Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Chata Looniego Mortimera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Chata Looniego Mortimera on Pią 01 Sie 2014, 20:43

Dom jest już nieco stary, pamiętający o wiele lepsze czasy, niewielki, wybudowany z gotowych materiałów. Ściany są wypełnione gąbką lub styropianem, nie ma tu mowy o porządnej izolacji. Dach często przecieka, w czasie upałów wewnątrz nie da się wytrzymać a klimatyzacja działa wątpliwie. Podczas chłodniejszych dni robi się naprawdę zimno i trzeba ratować się piecykiem elektrycznym. Jest pomalowany na piaskowy kolor. Na podwórku znajduje się podjazd, na którym poza zazwyczaj znajdującym się tam samochodem, piętrzy się kupka rupieci.

Budynek ma tylko jedno piętro. Wewnątrz znajduje się kuchnia i łazienka oraz dwa średniej wielkości pokoje. Jednym z nich jest sypialnia, w której lwią cześć zajmuje duże łóżko. Ściany ozdabiają rasistowskie plakaty oraz półki z książkami. Jest tam także biurko i komputer stacjonarny. Drugim pokojem jest salon, Znajduje się w nim stół, kilka krzeseł, wygodna acz wiekowa już sofa gramofon oraz telewizor. Ścianę za telewizorem ozdabia olbrzymia flaga konfederacji.

Zobacz profil autora

2 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 21:46

-->

Kiedy w jasną, spokojną cichą noc, Lonnie spoglądał na niebo pełne gwiazd i myślał czy życie to ma sens i wołał do Bozi - Ojcze nasz! -  ciszę nocną rozdarł ryk silnika dwóch, starych pickupów, z których wysiadła grupa tajemniczych, zamaskowanych ludzi. Kim są - tego podobno nie wiedzieli najstarsi górale.
Cztery osoby wyskoczyły z wozów niczym opryszczka u prostytutek Bakera. Chwycili za puszki z farbami i postanowili podzielić się ze światem swoim bogatym wokabularzem. Na frontowej ścianie domu Mortimera pojawiły się słowa: ŁYSY NAZIOL, na wschodniej RASOWY SKURWYSYN, na zachodniej TAK KOŃCZĄ FRAJERZY, a na drzwiach - namalowany z największym wyczuciem artyzmu - kutas.

Zobacz profil autora

3 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 22:02

// Ot po prostu

Jak każdy grzeczny chłopczyk, tuż po dobranocce i paciorku, Lonnie siedział przy zgaszonym świetle w swoim pokoju, oglądając pornole. Pobliski ryk silników nie wydał się mu niczym nadzwyczajnym, a już na pewno nie czymś, co mogło by go odciągnąć od pochłaniającego zajęcia, jednak gdy przy jego domu zaczęli się kręcić jacyś ludzie, nie pozostało mu nic innego, jak zebrać się w sobie i przejść do bardziej przyziemnych zajęć.
Korzystając z tego, że napastnicy najprawdopodobniej byli przekonani, że śpi, Loonie wziął z kuchni tasak do mięsa, a następnie wrócił do pokoju i ostrożnie wyjrzał przez żaluzje. Cel był jeden... dowiedzieć się o co kurwa chodzi. A jak się już dowie, niepostrzeżenie przez okno wyjść, dorwać jednego i upewnić się, że skurwysyn gorzko tego pożałuje.

Zobacz profil autora

4 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 22:14

Jeden z członków tej tajemniczej grupy właśnie kończył pisać słowo FRAJERZY, a gdy czcionka dosięgła jednego z okien, zauważył rozchylone żaluzje. W głębokim przejęciu dokończył pisać wcześniej wspomniane słowo przez rzet z kropką, po czym gwizdnął, by poinformować resztę grupy o możliwych kłopotach. Fantastyczna czwórka odsunęła się od ścian domostwa. Jeden z członków rzucił się biegiem do samochodu. Reszta - odrobinę wolniej, oglądając się co chwila przez ramię, ruszyła w tym samym kierunku.

Zobacz profil autora

5 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 22:22

- Kurwa! - Wyrwało się Mortiemu, gdy został dostrzeżony. I cały misterny plan w pizdu... Ale nie ma co! Skoro czterech chłopa przed nim spierdala, znaczy ma szanse. A że w tej chwili dominującym w nim uczucie był gniew, nie zastanawiał się nad tym zbyt wiele... Czym prędzej otworzył okno i wyskoczył na zewnątrz, oceniając odległość od napastników. Nie miał szans ich dopaść, przynajmniej na piechotę. Ale nie znaczy to, że nie mógł tego zrobić inaczej. Miast marnować czas na gonienie za zamaskowanymi, od razu rzucił się w stronę swojego samochodu. Całe szczęście, że w kieszeni spodni zawsze miał kluczyki. Czym prędzej wpakował się do swojego Cheviego i ruszył z kopyta. Jeśli był na tyle szybki by zrobić to przed tamtymi, będzie chciał ich staranować. Bez znaczenia, czy trafi w człowieka, czy samochód. Ważne, by im się odgryźć.
Jeśli nie, to po prostu będzie chciał ich doścignąć.

Zobacz profil autora

6 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 22:45

Grupie buntowników z wyboru z oczywistych względów udało się być w samochodach szybciej niż Lonniemu - to był dla Mortimera (oprócz obraźliwego grafitti na ścianach domu) problem numer jeden. Problem numer dwa był taki, że grupa woziła się dwoma samochodami. Problem numer trzy, że oba samochody pojechały w dwie różne strony. Lonnie, napompowany adrenaliną musi dokonać wyboru.

Kostki na ŚLEPY LOS:

1,3,5 - Jedziesz w prawo. Obok auta, który gonisz pojawia się światełko, które okazuje się być koktailem mołotowa. Rzucasz jeszcze raz na REFLEKS, próg: 36. Jeśli przekroczysz próg - udaje Ci się ominąć ogień. Jeśli nie - butelka trafia w Twoje lusterko, jednak uważaj - zaraz poleci kolejny pocisk.

2,4,6 - Jedziesz w lewo. Powoli doganiasz auto, które wydaje się nieco zwalniać. Kaszlący silnik uciekinierów przybliża Cię do krwawego finału. Nie przeszkadza to jednak kierowcy wystawić przez okno fakolca z dedykacją dla Ciebie.

Zobacz profil autora

7 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 23:05

'Ślepy los' : 2

Skupiony niczym byk na czerwonej płachcie, Lonnie kompletnie zignorował jadący w prawo samochód. Czy to na własne szczęście, czy na to tych w samochodzie. Widząc przed sobą zwalniający pojazd, uśmiechnął się z mściwą satysfakcją, dodając gazu. Faket właściwie sprawił jedynie to, że pedał został wciśnięty do samej dechy. Ale w takiej sytuacji Morti nie miał zamiaru od tak w nich wjeżdżać. O nie, nie, nie. Celem, już teraz, było zrównanie się, oraz uderzenie w pojazd od strony kierowcy, w celu zepchnięciu Duszków z drogi.

Zobacz profil autora

8 Re: Chata Looniego Mortimera on Pią 08 Sie 2014, 23:20

Pickup ścigany przez Mortimera znacznie zwolnił, przez co mężczyzna z łatwością dogonił auto Duszków, które po chwili dorobiło się pamiątkowego wgniota po zacietrzewionym, łysym neonaziście. Punkt dla Ciebie, Lonnie.
Auto duszków odskoczyło lekko na pobocze. Pomimo warkoczącego silnika nie zatrzymało się jednak, a przez otwartą szybę, Lonnie mógł ujrzeć lufę Winchestera mierzoną prosto w niego.

wziuum ----> http://www.oldwhiskey.pl/t113-droga-do-old-whiskey-apache-road

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach