Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Tyrsena

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 6]

1 Przyczepa Tyrsena on Czw 14 Sie 2014, 12:56

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz jedną lub dwie sypialnie (do wyboru). Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Ostatnio zmieniony przez Tyrsen dnia Pią 31 Lip 2015, 22:04, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

51 Re: Przyczepa Tyrsena on Nie 14 Wrz 2014, 22:10

Wejściem tego nie można było nazwać. Po prostu wpadła do środka, znowu niemalże nie lecąc na twarz, jak to było przy wyjściu. Miała przyspieszony oddech od biegu.
- Eeem... Moja... Torba. - wydusiła i zaraz podeszła do siedzącego i popijającego piwo Tyrsena. Capnęła nóż i schowała do pokrowca przy szortach. Potem chciała wziąć torbę i zaraz wygrzebać z niej telefon. - Przezabawne. Nie mam czasu na te brednie.
Rzuciła zniecierpliwiona.



Zobacz profil autora

52 Re: Przyczepa Tyrsena on Nie 14 Wrz 2014, 22:16

- Sama jesteś jak brednia... I gdzie tak lecisz? Co jest. - spokojnie powiedział i wypił kolejny łyk z butelki. Torebka nadal leżała na swoim miejscu.
- Gorąca krew. - rzucił jeszcze. Co chwilę gdzieś latała, krzyczała, płakała i obmacywała. ADHD, czy coś takiego pewnie...



Zobacz profil autora

53 Re: Przyczepa Tyrsena on Nie 14 Wrz 2014, 22:21

Wzięła torbę i wygrzebała z niej telefon. Miała chwilową zwiechę pisząc smsa. Potem zamrugała oczami i spojrzała na niego.
- Co? - rzuciła elokwentnie, a potem przerzuciła pasek od torby przez ramię. Schyliła się po kapelusz, który jej spadł na podłogę już wcześniej. - Ktoś miał wypadek. Muszę lecieć.
Odparła i w pewnym momencie zdała sobie sprawę, że nie ma auta. Zatrzymała się w pół kroku i przygryzła wargę. A niech to! Nie będzie o to prosić! Założyła kapelusz na blond czupryne



Zobacz profil autora

54 Re: Przyczepa Tyrsena on Nie 14 Wrz 2014, 22:28

- To leć. Tylko nie jebnij baranka w tych butach. - wskazał na jej nogi. W sumie on sam by daleko w nich nie pobiegł. Najwyżej by się zbliżył do chodnika w zastraszająco szybkim tempie.
- Podrzucić cię? Prędzej się zabijesz niż tam dobiegniesz... - rzucił i bez odpowiedzi wstał, odłożył butelkę na blat i sięgnął po kluczyki, które leżały na lodówce. W sumie nigdzie mu się nie śpieszyło.



Zobacz profil autora

55 Re: Przyczepa Tyrsena on Nie 14 Wrz 2014, 22:32

Przekroczyła już próg, gdy rzucił wzmiankę o podwózce. Zaraz też znów mógł zobaczyć blond głowę, która zajrzała z powrotem do środka.
- Jasne. Dzięki. - wymruczała tylko i wyszła. Rozejrzała się za morderczą maszyną, na którą znów, by musiała wsiąść. Westchnęła zdenerwowana i zrezygnowana. Nagle telefon jej zadzwonił. Spojrzała na wyświetlacz i odebrała.



Zobacz profil autora

56 Re: Przyczepa Tyrsena on Nie 14 Wrz 2014, 22:38

- To zbieraj dupę. - dorzucił chyba zupełnie niepotrzebnie i ruszył na zewnątrz. Motocykl stał niedaleko przyczepy, więc wkrótce oboje już siedzieli na grzbiecie. Silnik warknął i bestia ruszyła ze wspaniałym odgłosem. Jednak Tyrsen starał się nie przesadzać z prędkością... alkohol.
- Mów gdzie. - rzucił jeszcze, lecz ruszył trasą do przychodni. Jak nie tam, to go najwyżej poprawi.

/zt



Zobacz profil autora

57 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 11:48

Apacz rołd --->

Po osiedlu przyczep rozniósł się znajomy tu odgłos motoru. Był ich tu w końcu dziesiątki. Tyrsen zajechał przed swoją przyczepę i zaparkował w tym miejscu co zwykle, gasząc silnik. Okulary przeciwsłoneczne, które grzały się na nosie motocyklisty wylądowały zaraz w czeluściach kieszeni, a on sam wstał i ruszył do wejścia, po drodze wyciągając swoje klucze. Zamek zaskoczył i drzwi przyczepy otworzyły się, a mężczyzna stanął na zewnątrz, przepuszczając Tostesse w drzwiach.
W środku szału nie było, ale nie było też tragicznie. Patrick zdążył nieco dziś ogarnąć wnętrze, przygotowany na taką okoliczność. Ale Mayerowej by tu nie zapraszał... byle się nie dowiedziała o jego przyczepie.
- Napijesz się czegoś? - mruknął, gdy znaleźli się już w środku.



Zobacz profil autora

58 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 11:55

Rozejrzała się po przyczepie, ale nie skomentowała wyglądu mieszkanka. W sumie, to chyba ja mało obchodziło jak mieszka Patrick.
- Wody - odparła, wciąż stojąc. Wyglądała na pewna siebie; nie bała się, nic nie podejrzewała nic, nie kuliła się w sobie. Jednak nie miał zamiaru zachowywać się tak pewnie jak u siebie. 
- Co robisz w życiu, Patrick? - zapytała nagle.

Zobacz profil autora

59 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 12:11

Tyrsen wskazał na siedzenie przy stolikach.
- Siadaj. Kran? - spytał i bez odpowiedzi nalał do szklanki kraniczanki. Zaraz wrócił do kuchni i nalał wody tym razem do czajnika, a następnie postawił go na ogniu. W końcu sam usiadł przy stoliku.
- No... hmm... - czym on się w sumie zajmował? Za dnia pilnował dziwek Bakera, a w nocy złomu. No i okazyjnie czasem kogoś obijał.
- Ogólnie to jestem ochroniarzem na nocnej zmianie, ale w dzień pracuję charytatywnie w przy Rosie. - nie odszedł w sumie daleko od prawdy.
- A ty? - rzucił i rzucił krótkie spojrzenie na czajnik, by zaraz powrócić wzrokiem do Tosesse.



Zobacz profil autora

60 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 12:14

Usiadła przy stoliku. Zdjęła kurtkę, która odrzuciła w bok na kanapę. Teraz siedziała w cienkiej, białej sukience, spod której prześwitywał stanik. 
- Pracuję w muzeum, rozmawiam z duchami, tańczę i śpiewam, czasami coś zjem. Daj mi papierosa - zarządziła, nie odrywając wzorku od twarzy Tyrsena.

Zobacz profil autora

61 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 12:28

No tak, ciekawsze zajęcia od jego... chociaż za nic nie zamieniłby rzucania Cath o ścianę.
- Z duchami? - rzucił. Wiedział, że coś jest nie tak. Może wszyscy Indianie tak mieli. Nie skomentował żądania kobiety, chociaż nieco go rozdrażniła. Żadnej ogłady jedną z drugą. Chociaż Consuela bardziej dawała do pieca.
Jego ręka zaraz powędrowała do wewnętrznej kieszeni kurtki, z której wyciągnął paczkę papierosów. Pudełko zaraz znalazło się na stole przed kobietą. Trzy ostatnie, ale Tyrsen nie zwracał na to uwagi. I tak palił bardzo rzadko.
- Masz zamiar mnie wykorzystać do jakichś swoich rytuałów? - uśmiechnął się. Nie miał zamiaru jej urazić, powiedział to od tak, żartobliwie.



Zobacz profil autora

62 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 12:32

- Nie - odpowiedziała szybko, wkładając papierosa między wargi. Kiwnęła palcem na Tyrsena i poprosiła o ogień. Gdy mężczyzna już ja uraczył zapalniczką, milczała, paląc w spokoju.
- To chcesz się pieprzyć, czy nie?

Zobacz profil autora

63 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 12:50

Tyrsen sięgnął na blat i wziął z niego zapalniczkę, podsuwając ją Tos.
- A nie? - wzruszył ramionami. No i to lubił.
Zaraz podsunął się bliżej kobiety i naparł na nią ciałem i złapał za pierś. Jego usta zaraz zajęły się ustami Indianki.



Zobacz profil autora

64 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 12:55

Odepchnęła go od siebie, chcąc go trzymać na dystans. Spojrzała na niego z surową mina.
- Jeśli tak, to na moich zasadach, Oswald.

Zobacz profil autora

65 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:00

Tyrsen odsunął się i spojrzał na nią zdziwiony. Zrobiło mu się gorąco.
- Skąd ty...? - wydukał. Przeczuwał to. Jakiś mały głosik podpowiadał mu wcześniej, że wychodząc z paszczy lwa, trafi w paszczę smoka. Skąd ona w ogóle to wiedziała?



Zobacz profil autora

66 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:03

- Skąd ja? - zapytała, unosząc jedna brew. Pomimo pytania, wyglądało na to, ze doskonale wie o co Tyrsen pyta; jednak kobieta nie odpowiedziała.
- Wstawaj - zarządziła. Rozsiadła się wygodniej na krześle i zmierzyła wzrokiem mężczyznę.
- Rozbieraj się.

Zobacz profil autora

67 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:13

Tyrsen, nadal w szoku, wstał i zrzucił z siebie kurtkę.
W sumie można to jakoś logicznie wytłumaczyć, na przykład... Nie, nic nie przychodziło mu do głowy w tym momencie.
Koszulka wylądowała na podłodze. Patrick rozłożył ręce, nadal patrząc się na Tosesse.
- Do końca? - mruknął. Nie, na taką sytuację w swoim życiu jeszcze nie trafił. W ogóle ostatnio trafia na coraz dziwniejsze osoby, nie wliczając siebie samego i swoich zachowań oczywiście.



Zobacz profil autora

68 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:16

- Do końca - mruknęła, przykładając papierosa do ust. Zmierzyła go wzrokiem, patrząc na jego blada klatkę piersiową. 
W przyczepie było teraz tak cicho, że Tyrsen mógł usłyszeć żar na końcu papierosa palonego przez kobietę.

Zobacz profil autora

69 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:24

Tyrsen pokręcił głową, dalej zastanawiając się nad osobą Tas.
Oparty o ścianę ściągał buty i rzucił je na ziemię. Następnie zajął się spodniami, które, o mało nie wypieprzając się o własne nogi, ściągnął. Teraz stał na środku pokoju tylko w bokserkach.
- To jakiś striptiz dla ubogich? - mruknął.



Zobacz profil autora

70 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:26

- Nie wiem czemu zadajesz pytania - dodała, strzepując popiół z papierosa na stolik - milcz i rozbieraj się.
Zacisnęła usta i wyglądała jakby narastał w niej jakiś wielki gniew wymieszany z podnieceniem. Założyła nogę na nogę i czekała.

Zobacz profil autora

71 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:35

No dobra. Pomyślał i ściągnął bokserki. Stanął tak przed nią w pełnej okazałości i wywrócił oczyma. Ciekawe, jakim jeszcze pomysłem go uraczy. Będize teraz latał z gołą dupą wokół przyczepy? I w ogóle... dlaczego to robił?
Jednak mimo wątpliwości i wewnętrznego buntu - nie ruszał się z miejsca.



Zobacz profil autora

72 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:39

Wstała z krzesła, patrząc na mężczyznę; twarz jej jednak nie zdradzała żadnej emocji. Ściągnęła buty, by potem zsunąć z siebie sukienkę. Biały stanik nie pasował do czerwonych majtek, ale kobiecie to nie robiło różnicy.
Podeszła bliżej i wyciągnęła rękę; lecz nie do Tyrsena, a... do spodni, które leżały na ziemi. Wyciągnęła z ich skórzany pas i... strzeliła nim w powietrzy jak batem.
- Siadaj - warknęła, ruchem głowy wskazując na krzesło obok mężczyzny. - Siadaj, powiedziałam.

Zobacz profil autora

73 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:43

Tyrsen chwycił krzesło, podsunął do siebie i - nie spuszczając wzroku z Tes, usiadł ciężko na nim. Przez gardło nie mogła mu przejść już żadne słowo. Co to w ogóle była za chora sytuacja? Ktoś tu chyba miał spaczone pojmowanie seksualności...



Zobacz profil autora

74 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:45

Znowu trzasnęła pasem tuz obok mężczyzny. Położyła nogę na krześle, między nogami Tyrsena i nachyliła się do niego.
- Jak się nazywasz? - zapytała surowym tonem.

Zobacz profil autora

75 Re: Przyczepa Tyrsena on Pią 19 Wrz 2014, 13:50

- Canizas... Patrick Tyrsen Canizas. - przełknął głośno ślinę. Czy ona go właśnie tresowała? I dlaczego nie miał siły żeby się sprzeciwić?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach