Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Wharton

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

1 Dom Wharton on Sob 02 Sie 2014, 14:25

First topic message reminder :

Dom, który faktycznie należy do dziadka Joan, jest niewielki, wybudowany z gotowych materiałów. Ściany są wypełnione gąbką lub styropianem, nie ma tu mowy o porządnej izolacji. Dach często przecieka, w czasie upałów wewnątrz nie da się wytrzymać a klimatyzacja działa wątpliwie. Podczas chłodniejszych dni robi się naprawdę zimno i trzeba ratować się piecykiem elektrycznym.
Budynek ma tylko jedno piętro. Wewnątrz znajduje się kuchnia i łazienka oraz dwa średniej wielkości pokoje. Dom jest pomalowany na piaskowy kolor.

Na podwórku znajduje się podjazd, na którym stale i niezmiennie stoi Cadillac DeVille, rocznik 1953, który prawdopodobnie nie jest na chodzie, co najmniej odkąd Wharton przyszła na ten świat. Mimo to jej dziadek z uporem twierdzi, że go naprawi i faktycznie ciągle coś przy nim grzebie.
Jako, że mieszka tam z dziadkiem, jeden pokój zajmuje ona, a drugi emeryt, więc sporadycznych gości pryzmują w kuchni.
Pokój Joan, poza łóżkiem i szafą, zdominowały trzy, wysokie regały zawalone książkami. Nad łóżkiem wisi plakat z reprodukcją "Krzyku" Muncha. Z boku szafy wisi pęk ususzonej mięty, a na parapecie okna suszą się ziela jeżówki i męczennicy.

Zobacz profil autora

26 Re: Dom Wharton on Nie 01 Lut 2015, 20:59

/17.05.2013, wczesne popołudnie, od Elmira/

Po całym incydencie w dinnerze postanowiła nawet nie wracać do pracy, zresztą gdyby nastąpiła jakaś niesamowita katastrofa, to w biurze mieli jej numer. Weszła do środka, jej drogi dziadek zalegał przed telewizorem oglądając powtórkę jakiegoś meczu. Joan, skoro nie było jej dane zjeść obiadu, to wrzuciła jakieś mrożone warzywa na patelnię. Po posiłku posprzątała kuchnię.

Potem wylądowała z nosem w książce, a właściwe w kolejnych czasopismach specjalistycznych, z których porobiła notatki. Spędziła tak czas przez kilka godzin do wieczora.

/zt

Zobacz profil autora

27 Re: Dom Wharton on Nie 01 Lut 2015, 21:24

// 18.05.2013, poranek


Dziś w poczcie - reklamy! A w pliku reklam West Market kupon rabatowy (aż 50%) na prezerwatywy! 

Zobacz profil autora

28 Re: Dom Wharton on Nie 01 Mar 2015, 17:35

/02.06.2013, poranek/

Joan zerwała się z łóżka bardzo wcześnie, na tyle, że wewnątrz nie było beznadziejnie gorąco. Wczoraj po drodze z Appaloosa zrobiła porządne zakupy. Posprzątała cały dom. A teraz weszła do wyszorowanej kuchni. Po cicho zabrała się za szykowanie śniadania, chociaż szczerze wątpiła, aby jej dziadek spał jeszcze, o ile w ogóle, nie dzisiaj. Na stole wylądowało prawdziwie amerykański posiłek na dobry początek dnia - jajka, bekon, tosty, pancakes z towarzyszeniem mocnej kawy.
W końcu wyłonił się Arthur. Śniadanie upłynęła im w ciszy.
- Zawieziesz mnie tam? Dziś? - stary Seaton przerwał milczenie. Joan skinęła zdawkowo głową i zebrała się za sprzątnie po śniadaniu.
- Zaraz? - padło zza jej pleców.
- Oczywiście.
I bez zbędnych słów zostawił swoją wnuczkę ze zmywaniem. Jak miło i rodzinnie.
W końcu oboje wpakowali się do samochodu Joan i ruszyli przez miasteczko na obrzeża.

/zt

Zobacz profil autora

29 Re: Dom Wharton on Pon 06 Kwi 2015, 23:40

/20.07.2013, popołudnie/

Metodycznie kolejne rzeczy lądowały na łóżku, które po selekcji wpakowała do torby. Poza tym zapakowała stopery, czuła, że podróż będzie wyzwaniem oraz kilka, podprowadzonych od Arthura, prochów nasennych i uspokajających. Teraz zdecydowanie była gotowa na wyjazd.
/zt

Zobacz profil autora

30 Re: Dom Wharton on Nie 03 Maj 2015, 18:10

17.08.2013, popołudnie


Wiało, grzmiało, apokalipsa! Drzewa targane przez wichurę, piasek i żwir wirujące w powietrzu, krowy unoszące się nad pastwiskami!
Huragan doszedł nad osiedle. A tam już nikt nie mógł poradzić na jego niszczycielską moc!
Ślepy los na zniszczenia:
1 - lecący śmietnik rozbił ci frontowe okno. Kilogramy piasku zasypały salon
2 - wiatr zrywa ci połowę dachu, piasek w salonie!
3 - wiatr zrywa ci dach, piasek w całym domu!
4 - Popękane szyby, brak większych szkód
5 - Zniszczony ogródek i wybite dwa okna w sypialni - piasek w pokoju
6 - brak szkód

Zobacz profil autora

31 Re: Dom Wharton on Nie 03 Maj 2015, 18:26

3 - wiatr zrywa ci dach, piasek w całym domu! - bye, bye domku

17.08.2013, późne popołudnie z West Market
Przybyła pod dom, który stał się obudowaną ścianami plażą, tylko gdzie ocean? W przychodni przynajmniej spotkała Arthura, który trafił do ambulatorium ze schronu przy szkole, bo skarżył się na bóle w klatce piersiowej. Zdążyła się tylko umówić, żeby spędził kilka najbliższych nocy w domu swojego znajomego.
Z grubsza uprzątnęła środek na tyle, żeby można było się poruszać, co się dało zabezpieczyła folią. Część rzeczy dziadka mu podrzuciła, a część swoich musiała zawieść do Cath.

18.08.2013, wczesny ranek
Diagnoza była prosta domu ratować nie było sensu, więc czekała ją przeprowadzka. Spędziła kilka godzin na ratowaniu, tego, co jeszcze było możliwe, do tego łuk brwiowy pulsował i ciągnął. Poza tym rozglądnęła się nowym domem w okolicy.
/zt

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach