Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Rity

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 3]

1 Przyczepa Rity on Pią 22 Sie 2014, 19:25

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz jedną sypialnię. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.

Zobacz profil autora

26 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 21:26

Mieliła już drugiego burgera, gdy Seth w końcu do niej dołączył. Podniosła na niego wzrok znad buły.
- Nie patrz tak - prychnęła. - Jedzenie i spanie to dwie najlepsze rzeczy w tym marnym życiu - obwieściła i wepchnęła ostatni kawał burgera do ust.
Az się musiała wyprostować, żeby go przemielić i połknąć bez udławienia się. Podniosła się ociężale i poczłapała do swojej małej lodóweczki, z której wydobyła dwie puszki piwa. Taka była łaskawa, że się nawet podzieli. Podała Sethowi jedną w drodze powrotnej na kanapę.
- No, i seks może być na trzecim - dodała po chwili zastanowienia. Wyciągnęła rękę po frytki, które wchodziły jej równie szybko.
- Co ty taki cichy jesteś? Nawdychałeś się za dużo spalin czy co?



Zobacz profil autora

27 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 22:01

Seth wepchnął końcówkę buły do japy i przeżuł powoli, podnosząc wolną dłoń na znak, że nie będzie pierdolił z pełną japą. Mlask mlask.
- Nie, po prostu jak jem, to nie szczekam. - przyznał, przyłapując się na tym że wyszło tak, jakby był policjantem. Uśmiechnąl się lekko do Bishop i spojrzał na nią nieco z góry, otwierająć puszkę. Ach, ten kojący dźwięk dwutlenku węgla wyskakującego pod ciśnieniem z aluminiowego pojemnika.
- Dobrze że sprecyzowałaś tę trzecią rzecz... - dodał, podnosząc puszkę do ust i pociągnął z niej, rozglądając się po przyczepie.
- Ile już tu mieszkasz, Rituś?




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

28 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 22:36

- Dobry piesek - wyszczerzyła zeby w złośliwym uśmiechu i dalej wcinała frytki. Zbliżała się do końca. Usiadła wygodniej na kanapie, o ile w ogóle było to możliwe, bo ona sama w sobie nie była wygodna.
Rita również rozejrzała się po swoim królestwie.
- Tu, w sensie Old Whiskey, czy tu - w tej norze?
Niewielka to różnica właściwie. Rita zgniotła pusty papierek po paczce frytek i rzuciła na stół.
- Miałam z dziesięc lat, czy coś - odparła po chwili. - Więc... dość długo.
No nie będzie mówić ile dokładnie, nie? Wieku się nie zdradza, hehe. Co ciekawe, jak na to "dość długo", w przyczepie Rity było zaskakująco mało pamiątek z jakichś wcześniejszych lat jej zycia. To, co rzucało się w oczy, to kuchenny aneks z mnóstwem talerzy w zlewie, pseudo toaletka zasypana koszykami z kosmetykami, pędzelkami i biżuterią i kilka ubrań wbitych w róg kanapy.



Zobacz profil autora

29 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 22:42

Kiwnął głową słuchając jej uważnie i podążając za jej wzrokiem po pomieszczeniu. W sumie to mógł przyznać, że trzymał lepszy porządek u siebie niż Bishop tutaj.
Czy był pedantem? Nie, raczej nie, po prostu nie lubił pleśni i smrodu u siebie. Rita, wyglądało na to, że albo spędzała mało czasu w domciu, albo najzwyczajniej w świecie była leniwa i nie chciało jej się sprzątać póki dom nie chciał sam z siebie przemieścić się w inne miejsce.
Cluster pociągnął z puszki i spojrzał na nią po chwili.
- I co, gdzie masz resztę rodzinki? - zapytał jak z automatu, chociaż właściwie mógł ją tym urazić, bo w końcu mogli umrzeć niedawno. No ale cóż, jebło to jebło...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

30 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 22:56

Tak, Rita była leniwa. I tak, zwykle sprzątała, gdy jej przyczepie wyrastały nibynóżki. Ale czasami miała zrywy. Ostatecznie spędzała tu wolne dni, więc musiało jakoś wyglądać. Ale z drugiej strony, wolne dni spędzała zwykle w łózku z laptopem, więc resztą nie musiała się nazbyt przejmować... No nie ważne.
Znalazła ostatniego, już prawie zimnego burgera i rozpakowała go z lekką obawą. No dobra, nie będzie wybrzydzać, jak już zabuliła. Podniosła wzrok na Setha i zmarszczyła lekko brwi.
- Moja babcia mieszka niedaleko. Odwiedzam ją, jak tylko mogę - odpowiedziała i kiwnęła głową, jakby wskazując stronę, gdzie mieszkała babunia.
- Moja ciotka mieszka na obrzeżach Old Whiskey, a mój wuj w pobliżu rancza Randalla. A moje kuzynostwo... Gdzieś tam się szlajają, albo mieszkają u swoich starych. I don't give a fuck - zakończyła śpiewnym tonem.
- Chyba, że pytałeś o moich starych? - zapytała po chwili, gdy już skończyła żreć burgera i sięgnęła po drugą paczkę frytek. Wsunęła do ust jedną i skrzywiła się lekko. Chyba miała już dość. Ale były dobre. Więc wcisnęła kolejną, wiedząc, że potem będzie tego żałować.



Zobacz profil autora

31 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:06

Seth obserwował jak Rita wciska w siebie żarcie nie bardzo mając już na nie ochotę. Nie skomentował tego jednak, stwierdzając że i tak nie miałoby to żadnego sensu.
- Ogólnie o rodzinę pytałem. A co, co ze starymi? - zapytał wprost i znów pociągnął z puszki. Piwo jak piwo, w Ameryce były to straszne sikacze, małoprocentowe więc pić je można było bez opamiętania i nawet się nie nawalić.
A przynajmniej Seth przyzwyczajony do whisky nie reagował nadto na piwo.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

32 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:17

Mlasnęła i wrzuciła resztę frytek do papierowej torby. Koniec, bo jeszcze się porzyga, nim dotrą do łózka. To byłoby wyjątkowo niefortunne.
- A nic. Mój ojciec wykonał gwałtowny zwrot, jak się dowiedział, że zasadził matce dzieciaka - wskazała na siebie palcem. - Kutas - wywróciła oczami. - No, ale ona wcale lepsza nie była.
Podniosła okrągły tyłek, żeby zebrać śmieci i wrzucić do dużego kosza w drugim końcu pomieszczenia. Tak zwanej kuchni. Obróciła się i spojrzała na Setha, nagle zaczynając się śmiać.
- Także ten, jesteś dla mojego samochodu lepszym ojcem i matką, niż moi starzy. Możesz sobie pogratulować - pokiwała głową. - Stara kurwa, mam nadzieję, że zdechła na syfilis - mruknęła pod nosem, podchodząc bliżej mężczyzny i sięgając w końcu po swoje piwo.



Zobacz profil autora

33 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:25

- W sumie też ciekawie nie miałem, choć trudno porównać... - skomentował, popijając z puszki i patrząc jak dziewczyna pozbywa się śmieci.
- Stary walczył w Wietnamie i troszczeczkę mu się w dupie poprzewracało, zrobił sobie z matki randomowego żółtka i trenował na niej wojenne podchody. - walnął taką metaforą, że aż się fundamenty zatrzęsły...
Przyjrzał się puszce piwa, czytając zawartość alkoholu. Dużo tego tam nie było. Aż przypomniały mu się czasy kiedy żyjąc na ulicy z podobnymi mu chłopaczkami obalili pierwszy browar w życiu i ledwo wrócili na chaty. A teraz co, pije piwo i nic nie czuje. I co dalej?




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

34 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:33

- Ale ja wcale nie pytałam - odparła beznamiętnie, siadając znów na kanapie, tym razem bliżej Setha. Jego metafora była tak głęboka, że niestety nie bardzo przemówiła do Rity. Poza tym, to myślała, że żółtki były w Chinach, albo w jajkach ewentualnie. Dlatego jedyne, co była w stanie na ten temat odpowiedzieć, to:
- ...Aha.
Po czym napiła się piwa i wyciągnęła się po pilot do telewizora. Może trafią na jakiś dobry erotyk, ohohoho. Nie, żeby potrzebowała dodatkowej stymulacji. Poza tym, dobry erotyk to prawie jak oksymoron. Tak by pewnie myslała Rita, gdyby znała to słowo.
- Mam to w dupie, tak czy inaczej - skwitowała temat rodzinek.



Zobacz profil autora

35 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:44

- No cóż, ja już bez rodziny żyję dłużej niż żyję w ogóle więc wiesz... - podrapał się w brodę i osuszył puszkę, zgniatając ją w dłoni. Wstał i luźnym krokiem przybliżył się do kosza, wrzucając tam papier po zamówieniu i wspomniane amelinum, przy okazji pozwalając Ricie gapić się na jego tyłek.
Obrócił się w jej kierunku i bezceremonialnie siadł obok niej.
Jednakże, zamiast gapić się w telewizor przeniósł wzrok na biust Bishop, stwierdzając że to słuszniejszy kierunek niż gapienie się na jakąś płaską azjatkę, którą zapina krawaciarz. Oczywiście tak żeby nic prócz cycków (a raczej jej braku) azjatki nie było widać.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

36 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:56

Zmarszczyła brwi, bo trochę nie zrozumiała. Ale nie potrzebowała w to wnikać.
Nie miała oczywiście nic przeciwko, by Seth się dosiadł. Ani nawet nic przeciwko temu, by gapił się w jej cycki. Sama się w nie gapiła, jak mogła, hehe.
A jeśli w telewizji faktycznie leciało coś takiego, to nie było z całą pewnością erotykiem, ani tym bardziej dobrym erotykiem, tylko chamskim porno. Dlatego Rita zaczęła skakać po kanałach, ale do wyboru były tylko wiadomości, porno, strzelanka, kilka kiepskich horrorów i jeszcze więcej wiadomości.
- Co za szajs w tej telewizji - westchnęła, wyłączyła telewizor, odsunęła od siebie pilota i obróciła się, by złapać Setha za bluzę, szarpnąć w swoja stronę i pocałować. Ostatecznie zaraz zachce jej się spać, więc nie było na co czekać!



Zobacz profil autora

37 Re: Przyczepa Rity on Czw 26 Lut 2015, 23:59

Cluster przewidywał, że Rita niedługo zaśnie. Zastanawiał się tylko czy zrobi to przed, po, czy co gorsza, w trakcie.
Odwzajemnił jej pocałunek i dość bezpardonowo pozbawił jej koszulki, wsuwając dłonie pod bieliznę. A co miał czekać. W końcu Ricie zajmie trochę pozbawienie go bluzy więc za ten czas może sam się zająć... tym co lubi, tak, to odpowiednie sformułowanie.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

38 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 00:13

Bez przesady, żeby zasypiać w trakcie... Chyba, że filmu. Rita odsunęła się i spojrzała na niego jak na kretyna.
- Koleś, serio? Sam łachy ściągaj, nie masz trzech lat - wywróciła oczami. Prychnęła pod nosem i wstała, kierując sie do sypialni. Kiedyś były dwie, ale wywalenie stąd ścianki nie było problemem. Dlatego była całkiem przestronna. W sensie, dało się wejść i nie dostać klaustrofobii. W przeciwieństwie do łazienki.
Rita przestawiła laptopa z łózka na stolik, po czym ściągnęła szorty i wrzuciła do szafy.
- Cholera - przypomniało jej się, że miała zrobić pranie! Wypadła w majtkach z pokoju i rozejrzała za workiem.
- Masz dodatkowe trzy minuty - rzuciła do Setha, znikając w łazience.



Zobacz profil autora

39 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 00:17

Seth uniósł brwi widząc jej reakcję. Aha.
Przez chwilę zastanawiał się czy nie lepiej po prostu pójść, zrobić sobie drina, zwalić przed telewizorem i iść spać. No, ale w sumie podjął wyzwanie rozwiązania butów i ściągnął z siebie ubrania zostając w samych bokserkach w Ghost Ridery i stanął przed łazienką patrząc jak Rita w samych majtkach ogarnia pranie.
Podrapał się po bliźnie na brzuchu gapiąc się tak i czekając aż ta skończy. Mógłby nawet pokwapić się o odliczanie, ale właściwie to mu się nie chciało, dlatego zajął się gapieniem na jej tyłek. Ach Secie, ty domorosły zboku.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

40 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 10:25

Spłukała wodę z proszkiem z rąk, wytarła je i obróciła w stronę wyjścia, natrafiając na Setha. Przeniosła ciężar ciała na prawą nogę i oparła dłonie o biodra.
- Och, wow. Już myślałam, że jesteś z tych, którzy kończą na rozpięciu rozporka - skwitowała. Nie robiło jej to po prawdzie dużej różnicy, ale z drugiej strony, nie chciałaby, żeby jej właził w ciuchach do wyra.
Za to sam Seth, pozbawiony ciuchów, był całkiem miły dla oka. Chociaż mógłby coś zrobić z włosami, bo z kolei miała wrażenie, że cofnęli się w czasie o dobre piętnaście lat. Podeszła bliżej i dźgnęła go palcem w brzuch, gdzie miał tę bliznę.
- Co ci się stało?



Zobacz profil autora

41 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 10:48

Seth spojrzał w dół na bliznę o dość małej średnicy, znajdującej się na poziomie żeber z prawej strony. Podniósł wzrok na nią i przechylił głowę.
- Dostałem kosę pod żebro. - wyznał bez zawahania. Cóż, to były ciężkie czasy w Hells Angels. Będąc jednym z wierniejszych podkomendnych prezydenta klubu robiło się różnorakie głupoty. I dostawało się największy wpierdol, gdy inne gangi próbowały zaszkodzić szefowi.
No i cóż... Cluster szczęścia nie miał.
Dłoń motocyklisty złapała jej dłoń i pozwoliła ułożyć się na dobrze zbudowanym torsie. Jednocześnie jego spojrzenie podążało za jej dłonią.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

42 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 11:30

- Kosę? - podniosła na niego wzrok i zmarszczyła brwi. - Że taką jak na polu?
Seth posługiwał się dziwnym żargonem, który nie do końca do niej przemawiał. Ale nie zawracała sobie tym głowy zbyt długo. Pomiziała go chwilę po skórze, po czym odwróciła się i ruszyła do sypialni.
- Chodź, Złotowłosa, zanim trzy misie ogarną, że ktoś spał w ich łózku - zarechotała.



Zobacz profil autora

43 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 11:37

- Nie. Nóż. W żebra. - sprecyzował i ruszył powolnym krokiem za Ritą, patrząc na jej pośladki. Gdy weszli do sypialni, bezpardonowo klepiąc ją w pośladek.
- Wolę wilka który przychodzi zdmuchnąć chatkę... - mruknął, patrząc na całkiem spore łóżko.
- Chociaż w sumie blowing to sprawa... Trochę nie moja.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

44 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 11:55

Obróciła się do niego i uniosła podejrzliwie brwi.
- Kurwa, Seth, musisz być w takim razie bardziej wkurwiający ode mnie - stwierdziła. No, dobrze, że jej nikt jeszcze nie próbował dźgnąć. W sumie by jej to nie zdziwiło. Była gotowa na wszystko w tym miasteczku.
- Co przeskrobałeś, hm? Twoja fryzura z lat dziewięćdziesiątych nie przypadła komuś do gustu?
Och tak, Rita już w duchu zacierała rączki, na myśl, że pozna jakieś gorące gangowe tajemnice. Przy okazji zaczęła się zastanawiać, ile razy będzie jeszcze musiała go przelecieć, żeby być pewną, że owinęła go sobie wokół palca. I czy to wystarczy? A może powinna podjąć atak na innych, jako plan B? Tylko nie wiedziała, kogo. Wzięłaby się za tego tam, Petera Parkera, bo był całkiem wyględny, ale nudny jak flaki z olejem. Może za Evę? Ostatecznie były koleżankami. Wystarczy, że się upiją. Rita nie była lesbą, ale czego się nie robi dla dobra sprawy. No i Eva pewnie nie narzekała na zbyt wiele towarzystwa, więc też by pewnie nie narzekała!
Rita musiała to przemyśleć.
- Chwila, czy ty mi coś sugerujesz? - spytała nagle, wyrywając się z rozmyślań. Wydęła usta z lekką pogardą. Po czym złapała majty Setha i ściągnęła mu je z tyłka, pchając na łóżko.
- Leżeć - zarechotała. A jak dobry piesek już wypełnił komendę, to Rita postanowiła się z nim trochę podrażnić. Zapewne dopóki nie rozdrażniła go dość, by przejął pałeczkę.



Zobacz profil autora

45 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 18:12

Seth raczej nie narzekał. Grał w grę póki było fajnie.
Fakt był faktem, że raczej nie zamierzał się jej zwierzać nadto. Jeśli chodzi o sprawy gangów potrafił milczeć i jeśli już miał coś opowiadać, to byłyby to historie zupełnie niezwiązane z samą istotą ich działalności.
- A dostałem pod żebro jak kiedyś obraziłem jednego gościa w barze... - rzucił od niechcenia kiedy Rita drażniła się z nim.
W sumie to już był gotowy żeby pałeczkę przejąć, a raczej odebrać ją Ricie, ale jakoś nie bardzo mu się chciało...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

46 Re: Przyczepa Rity on Pią 27 Lut 2015, 18:21

- O kurwa - mruknęła. - Może powinniśmy przy wejściu do Elmira postawić wykrywacz metali? Nie chciałabym, żeby mnie ktoś kiedyś... Ha, ale ja to bym tej jebanej szmacie... - mruczała pod nosem, dopóki nie uznała, że to nie jest najlepszy moment.
A skoro Seth był tak leniwy, to Rita chyba dalej musiała zajmować się wszystkim sama. Boże no, ci faceci to jednak byli do niczego.
Ale okej, spoko, poradzi se sama.
- Łaski bez - wywróciła oczami, usadzając się w końcu na nim i przechodząc do rzeczy. Dobrze, że chociaż stać sam potrafił. W każdym razie, skoro wszystko musiała robić sama, to i sobie dobrze zrobiła, albo i nie, zależy jakie tam było zaangażowanie Setha. Koniec końców legła na materacu i przykryła się kołdrą, najwyraźniej mając ochotę iść spać.
- W sumie, możesz zostać, bo nie chce mi się wstawać, żeby zamykać za tobą drzwi... - mruknęła znad poduszki po dłuższej chwili. Zaraz jednak odezwała się ponownie.
- A nie, kurwa, jeszcze powiesić pranie. To sorry, jednak wypierdalaj, żebym miała podwójną motywację - zaśmiała się cicho i szturchnęła mężczyznę.
Rita, jak nietrudno zauważyć, cechowała się niebywałą subtelnością. Dlatego też wygoniła Setha z łóżka, sama wciągnęła na siebie wyciągniętą koszulkę i majtki, poszła wywiesić uniform, żeby wysechł do rana, pożegnała się z Clusterem i poszła spać.

zt



Zobacz profil autora

47 Re: Przyczepa Rity on Nie 03 Maj 2015, 17:40

17.08.2013, popołudnie


Wiało, grzmiało, apokalipsa! Drzewa targane przez wichurę, piasek i żwir wirujące w powietrzu, krowy unoszące się nad pastwiskami!
Huragan doszedł nad osiedle przyczep. A tam już nikt nie mógł poradzić na jego niszczycielską moc!
Przyczepa Rity zaczęła się chwiać, aż w końcu się przewróciła z hukiem. Wybiły się okna, ale dach został cały.

Zobacz profil autora

48 Re: Przyczepa Rity on Pią 19 Cze 2015, 14:48

/noc z 13 na 14 września

Jak Bóg nakazał tak Mulan, jego najwierniejsza sługa, robiła! Mało inteligentna Azjatka szybko popadła w fanatyzm po zaledwie kilku zajęciach z Filozofii religii. Do tego systematycznie była na haju i jej się najlepszy-ziomek-Bóg ukazywał również systematycznie. Tym razem nakazał tępić ciemnotę tego kraju. Mulan wzięła to trochę zbyt dosadnie, bo zasadziła się tej nocy na mieszkanko czarnoskórej kelnerki. Małe miasteczko, łatwo było zrobić rozeznanie kto gdzie mieszka, kto kim jest.
Ukradła z pobliskiego sklepu lub od kogoś z pokoju paczkę jajek. Do tego miała ze dwa banany i pokrojonego arbuza, i ananasa. Czyżby Mulan planowała zrobić Ricie sałatkę?
Oczywiście ubrana w kaptur na głowie i bandanę na twarzy. Wyciągnęła wszystko z plecaka.
Wpierw po cichu kredą napisała:
Bóg nie wybacza! Ameryka dla amerykanów! Afryka dla czarnuchów!
Gniew Boży dotyka każdego!

A potem zaczęła rzucać w ściany i drzwi wszystkim co jej wpadło w łapy. Arbuz, banany, jajka, ananasy. Tak się wciągnęła, że gdy planowała uciekać już to się poślizgnęła na jednym jajku, które jej spadło pod nogi. Przyrżnęła twarzą w ziemię, rozbijając sobie nos. Wstała jednak pośpiesznie, gdyż zapewne ją ktoś usłyszał, może nawet sama czarnulka. Zaczęła spitalać jakby ją sam Diabeł gonił.

zt(?)



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

49 Re: Przyczepa Rity on Pią 19 Cze 2015, 14:56

Ślepy los:


1,4,5,6 - zauważają cię sąsiedzi i wzywają policję (będą kolejne kostki)
2,3  - sąsiedzi zauważają cię, ale dajesz datę uciec

Zobacz profil autora

50 Re: Przyczepa Rity on Pią 19 Cze 2015, 14:58

1 - zauważają cię sąsiedzi i wzywają policję (będą kolejne kostki)

- Kurwa. Kurwa. Kurwa - wyczuwała kłopoty. Ale jak to?! Przecież Bóg powinien ją ochronić! Robiła dobrze. Karała grzeszników! Tak nie powinno być.
Próbowała wciąż zwiać, by nie umrzeć z rąk Rity.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach