Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Liluye

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 14 ... 22  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 22]

1 Przyczepa Liluye on Sro 06 Sie 2014, 15:37

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz dwie sypialnie. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Ostatnio zmieniony przez Liluye dnia Czw 14 Sie 2014, 14:43, w całości zmieniany 1 raz




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

126 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 13:33

- Czemu? To był cholernie śmieszny dowcip. Chociaż mój kumpel stracił szanse na zaciągnięcie jej do łóżka... no przynajmniej na ten rok. Chyba się teraz zaręczyli...
- Nie, mam ich wystarczająco dużo w pracy. Ale jeden z minusów mojej profesji to to że straciłem serce do filmów o zombie. No ale się nie wymiguj, twoja historia?





Zobacz profil autora

127 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 13:35

- No nie wiem czy dla niej taki śmieszny! Chyba bym was tam pozabijała jakbym odzyskała przytomność. - rozwalila się wygodnie na kanapie.
- Moja historia? Jej.. nie mam takich za bardzo.. Raczej mało socjalna byłam.. - patrzyla w szklankę roku i zastanawiala się. - Nie, nie wiem.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

128 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 13:51

- No nie. Łamiesz zasady! No trudno, nic się już ode mnie nie dowiesz w takim razie - postawił szklankę ze stuknięciem - a miał jeszcze kilka historii do opowiedzenia. No i też kilka takich , o których nie chiał mówić. Spoważniał mimowolnie przez chwilę, ale szybko się opamiętał.
- No dobra. Zabawa się urwała. Alkoholu nie ma. To co robimy?





Zobacz profil autora

129 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 13:53

- No nie łamię tylko nie mam takich historii, na prawdę! Nie chodzilam na imprezy, bo mnie to nie bawiło. Miałam naukę, pracę i Moirę. - wyjaśniała. - Może inne pytanie, co?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

130 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 14:34

- A ja myślałem, że to u mnie nic się nie działo. Hm... - zastanowił się przez chwilę nad pytaniem - Nie mam chyba żadnego - napił się soku i pogłaskał Moirę.
- Jak się żyło w rezerwacie?





Zobacz profil autora

131 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 14:38

- Dobrze. Spokojnie. Chętnie bym tam czasem wróciła, bardzo lubię to miejsce. Chociaż wszyscy uciekają.. - westchnęła lekko, niezadowolona z tego faktu. Mlodzi uciekali do wielkiego swiata.
- E.. - zastanowila się i spojrzala w sufit. - E.. największy lęk.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

132 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 14:55

- Krowy - odpowiedział bez wahania - nienawidzę. Nigdy nie odmawiam hamburgera - zaśmiał się.
- A twój?





Zobacz profil autora

133 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 15:00

- Krowy? - zdziwiła się, myśląc że sobie z niej jaja robi. - Jej, czemu krowy? - nie mogła sie powstrzymać, żeby nie dopytać.
- Najbardziej boje się tego, że cos mi sie stanie.. i stracę wzrok albo słuch czy coś takiego. Albo nie bede mogla chodzić. Jakby ktoś mi zabrał zycie..




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

134 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 15:15

Wzdrygnał się na wspomnienie tamtego lata - Nie specjalnie chce o tym mówić, powiedzmy że miałem nieprzyjemną sytuację na farmie znajomych. Nieco irracjonalny lęk, ale nic na to nie poradzę.
- No chyba każdy się boi czegoś takiego. Jakbym stracił sprawność w rękach to nie wiem co bym zrobił.
Spojrzał na zegar.
- Późno już. Nie będę ci już siedział na głowie - uśmiechnął się do Lilu, poklepał Moirę po głowie i wstał.





Zobacz profil autora

135 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 15:27

Wstała zaraz za nim.
- Jasne. Dzięki,że wpadłeś. - uśmiechnela się do niego. Na prawde ja to cieszylo, w koncu mogla z kimś pogadać. Ostatnio Loco mial caly czas coś na głowie.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

136 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 16:23

Przytulił ją na pożegnanie.
- Trzymaj się - klepnął ją przyjacielsko po plecach - daj znać jak będziesz się chciała napić - puścił oko i uśmiechnął się.
Moira odprowadziła go do drzwi.
- Do zobaczenia - to powiedziawszy wyszedł z przyczepy i skierował się w stronę domu.

z/t





Zobacz profil autora

137 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 16:27

Pożegnała się i wróciła do kanapy, z której sprzątneła szklankę Harpera, ulozyla z powrotem poduszki. Potem pokroiła jakaś parówkę w malutkie kosteczki, wziełą kliker i zaczęła ćwiczyć z Moirą jakieś pierdoły.
Potem posprzątała conieco.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

138 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 17:10

-> Nieczynna stacja benzynowa

Liluye mogła już usłyszeć silnik motocykla Connora. Wracał właśnie z Fight Clubu, jeszcze zdążył po drodze przy jakiejś ulicy kupić bukiet świeżych, pięknych róż. Było ich w sumie siedem, bo od tylu dni się nie widzieli. Eastman wprawdzie nie dostał żadnego ciosu, ale na jego twarzy były jeszcze te barwy wojenne, których zapomniał zmyć. Liluye powinna je dokładnie kojarzyć, wprawdzie nie były już tak wyraźnie, bo pot i ogólny wysiłek trochę je rozmazał, ale wciąż można było odczytać o co chodzi. Stanął przed drzwiami, a kwiaty trzymał za swoimi plecami. Nie zdążył zapukać...

Zobacz profil autora

139 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 17:17

Nie zdążył, bo Lilu uslyszala dźwięk motocykla, Moira zaczęła szaleć (a potrafiłą rozpoznać nawet dźwięk poszczególnych modeli, dlatego Liluye wiedziała, ze to ktoś, kogo obie znają). Indianka otwarła więc drzwi z szerokim uśmiechem, który zaraz zmienił się w zmarszczone brwi.
- Co robiłes? - oj, poznała te barwy od razu, dlatego jej ton był podejrzliwy.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

140 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 17:26

Gdy zobaczył jej zmarszczone brwi to ogarnął, że o czymś zapomniał.
- Eee... Ahm... Nic. - Odpowiedział, bo po pierwsze o fight clubie się nie rozmawiało, a po drugie to nie chciał jej o tym mówić. - Kupiłem ci kwiaty! - Szybko zmienił temat wyciągając bukiet róż.
Dopiero w tym momencie postanowił dotknąć swojej twarzy palcem lewej ręki i spojrzał na niego. Przez jego głowę, przemknęła jedna myśl, cholera...
- No wiesz, w warsztacie byłem, mogłem się trochę pobrudzić. - Taaa, jasne, ale to był chujowy blef. O ile jeszcze czarne barwy na twarzy mogły oznaczać brud, smar czy cokolwiek to jak wytłumaczyć czerwony kolor. Wiedział, że zaraz mu się za to nieźle dostanie. Najpierw za kłamstwa, a potem za bójkę, o ile się przyzna.

Zobacz profil autora

141 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 17:30

- W warsztacie? Biłeś sie z samochodami? - przyjęła kwiaty bez mrugnięcia okiem, bo własnie dochodziła do tego, że Loco ją kłamie i jeszcze myśli, że ta mu uwierzy. Jak jej zaraz powie, że jeden z samochodów okazał się Optimusem Prime to go strzeli przez ten pół łysy łeb. O ile dosiegnie.
Wpuściła go do środka i odłożyła róże na stół. Ładne, stwierdziła w myślach, ale na razie nie to jest ważne.
- Zamierzasz mi powiedzieć co się stało? - oparła dłonie na biodrach, swidrujac go wzrokiem.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

142 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 17:43

Kłamstwo na temat Optimusa Prime'a byłoby dosyć kuszące, ale na szczęście dla ich obojga Connor nie wpadł na tak "wspaniały" pomysł. Chyba najlepiej jedna w tym wypadku było mówić prawdę.
- No wiesz. Pamiętasz jak ci mówiłem o tym, że w więzieniu walczyłem? - Zapytał, bo jakiś czas temu faktycznie jej o tym wspominał. - Yhmm... Nie skończyłem z tym. - Mruknął do niej. Po prostu nie potrafił zaprzestać czegoś w czym był tak dobry, w końcu wygrał trzy walki, jedna po drugiej. Najpierw Canizas, potem Parker i na końcu Salinas. Wszystkich nieskromnie mówiąc zdominował. Czekał teraz na napad furii Liluye, już czuł to jak będzie na niego wrzeszczeć.

Zobacz profil autora

143 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 17:46

Splotła dłonie na piersi, bo coś jej się zagotowało w środku. Nie wiedziała tylko czy bardziej jest na niego złą czy się o niego boi!
- Czyś ty zgłupiał?! A jak by ci się coś stało?! Nos ci się jeszcze nie zagoił nawet! - wściekła zabrała róże i poszła z nimi do minikuchni, żeby wstawić je w wysoki wazon, sciagniety z najwyzszej polki, do ktorej musiala stawać na palcach. Zagryzła wargę, niezadowolona, ale uświadomila sobie, ze wlasciwie to nie ma prawa go tak opieprzać.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

144 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:01

No fakt, mogłoby mu się coś stać, ale szczerze powiedziawszy sam nie pamiętał kiedy ostatnio dostał przegrał jakąś walkę w Fight Clubie.
- Wiem, że to było nierozsądne, ale gdybym tam nie poszedł to wiesz. - Walka była w jego krwi, on musiał to robić. Płynęła w nim indiańska krew, miał w sobie duszę wojownika. Liluye musiała chyba się do tego przyzwyczaić, albo go skuć do kaloryfera, bo innym sposobem byłoby ciężko go powstrzymać od narażania swojego życia. Na szczęście nie chciał wciągać dziewczyny w swoje nie do końca legalne sprawy. Może kiedyś przyuważy go jakiś trener boksu lub MMA i zaproponuje mu karierę zawodową. Można pomarzyć...
- Wybaczysz mi? - Zapytał podchodząc do niej i obejmując ją w pasie.

Zobacz profil autora

145 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:05

Trochę jakby zniknął jej animusz gdy Loco do niej podszedł i objął ją.
- Nie powinnam cię w ogóle za to opieprzać.. To twoje życie i nie powinnam się wtracać. - matrtwiła się o niego, owszem, ale przecież nie byli razem czy cokolwiek, żeby mogła go o cokolwiek okrzyczeć. Westchnęła ciężko.
- Lepiej idź się umyć, bo pachniesz też jak niedźwiedź. - roześmiała się i wysmyknela z uscisku. - Twoj recznik nadal wisi w lazience.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

146 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:19

Loco chciał się do niej bardziej zbliżyć, ale uwaga o nim jak o pachnącym niedźwiedziu ostudziła jego zapędy i tylko się uśmiechnął puszczając Indiankę. Faktycznie nie był zbytnio pachnący.
Ruszył do łazienki szybko się umyć, wskoczył pod prysznic, a już po kilkunastu minutach był w pachnął lawendą, bo taki miała żel pod prysznic. Już drugi raz brał u niej kąpiel.
Jak zwykle wyszedł z łazienki ubrany tylko do połowy, po raz kolejny mogła podziwiać jego tatuaż w całej okazałości.
- Lepiej? - Zapytał podchodząc do niej.

Zobacz profil autora

147 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:29

Lilu w tym czasie zdążyła zrobić górę kanapek i herbatę. W końcu pewnie Loco zgłodniał po tym wszystkim. Próbowała też nie być na niego zła i wmawiała sobie dalej, że nie powinna.
Gdy wyszedł z łazienki znów nie mogła się powstrzymać od obrzucenia go choć krótkim spojrzeniem. Tatuaż jak tatuaż, już się popodziwiała.. No dobra, przeniosła wzrok w górę i uśmiechnęła się.
- Lepiej. - podała mu dwa talerze z górą kanapek. - Idź na kanapę. - poinstruowała, a sama wzięła herbaty.
Kanapki były różne, z wędlinami i serem, samym serem, samymi wędlinami, ogórkami, pomidorami, pieprzem, bez soli (bo Lilu nie lubila), szczypiorkiem.. Od wyboru do koloru!




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

148 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:38

Indianin spojrzał zdziwiony widząc tyle kanapek, że też ona zrobiła je wszystkie sama w ciągu gdy on był w łazience. Anioł, nie kobieta!
- Ty to jesteś niesamowita! - Powiedział po czym podniósł dwa talerze z kanapkami, nie miał problemu z równowagą, bo mniej więcej po równo były rozłożone, poza tym nie były dla niego ciężkie. Ruszył za nią ochoczo i gdy już byli przy kanapie to położył dwa talerze na stoliku, poczekał aż ona usiądzie i sam usiadł.
- Stęskniłem się za tobą wiesz? - Powiedział przysuwając się do niej.

Zobacz profil autora

149 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:49

Jeszcze trochę wprawy i mogłaby takie kanapki robić hurtowo. Odstawiła na stół obie herbaty i usiadła.
- Ale słodzisz. Próbujesz zatrzeć złe pierwsze wrażenie z dzisiaj? - uśmiechnęła się do niego. - Ale ja też się stęskniłam, to fakt.. - przyznała i pogładziła go lekko po policzku. Miała wrażenie, że jej dłoń jest malutka względem niego. Właściwie to cała się przy nim tak czuła - malutka. Ale lubila to.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

150 Re: Przyczepa Liluye on Sro 20 Sie 2014, 18:57

Uśmiechnął się do niej na wspomnienie o zacieraniu złego pierwszego wrażenia.
- No i się wydało. - Zaśmiał się cicho upijając łyk herbaty. Szczerze powiedziawszy nie wiedział czy zaraz kanapki nie będą na drugim planie, bo zapatrzył się na jej usta i przez chwilę mogła mieć wrażenie, że Connor przestał w ogóle zwracać uwagę na wszystko inne, a w jego głowie brzmiała tylko jedna myśl, całuj, całuj, całuj...

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 22]

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 14 ... 22  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach