywać do DZIENNICZKA UMIEJĘTNOŚCI.



BRYDŻ


  1. Gra przeznaczona dla CZTERECH POSTACI - w meczu mogą brać udział NPC.
  2. Gdy gracze dobiorą się w czwórki, rozpoczyna się grę. Jeden MECZ może mieć  3 bądź 5 TUR - gracze na początku gry sami decydują jak długi chcą grac mecz. Każda tura to rzut kostką na INTELIGENCJĘ i SPOSTRZEGAWCZOŚĆ (może być wspomagana LOGIKĄ).
  3. Wynik rzutu kostką podstawiamy do wzoru na mnożnik: (Inteligencja + spostrzegawczość) + k6*5
  4. Osoba z grupy, która ma najwyższy mnożnik WYGRYWA TURĘ i 40 punktów. osoba z drugim wynikiem - 30, osoba z trzecim wynikiem - 20, a gracz z najmniejsza ilością punktów - 10.
  5. Mecz wygrywa osoba, która zdobędzie najwięcej punktów po wszystkich turach. 
  6. Rozpisanie meczu (sposób pisania) zależy jest od graczy - jak im wygodnie. Ważne, by było w postach zaznaczony wyniki mnożnika i punktacja. 
  7. Grę w brydża można rozgrywać dowolną ilość razy (nie ma ograniczeń co do ilości meczy)
  8. Grę w brydża można wpisywać do DZIENNICZKA UMIEJĘTNOŚCI.




UKŁADANIE PUZZLI


W świetlicy można też relaksować się układając puzzle. Dla każdego rodzaju układanki jest osobny próg dla mnożnika.
By zaczął układać puzzle, należy wybrać najpierw typ układanki, potem rzucić kostka na mnożnik: Spostrzegawczość +inteligencja+ k6*5. Jeśli przekroczysz próg przypisany do danej układanki – składasz całe puzzle.


Rodzaj puzzlipróg
50 kawałków, Królewna Śnieżka i Siedem Gnomów50
60 kawałków, Śpiąca Królewna60
100 kawałków, Małą syrenka i Rekiny 90
100 kawałków, Niebo nad Paryżem95
200 kawałków, Zdjęcie promocyjne z Jura Parku100
200 kawałków, Niebo nad Jura Parkiem160
300 kawałków, T-rex z Jura Parku170
500 kawałków, teleskop Hubble'a200
500 kawałków, zdjęcie galaktyki250

Zobacz profil autora

2 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 12:08

/ 21.01.2014 r., początek, z siłowni najpewniej

Parker jak zasiadł w świetlicy, tak siedział z dobre pół godziny właściwie bezczynnie. Coś tam na lichym telewizorku leciało, na co nie zwracał szczególnej uwagi. Coś z tą miłością, bo któryś nawet zacytował jakiego romantyka. Aż się księgowy zdziwił.
Will miał coś pisać. Pusta karta z widocznymi śladami czarnego atramentu, którym postukiwał cicho w papier w zamyśleniu. Niby chciał coś zapisać, ale wiele z tego nie wyszło. W drugiej ręce obracał jeden z pionków warcabowych, wpatrując się jeszcze w planszę. Ach, te dni milczenia!

Zobacz profil autora

3 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 12:33

/21.01.12, początek, popołudnie

Claus siedział sobie na jednym z rozkładanych krzesełek przed telewizorem i oglądał 100 twarzy namiętności. Florentina właśnie zerwała z Carlosem dla Gieronimo, który tak naprawdę był jej bratem bliźniakiem, który został odłączony od niej po porodzie, ale ona o tym nie wiedziała; a wszystko było ustawione przez Danutę, która potrzebowała spyknąć Carlosa z Bernadettą, by ta jej oddała Thomasa. Święty był przekonany, że by nadążać za fabułą takich seriali, powinno się dostawać za to punkty do inteligencji.
Westchnął, gdy serial się skończył, zanurzony w beznadziejności teraźniejszości i rozejrzał się ze znudzeniem wokół.
-O, Parker.-zauważył go.-A ty co?-podszedł do niego i klepnął w ramię.-Grasz, piszesz?-uniósł brwi.-Do córy to czy jakiejś panienki?-wskazał na list.



Zobacz profil autora

4 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 12:40

...prędzej spostrzegawczości. Bo ni to logiczne, ni to inteligentne było! Inaczej Parker by się zainteresował.
Spojrzał na Clausa, nie musząc się z nim witać. Dzielili jedną celę przez ostatnie trzy miesiące. Mogli czuć się jak małżeństwo. Emerytowane, zgorzkniałe i z poczuciem spieprzenia ojcostwa, ale to akurat była cecha wszystkich Świętych.
- Nic a nic, nie wiem, co robić - odparł. - Co do listu, miałem zamiar pisać o jednorazówki, ale przypomniałem sobie, że trzeba złożyć życzenia. I wypisać potencjalne straty pieniężne - nie ma to jak gadka o pracy!
- I co, Danuta załatwiła sobie gacha? - spytał, bo tyle o ile coś słyszał z całej telenoweli. - I czego tak stoisz, Claus. Spieszy ci się gdzieś? - odrobinę uszczypliwy humor do sytuacji musiał być, no nie?

Zobacz profil autora

5 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 12:50

Ojtam, ojtam.
Tak, Parker pewnie nawet słyszał, jak Auguste stęka w nocy, próbując sobie strzepać, a potem przeklina, mówiąc, że brakuje mu miękkiej, młodej skóry i dobrej dupy. Co mogło brzmieć czasem niepokojąco. Bo w sumie rozważał niekiedy co by Parkera nie zmusić do tego, by zszedł do parteru. Miał swoje potrzeby, nie? A poza tym... więzienie rządziło się swoimi prawami! Ale trzy miesiące to jeszcze za mało na takie wariactwa.
-O wyjścia?-upewnił się.-Jakie życzenia?-zapytał, marszcząc czoło.-Oj, weź, kurwa. Podobno jest tak chujowo u nas, że masakra...-pokręcił głową.-Jak się dowiem, kto nas wkopał, to... kurwa, zabiję to mało.-warknął, ciągle walcząc z gniewem kotłującym się w nim.
-Jeszcze nie.-powiedział.-Suka.-dodał swój stosunek emocjonalny do tej postaci.
-Ale z ciebie się żartowniś zrobił, co?-skrzywił się i usiadł. Clausowi się trochę zgorzkniało. Za stary on już był na te ciupy!-Dawaj te warcaby, pogramy.-zadecydował.



Zobacz profil autora

6 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 13:04

A, no młoda skóra z Parkera nie była, dobra dupa też nie, bo w gruncie rzeczy to jednak zarósł nieco i ogólnie - no, nieciekawie. Pewnie zmarkotniał. Poza tym to raczej ciężko by było, łatwiej Clausowi byłoby się przechylić; grawitacja i przyciąganie swoje robi. I inni byli, na pewno chętniejsi. O jakimś Cheryl to księgowy zdążył usłyszeć.
- Nah wyjścia, maszynki. Do wyjść to jeszcze trochę - pogładził się po zaroście kilkudniowym, jak nie większym i gorszym. Ach, ujma dla przystojności. - Urodzinowe - odparł lakonicznie.
- Domyślam się. Dobrze, że chociaż Dalton skorzystał na tym, by posiedzieć na wolnym powietrzu - przytaknął i parsknął zaraz litościwie.
- Nic innego mi nie pozostało - rozłożył bezradnie ręce, ale gdy Auguste zaproponował warcaby, to Parker się nie sprzeciwił. Odłożył pionek, podsunął planszę i kiwnął. Po to, by Claus zaczął.

Zobacz profil autora

7 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 15:03

No jak, ledwo 40 na karku! W porównaniu do Auguste'a, Parker to gówniarz!
-W sumie to żeśmy chyba za dużo narozrabiali jak na dniówki.-westchnął.-Jebane psy.-dodał, krzywiąc się.
Tylko te swoje nosy wpychali gdzie nie trzeba! Bez nich to pewnie Old Whiskey się zamieniło w Ćpun Whiskey! Równowagę utrzymywali! Porządek! Teraz to ich docenią!
-Coś ty taki tajemniczy?-skrzywił się.-A zresztą.-machnął ręką. Nie chce to niech nie mówi! W przedszkolu nie są!
-No, temu to się udało! Ale dobrze, Betty chociaż będzie mieć kogoś do pomocy. Bo jak dzieci daliśmy się złapać!
Pokiwał tylko głową i rozpoczął grę. Nigdy za tym nie przepadał, toteż jego ruch był czysto amatorski. (38)



Zobacz profil autora

8 Re: Świetlica on Sro 29 Lip 2015, 18:42

No, jak się tak patrzy to Parker pewnie po 40stce jest, a nie tak jak napisałam. Wiek będzie tajemnicą, ale jemu zawał nie grozi jak Clausowi. Poza tym - są inni, chętni, a niektórzy mają plany.
Will, podobnie jak autorka, chwilowo spojrzał na Auguste, jakby w ogóle nie czaił o co mu chodzi. Zignorował.
- Życzenia urodzinowe dla Jenny - sprecyzował, nim ten zdążył machnąć ręką, kończąc temat.
- Jedna para rąk to nie jest wystarczające, choć doceniane za bardzo - mruknął. - Nadal nie wiem, jak. Perfekcyjnie w czas się pojawić, ja pieprzę - dopowiedział. Nic, tylko gdybanie im zostało!
Po ruchu Clausa i Will chwilę, sekundę aż, się zastanowił nim przesunął jeden z pionków.
(4, 116 z logiką, bez - 86).

I tura, Will 10, Claus 0
II tura, ???

Zobacz profil autora

9 Re: Świetlica on Czw 30 Lip 2015, 16:39

43

-A. To napisz. Dzieci są wrażliwe na takie rzeczy. Niby na początku nie ma problemu, a potem jako nastolatka zostaje tym, no...-machnął ręką, szukając słowa.-...emo, potem przyłapujesz ją na całowaniu się z koleżanką i namawianiu do skakania z dachu, bo nikt ich nie rozumie i to jedyna droga, a ostatecznie kończy w więzieniu, bo wszystko zaczęło się od tej jednej, niewysłanej kartki.-powiedział z powagą, doskonale wiedząc o czym mówi.
-Dobrze, że chociaż jego ma. Ze wszystkich Daltonów to chyba Brian najwięcej warty.-westchnął.-Może dziewczynom uda się wyjść wcześniej. Wiesz, podobno im będzie najławiej.-mówił ze szczerą nadzieją, że tak jest.-Kurwa, ciekaw jestem tylko skąd wiedzieli.-skrzywił się.



Zobacz profil autora

10 Re: Świetlica on Czw 30 Lip 2015, 20:09

5, 91/121

Parker przyglądał się Clausowi bez jakiegokolwiek wyrazu twarzy. Nie chciał mu przerywać. Tym bardziej, że czarny zaczął wyciągać na wierzch sytuację dotyczącą tejże zasadzki, która niezbyt się udała. Chyba każdy z nich zdawał sobie z tego sprawę.
- ...dobrze wiedzieć na przyszłość - przyznał. - Ale Jenny to moja była, a nasza córka urodziny dopiero ma za pół roku, ponad - wyjaśnił z nikłym uśmiechem. Ach, tyle kobiet było w życiu Clausa, że te innych mogły się mylić, zdarza się! W końcu Auguste Jen pewnie poznał, skoro Will z nią był w związku na początku bycia w gangu.
- Najbardziej ogarnięty, tak bym powiedział - stwierdził, patrząc na planszę. - Wcześniej i łatwiej? - zmarszczył na moment brwi. - Ramirez w areszcie była więcej razy ode mnie - parsknął, przesuwając pionek na planszy. - Ale kto wie, może.
- I nie mam pojęcia, jak. Albo ktoś sprzedał, albo wyczaił... Chociaż... nie, nie wiem - domysły mógł zachować sobie, więc to zrobił.

I tura, Will 10, Claus 0
II tura, Will 10, Claus 0
III tura,

Zobacz profil autora

11 Re: Świetlica on Pią 31 Lip 2015, 16:43

//początek z innego więzienia. 21.01.14

Dziś pierwszy dzień w nowym więzieniu. W Bostonie nie usiedział za długo, bo ogólnie panujący kryzys nawet dotknął sektor więziennictwa, więc z racji redukcji miejsc pracy doszło do przenosin. Mark dostał możliwość kiblowania przez kolejne dwa lata w Arizonie i w sumie dobrze, bo trochę stęsknił się za słońcem.
Ubrany w stylowy, pomarańczowy kombinezon, który chyba modny w tych stronach, bo każdy skazany go nosił, przyszedł do świetlicy, bowiem był zbyt zmęczony na wyciskanie żelaza na siłowni czy użeranie się z mieszkańcami ośrodka na spacerniaku, ale też zbyt rozbudzony by zasnąć w nowej celi. Nie widział ani Willa ani Clausa, bo starał się nie nawiązywać kontaktu wzrokowego, by dzisiaj nikogo nie wkurzyć - jutro coś może podziała.
Zaklepał sobie krzesełko przed telewizorem i usiadł z resztą oglądając "Ona tańczyła całe lato i pół sierpnia". Jedyny słuszny serial o miłości, zdradzie i brazylijskich aktorkach, gdzie matkę oraz córkę można rozróżnić tylko po cyckach.



Zobacz profil autora

12 Re: Świetlica on Pią 31 Lip 2015, 22:06

Claus najwidoczniej był zbyt zajęty rozgrywką albo czymkolwiek innym. Zostawił Willa, najwidoczniej chcąc z Jimem czy Bakerem pogadać. Parker z kolei faktycznie wziął się za pisanie życzeń, co szło mu opornie. O tyle dobrze, że nie musiał ich wygłaszać. Nienawidził składać życzeń, jakichkolwiek, a w tym przypadku - wypadało. Cholernie.
W przeciwieństwie do Neila, ten go zauważył. Podszedł, aby się przywitać.
- Mark - kiwnął pokrótce, spoglądając na napisaną treść i skrzywił się. Źle brzmiało.
- Szybko przepadłeś w mieście - podsumował chłodnym tonem, zajmując na moment miejsce obok mężczyzny. Sam zaraz się zbierał.

/zt dla Clausa

Zobacz profil autora

13 Re: Świetlica on Pią 31 Lip 2015, 22:15

W momencie gdy Rozalinda Hermietta Aureola krzyczała na Ricardo Flamenco Tortillo, przyszedł William, który najwidoczniej poznał ogolonego i obciętego Marka. Co poradzić, że darmowe strzyżenie kusiło Irlandczyka.
-Ciebie też miło witać Will.-powitał go równie ciepło i poddał mu rękę na przywitanie-Wiem o tym, miałem ważne sprawy w ojczyźnie.-skwitował krótko ostatnie słowa skazańca. Najwidoczniej szare mury oraz kraty w oknach nie robiło dobrze na relacje międzyludzkie.
-Co cię sprowadza tutaj ?-zapytał się z delikatnym uśmiechem, aby wprowadzić odrobinę humoru tutaj.



Zobacz profil autora

14 Re: Świetlica on Pią 31 Lip 2015, 22:28

- Nie wątpię - skwitował krótko.
- IRA się odzywała z zamiarem wysadzenia jakiejś instytucji kolonialnej czy innej bzdury? - spytał z ironicznym uśmiechem na twarzy. - Z pewnością znajdziesz tu kilku pobratymców - dodał.
- To co każdego - przyznał Parker, wsuwając dłonie do kieszeni pomarańczowych spodni, przy których jego bladość to normalnie biła po oczach. - ...chęć zwiedzania murów, tak.
Toć nie będzie krzyczeć o tym, jak to ładnie policja ich zgarnęła, wszystkich.

Zobacz profil autora

15 Re: Świetlica on Pią 31 Lip 2015, 23:41

Marko oderwał na chwilę wzrok od opalonych balonów, po wspomnieniu IRA.
-Blisko, a zarazem daleko trafiłeś.-odparł spokojnym głosem-Antykolonialne żołnierzyki to ostatni ludzie, których się tutaj można spodziewać.-dodał by rozwiać przypuszczenia Parkera.
Uśmiechnął się znów na powód pobytu Willa. By utrzymać pseudośmieszną rozmowę Irlandczyk powiedział:
-Ja jestem na wycieczce poznawczej Dublin-Boston-Arizona. Liczę na moc atrakcji.-teraz poczuł naglą ochotę wypicia dobrego piwa w sumie jak zawsze przy luźniejszej pogadance.



Zobacz profil autora

16 Re: Świetlica on Sob 01 Sie 2015, 00:01

- Cholera - skwitował naprędce i się skrzywił, niezadowolony z odpowiedzi Marka. - A chciałem się już zakładać.
- Zajebista wycieczka, to na pewno - rozejrzał się. - Jak architektura i kultura? Zadowalające? DBA, ciekawe spasowanie - kiwnął głową. - Wszystkiego można się spodziewać - wzruszył ramionami. Spojrzał na jeden z zegarów i westchnął.
- Do zgadania - odparł, klepnął Neila w ramię i poszedł w swoją stronę.

/zt

Zobacz profil autora

17 Re: Świetlica on Sob 01 Sie 2015, 00:19

-Wiesz... Przynajmniej będziesz mógł się z innymi założyć mając takie "informacje"-stwierdził z ironicznym podkreśleniem ostatniego słowa, bo w sumie nic ciekawego nie powiedział.
-Nawet fajnie, trochę jak wycieczka w tropiki w porównaniu do zimy w Bostonie czy Irlandii. Choć daje marne 2 gwiazdki na 5 za kącik zabaw w świetlicy. Może odbiją sobie je jedzeniem i pokojami.-odpowiedział i po czym Will pożegnał się z nim, więc Mark też rzekł:
-Nara.-po czym oglądał serial do wyświetlenia się napisów końcowych, po których wszyscy odeszli zastanawiając się kim jest syn matki Rozalindy i jej ciotecznego brata Huana.

z/t



Zobacz profil autora

18 Re: Świetlica on Wto 04 Sie 2015, 00:11

26.01.14, popołudnie --->

Po południu Patrick pojawił się w świetlicy celem zabicia nudy. Rzadko tu bywał, jednak tym razem poziom jego nudy osiągnąć poziom, który uratować mogło tylko... puzzle ze Śpiącą Kurewną. Usiadł przy stoliku, wysypał zawartość pudełka w którym były części układanki i zaczął je składać w logiczną całość. Na szczęście części było tylko pięćdziesiąt, więc mężczyzna bez trudu sobie z tym poradził. (68) Dla pewności jednak zniszczył całą układankę i złożył ją jeszcze raz. (68) Z dumą popatrzył na swoje dzieło, a następnie na resztę puzzli które leżały spokojnie na półce. Może zabrałby się za tego Hubbla?
Odpuścił sobie to jednak i poszedł oglądać telewizję. Nie, same hiszpańskie seriale. Dlatego właśnie odpuścił sobie tą wątpliwą przyjemność i opuścił salę. A może jednak przekonałby się? Może także nauczyłby się z nich hiszpańskiego?

/zt



Zobacz profil autora

19 Re: Świetlica on Sob 08 Sie 2015, 23:27

29.01.14, wieczór --->

Tyrsen wybrał się do świetlicy z myślą, że może kogoś spotka. Mylił się. Ehh... no cóż. Jako że w telewizji znów nic nie leciało (zapłaciłby za tą kablówkę z własnej kieszeni!) to musiał pocieszyć się puzzlami. Uznał jednak, że sześćdziesiąt kawałków przekracza jego intelektualne możliwości, więc zabrał się za Kurewnę Śnieźkę i Siedem Gnomów. To też brzmiało jak wstęp do taniego niemieckiego pornola. Ahh... teraz już takich nie produkują. To były czasy! - Rozmarzył się Patrick.
Jednak, hej! Wyzwanie czekało! Tyrsen rozsypał puzzle na stole i bez trudu ułożył układankę dwa razy pod rząd. (53, 58) Tak, definitywnie narzekał na brak rozrywek. Tu są chyba łamane jakieś jego prawa człowieka. To przecież nie tak że zabił paru innych ludzi! On był niewinny i domagał się przyzwoitego traktowania!

/zt



Zobacz profil autora

20 Re: Świetlica on Czw 27 Sie 2015, 17:44

13.02.2014

Z okazji WALENTYNEK, więźniowie mogli wziąć udział w programie resocjalizacyjnym i... porobić laurki, wyklejanki, wycinanki i inne pierdoły. Oczywiście wszystko pod nadzorem strażników!

By wykonać jakiś rpzedmiot/laurkę/ozdobę – mnożnik na inteligencję i spostrzegawczość, czyli:

(Inteligencja+Spostrzegawczość) + k6*5



PrzedmiotProgi
Laurka I etap – 10
II etap – 20
II etap - 30
Łańcuch z papierowych serduszekI etap – 15
II etap – 20
III etap – 40
serce z modeliny/glinyI etap – 30
II etap – 40
III etap - 50
zwierzaczek z modeliny/glinyI etap – 50
II etap – 65
III etap – 70
kubek malowany ręcznieI etap – 40
II etap – 50
III etap - 80
zestaw ręcznie malowanych kubkówI etap – 80
II etap – 100
III etap - 120
Wykonane prezenty można potem wysłać poza więzienie.

Zobacz profil autora

21 Re: Świetlica on Czw 03 Wrz 2015, 21:10

/ 18.02.14

Walentynkowy szał minął, ale ciężki zapach miłości unosił się dalej w świetlicy i w ogóle w całym więzieniu. Mark był w sumie ciekaw czy "mężowie" daje swoim "żoną" lub "dziewuszką" jakieś kwiaty lub chociaż nową szczoteczkę, bo poprzednia poszła na kose. Pewnie za rok będzie mógł poobserwować lepiej to zjawisko, ale dziś był dzień w którym to Huanita Churro Lakukaracza zacznie rodzić nowego członka rodziny, który okaże się być synem Fernanda Makaroni lub jego brata Pablo z trzeciego małżeństwa swego ojca z zaginioną siostrą Magdaleną. Ach te kochane seriale, aż pomyśleć, że kiedyś Irlandczyk uznawał to za chłam pierwszej wody, ale od czasu odsiadki to porządna telewizja na poziomie.
Usiadł ,w wianuszku innych skazanych, przy telewizorze by móc pooglądać ten sam program. Zazwyczaj była to stała ekipa, choć rozrastała się powoli.



Zobacz profil autora

22 Re: Świetlica on Czw 03 Wrz 2015, 22:45

Obok Marka zasiadł znany mu kolega z czytelni. Członek Bractwa co rusz spoglądał w stronę Neila...

Zobacz profil autora

23 Re: Świetlica on Czw 03 Wrz 2015, 23:16

Dziecko dostało imię Ronaldo i podejrzewa się u niego zespół Downa-Tureta. Matka płaczę, ludzie krzyczą, Aryjczyk usiadł obok Marka - cóż to za napięcie oraz akcja !
Spojrzał na mężczyznę obok, które znał i może nie lubił, ale nie dał mu powodu by się przywalić do niego (za bardzo). Seria dobiegł końca i ludzie też zaczęli rozchodzić się tylko nasz bohater został na miejscu bowiem wiedział, że coś chcę od niego jeden z Białych Braci.
-Tak ?-zapytał się go patrząc dalej w telewizję, gdzie teraz leciał jakiś mecz piłki nożnej. Starał się jak najbardziej neutralnie zacząć rozmowę.



Zobacz profil autora

24 Re: Świetlica on Pią 04 Wrz 2015, 00:08

Mężczyzna dalej milczał, o jakiś czas przypatrując się Markowi. Chyba nie zamierzał z nim rozmawiać przy wszystkich. Gdy tylko pokaz w telepudle się skończył,kole z bractwa wstał, patrząc wciąż na Neila - i skierował się do drzwi, powoli.

Zobacz profil autora

25 Re: Świetlica on Pią 04 Wrz 2015, 00:23

Neil również odszedł od TV i poszedł za kolesiem z bractwa, bowiem interes był poważniejszy niż mógł myśleć. Czyżby chodziło o książkę ? Może jeszcze inne problemy mógł rozwiązać Irlandczyk ? Tego się nie dowie dopóki nie pójdzie jego śladem. Ryzykował jak cholera, bo kto wie czy jego kumple nie siedzą za drzwiami i nie czekają z porcją darmowego wpierdolu lub chcą dziś obchodzić zaległe walentynki. Przez cały czas był czujny jak surykatka, która stoi na staży nory, ale pozory spokoju wciąż musiał utrzymać by nie okazać, że się boi go.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach