Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Pralnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pralnia on Pon 27 Lip 2015, 19:29

Ciasne, obskurne pomieszczenie, w którym hałas jest nie do zniesienia, ze względu na ciągle działające pralki, które nie grzeszą nowością. Ani dobrym stanem technicznym. Ciekawe rzeczy działy się tu na kupach prześcieradeł, wśród gaci i przepoconych kombinezonów. Jednak gdy jest potrzeba, to nawet najgorsze warunki komuś nie przechodzą. Jeżeli domyślacie się o czym piszę.
Niektórzy będą tutaj pełnili swoje zmiany. Uwaga jest wskazana. A także o nie mylenie bieli z kolorami.

Zobacz profil autora

2 Re: Pralnia on Pon 03 Sie 2015, 23:16

26.01.14, popołudnie --->

Tyrsen po obiedzie przyszedł do pralni na swoją zmianę w pracy i od razu zabrał się do roboty. Czekało przed nim parę nudnych godzin pod szyldem prasowania, wsadzania do pralki, włączania maszyn i innych związanych z tym czynności. Nie jest to praca marzeń. Wolałby siedzieć na dupsku w bibliotece... albo w kuchni, no ale cóż. Coś robić trzeba!
Podobno w pralniach działy się często ciekawe rzeczy. Patrick nie miał zbytnio ochoty na żadną z nich.
Zmiana przebiegła względnie spokojnie. I dobrze. Nie potrzeba było więcej problemów.
Po wszystkim, Tyrsen wyszedł z sali i spokojnie udał się na inne "przyjemności".

/zt



Zobacz profil autora

3 Re: Pralnia on Sob 08 Sie 2015, 23:16

29.01.14, popołudnie --->

Patrickowi znów przypadła zmiana popołudniowa. Tym razem jednak jeździł wózkiem po blokach i zbierał brudne już ubrania po więźniach i zamieniał je na czyste. Dobrze, że dostawali po dwa zestawy i nie musieli śmierdzący poginać po całym więzieniu. Chociaż i tak niektórzy postanawiali się "dziś nie myć" przez co najmniej parę dni. A to połączone z chodzeniem po rozgrzanym spacerniaku albo ćwiczeniu na siłowni dawało niewiarygodny wręcz efekt.
Tyrsen czyściochem nie był, ale nie lubił czuć sam siebie. Po prostu sobie przeszkadzał.
Tak więc mężczyzna praktycznie do wieczora, niczym w hipermarkecie, jeździł z wózkiem i zbierał ubrania które potem wrzucał na jedną kupkę w pralni, którą to koledzy ze zmiany w następny dzień prali. Taki swoisty cykl życia. Po skończeniu swojej zmiany, Tyrsen pierdnął w pomieszczeniu, podjechał wózeczkiem pod jedną ze ścian i tam go zostawił, a następnie wyszedł i, po sprawdzeniu przez strażnika, poszedł załatwiać swoje sprawy.

/zt



Zobacz profil autora

4 Re: Pralnia on Nie 09 Sie 2015, 17:10

30.01.14, ranek --->

Dziś Tyrsen miał zmianę poranną i prał ubrania które przywiózł tu dnia wczorajszego. Można było dostać oczopląsu od takiej ilości pomarańczowego! Chociaż pomarańczowy był o wiele lepszy od białych majtek... z różną zawartością. Nie chcecie wiedzieć co znaleźć można w majtkach więziennych.
Tyrsen więc oddzielał białe od pomarańczowego, wkładał do pralki, wsypywał detergentów i nastawiał pralkę, która była wielka jak szafa. Cały czas oczywiście patrzył za i dookoła siebie, czy przypadkiem ktoś nie chce mu wcisnąć kosy pod żebra. Był niewiarygodnie wręcz zainteresowany legendarnym Action Hulkiem. Miał malutką nadzieję, że może sobie z nim poradzi... byłoby miło. A jaki fejm by na niego poszedł. Zostałby pieprzonym celebrytą całego więzienia.
Koniec zmiany - koniec przemyśleń. Patrick pożegnał ostatni dzień w tej pracy i poszedł dowiedzieć się gdzie wsadzili go na następny tydzień.

/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach