Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Maro

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 7]

1 Przyczepa Maro on Pon 18 Sie 2014, 13:53

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz dwie sypialnie. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Zobacz profil autora

26 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 13:44

- Betty mi się stała w twarz. - fuknęła i ściagnęła buty, depcząc sobie po piętach. Potem przeszła do drugiego fotela i opadła na niego, rozglądając się.
- Jakiś wyjazd? - odkąd przestała pracować w Vivie kompletnie nie miała pojęcia co się dzieje u Świętych.




Zobacz profil autora

27 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 13:54

- Kurwa nic nie rozumiem... co ona ci zrobiła? - mruknąłem - bawiłyście się ogniem, ja pierdole.
Westchnąłem głęboko.
- Co tam masz? - kiwnąłem na butelkę - tak, taka tam robota, jak to u nas - dodałem wstając z fotela po szklanki. Postawiłem je na stół i nalałem do połowy whiskey.



Zobacz profil autora

28 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 13:57

- Chciała żebym uszkodziła motor Bakera albo spali mi twarz. - dobrze, że nie miała juz włosów, bo teraz pewnie te też byłyby popalone.
- E.. - spojrzała na butelkę, nawet nie wiedziała co wzieła. - Whiskey? Nie wiem, chyba. Myślałam o wódce, ale nie mialam w domu a nie chciało mi się iść do sklepu. - postawiła ją na stole.
Złapała za szklankę i podniosła ją, myśląc o jakimś toaście. Ale nie potrafiła wpaść na nic sensownego. Wzruszyła do siebie ramionami.
- Ale nic więcej ci nie jest? Jak się czujesz?




Zobacz profil autora

29 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:05

- Kurwa, czasami mam wrażenie że oni mają po dziesięć lat a nie po pół wieku - mruknąłem, nie rozumiałem dlaczego Betty tak postąpiła, Autumn i tak już miała nieźle przejebane, nie musiała jej dopierdalać.
- Nie ze mną wszystko w porządku trochę poboli i przestanie - sięgnąłem po szklankę i chlapnąłem prosto w gardło. To był błąd.
- O kurwa - mruknąłem i ledwo zdążyłem wbiec do kibla i puścić pięknego pawia. Oczyszczenie - ooo kurwa - powtórzyłem.



Zobacz profil autora

30 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:09

- Właśnie widzę jak w porządku! - krzyknęła za nim i przysunęła sobie butelkę. To tyle z picia Maro dzisiaj! Podniosła się i przeszła do kuchni, zerknęła do lodówki w poszukiwaniu czegoś innego do picia dla niego. Pewnie znalazła jakiś sok, ale zaraz go odstawiła i przeszukała szafki, wcześniej wstawiajac wodę na herbatę. Ostatni dzień przed wyjazdem, a ta mu będzie matkować. Pokręciła głową wrzucając saszetkę herbaty do kubka.
- Zrobię ci herbatę! - krzyknęła w stronę łazienki.




Zobacz profil autora

31 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:22

Wróciłem z klopa trzymając się za brzuch.
- Dzięki - rzuciłem siadając w fotelu.
- Sorry ze tak wyszło  - rzuciłem, no tak organizm nie przyjmował alkoholu. Zaczynałem się martwić.
- Gdzie jedziesz? Wyślesz chociaż kartkę?



Zobacz profil autora

32 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:25

Po chwili postawiła przed nim herbatę i wróciła na swój fotel.
- Gorzka jest, na żołądek. - zaznaczyła od razu. I niech pije i nie wymyśla, bo go w łeb strzeli.
- Może taki detoks ci dobrze zrobi. - uśmiechnela sie i napiła swojej whisky.
- Nie wiem gdzie. Byle dalej chyba. - wzruszyła ramionami.
- Miało byc ostatnie spotkanie i co? Herbatę ci robię. - roześmiała się.




Zobacz profil autora

33 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:33

- Nie słodzę - rzuciłem upijając łyk gorącej herbaty.
- To może wyjedziesz pojutrze? - zapytałem, no zdecydowanie wolałbym aby nie wyjeżdżała w ogóle -zdecydowanie wolałem aby spotkanie wyglądało inaczej.
Cóż mogłem jej więcej powiedzieć, najchętniej to bym poszedł spać, gorący prysznic i spać pod kołdrę. Nawet żarty mnie się nie trzymały.
- Aaaa słuchaj - a może jednak trzymały - a może byś mnie pogrzała?



Zobacz profil autora

34 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:37

- A kto mi da gwarancję, że pojutrze będzie już z tobą dobrze, co? Powinieneś odpocząć. - tak, gdzieś tam w zimnym suczym sercu Autumn martwiła się o Maro, bo nie było z nim najlepiej. Wiedziała, że mu przejdzie, ale nie chciała, żeby sobie zrobił krzywdę swoją głupotą. Albo żeby coś zarzygał!
- Mogę ci jedynie przygrzać. - parskneła.
- Powinieneś isć spać. Serio. Wygrzać się pod kołdrą, chociaż nie wiem czy to coś da. Na pewno lepiej jak ci organizm odpocznie.




Zobacz profil autora

35 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:48

- Co mi możesz przygrzać? - podniosłem jedną brew do góry - mógłbym iść pod kołdrę, mógłbym iść spać... ale nie chcę być tam sam - dodałem, siląc się na uśmiech, tak nie było mi do śmiechu, nie dzisiaj, no poza tym że miałem pod łóżkiem nowiuśkie M249 i siedziałem z łysą ale wciąż fajną dupą.
- Poczekasz? Pójdę wziąć prysznic... dodałem wstając i idąc w kierunku łazienki.



Zobacz profil autora

36 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:51

Uśmiechnęła się, rozczulona podejściem Maro. No proszę, nie podejrzewała go o to.
- Idź. Dzisiaj nigdzie mi się nie spieszy. - machnęła ręką. Dolała sobie wiecej alkoholu i piła, siedząc w ciszy, sluchajac szumu wody w lazience.




Zobacz profil autora

37 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 14:59

Poszedłem, gorący prysznic to było to co było mi potrzebne, stałem tam dość długo póki chyba nie zlałem całej ciepłej wody. No tak pewnie sąsiad kąpał swoją trójkę dzieciaków. Zawsze tak było. Uroki przyczep. Ubrałem dres i wyszedłem do Autumn
- Idziesz ze mną pod kołdrę? - rzuciłem, mijając ją moja dłoń przejechała lekko po jej karku.
Usiadłem na krawędzi łóżka chwilę przyglądając się dziewczynie.
- Zrobisz mi jeszcze herbaty?



Zobacz profil autora

38 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:10

Obejrzała się za Maro, dreszcz jej przeszedł po karku, akurat szyję miała bardzo delikatną od zawsze.
- Zrobię. - westchnęła wstając. - Ręce mi od tego nie odpadną. - zabrała pusty kubek i poszła zrobić drugą. I proszę. Dzień przed wyjazdem, a ona niańczy dorosłego faceta, prawie dwa razy od niej starszego. Przyszła do niego z kubkiem.
- Uważaj, bo gorące. - fuknęła, bo pewnie wyciagał łapy po herbatę. Postawiła ją na stoliku obok łóżka i zanim usiadła ściągnęła spodnie, skarpetki, bluzę i stanik, zostajac w majtkach i koszulce. Usiadła obok niego.
- Ty nie masz w planach wyjechać na trochę..?




Zobacz profil autora

39 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:30

Wsunąłem się pod kołdrę, uśmiechnąłem się nawet gdy zrobiła mi drugi kubek.
- Chodź tu nie sieć - rzuciłem do dziewczyny naciągając kołdrę pod samą szyję i wlepiając wzrok w sufit przyczepy pewnie wyglądałem jak krecik noskiem wystawionym z kopczyka.
- Wyjechać? Niby dokąd?! - może kiedyś bym wyjechał, Ameryka, Azja może Europa, objechać to wszystko motocyklem, ale teraz, sam sie nigdy nad tym nie zastanawiałem.
- Nie jutro Autumn... - dodałem przenosząc wzrok z sufitu na dziewczynę.



Zobacz profil autora

40 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:33

- Ważne dokąd..? Byle gdzie. Zniknąć na jakiś czas, a potem może wrócić. - wzruszyła ramionami kładąc się obok na boku. Przytuliła się do Maro.
- Ale chyba za dużo cię tu teraz trzyma. - westchnęla. Podparła się na łokciu i cmoknęła go w policzek, a potem znów wtuliła w niego. Nie była do końca trzeźwa, ale stwierdziła, że w sumie takie pożegnanie też może być. Nie było takie jakiego się spodziewała i do jakiego przywykła, ale.. miłe.
- Wyślę ci kartkę jak się gdzieś zatrzymam. - dodała po chwili ciszy.




Zobacz profil autora

41 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:40

A kto powiedział że to koniec pożegnania.
- No tak dokądś - rzuciłem, może trochę zamyślony. Nigdy nie miałem celu w życiu, nigdy nie patrzyłem na znaki drogowe i nigdy nie mówiłem sobie dokąd jadę, a teraz sam o to pytam. Gdy mnie pocałowała spojrzałem na nią trochę zdziwione. Miłe to było.
- A to za co? - zapytałem z uśmiechem - trzymają mnie święci są moją rodziną Bayker i cała reszta wiem że teraz to dla ciebie najmniej ważne. Ciężko mi pogodzić się z tym co się stało... Zresztą nie wracajmy do tego.



Zobacz profil autora

42 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:42

- A musi być za coś? Po prostu. - odruchowo jeździła dłonią po jego klatce piersiowej, potem przesunęła palcami po szyi i zaczęła gładzić go po policzku. Stłumiła ziewnięcie.
- Wiem, dlatego cię nie namawiam, żebyś wyjechał. Jakby Ci też zaleźli za skórę to wiesz.. Numeru telefonu raczej nie zmienię.




Zobacz profil autora

43 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:48

Jej dotyk był miły, sprawiał mi przyjemność, lubiłem gdy jej palce wodziły po moim ciele.
- Po prostu - powtórzyłem po cichu za dziewczyną.
- Sprawdziłaś motocykl, zresztą po ostatnim przeglądzie powinien hulać tylko tak sobie myślę kto mi towarzystwa będzie dotrzymywał na nocnych zmianach - na mojej twarzy mimo ciągłych mdłości pojawił się lekki uśmiech. Jedna z dłoni powędrowała po udzie w okolice biodra. Chyba robiło mi się ciepło, no nie tylko mi.



Zobacz profil autora

44 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 15:53

- Sprawdzilam co umiałam, jutro możesz na niego zerknąć jak byś chciał. Poprzecinać mi coś, żebym się pozabijała po drodze albo co. - usmiechnęła się do siebie, bo nie mógł tego widzieć.
- Kogoś znajdziesz. - prychnęła rozbawiona. - Bo nie wierzę, że nikogo innego nie masz..?




Zobacz profil autora

45 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 21:36

- No mam... - już chciałem powiedzieć że przy jednej dziurze to i kot zdechnie, ale to nie był odpowiedni moment.
- A ty co? Wypominasz mi? - Rzuciłem cofając rękę z uda, wiedziałem że Autumn nie była świętą. No pomijając fakt że nie była naszą Świętą. Ogólnie nie była. Gdybym nie miał zawrotów zerżną bym ją dokładnie. Ale miałem mdłości więc należało się jej porządne lanie. Doskonale mnie znał, ale czułem w kościach że to nie to.
- Weź się kurwa w garść... - mruknąłem a moja dłoń powędrowała w miejsce pierwotne, znaczy na jej udo.



Zobacz profil autora

46 Re: Przyczepa Maro on Pon 13 Paź 2014, 22:45

Roześmiała się.
- Nie, skąd. Tylko pytam. - nie była o to zła, bo w sumie nigdy nie zakładała, że jest "jedyną". Tak jak on nie był dla niej. Mierzyła wszystkich swoją miarą, ale trudno.
- Lepiej się prześpij, bo jesteś zielony, a o to niezły wyczyn przy twoim kolorze skóry. - podparla się na łokciu patrząc na niego.
- Może jutro się lepiej poczujesz.. od rana jeszcze będzie trochę czasu. - usmiechnela się, trochę zadziornie, ale inaczej niż zwykle. Policzek piekł ją cały czas, cały czas wydawała się sobie kompletnie nieatrakcyjna.




Zobacz profil autora

47 Re: Przyczepa Maro on Wto 14 Paź 2014, 08:18

Spojrzałem kontem oka na Autumn. Tak każdy wiedział że lubię jak Gucio po kwiatuszkach Starej Whiskey no i nie tylko.
- Zielony? A co ja jakiś ufoludek? Nie chce mi się spać... Nie dzisiaj... - czułem się jak przeciągnięty przez maszynkę do mięsa, ale przecież jej tego nie powiem, nie dzisiaj, ten wieczór miał należeć do niej, ja tylko chwilkę poleżę, zbiorę siły i biorę się do roboty. Tak myślałem ale chyba zasnąłem na kila godzin. I miałem piękne sny. A może to nie były sny a dłoń Autumn.



Zobacz profil autora

48 Re: Przyczepa Maro on Wto 14 Paź 2014, 09:10

- Uhm, tak, tak. - uśmiechnęła sie pod nosem, cmoknęła go jeszcze raz w policzek, bez podtekstów, co dziwne przy niej i ulożyła wygodnie, z głową na jego ramieniu. Ręką miziała go po policzku, szyi, barku i klatce piersiowej. Widziała, że Maro zaraz zaśnie i nie myliła się, bo niedługo potem oddychał juz głęboko i powoli, śpiąc. Poprawiła kołdre i sama też zasnęła, wtulona w mężczyznę.




Zobacz profil autora

49 Re: Przyczepa Maro on Wto 14 Paź 2014, 09:42

No i spałem, obudziłem się po kilku godzinach z ręką na jej cyckach, szybko ją zsunąłem, czułem się trochę lepiej, ale wraz czułem jakby ktoś mnie doładował prądem, a tak doładował przecież obróciłem się na bok, przodem do kobiety, a moja ręka zaczęła mimowolnie błądzić po jej brzuchu. Och chyba mi przeszło, Maro wracał do żywych. Ha nie tylko Maro.



Zobacz profil autora

50 Re: Przyczepa Maro on Wto 14 Paź 2014, 20:25

Autumn przebudziła się powoli, stłumiła ziewnięcie i spojrzała na mężczyznę zaspana. Przetarła oczy i uśmiechnęła się do niego. W sumie, przyjemne pożegnanie, nawet jeśli nie takie jak sobie wyobrażała. Ale widziała, ze Maro marnie się czuje i nie zamierzała sprawdzać czy ją zarzyga w trakcie.
- Herbatę? - zaproponowała.




Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach