Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

NOCNY RAJD - WIDOWNIA

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 3]

1 NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Czw 13 Sie 2015, 23:24

02.02.2014, koło 22:00

Wszyscy zawodnicy ich towarzysze i widownia zebrała się na parkingu u stóp puntu widokowego. W światłach reflektorów aut prowadzi głośne rozmowy, muzyka rozbrzmiewała z głośników jednego z low riderów. Dziewczyny machały cyckami, pomponami i piwem, mężczyźni chwalili się swoimi samochodami...

Kilka zasad:


  1. Impreza zaczyna sie o 22:00.
  2. Każdy zainteresowany dostał sms z wiadomością "Hot wheels, 22:00", wraz z niedokładnym adresem. O samej imprezie dowiedzieliście się z podejrzanego forum w internecie o zestawach Hot Wheels. Info dostaliście godzinę przed zbiórką. 
  3. Każdy uczestnik musi mieć swój samochód. Można jeździć w dwójkach, lecz w mnożnikach używanie cech kierowcy.
  4.  tym temacie dozwolona jest BILOKACJA, ale tylko miedzy tematem z WYŚCIGIEM a PUBLICZNOŚCIĄ
  5. Data i godzina wyścigu: 02.02.2014, 01:00
  6. Możliwy nalot policji!
  7. W samym evencie mogą brać udział policjanci o ile ukryją swoją tożsamość. Muszą się liczyć z konsekwencjami, jeśli ktoś ich odkryje.
  8. Event trwać może do końca weekendu (zależy od odpisów)
  9. LINK DO TEMATU Z WYŚCIGIEM

Zobacz profil autora

2 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 00:15

/początek, 02.02.14, krótko po 22
To jakoś tak bardziej na uboczu całej tej imprezy stała Teddy. Nie czuła się, jednak super pewnie i nie chodziło, że jest nielegalne, ale raczej, że nie do końca pasowała. Ale była ciekawa, to i przebijało wszelkie wątpliwości. Czekała na Reginę, w końcu miały się tu spotkać. A poza tym patrzyła na te wszystkie samochody, mimo że jakoś jednoślady bardziej do niej przemawiały, to i tak było na co popatrzeć.



Zobacz profil autora

3 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 00:30

// 02.02.2014, po 22:00

I na parking zajechała Regina. W swoim ładnym, wycackanym autku - nie był to wprawdzie Bentley, a Mini - ale zawsze coś. Kilku facetów zareagowało i rzuciło niewybredne teksty w stronę wysiadającej Smithówny. Ta jednak nie robiła sobie nic  wyzwisk na punkcie jej "żuczka" i podbiegła do Teddy. 
- o boże, już myślałam, ze scykałaś - powiedziała, sama jednak wyglądając na taką co sikała ze strachu w majki. Spojrzała  na zegarek.
- To wiesz, oficjalna wersja to jest taka... ze siedzę u ciebie w akademiku i ryjemy do kolosa. A... a jak zauważymy probelmey to speirdalamy, tak? - upewniła się, ściskając kluczyki w ręce. 
- Sobie tylko popatrzymy...
Podeszła bliżej i uwiesiła się an ramieniu Teddy, jakby chcąc, by ta ją obroniła, przed wszelakim złem.



Zobacz profil autora

4 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 00:55

Na krótkie i miejscowe poruszenie spowodowane przybyciem Reginy zareagował również Teddy, głównie miną w stylu "o rly?". Tacy faceci z ich beznadziejnymi tekstami byli całkowicie potwierdzeniem teorii o rekompensowaniu sobie braków przedmiotami. Podniosła rękę, żeby Smithówna na pewno ją zauważyła.
- Nie, umawiałyśmy się, to jestem.
Lekko się uśmiechnęła, gdy usłyszała, jakie alibi zastosowała koleżanka.
- Tak, uczymy się kinetyki i mechaniki na fizykę - stwierdziła z śmiechem.
- Jasne, patrzymy i jak coś, to od razu się zwijamy. Najgorzej, jakby nam się oberwało za samo patrzenie.



Zobacz profil autora

5 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 11:59

- Mhm, mhm - pokiwała głową i usiłowała nie wyglądać jakby za chwile miała uciec z krzykiem. 
Zgarnęła włosy za swoje spore uszy i rozejrzała się po kolorowych samochodach.
- Myślisz, ze ten no... Krzyś Bratt co nim nie jest, to przyjdzie? Słyszałam, ze to zawodowy kierowca. Więc... może to go kręci?
Wskazała na auta i mężczyzn, którzy wykłócali sie, który silnik potrafi głośniej, mocnej i bardziej.



Zobacz profil autora

6 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 12:37

Za to Teddy nie robiła ze strachu, ponieważ nie za bardzo go czuła. Wychodziła z założenia, że ci, którzy tu się zjawili, to albo po to, żeby się ścigać, albo kibicować. I dlatego uważała, że nikt specjalnie nie będzie zwracał na nie uwagi.
- Eee, że Jools? Stawiam, że jak się dowiedział, to na pewno będzie. Bo kręcą go takie rzeczy, z tego, co gadał, to wszystko co odpowiednią ma moc pod maską. A co chcesz mu kibicować? - zaśmiała się.



Zobacz profil autora

7 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 12:40

- Raczej... boję sie, że sypnie mojemu ojcu, że mnie tu widział - powiedziała.
- O ile ten sam sie tu nie pojawi... 
Chociaż wątpiła, by jej tata narażał swoje piękne, drogie, cudne autko na jakieś zniszczenia podczas durnych wyścigów w środku nocy.



Zobacz profil autora

8 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 12:57

- A, ale takich rzeczach nie rozmawia się zbyt otwarcie. Takie wyścigi nie są podstawowym tematem small talk'u.
Popatrzyła zaskoczona po Reginie.
- Twój tato brałby w czymś takim udział? - Oczywiście Teddy wiedziała, że rodzice Smithówny mieli klub i nawet słyszała, że mogą prowadzić różne interesy, ale nie wiedziała dużo.



Zobacz profil autora

9 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 19:30

- Co? Nie, no mówię, ze nie, co nie? Hehe - zaśmiała się nerwowo. 
- Tak tylko palnęłam, bo wiesz mój ojciec ma bzika na punkcie samochodów z lat 70 i 80. Wiesz, jako dzieciak był w nie zapatrzony, no to może...
Rozejrzała się szybko po okolicy.
- Ale tu takich nie widzę.



Zobacz profil autora

10 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 20:24

// 02.02.2014, po 22:00

Wysłał tu paru ludzi z okolic Apaloosa zapewne chcąc by wyprzedali resztki towaru, które przetrzymywał w motelu. Sam pewnie przyszedł bardziej pomnażać gotówkę i kontrolować swój biznes, niż kibicować na wyścigach. Piekny jak zwykle - od perfekcyjnego pedikiru, po perfekcyjne loki.
Gdzieśtam na widowni pewnie mignęła mu Regina, której początkowo nie poznał. Nie wiedział czy to przez okres młodzieńczego buntu, czy choroby psychicznej, której nie trudno się było nabawić będąc rodziną Buendii, ale razem z jakąś swoją koleżanką obie wyglądały jak bezdomne brudasy wg jego mniemania. Dlatego tez postanowił się z nimi nie witać. Ani z nikim. Znalazł sobie pewnie miejsce, i wytworzył wokół siebie pole siłowe własnej wspaniałości w promieniu dwóch metrów, mając nadzieję, że nikt nie zdecyduje się zaburzać mu jego chi.



Zobacz profil autora

11 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 20:32

Pokręciła głową.
- Chyba nie będzie takich - zgodziła się z Reginą. - Tu więcej stuningowanego plastiku, niż prawdziwych okazów - czy uwaga tyczyła się samochodów czy uczestników i biuściastych grup wsparcia? Może po prostu stwierdzenie, jak wakacje w Sharm el Sheikh było all inclusive.
- Jeju, a to co za diler z wiejskiego odpustu? - rzuciła Teddy na widok wożącego się, jak pan i władca całego tego grajdołka, Skittles'a.



Zobacz profil autora

12 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 20:38

- Diler?
Spojrzała w stronę, którą wskazywała Teddy. I zamarła na chwilę.
- Wujek... - pisnęła i zakryła usta. O boże, na pewnoe ją widział. pójdzie na skarge do ojca! A naprawdę!
A może... ma szczęście i uda jej się uciec? Wymknie się i będzie uratowana?... nie, nie, nie ma takiej pewności. Musi podejść i go ubłagać by nie sypnął. 
Ale co jeśli faktycznie jej nie widział? to sie teraz wkopie!... 
Nie, nie, takie myślenie boi.
Chwyciła Teddy za rękę i podbiegła do Skittlesa.
- Wujek Jones! co wujek tu robi? Aj, aj tu tylko z koleżanką przejeżdżałam, bo do domu wracałam i zobaczyłam zbiegowisko, no i tak mi się rzuciło w oczy. Już zaraz stąd idziemy, nie trzeba do taty dzwonić. W ogóle, to możemy nawet razem jechać, haha. No, to co tam u wujka? no to w sumie, ja juz będe iść.



Zobacz profil autora

13 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 20:43

Skrzywił sie niedyskretnie, kiedy Regina razem z jakąś brudaską zbliżyły się do niego i jego ciuchów od najlepszych projektantów. Gdyby był kotem, to zasyczałby. Gdyby nie był kotem, to też by zasyczał.
Zasyczał więc.
- Zamilcz... zamilcz. - wciął się jej w słowo, kiedy tylko zaczęła do niego mówić.
- Dopóki to - wskazał palcem na jej różowe końcówki - nie zniknie z twojej głowy, to nie chcę mieć cię w pobliżu. Nie masz pojęcia jak paskudnie wygląda fuksja przy różowym odcieniu skóry. - oznajmił z obrzydzeniem, a potem podniósł spojrzenie na Teddy.
- A to pewnie twoja dziewczyna, hę...? - zapytał bez jakiegoś wielkiego entuzjazmu, bo tak naprawdę co to go obchodziło.
Skrzywił się jeszcze raz kiedy dziewczyna sprzedawała mu swoje nieudolne tłumaczenia, po czym kiwną dłonią jak księżniczka, dając im znak, że mogą zmykać. Skittles zawsze był liberalnym wujaszkiem. Raczej nie grzeszył nadopiekuńczością co do Sabriny i Reginy i pozwalał im na wszystko dla świętego spokoju.



Zobacz profil autora

14 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 20:57

Wujek, niezła rodzinka. I do tego Regina tak strasznie spanikowała. Teddy stanęła sobie obok i tak jej wzrok przeskakiwał od Skittles'a do Reginy, a po drodze na pewno zawiesił się na latynoskich przydupasach. Witki jej opadły na te nieudolne tłumaczenie koleżanki, jakby nie podeszły, to chyba byłaby mniejsza szkoda, a potem ręce jej opadły jeszcze niżej na uwagi wujka.
- Poważnie? - cicho zapytała się Reginy.
- To idziemy, tak?



Zobacz profil autora

15 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 21:15

Naprawdę jej se przykro zrobiło słysząc i widząc tę postawę Skittlesa. Potem jednak do tego przyszła złość.
- Jak będę chciała, to się opitolę na łyso. Zresztą... - spojrzała po nim - faktycznie, może powinnam się trzymać od ciebie z daleka.
Głupia nie była (sic!) i uszy miała, wiedziała, co jej rodzice mówili o Jonesie - tym co się z nim dzieje od śmierci tego całego Naiche i po sytuacji z Duckiem. Mimo wszytko, zaskoczyło ją jego zachowanie.
- Co cię to obchodzi - rzuciła i skrzywiła się, słysząc pytanie o dziewczynę. Wycofała się o krok - chyba powinieneś się zainteresować życiem kogoś innego.
Przeniosła wzrok na Teddy i wzruszyła ramionami.
- No chyba możemy sobie stąd iść, bo Armani się nas wstydzi. Szkoda - zmrużyła oczy - skoczy się tak, ze nikt już z nim gadać nie będzie - dodała konspiracyjnym szeptem.



Zobacz profil autora

16 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 21:24

Skittles uiósł brew. Być może nie podejrzewał, że życzliwa uwaga co do jej nowej, paskudnej stylówy sprawi, że dziewczyna zacznie jazgotać i histeryzować, wchodząc z miejsca na górne tony.
Chryste, Betty, Hai Wu, Lola... chyba zacznie ubolewać, że Regina wyrasta na kogoś kto najwidoczniej zasili grono bab z wiecznym pms-em.
Skrzywił się znowu boleśnie, mając ochotę zatkać sobie uszy. Być może jeszcze się nabawi przez to zmarszczek. najlepiej gdyby zastosował metodę Kanye Westa i kim Kardashian i zrezygnował z jakiejkolwiek mimiki twarzy.
- Skończyłaś już? - zapytał swoim aksamitnym głosem Krystyny Czubówny.



Zobacz profil autora

17 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 21:35

Teddy nie miała pojęcia o czym mówiła Regina, ale to tematy "rodzinne" i no nic jej do tego, wiadomo. Stała spokojnie. Wiedziała, że zjechanie wyglądu młodej Smithowej przez Skittlesa uderzy w czuły punkt, szczególnie teraz.
W końcu Teddy wycofała się kilka kroków.
- Jak widać tak - odpowiedziała Skittles'owi zamiast Reginy.
- Pan ma najwyraźniej ignorująco-gardzący stosunek do świata na to szkoda twojego czasu Reg - zwróciła się do koleżanki, gdyby ta chciała iść w dalszą czczą dyskusję, a pewnie ma ochotę na to.



Zobacz profil autora

18 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 21:42

Co się Skittles dziwił, skoro Regina tu jak z sercem na dłoni a ten ją tak traktuje. ona go zawsze lubiła, ale prawda była taka, że to on ostatnio zachowywał się jak bab z wiecznym fochem. Z przytupem.
Wywróciła oczami.
Ale nie chciała mu jeszcze bardziej pyskować. Przypomniała sobie o czymś, na czym jej zależało, a tylko w sumie Skittles był w stanie jej cokolwiek pomóc.
- Masz... nowy numer do Ducka? Albo nie wiem, cokolwiek?
Pytała jednak dosyć nieśmiało, jak na siebie. Wycofała się ponownie o krok, jakby w razie czego - móc uciec. Tylko przed czym? Przed niszczącą pogardą Skittlesa czy zabójcza obojętnością?



Zobacz profil autora

19 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 21:48

Skittles nie zachowywał się jak baba z fochem. Skittles stradał zmysły. Był szaleńcem, psychopatą, tracił kontakt z rzeczywistością.
...więc nie było z nim aż tak źle, hehe.
- Duck nie chce mieć do czynienia z nikim, kto ma styczność z familią. - odpowiedział jej od razu. On sam nie miał z nim kontaktu. Doskonale wiedział, że rodzice Tobiasa odetną mu wszelką drogę komunikacji z ojcem. Z resztą, młody Jacob sam najwyraźniej nie miał zamiaru tego robić.

Zobacz profil autora

20 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 22:07

- Ach.
Znowu posmutniała; ale w trochę inny sposób. Chyba nieco się rozczarowała odpowiedzą Jonesa, chociaż trudno było mieć jakiekolwiek oczekiwania.
Smutne tez było to, że nawet jeśli Regina będzie zaprzeczać - to i tak, nawet w czystej teorii, była członkiem familii.
Więc na nic te kłótnie i pory z rodzicami, bunty i tupanie nogami. Tak było i już.
Chyba obie z Sabriną musiałyby wybyć i zniknąć jak Duck.
- Szkoda. Trochę się stęskniła - dodała całkiem serio.
I zwróciła się do Teddy, mówiąc, ze w sumie to mogą już iść popatrzeć na samochody, czy coś; ale dziwnie jej było zostawiać Skittlesa. Może dlatego, że w tym dziwnym, podejrzanym towarzystwie, on był tym dziwnym i podejrzanym, któremu jakoś tam ufała. Przynajmniej w kwestii ochrony.
Pociągnęła więc jeszcze Teddy do siebie i powiedziała:
- Lepiej, jak... no, będziemy się go trzymać...
Wyszperała z torebki spinkę do włosów. Spięła sobie ciasno włosy tak, by różu na włosach widać było mniej. W każdym razie po to, by... fuksja nie drażniła Skittlesa.
- Em, ale... może jednak możemy się tu przy tobie pokręcić? Wujku? - zapytała - nie będziemy ci robić wsi, prawda, Teddy?



Zobacz profil autora

21 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Pią 14 Sie 2015, 22:19

Popatrzyła sceptycznie na Reginę.
- Ok, chyba wiesz, co mówisz. - Tylko, że to Smithówna była pewna i jak coś to ona może mogła liczyć na Skittles'a. Teddy była dla niego jakimś tam prochem marnym i puchem, który do tego kuł w gałki oczne swym wyglądem, jak bezdomna. Choć standardowy człowiek pozbawiony stałego lokum był bardziej zarośnięty i oznaczał teren swym aromatem, tak uczyło doświadczenie.
- Tak, jasne, żadnej wiochy - potwierdziła słowa Reginy. Właściwe, to żadnej wiochy, pomijając wygląd. Teddy spojrzała w kierunku, w którym ktoś przygazował swoim żółtym i sportowym samochodem.



Zobacz profil autora

22 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Sob 15 Sie 2015, 12:52

Skittles chyba jednak nie był chętny do tego, by robić za "ochronę" dziewczyn, toteż pogonił je ponownie. Regi cofnęła się więc, ciągnąc za sobą Teddy. Mimo wszystko, miała wciąż na oku Skittlesa.
- Wybacz - rzuciła do koleżanki. zaraz jednak jej sowa zostały zagłuszone przez ryk silników.
To pierwsi uczestnicy ustawiali się na linii startu, a wraz z nimi... Jools.
- O, czy to nie ten, no, Bratt-nie-Bratt?



Zobacz profil autora

23 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Sob 15 Sie 2015, 19:46

Dziewczyny wycofały się poza strefę buforową boskiej energii i chi bijącej od Skittles'a. Teddy tylko machnęła ręką na przeprosiny Reginy, bo rodziny w jednym i w drugim wydaniu u Smith'ówny nie były jej wyborem. Poza tym cokolwiek chciałaby powiedzieć i tak zgubiłoby się wyciu (rżeniu?) koni mechanicznych.
- Co? Czekaj - Teddy się wychyliła i przyjrzała się oranżowemu Biuckowi oraz jego kierowcy.
- Tak, to Bratt znaczy nie Bratt, a Jools. Ciekawe, jak mu pójdzie. Jedzie staruszkiem w porównaniu do reszty młodych i gniewnych.



Zobacz profil autora

24 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Sob 15 Sie 2015, 20:08

Podeszły bliżej startu i zaczęły obserwować start. Jak samochody ruszyły, tak Regina zakryła swoje uszy, nie potrafiąc znieść tego ryku i pisku. Nie tylko aut ale i podnieconych lasek, które machały chorągiewkami.
- O Jezu - skomentowała, widząc jak samochody wykonują slalomy na wąskich drogach.



Zobacz profil autora

25 Re: NOCNY RAJD - WIDOWNIA on Sob 15 Sie 2015, 20:18

Teddy bardziej się skuliła i wciągnęła głowę między ramiona na ten cały zgiełk.
- Wow!
Dziewczyna chłonęła kolejne metry pokonywane przez samochody.
- Ten zielony zaraz wypadnie - nie miała pojęcia co to za marka czy model - nie dał radę. Bratt daje radę.
- Ej, Reg brałabyś w czyś takim udział? - zwróciła się koleżanki, ale wzrok miała utkwiony w ścigających się maszynach.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 3]

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach