Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Lali

Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17, 18, 19  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 16 z 19]

1 Przyczepa Lali on Sob 02 Sie 2014, 15:07

First topic message reminder :

Już z daleka widać, do kogo owa przyczepa należy - w oknach stoją kolorowe dekoracje (z jednego macha nawet zabawkowy Mikołaj), a aktualnie całość jest obwieszona świątecznymi lampkami. Przechodząc przez próg, trzeba się przebić przez kiczowate, wiszące koraliki, które robią mnóstwo hałasu.
Wchodzi się prosto do salonu, którego głównym punktem jest kanapa w zebrowy wzór. Na przeciwko niej stoi stolik, który obwalony jest naczyniami, świeczkami, papierami i mnóstwem innych pierdół. W rogu, nieco na prawo, stoi maleńkie biurko, na którym leży lampka i laptop. Na lewo, tuż obok łazienki, znajduje się mini-kuchnia, w której skład wchodzi mała lodówka (do której jest poprzyczepiane mnóstwo kolorowych magnesów i kartek z jakimiś notatkami), kuchenka oraz dodatkowy kredens, na którym stoi ekspres do kawy i toster.
Zaraz na lewo znajduje się łazienka, w której ledwo mieści się toaleta, prysznic oraz umywalką z toaletką, która ugina się pod ciężarem kosmetyków. Na lustrze poprzyczepiane są zdjęcia idoli nastolatek z gołymi klatami.
Skręcając w prawo od wejścia, wchodzi się do sypialni, której punktem centralnym jest łóżko. Przy ścianie jest zabudowana szafa, która praktycznie pęka w szwach. Na podłodze rozłożony jest puchaty dywan, na którym porozwalane są różne części garderoby.



Ostatnio zmieniony przez Lola Martinez dnia Sro 17 Wrz 2014, 08:08, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

376 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 16:52

Lola zaczęła się zastanawiać czy aby na pewno chce się w to pchać. Może powinna sobie jakoś to przekalkulować? Mogłaby zmienić swój kilkutygodniowy urlop na urlop na zawsze i założyć z Naiche jakiś rodzinny, przestępczy biznes? Chyba lepiej by na tym wyszła, co?
Westchnęła.
Meksykanka postanowiła zrobić kolejne podejście do wyszukania czegoś więcej na temat Smith'a i jego powiązań. Wróciła do wujka binokla i wpisała tym razem: "zorganizowane grupy przestępcze w Nowym Jorku". Z chęcią pooglądałaby sobie jakiś filmik jeszcze, jednak liczyła na konkretniejsze wyniki.



Zobacz profil autora

377 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:04

Lola wyszukała takie hasła jak - gangi włoskie, gangi rosyjskie, ukraińskie prostytutki i ghetto Afroamerykanów.

Zobacz profil autora

378 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:06

Lola - mając w pamięci niedawny wynik swych wyszukiwań - poszła tropem ukraińskich prostytutek. Ciekawe dokąd ją to zaprowadzi?



Zobacz profil autora

379 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:12

Lola znalazła kilka wzmianek o rozbijanych domach publicznych i schwytanych prostytutkach, które nie tylko kupczyły ciałem ale i narkotykami.
Niestety, bez nazwisk.

Zobacz profil autora

380 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:15

Popukała się po nosie, myśląc. To jeszcze nie był koniec świata, tak?
Jednak to nazwisko... Kawiński. To trochę takie... sowieckie nazwisko, nie? Także kliknęła sobie w odnośniki dotyczące rosyjskich gangów. Trzeba było sprawdzić wszystko, co nie?



Zobacz profil autora

381 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:27

Mnożnik na spostrzegawczość, próg, próg 35. Jeśli przekroczysz, znajdujesz artykuł, który zawiera w sobie nazwisko Kawiński ale... jest z gazety dla Polonii i jest po polsku!!

Zobacz profil autora

382 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:34

46

Lola przeleciała wzrokiem po artykule i wypatrzyła to, co chciała - Kawiński!! Problemem było to, że to całe było w jakimś dziwnym, łamiącym język i pozbawionym sensu języku. Spodziewała się najgorszego. To był jakiś dialekt EUROPY. A co gorsza - translator mógł nie dać rady! Postanowiła jednak wypróbować binookla i jego możliwości, i wrzuciła cały tekst w binookle translate.
A potem się zaczęła zastanawiać czy ktoś w ogóle jeszcze mówi tym... polskim. Czy rosyjskim. Czy jak to tam.



Zobacz profil autora

383 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 17:39

Translator niestety wypluł z siebie bełkot, z którego Lola jedynie wyczytała, że był jakiś mężczyzna co się nazywał "Tosiek".

Zobacz profil autora

384 Re: Przyczepa Lali on Sro 29 Paź 2014, 18:10

Lola prychnęła i odsunęła od siebie laptopa, zamykając go. Napisała smsa do Jonathana - jej super tajniackiego partnera, szukając pomocy. Nie spodziewała się, że będzie jej mógł faktycznie... PERSONALNIE pomóc.
Wylazła ze swojej fortecy, nie burząc jej jednak, po czym w końcu przebrała się ze swojej pidżamki w Tweety'ego i szlafroku w jednorożce, by się ubrać, umyć i nareszcie wyjść z domu. Światło dzienne poraziło ją, ale musiała w końcu wyjść ze swej nory, tak? Choćby po to, by uzupełnić zapasy w lodówce.
Założyła swój drugi ulubiony dres, naciągnęła na głowę kaptur, ciągnąc za sznureczki, po czym wymaszerowała z przyczepy w sobie znanym kierunku.

/zt gdzieś



Zobacz profil autora

385 Re: Przyczepa Lali on Nie 02 Lis 2014, 18:15

/początek, wczesny poranek 10.03.13

Lola siedziała w swojej fortecy, wertując kartki swego notatnika. Wiadomość od Jonathana ją ucieszyła, choć tak naprawdę tylko potwierdziła to, co dowiedziała się z rozmowy z Martinem. Z pewnym szczegółem. Dała jej wskazówkę, gdzie szukać interesujących ją informacji. Akta ze sprawy! Tylko problem był jeden - musiała się jakoś do nich dostać. Podejrzewała, że nikt jej tego na prywatny e-mail nie wyśle, nawet, jeśli użyłaby swojej odznaki i nie zostałaby ona sprawdzona, a nijak nie miała dostępu do policyjnej bazy. Mogłaby użyć Jonathana lub Landona, by dla niej to sprawdzili. Obaj byli nieobecni. Pewnie, uwielbiała całą resztę, ale... ale chyba problem był bardziej w tym, że to oni nie do końca ufali jej. Czuła się trochę tak, jakby ktoś wbił jej kolec w serce. Bolało.
Cały czas gdzieś w tyle głowy miała słowa Skittlesa i ich całą rozmowę. Czuła wewnętrzny niepokój, mimo że myśli zajmowała czymś innym. Nienawidziła gnojka z całego serca! Jak on mógł ją tak terroryzować... nawet, gdy nie było go obok!
Martwiące było też to, że Naiche nie odpisał na jej wiadomości. Nie wróżyło to dobrze.
Dlatego pracowanie nad sprawą wydało jej się najlepszą z opcji.
Obok niej świeciła się kolorowa lampka, rzucając światło na jej barwne notatki. Wątpiła, by ktokolwiek dał radę cokolwiek z tego odczytać - ilość podkreśleń, skreśleń, kolorów, charakter jej pisma, plamy po wylanej kawie lub od jedzenia i sposób organizacji sprawiały, że można by robić specjalny kierunek z rozszyfrowywania jej zapisek.
Zastanawiała się, jak mogłaby zabić Smith'owi ćwieka. Oraz co to za nazwisko miał na myśli Martin. Może powinna zapytać o to nowe miano Anthony'ego? A może był ktoś inny? No i tu pytanie - czy od początku to było powiązane z Buendią czy też dopiero potem przeszedł na tą ścieżkę?
Informacja o zdolnościach polaka w kategorii strzelectwa pobudziła w niej pewne nowe teorie. A co, jeśli wykorzystywał swe wybitne umiejętności dla drugiej strony? Gdzieś zaczęła jej błądzić myśl, że być może mógł być... zabójcą. Tak na przykład takim Kojotem. Bo dlaczego nie?
Cóż, co prawda miała wrażenie, że Smith jest raczej od wydawania rozkazów o egzekucji aniżeli wykonywania ich, ale... Kto wie, kto wie!
Strumień rozmyślań Loli krążył sobie wolno, gdy ta spisywała coraz to nowsze zalążki idei na papier.
Ogarnęła się w sobie, zamykając z hukiem notes. Trzeba najpierw sprawdzić czy ta sprawa jest w ogóle jawna. Może uda się jakoś do tego dojść? Cóż, małymi kroczkami, tak?
Wyszukała w necie numer do sądu w Nowym Jorku, po czym wybrała go, czekając na połączenie: TU.



Zobacz profil autora

386 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 18:33

/strzelnica

Lola po drodze zrobiła zakupy, po czym zaprosiła wszystkich w swoje skromne progi. W między czasie wykonała kolejny telefon do Coopera i w końcu się dodzwoniła.
-Ej, kroić mi to, jeśli chcecie jeść!-zarządziła ludźmi (a dokładniej Gabrielle), wskazując palcem na warzywa.-A ty podsmaż to!-mruknęła do Jona, wskazując na mięso.
Sama zajęła się telefonem i wyciąganiem garnków.



Zobacz profil autora

387 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 18:38

/pewno przyszedł z Lolą

Jon się chciał rozgościć, w końcu tak rzadko to jego zapraszają na obiad a tu figa!
- Mnie do garów wołasz? Gościa? - powiedział oburzony. Pokręcił głową i wstał z kanapy. Jeżeli coś ma być zrobione dobrze, zrób to sam. Poza tym nie chciał, żeby się szeryf pochorował.
Ubrał jakiś fartuszek, który na pewno gdzieś się walał w kuchni i wziął patelnię od Loli.
- Ty miałaś gotować chyba? To to ma być? - zapytał o danie, które przyrządzali.





Zobacz profil autora

388 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 18:41

- Warzywa?
Zamarudziła, że ona nie będzie tylko warzyw jeść na kolację, że ona nie świnia.. i wtedy zamilknęła i wbiła nóż w marchewkę. Dobrze, że było jednak to mięso, bo przynajmniej nie będzie musiała marudzić dłużej.
Zaczęła się wyżywać na marchewce i papryce, ale całkiem ładnie krojąc wszystko. Harper powienin być dumny.

Zobacz profil autora

389 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 18:59

-Nie marudź!-syknęła do Jonathana, dalej rozmawiając.
Spojrzała na niego uważnie, zastanawiając się, czy jest głupi czy specjalnie ją podpuszcza. Dla niej to było oczywiste. Totalnie. Wystarczy spojrzeć na składniki. Nieważne, że większość meksykańskich dań miała podobne. NIEWAŻNE. Ważne, że nie było fasoli, o! Bo szeryf jej nie lubił, tak?
-Jak to co?-prychnęła.-Fajitas i casserole!-mruknęła, po czym sama zajęła się polędwicą do pierwszego dania.
W międzyczasie pokroiła cebulę i dodała ją z czosnkiem do mięsa mielonego, które miał na patelni koroner.
-Gabrielle, wstawisz ziemniakiiii?-zapytała z uroczym uśmiechem, po czym zaczęła podsmażać mięso i warzywa.



Zobacz profil autora

390 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 19:02

Wywrócił oczami. Fajita i zapiekanka? Następnym razem jak ktoś do niego przyjdzie to zrobi hotdogi.
- Jawohl - zasalutował i zaczął smażyć mięso.
- Gabi, tak z ciekawości. Co ty za filmy chciałaś ogladać z Nathalie? - wyszczerzył się do koleżanki.





Zobacz profil autora

391 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 19:11

- No dobra, robie to tylko dla ciebie.
Wycelowała ziemniakiem w Lolę i zabrała się za obieranie. Szybko i sprawnie, jakby nie była policjantką a kucharą. No ale wiadomo! Gabrielle była dobra we wszystkim. Sam mógł potwierdzić, a Cooper żałować, że się nie przekonał.
- No jak to jakie? Pornosy!
Odpowiedziała bez cienia skrępowania.

Zobacz profil autora

392 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 20:16

Pod komendą oficer Martinez oczywiście wszystko szło super sprawnie. Totalnie nadawała się na dowódcę! Ach, ta organizacja, to zarządzanie, to panowanie nad sytuacją... idealny przyszły nadszeryf.
W końcu się rozłączyła.
-Przyjedzie!-krzyknęła uradowana.-Dobra, to ruchy!-zatarła ręce i wzięła się ostro do roboty.
Spąsowiała na wyznanie Gabrielle.
-To wy... już na takim etapie jesteście?



Zobacz profil autora

393 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 20:31

- Jakie ruchy? Nie poganiaj artysty - powiedział, mieszając mięso na pateli. Czuł się jakby robił karmę dla psa. Dobrze, że był z nimi Rodrigo, który obskakiwał jego stopy.
Spojrzał na Gabi i zrobił minę. No tyle to zrozumiał z poprzedniej rozmowy. Pytał się o szczegóły.... aaaale może lepiej to zaostawić niedopowiedziane.
- Nigdy nie rozumiałem idei oglądania pornografii w towarzystwie - zastanowił się chwilę - ...w sumie oglądania jej w ogóle. - sięgnął po pieprz.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Wto 09 Gru 2014, 20:43, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

394 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 20:34

Gabrielle uśmiechnęła się kącikiem ust, słysząc nowinę o przyjeździe Coopera. Ale musiała umyć ziemniaki, nie było co okazywać! W końcu postawiła gar na ogniu i spojrzała na Lolę pytająco. Jakie etapy?
- Co?
Zapytała, udając głupią i zerknęła na Jona, opierając jedną dłoń na biodrze.
- Zawsze można się czegoś nauczyć! - Odpowiedziała, uśmiechając się złośliwie.

Zobacz profil autora

395 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 20:41

< - z domu
 Do drzwi przyczepy zapukał szeryf. W cywilu, elegancko, ale niezbyt formalnie... z krawatem pod szyją i kapeluszem na głowie. Lecz nie jego strój mógł dziwić, lecz to, ze nie przyszedł sam, a z... żoną. 
Pani McConnor nie była jednak na wózku, lecz stała obok męża, oparta o męża i kulę...

Zobacz profil autora

396 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 20:49

Lola przewróciła oczami.
-Ruszaj się, bo zaraz będą goście!-nie dawała za wygraną.
I wtedy Rodrigo dał o sobie znać i zaczął szarpać Jonathana za nogawkę od spodni.
-Cześć, niuniuniu!-pisnęła do niego rozradowana blondynka, dalej jednak zajmując się obiadem.
Byle nic nie przypalić, byle nie przypalić!
-Por dios, Gabrielle, nie udawaj głupiej!-tym razem to ona szturchnęła ją bioderkiem.-Już coś razem próbowaliście?-spytała z głupim uśmiechem.
Szybko jednak rzuciła wszystko i pognała do drzwi, razem z dodatkowo alarmującym psem przy kostkach. Otworzyła wrota i uśmiechnęła się szeroko.
-Zapraszam!-przepuściła ich i nie dała po sobie poznać, że się zdziwiła.
...choć pewnie dała, bo nijak nie potrafiła panować nad emocjami.
-To mój Rodrigo!-wskazała na psa.-Ymmm, to może... zajmiecie miejsca, hm? Fajitas powinno być zaraz gotowe!



Zobacz profil autora

397 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 20:56

- Twoje niuniuniu ślini mi spodnie - marudził Jonathan ale musiał przyznać, że szczeniak był rozbrajający więc pozwolił mu dalej napastować swoje ciuchy.
- A to nie lepiej uczyć się praktycznie? Czy fascynuje cię tylko teoria? - uniósł jedną brew. - Chociaż tak po prawdzie to do teorii też ma niewiele. Seks na filmach jest tak nierealistyczny.
Skończył smażyć mięso i dodał całą resztę do fajitas. Przekazał resztę Loli.
Weszli McConnorowie i odwrócił się witając ich z uśmiechem...i różowym fartuszkiem nadal na nim.
- Dzień dobry - zwrócił się do żony szeryfa - Dobrze Pani wygląda.





Zobacz profil autora

398 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 21:01

Zaśmiała się - Nic nie próbowaliśmy - Odparła i podeszła do lodówki. Wyciągnęła sobie z niej piwo i pokręciła głową, gdy Lola pognała otworzyć drzwi. No tak, szeryf. Gabrielle przeczesała włosy palcami i znowu dotknęła opatrunku na policzku.
Podnosząc butelkę do ust, przeniosła spojrzenie na Jona i uśmiechnęła się szeroko.
- Najpierw teoria a potem praktyka. A już.. niejedno próbowałam i uwierz mi.. da się.
A cholera wie czy nie podpuszczała jedynie! Oparła się tyłkiem o szafkę bliżej drzwi i spojrzała na kolejnych gości.
- Buena noches.

Zobacz profil autora

399 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 21:07

- Nie żartuj - zaśmiała się żona szeryfa, słysząc słowa Harpera - ale ładnie kłamiesz... dobry wieczór wszystkim!
Razem z mężem weszli do środka i od razu zajęli miejsce na kanapie. Rodrigo zaczął szczekać na gości, ale zarówno szeryf jak i jego małżonka się tym nie przejęli.
- Chyba nie przeszkadzamy? - Zapytał McConnor, luzując krawat - ktoś jeszcze przyjdzie?

Zobacz profil autora

400 Re: Przyczepa Lali on Wto 09 Gru 2014, 21:12

-Najwyraźniej mu smakują!-odpowiedziała Jonathanowi.
Jej piesek mógł robić wszystko. Był najbardziej rozpieszczoną kupką sierści na świecie.
-Jak to nic nie próbowaliście?-spytała, zdziwiona.-Matko, to kiedy w końcu zejdzie to napięcie? Nie możecie nas... i siebie tak przetrzymywać!-zaprotestowała.
Te hormony, feromony i Bóg wie co jeszcze, które wirowały w powietrzu robiły się nieco męczące! Lepiej, by to w końcu trochę opadło!
-Nie, nie, już... już nakładam!-odezwała się nieco spanikowana blondynka, która zaczęła latać w popłochu z naczyniami, garnkami, łyżką...-Jest bez fasoli!-dodała, jakby to był argument za tym, by szeryf został.
Gdy w końcu leżało wszystko na stole, odetchnęła.
-No... detektyw Cooper ma jeszcze dojechać.-wyznała.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 16 z 19]

Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17, 18, 19  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach