Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Delshay'a

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 4]

1 Przyczepa Delshay'a on Czw 28 Sie 2014, 23:02

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz dwie sypialnie. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Ostatnio zmieniony przez Delshay dnia Pon 24 Sie 2015, 23:00, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

26 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 00:39

Wtulila się w niego z cichym pomrukiem i objęła ramionami w pasie.
- Może dam - uśmechnęła się do siebie, mrucząc pod nosem. Może ten uśmiech był trochę złośliwy. Ale tylko ciut, tak.. minimalnie, nie więcej.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

27 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 00:46

-Skoro to ciągle jest może, to co się zmieniło, hmmm? - Zapytał złośliwie obejmując ją ramionami.



Zobacz profil autora

28 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 00:49

- A tylko na to czekałeś? - nie zmieniała pozycji, z nosem wtulonym w jego bluzę czy co tam miał na sobie. Lubiła zapach jego perfum, wydawało jej się, że wcale ich nie zmienił..




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 00:55

Bo nie zmieniał ich. Lubił ten zapach i przyzwyczaił się nawet do buteleczki.
-Nieee, ale miło byłoby Cię zaprosić na kolację, czy jakąś inną niespodziankę.
Uśmiechnął się i przytulił ją mocniej do siebie.



Zobacz profil autora

30 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 00:59

- Nie lubię niespodzianek, zapomniałeś? - oderwała się od niego w końcu i wciąz go obejmując popatrzyła na Delshaya z dołu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

31 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:02

-Na twoje szczęście, nie mam w planach żadnych. - Zaśmiał się pod nosem i pocałował ją delikatnie.
-No może poza tą.



Zobacz profil autora

32 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:08

- Takie mogą być - parsknęła. Po chwili stanęła na palcach i sama go pocałowała. Stęskniła się i właściwie niedawno to sobie uświadomiła. A myślała, że już się w niego wyleczyła.. Może tylko zaleczyła, chwilowo. Naszła ją głupia myśl, że zaleczała to innymi facetami. A ile on mial kobiet? Cofnęła się znów od pocałunku, bo jakoś humor jej na chwlę umarł.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

33 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:13

Oddawał jej pocałunek tak długo, jak ona na to pozwalała. Gdy się odsunęła uśmiechnął się, żeby i ona to zrobiła.
-Aż tak kiepsko całuję? - Zapytał się z zawodem w głosie. Oczywiście udawał, ale czemu nie?



Zobacz profil autora

34 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:16

Uśmiechnęła się chwilę sztucznie i wzięła kubek z szafki stojącej obok.
- Nie, wiesz, że nie - ah, nie mogła tego teraz wyrzucić z głowy.
- Muszę jutro złożyć wypowiedzenie.. Albo najpierw podanie o kupno..




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

35 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:18

Stał w tym samym miejscu patrząc na nią. Nic się nie zmieniła.
-Co Ci chodzi po głowie, hmm? - Skrzyżował ręce na klatce piersiowej i nie miał zamiaru ruszyć się z miejsca, dopóki Liluye nie powie co ją gryzie.



Zobacz profil autora

36 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:20

Howie pewnie dałby sobie rękę uciąc, że zmieniła się strasznie.
- Nic, martwię się tym wszystkim - wzruszyła ramionami. Obejrzała się na okna i najpierw napiła herbaty a potem poszła je pozamykać.
- Rzadko tu bywasz, co? - zapytała, starając się myśleć o czym innym.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

37 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:25

-Kręcisz coś. Wiesz, że możesz mi powiedzieć o wszystkim? - W końcu do niej podszedł i przytulił. Żeby jej myśli zajęły się czymś innym, bo aktualne widocznie ją dołowały.
-Nie powiem, żebym często tu zaglądał. Przeważnie zasypiam albo w parku, albo na stacji benzynowej. Nie mam czasu spać we własnym domu. - Spróbował zażartować, żeby poprawić jej humor.



Zobacz profil autora

38 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:28

Jak szczerość to szczerość, tak?
- Em... Zastanawiałam się.. z kim byłeś.. jak nie byliśmy razem.. - łatwiej było mowic jak na niego nie patrzyła, prztulona znów, ze szklanka w jednej rece.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

39 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:38

Więc to ją trapiło.
-Nie byłem z nikim w stałym związku. Były pojedyncze noce i to zbyt wiele ich nie było. - Szczerość za szczerość. Nie miał ochoty jej okłamywać.
-I tak najważniejsze jest to, że teraz będę wierny tylko jednej kobiecie. - Pogładził ją po policzku i uśmiechnął.
-Tylko Tobie.



Zobacz profil autora

40 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:39

- Aha.. - no, jakoś wybitnie jej to nie pocieszyło, jak widać. Ech, baby.
- Ile? - zapytała jeszcze, wciąz przytulając się tak by nie musieć na niego patrzeć. Bała się, że dużo czy bała się, że ona więcej? Nie wiedziała do końca.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

41 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:42

-Lil, nie pamiętam. W życiu spałem z pięcioma kobietami? I pamiętam imię tylko jednej z nich. To na prawdę takie ważne dla Ciebie? - Tym razem był już lekko zmartwiony tym, dlaczego jej zależy na takich informacjach.



Zobacz profil autora

42 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:50

- Nie - zaprzeczyła od razu - Przepraszam, głupie pytanie - pokręciła do siebie głową. I tak pewnie nie będzie dawało jej to spokoju, ale.. no, pięć? Tak? Przyjmijmy, że pięć. Niech będzie. Dobrze. Znaczy, niedobrze, ale co by miała teraz zrobić? Obrazić się o to? Nie, po prostu się zastanawiała.
- Wiesz co? Jak byś wracał po pracy to wpadaj do mnie, co? Jeśli nie przeszkadza ci Moira w łóżku to możesz zostać na noc - zaproponowała, zerkając na niego.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

43 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 01:55

W sumie to Liluye była jedną z tych pięciu, więc poza nią były tylko cztery inne.
-Aż tak bardzo Ci się tu nie podoba? W sumie myślałem nad kupnem czegoś większego. - Stwierdził i spoważniał.
-Jeśli będę mógł chętnie skorzystam z twojej propozycji. - Może nawet sprzeda przyczepę.



Zobacz profil autora

44 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:11

- Wiesz, nie jest za przytulnie.. - uśmiechneła się. - Za rzadko tu bywasz chyba ostatnio, żeby było przytulnie - dodała.
- Dawaj tylko znać kiedy będziesz, żebym coś na kolację zrobiła większego, dobrze? - dopytała.
- Bo pewnie jeść też nie jesz najlepiej? Jakieś zamawiane fast foody? - uniosła brwi pytająco.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

45 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:17

-Czasem coś ugotuję, ale fakt. Kończy się na fast foodach. - Podrapał się po głowie i uśmiechnął.
-Więc skoro tu tak przytulnie, chciałabyś zostać na noc?



Zobacz profil autora

46 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:19

- Yhm.. i potem tak to się kończy.. - szczypnęła go lekko w brzuch.
Na noc? Jak ona go prosiła na noc to.. jakoś inaczej to było. No ale wyjaśnili już sobie to i owo, więc raczej..
- Dobrze. A masz dwie sypialnie czy raczej bedziemy spać na kanapkę na jednoosobowym łóżku? - usmiechnęła się do niego.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

47 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:21

-Wiem wiem, tłuścioch ze mnie.
Wzruszył ramionami i rozejrzał się dookoła, jakby szukał łóżka.
-Hmmm wydaje mi się, że mam tu dwie sypialnie. Więc będziemy spać jak Ci wygodnie. - Puścił jej oczko.



Zobacz profil autora

48 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:24

- No, musisz coś z tym zrobić, bo wiesz.. kondycja nie ta pewnie.. - uśmiechnęła się trochę zadziornie.
- Dobrze, coś wymyślimy. Masz w lodówce coś ponad światło czy darujemy sobie kolacje?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

49 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:26

-Nawet jeśli coś mam, to nie chciałabyś tego jeść coś tak czuję. - Pół żartem pół serio wymigał się od kolacji co może i wyjdzie mu na zdrowie. Chociaż Liluye pewnie będzie umierała z głodu.
Delshay patrzył tak na Indiankę i nie wiedział kiedy po raz kolejny dzisiaj ją pocałował. Tym razem chciał przedłużać pocałunek tak długo, jak się da.



Zobacz profil autora

50 Re: Przyczepa Delshay'a on Wto 25 Sie 2015, 02:32

Fakt, Lil nauczyła się już regularnego jedzenia i co trzy godziny umierała z głodu. Ale trudno, jakoś da radę, zapije to herbatą a w torebce na pewno ma jakiegoś batonika z musli czy kefir waya na nagłe napady głodu czy spadki cukru. Lubiła jeść, choć nadal nie było tego po niej widać. Miała na razie dwa kilo zapasu, które mogła spokojnie przybrać, bo pewnie przy większej ilości już by marudziła. Zresztą, nadal ciężko jej było utyć, przy takim sposobie życia i ilości ćwiczeń.
Szczęście, że odstawiła pusty kubek chwilę wcześniej, bo teraz mogła by po omacku nie trafić na szafkę. Zresztą sama chyba też nie zamierzała odpuszczać, podnosząc się lekko na palcach i jedną rękę opierając o jego policzek.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach