Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Liluye

Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11 ... 22  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 22]

1 Przyczepa Liluye on Sro 06 Sie 2014, 15:37

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz dwie sypialnie. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Ostatnio zmieniony przez Liluye dnia Czw 14 Sie 2014, 14:43, w całości zmieniany 1 raz




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

2 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 11:36

/muzeum

Weszła do siebie, puściła Moirę między przyczepy by się wyszalała i znalazła kogoś do podręczenia. Suka wróciła po piętnastu minutach i Lilu zamknęła się w przyczepie, rozkładając kartki ksera.. Miala nadzieję, że Naiche szybko przyjdzie.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

3 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 12:29

< - z domu swego dziadka

Wreszcie odespał. Chociaż było popołudnie, to Naiche czuł się, jakby dopiero co słońce wzeszło. Szybkim, skocznym wręcz krokiem, wszedł na plac, gdzie rozmieszczone były przyczepy. Skierował się do tej, w której mieszkała Liluye.
- Halo, halo? - Zawołał u progu, nie wahając się wejść bez pukania.

Zobacz profil autora

4 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 12:38

- No chodź, chodź. - odezwała się głośniej, słysząc że to Naiche. Zresztą Moira już tańcowała pod drzwiami i tylko czekała, aż te się uchylą na tyle, by poskakać sobie po indianinie. Może i po Lilu nie skakała, ale Naiche nie miał u niej autorytetu i pies nic nie robił sobie z normalnie obowiazujących zakazów.
Sama Liluye leżała na łóżku na brzuchu, kartki miała rozłożone po podłodze, brodę podpartą na ręce na skraju łóżka, machała bosymi stopami, przeglądająć kartki.
- Czemu cię nie było w muzeum?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

5 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 12:42

Naichemu nie przeszkadzało to, ze Moira po nim skacze. Zaraz podrapał sukę za uchem i zaczął gadać do niej jak do ukochanego dzieciaczka.
Odgonił jednak psa, by wejść dalej do pokoju i usiąść na łóżku, tuż obok machających nóg Lilu.
- Bo spałem. - Odpowiedział szczerz.e - A co, chciałaś, żebym tam był?

Zobacz profil autora

6 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 12:52

Zgarneła wszystkie kartki, bo zaraz pies po nich przeleci w te i z powrotem i trzeba będzie szukać wszystkich stron. Odłożyła je na malutki stoliczek obok łóżka i podniosła się, siadajac po turecku, oparta o ścianę.
- Nie wyobrażaj sobie za dużo - fuknęła. - tylko myślałam, że też chcesz posłuchać co twój dziadek ma do powiedzenia i co nam chce pokazać. - pociągnęła do siebie wielkiego królika, którego dostała wczoraj, objęła go w pół i oparła na nim podbródek. W końcu był ogromny!
- Ale pewnie już to słyszałeś wszystko tyle razy.. - stwerdziła po chwili. Była bardziej cicha i melancholijna niż zwykle. Najwyraźniej do końca się nie otrząsnęła z wczorajszych wydarzeń.
- No, ale nieważne. Mam ksero dzienników, czytałeś je? - spojrzała na stosik kartek na stoliczku.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

7 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 12:55

- Ja dzieciństwo spędziłem w tym muzeum, zna je na wylot. - Powiedział, ziewając. Spojrzał po kartkach, a potem na Liluye.
-Kiedyś, ale nie było to mistrzostwo literatury. A co? Tam ma być odpowiedź na to co widziałaś w lesie?
Sam położył się bezpardonowo na łózko Lilu, podłożył sobie ręce pod głowę i zaczął gapić się w sufit.

Zobacz profil autora

8 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:05

Jeśli myślał, że sobie poleży to grubo się mylił, bo w pierwszej chwili Lilu chciała złośliwie rozprostować nogi i zrzucić go z łóżka, ale nie zdążyła. Lubiła mu robić na złość. Albo przynosić wielkiego królika, gdy idą na poważną wyprawę do parku.
Teraz jednak ubiegła ją Moira, która wskoczyła na łóżko i choć ważyła ledwo dwadzieścia kilo, to radośnie przespacerowała się po brzuchu Naiche by się na nim położyć i zacząc lizac chłopaka po twarzy, niewazne jakby się zasłaniał. Lil uśmiechnęła się pod nosem, chowając twarz w pluszaka, żeby Naiche jej nie widział, zanim przybrała na twarz poważną minę.
- Moira, spadaj! - rzuciła do suki, która jeszcze raz radosnie depcząc po indianinie zeszła z łozka i ulozyla się obok.
- Myślę.. że oni szukają siebie. Tylko.. nie wiem jak ich do siebie zaprowadzić. - myślała o tym intensywnie przez pół nocy. - W muzeum jest płaszcz Maguy.. Ona lamentuje i szuka, bo zgubiła jego. I płaszcz. A on czeka. Może.. jakby dać jej płaszcz.. W końcu w nim zginęła? Nie wiem. To nie jest logiczne. - wzruszyła ramionami. - po prostu tak mi się wydaje.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

9 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:22

- Wolałbym, żebyś najpierw mnie zaprosiła na kawę, a potem całowała, Moira!- wysapał Naiche, usiłując zepchnąć psa z siebie. Gdy w końcu to się udało. Mężczyzna skupił się na tym, co mówi Liluye.
- dobra, ale jak ona odzyska płaszcz, not ot wtedy dostanie co czego chciała i może zniknąć. Co wtedy z Lisem? Będzie dalej się błąkać. no bo... ona chyba nie wie, że on w lesie jest, tak? Że jej szuka. Bo jakby wiedziała, to by sama go znalazła.

Zobacz profil autora

10 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:28

Jak widać, Moira szybciej przechodziła do konkretów!
- Czy duchy mogą zmieniać miejsce swojego.. bycia? W sensie czy jesteśmy w stanie powiedzieć Onawie, że to, czego szuka jest tam, gdzie ja widziałam Maguę i ona może się tam przenieść? Wtedy może wcale nie chodzić o płaszcz tylko o ich spotkanie.. - zagryzła wargę. Jeszcze trochę, to sobei ją do krwi obskubie.
- Nie, oni nie wiedzą. Jon mówił, że ona go szuka.. chodzi i szuka, lamentuje, przeklina. Magua był spokojny. Zły, ale spokojny. On bardziej.. no.. czekał. I ja nie byłam odpowiednią osobą. Więc może trzeba sprowadzić Ją do niego, albo odwrotnie. Albo w ogóle tylko dać im coś swojego.. znaczy jej płaszcz Lisa, a jemu.. nie wiem. Jest coś, co należało do Onawy w muzeum? - zastanawiała się i rozważała kolejne opcje.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

11 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:38

Mężczyzna wzruszyła ramionami.
- Nie wiem... ej, chwila, twoja babka miała tak samo na imię jak ty? - Zapytał, po czym szybko chwycił kopię maszynopisu. Przewertował go, aż w końcu znalazł to co chciał.
- Tu jest napisane, że ciało Onawy wykupiła Liluye. No to pamiątki po szamance powinna mieć... no, Liluye!

Zobacz profil autora

12 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:45

- No, tak samo. Podobno jesteśmy podobne. - patrzyła na Naiche. Skoro ma jakiś pomysł to tym lepiej! W końcu się na coś przyda, a nie będzie jej tylko biernie słuchał i czekał aż coś wymyśli.
- Czyli co? Muszę wrócić do rezerwatu? Bo ona tam się przeniosła. Te pamiątki powinny być w rodzinie.. Czemu o nich nic nie wiedziałam? Pół życia jak opowiadali historię Onawy i wspominali o Liluye, to patrzyli na mnie znacząco, bo wyglądam podobnie do swojej praprababki, ale nikt mi nie raczył powiedzieć, że ona miała pamiątki po szamance! - zmarszczyła nos, niezadowolona.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

13 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:49

- A tam od razu wracać. Po prostu zadzwoń. Dowiedz się. - Wzruszył ramionami. - Potem poślą kurierem, no nie?
Proste rozwiązania najlepsze - proste, czyli takie, gdzie nie musisz się ruszać z domu. 
- Może to zadziała. A jak nie... no to może wędka? wiesz, pokaże się Onawie płaszcz i każe się jej iść za tym płaszczem i się wiesz... and rzekę ją zaprowadzi, czy coś tam... żeby się spotkali.

Zobacz profil autora

14 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 13:53

- To zadzwonię jeszcze dzisiaj. Niech to znajdą i mi wyślą. - pokiwała głową, zgadzając sie z nim. Rozciągneła nogi, przekładając je przez brzuch Naiche. Chyba traktowała go jak.. koleżankę. To znaczy w jej przypadku bez podtekstów.
- Dobrze, ale jeśli teren takiego ducha jest ograniczony? To co? Dojdzie do pewnego momentu i dalej nie będzie mogła? To może spotkać ich w pół drogi? Jeśli ja będe miała coś od niej, a ty płaszcz.. albo odwrotnie, nie ważne. - machnęła ręką, zastanawiajac się nad tym. - Nie wiem. Ale mamy trzy opcje do wypróbowania. Albo dać im coś od siebie i będzie dobrze. Albo zaprowadzić Onawę do Maguy, bo to on czeka.. albo spotkać ich w pół drogi, pokazujac im te rzeczy.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

15 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:00

- Brzmi jak plan. A raczej trzy plany. - Odpowiedział. - Można spróbować, tylko... jak chcesz ten płaszcz Maguy wyciągnąć z muzeum?
Pokręcił głową. 
Sięgnął potem ręką na toaletkę obok łóżka i chwycił czerwony lakier do paznokci. A potem bez skrepowania zaczął malować dziewczynie paznokcie u stóp.
- To nie jest tak, ze umrzemy, jak nam się nie uda, nie? - Wzruszył ramionami.

Zobacz profil autora

16 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:07

- Nie czerwony! - pisnęła i zabrała stopę od razu. Przecież na rękach ma niebieski! Jak to niby będzie wyglądać? - Ten chabrowy weź. -  poradziła, kładąc znów stopę tak jak poprzednio.
- A jak wyciągnąć? Nie wiem. Ukraść by trzeba.. No bo.. Chyba Jacob nie pozwoli, nie? - spojrzała na Naiche. w końcu to on znał swojego dziadka najlepiej.
- No.. Nie? Chyba.. Prawda? - zerknęła na niego, trochę zaniepokojona, bo o tym nie pomyślała.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

17 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:14

- To ten? - pokazał na błękit paryski. - Albo ten? - Tu wskazał na morski lazur.
W końcu za piątym razem trafił na odpowiedni odcień. 
Zaczął malować paznokcie Liluye i bez patrzenia na kobietę, wypalił.
- Dobra, mów jak bardzo chcesz, żebym podwędził ten płaszcz.

Zobacz profil autora

18 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:20

Doszli w końcu do tego który to chabrowy i Lilu patrzyła na to jak Naiche maluje. Nawet nieźle mu to szło. Zaraz mu da szczotkę i bedzie jej włosy plótł! A potem obejrzą jakiś babski film, będą ryczeć i zjedzą litr lodów. Nie, nie, bez przesady. na to Liluye już by nie wpadła.
- No... bardzo? - raczej myślała o tym, żeby poprosić któregoś z jego kolegów, zrobić słodkie oczka i dać jakąś.. łapówkę. Ale Naiche lepiej znał tamto miejsce.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

19 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:25

Oderwał się na chwile od malowała i spojrzał na dziewczynę. Zrobił jakaś dziwna, poważną minę.
- Bądźmy szczerze, ze sobą, Lil, bo tu teraz będę nadstawiał swoja głowę i będę mógł trafić nawet do aresztu. - Powiedział prosto z mostu. - W dodatku zrobię coś przeciwko mojemu dziadkowi... rozumiesz?
Wrócił do malowania.
- Dobrze tez wiesz, że zrobiłbym to dla ciebie z banalnej i oczywistej przyczyny. bo mi się podobasz. I jako facet chcę się przed tobą popisać. Więc szczerze, jeśli mi powiesz prosto z mostu, że mnie traktujesz jak kolegę, to zrobię na nowo rachunek za i przeciw, dobra?

Zobacz profil autora

20 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:40

Nooo dobra. To była dość niezręczna sytuacja. Aż ją coś zapiekło na policzkach i nie wiedziała co powiedzieć, bo bylo jej głupio. Chciała ten płaszcz, ale przecież.. no lubiła Naiche, pewnie. I lubiła mu robić na złość, bo się całkiem uroczo wkurzał. A jeszcze bardziej uroczo wyglądał jak się próbował nie wkurzać, żeby zrobić jej na złość. Dobrze, że miała przy sobie królika i mogła się w niego schować, bo inaczej to by nie wiedziała co ze sobą zrobić. Przecież on po prostu.. taki był? W sensie nie traktował jej inaczej w jakikolwiek sposób.
- No ale.. przecież każdą dziewczynę tak traktujesz? - wymamrotała w maskotkę. Chyba musiała sobie to wszystko poukładać dokładnie.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

21 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:44

- Tak, bo każdej maluje paznokcie... - mruknął do siebie i skończył nakładać lakier na prawą stopę. Teraz lewa.
- Nie ważne, mówię teraz jak jest. Nie będę ci się oświadczać i róż ci kupować, po prostu cie bardzo lubię. 
Westchnął.
- no to mam próbować z tym płaszczem? Już zapomnij o tym co mówiłem, widzę, ze nie ma sensu.

Zobacz profil autora

22 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 14:51

Czuła sie jakby miała z trzynaście lat. Ale gdzieś w tej całej nauce, pracy w parku, pracy z psem.. No, od dawna nie myślała o nikim w ten sposób. Uważała, że jest zbyt zajeta. I że nikt się nią nie interesuje, bo wcale nie jest taka ładna, jak jej wmawiali rodzice. Siedziała, z twarzą schowaną w wielkim króliku tak, że tylko oczy jej było widać. Pewnie miała całe policzki czerwone, gdyby się podniosła. Dlatego tego nie robiła. Patrzyła na swoje stopy i pomachała palcami tej już pomalowanej.
- No, jakbyś mógł to możesz spróbować.. - czuła się, jakby coś obiecywała. Choć może nie, nie aż tak poważnie. Ale jakby dawała mu jakąś nadzieję. A ona nie wiedziała! Musi się spotkać z Salali i z nią porozmawiać.
- Ale nie chcę cię zmuszać przecież. Może ja powinnam iść.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

23 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 15:00

- Nie kombinuj. Ja może coś wymyśle i dam ci znać. A ty zorientuj się co z tymi pamiątkami po twojej babce. - Mruknął, skupiony na malowaniu malutkich paznokci u stóp. Gdy skończył, zakręcił buteleczkę i odłożył ja na komodę, obok innych.
- Słuchaj, moja siostra będzie mieć uroczystość dojrzewania, wpadniesz? - Zapytał już jakimś mniej zatroskanym głosem.

Zobacz profil autora

24 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 15:03

- No ale to mój pomysł.. - mruknęła, chociaż miała wrażenie, że Naiche już zdecydował.
- Może zrobimy to wszystko jak juz będę miała pamiątki. I od razu pojechalibysmy do parku.. - Oparła stopy gdzieś na wysokości jego żeber i pomachała palcami jeszcze raz.
- Pewnie wpadnę, tylko muszę wiedzieć kiedy, żeby się z pracą nie na łożyło.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

25 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 15:08

- To ci zadzwonię. - Mruknął, w odpowiedzi na jedno i drugie pytanie. Chwycił za jej stopy i odsunął od siebie. Wstał z łózka i spojrzał po dziewczynie. 
- Musze już lecieć. - oznajmił, ale nie ruszył się z miejsca.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 22]

Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11 ... 22  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach