Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Strzelnica policyjna

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 8]

1 Strzelnica policyjna on Nie 07 Wrz 2014, 13:37

First topic message reminder :

Duży, parterowy budynek, znajdujący się przy uliczce tuż za biurem szeryfa. Wstęp do niego mają jedynie pracownicy komisariatu - zarówno policjanci, jak ci, który posiadają legitymację pracowniczą (np. technicy, analitycy, patolodzy, koroner).
Można używać tu swojej broni, lub skorzystać z zasobów magazynu:

Dostępne bronie krótkie:
- Glock 19
- Smith&Wesson 637
Dostępna broń długa:
- Winchester 1200


Każdy pracownik biura szeryfa może skorzystać ze strzelnicy sam, bez obecności Mistrza Gry.
Najpierw trzeba wybrać rodzaj broni z jakiej się strzela – krótka lub długa. Następnie wybieramy poziom tarczy do której celujemy.
Żeby strzelać w tarczy, należy rzucić TRZEMA KOSTKAMI.
Pierwsza kostka dotyczy MNOŻNIKA, a jej wynik należy wpisać w poniższy wzór:

(Cecha + Ewentualna Umiejętność) + k6 * 10

Poniżej tabelka z progami do poszczególnych tarcz. Każda z nich jest ustawiona w tej samej odległości (10 m), różnią się wielkością i szerokością kręgów w które można trafić.

Tarcza największa (sylwetka człowieka)
Poziom tarczy Próg
1 – zewnętrzny krąg40
2 – środkowy krąg60
3 – środek (bullseye)90


Tarcza średnia (zarys popiersia człowieka)
Poziom tarczy Próg
1 – zewnętrzny krąg150
2 – środkowy krąg200
3 – środek (bullseye)250


Tarcza najmniejsza (okrąg)
Poziom tarczy Próg
1 – zewnętrzny krąg300
2 – środkowy krąg350
3 – środek (bullseye)450


DWIE POZOSTAŁE KOSTKI to kostki na strzały KRYTYCZNE, które podlegają ŚLEPEMU LOSOWI. Można uzyskać wynik od 2 do 12, a poniżej przedstawimy tabelkę z rozpisanymi strzałami krytycznymi i co one oznaczają:

Wynik rzutu (dwie kostki k6)Opis
2Niezależnie od wyniku mnożnika –spanikowałeś/rozproszyłeś się i zamiast do tarczy – wycelowałeś nad nią
3Brak wpływu
4Brak wpływu
5Brak wpływu
6Brak wpływu
7Brak wpływu
8Brak wpływu
9Brak wpływu
10Brak wpływu
11Brak wpływu
12Niezależnie od wyniku mnożnika – trafiasz w sam środek wybranej tarczy


Każdy gracz ma w obowiązku w swoim poście napisać:
1. Jaką wybiera tarczę
2. Wynik mnożnika
3. Wynik ślepego losu

Działania na strzelnicy można wpisywać w DZIENNICZKU UMIEJĘTNOŚCI jako rozwinięcie statystyki CELNOŚĆ oraz UMIEJĘTNOŚCI Z BRONIĄ PALNĄ.

Zobacz profil autora

26 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 18:29

Kryzys wcale nie był zażegnany, ale być może faktycznie dla niewprawnego męskiego oka mogło to tak wyglądać.
Odsunęła się od niego, gdy ten zaczął dociekać.
Wzruszyła ramionami. Trochę przeciągała strunę.
-Wiem, gdzie są.-poprawiła go.-Jakiego koloru skóry był ten gościu?-spytała, odchylając się do tyłu.-Wzrost?



Zobacz profil autora

27 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 18:34

Gdy został uwolniony z uścisku, poprawił wymiętoszoną koszulę i zrobił krok do tyłu. 
- Biały. Niższy ode mnie... co się nie często zdarza w tym mieście - uśmiechnął się kątem ust - Gdzie są? Widziałaś je?





Zobacz profil autora

28 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 18:37

Odetchnęła.
Czyli to nie Skittles.
Przetarła palcami kącik oka. No i teraz co ma powiedzieć? Sam w sumie mógł je tam zobaczyć, nie?
-No. Widziałam. Ale dalej nie wiem kto ci to zrobił.-powiedziała spokojnie.
Przeniosła powoli wzrok na tarcze.
-No. Dość opierdalania się!-zadecydowała, wstając.



Zobacz profil autora

29 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 18:43

Lola go wymineła i podeszła z powrotem na stanowisko. Parsknął i pokręcił głową.
- Jasne. Nic mi nie mów. - powiedział z uśmiechem przewracając oczami - I tak ich już nie chcę. 
Podszedł do dziewczyny
- Nie mógłbym ich nosić - otrząsnął się. 
Sięgnął po broń i zajął oprzednią pozycję. Czekał na dalsze instrukcje.
- No, pani profesor. Dalsza część lekcji?





Zobacz profil autora

30 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 20:21

Lola wzruszyła ramionami.
-Nie musisz nic wiedzieć. To rycerze zajmują się takimi rzeczami, nie?-spróbowała zażartować. I chyba jej nawet wyszło.
Przewróciła oczami.
-Myślę, że miałbyś do nich... sentyment.-zdecydowała, rozbawiona.
Długo jednak to nie trwało. Spojrzała na tarcze i wskazała je Jonowi.
-Cel... pal!-powiedziała tylko, mrużąc jedno oko.
Podeszła do niego i nakierowała jego rękoma na tarczę. Było jej co najmniej niewygodnie, bo Jonathan miał z trzy razy dłuższe ręce od jej własnych.
-Małpiszon.-mruknęła cicho pod nosem.-No!-odezwała się w końcu, zadowolona.-To teraz... odbezpieczamy...-klik!-patrzysz tu...-wskazała mu palcem.-a cel to tylko tło. Mgła. Ok? Nie czekaj za długo i... Strzelasz!-puściła go, czekając na wynik jej nauk.

/autorka nie ma pojęcia o strzelaniu. google tyle, co wypluło, to wypluło!



Zobacz profil autora

31 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 20:52

Uśmiechnął się i spojrzał wymownie przez ramię na Lolę. Oj ten jego rycerz. Pokręcił głową.
- hm, sentyment? No może i masz rację. Może bym nawet je oprawił i powiesił na ścianie - zaśmiał się ze swojego żartu. Cóż za absurdalny pomysł!
Poczuł się jak jakaś laska ucząca się grać w golfa gdy Lola nakierowywała mu ręce. Niby wiedział jak to wszystko działa, ale wiedzieć a robić to wielka różnica.
Parsknał.
- Małpiszon, też coś. To ty jesteś skrzat.
Skupił się najlepiej jak umiał. Ręce mu się nieznacznie trzęsły. Wypuścił powietrze nosem i strzelił.


mnożnik 50, ślepy los 3


Trafił! Znaczy w ogóle w tarczę trafił. Wiedział, że ma się spodziewać odrzutu ale nie wiedział jak wielkiego. Potrzepał trochę dłońmi po czym odwrócił się uradowany do Loli. Jakby był szczeniakiem to ogonem kręciłby właśnie helikopter.





Zobacz profil autora

32 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 21:00

Lola wybałuszyła oczy na Jonathana i odchrząknęła.
-No. To byłoby... uhm, ciekawe...-mruknęła niewyraźnie, speszona.
Skąd on wiedział?! Mówiła mu? Nie, to niemożliwe!
Lola prychnęła.
-Uważaj sobie.-burknęła ostrzegawczo.
Bo następnym razem będzie ćwiczyć strzelanie na nim - postawi jabłko na jego głowie i będzie celować z 20 metrów!

Lola odsunęła się jeszcze o krok i z uniesionymi i rozłożonymi rękoma czekała na wynik. Podskoczyła i klasnęła w dłonie.
-No widzisz!-zawołała, ucieszona.
Jeju, to faktycznie działało jako oderwanie się od myśli!
-JESZCZE RAZ!-zażądała.



Zobacz profil autora

33 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 21:20

Zmarszczył brew zdziwiony konsternacją Loli. Może to nie był najlepszy żart, ale bez przesady. 
- Okej Eewoku - wyszczerzył się i oddał jeszcze jeden strzał.

mnożnik 50, ślepy los 6

Jon był uradowany i zdziwiony. Znowu trafił w tarczę. Szczęście amatora, nie ma co.
- No jak mi tak dobrze idzie, to następnym razem ja ciebie uczę grać w szachy. Będziesz się mogła popisać przed Landonem.





Zobacz profil autora

34 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 21:27

Lola po chwili się otrząsnęła. Musi coś zrobić, by Skittles to ściągnął. Przecież WSZYSCY u niego tankują. Nawet Jonathan pewnie. Cóż. Choć z drugiej strony pewnie zrobił to celowo. Troll.
-Hej!-zwróciła mu uwagę, niezadowolona.-Jeju, wszyscy jesteście niemili!-burknęła, obrażona.
Uśmiechnęła się jednak, gdy ponownie trafił w tarczę.
-Jestem najlepszym nauczycielem jaki kiedykolwiek istniał!-stwierdziła z dumą.
Zamrugała na jego propozycję. Zbladła trochę.
Jonathan pewnie nie sugerował, że musi sobie zacząć szukać nowego chłopaka. Pewnie chodzi mu tylko o sytuację z restauracji.
Zmarkotniała mimo to.
-Jeju. Byłam niemiła jak się zaśmiałam wtedy!-oznajmiła, zmartwiona.-Myślisz, że mu przejdzie, jak z nim zagram?-spytała.
Zmarszczyła brwi.
-Ale ty się nie obijaj!



Zobacz profil autora

35 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 21:40

- Ale to było tak pieszczotliwie przecież!
- I tak, najlepszym, nikt tak jak ty mnie nie wyzywa od małp.
Zmarkotniał, gdy zobaczył, że Lola chyba źle odebrała jego komentarz. Czy ona nie wie, że można mieć dobre platoniczne kontakty z facetami?
- No mam na myśli, że na pewno z tobą zagrał i sprawiłoby mu to przyjemność. I pewnie dałby ci fory - puścił do niej oko i odwrócił się do strzelnicy.

mnożnik 20, ślepy los 10

Przejął się widocznie Lolą, bo kula poleciała w pole... a raczej w ścianę.
Postanowił kompletnie zmienić temat, gdy coś mu się przypomniało.
- Własnie! Kompletnie zapomniałem, że mam ci do pokazania fanta z Appaloosy! Przeszukaj boczną kieszeń mojej torby





Zobacz profil autora

36 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 21:49

-Nono!-pogroziła mu palcem.
Usiadła sobie na krześle, na którym wcześniej wypłakała Ocean Adriatycki.
-No widzisz!-podsumowała, uśmiechając się, nie przyjmując tego jako obrazy majestatu.
Oczywiście, że wiedziała. Miała tu taki przypadek przed sobą.
-I ogarnąłby Smitha?-dopytała z diabelskim uśmieszkiem, którego chyba już nie zauważył.
Lola zabuczała.
-Fraaaaaaajer!
Mentor roku.
-Spróbuj jeszcze raz. Ale wyceluj chociaż. I pamiętaj. Patrzysz w celownik, a nie na tarczę.-poinstruowała go.
Zamrugała.
-Ooooooooo!-ożywiła się.-Co nic nie mówisz!-opieprzyła go.
Zerwała się z miejsca i obszukała torbę. Wyciągnęła fotografię.
-Co to?-zamrugała.



Zobacz profil autora

37 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 21:59

- Może i by go ogarnął. jak wogóle stoicie ze śledztwem, Specjalny Agencie Martinez? W skrócie SAM... chcesz mieć ksywe Sam? Podoba mi się.
Wywrócił oczami na 'frajera'.
- Ty to wiesz jak zmotywować.
Wycelował raz jeszcze.

mnożnik 40, ślepy los 4

No! Trafił. Co prawda nadal daleko mu do bullseye, ale jak na kompletnego świerzaka idzie nieźle.
Lola wyciągnęła fotografię podekscytowana. Uśmiechnął się i kiwnął w jej stronę.
- Może i nic nadzwyczajnego, ale wypadło Smithowi z portfela jak z nim piliśmy w pubie. Jego córki zapewne.





Zobacz profil autora

38 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 22:19

Prychnęła.
-Sam jest Samem! Wymyśl coś innego!-żachnęła się.-No jak? Do dupy.-skrzywiła się.-Brown'a trzeba pociągnąć za język, a on się nie daje. Może jak się trochę mu podokucza tym kręceniem się koło jego ogona to się zrobi niezdarny...-wzruszyła ramionami, niezadowolona.
Pewnie Jonathan nie był zachwycony tym, co mówiła, jednak Lola, cóż. Miała dosyć mocne poczucie dobra i zła. Które w jakiś dziwny sposób omijało osobę Naiche. I Skittlesa.
Zachichotała.
-Najwyraźniej wiem!-zawołała, gdy kulka trafiła w tarczę.
Zmarszczyła brwi i uderzyła kilka razy fotografią o drugą dłoń.
-Mhm...-powiedziała pod nosem, wpadając w zamyślenie.
Gdyby była przestępcą, to pewie wykorzystałaby tą informację w 150%. Skoro miał to zdjęcie w portfelu, to pewnie był rodzinny. Zależało mu na nich. Byłyby dobrą kartą przetargową.
Ale że nie była to... To na niewiele jej się to zdało.
Cóż. TEORETYCZNIE.



Zobacz profil autora

39 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 22:39

- Czekaj, czekaj. Jeszcze ci wymyślę ksywę
Zmarszczył się gdy rozmowa zeszła na Browna. Jednak już coś sobie postanowił,i będzie się tego trzymał. 
- Próbowałem gadać z Etanem ale ten milczy jak zaklęty - pokręcił głową - Chciałem, ale sobie nie pozwolił pomóc. - był mocno poirytowany zachowaniem grabarza i stracił nadzieję na to, że zostaną w dobrych kontaktach po tej całej sprawie.
Też się zaśmiał. W ogóle to strasznie dobrze się czuł w towarzystwie dziewczyny a do tego robi coś konstruktywnego. W pewnym sensie. No i każdy celny strzał dawał mu strasznie dużo satysfakcji.
- Musimy to kiedyś powtórzyć - wymamrotał bardziej do siebie niż do Loli
Spojrzał podejrzliwie na policjantkę. Uh-oh, znał ten wyraz twarzy. Mówił on Lola-szuka-kłopotów.
- Co ty tam knujesz? Podziel się myślami.
Powiedział szykując się do kolejnego strzału. 

mnożnik 60, ślepy los 10

I środkowy krąg! Coraz bliżej celu. Jon aż uniósł pięść w górę z satysfakcji. 
- Ha!





Zobacz profil autora

40 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 22:48

Rzuciła mu długie spojrzenie.
-Musi być tak super jak ja, także postaraj się!-ostrzegła go jakże groźnie.
Zmarszczyła brwi.
-Pewnie mu dobrze płacą.-wzruszyła ramionami.
Dla niej ten koleś był kompletnie skreślony z listy osób, o których prawilność mogła walczyć. Podobnie było z Liluye. I to niekoniecznie ze względu na to, że robili z Naiche do siebie słodkie oczy.
-Co tam mamroczesz?!-zapytała, nie słysząc dokładnie, a i też nie mając pojęcia do czego dokładnie pił w tym momencie.
Lola właściwie to nie wymyśliła niczego konkretnego. Kilka zamysłów.
Prychnęła.
-Zastanawiam się właśnie, jak porwać te laleczki. I ukraść im połowę garderoby. Ciekawe, jaki mają rozmiar buta!-westchnęła, udając rozmarzenie.
No co? Smith pewnie nie szczędził na swoich córuniach.
-Woaah!-wydała z siebie, zaskoczona.-Jestem chyba lepszym nauczycielem niż myślałam!-wymamrotała.
Uniosła obie ręce w górę.
-CZAAAAAD!



Zobacz profil autora

41 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 23:15

- To daj mi czas, rycerzu.
Jon potrząsnął głową, żeby przestać myśleć o Brownie. Za dużo już mu przysporzył zmartwień.
- Hm? A nic, tak do siebie mówię. Wiesz, przypadłość samotnych - zaśmiał się, choć było w tym żarcie trochę prawdy. Może powinien jednak przygarnąć psa. Tak żeby było się przy kim wygadać....i czasem przytulić.
Jon uniósł jedną brew i zmierzył Lolę spojrzeniem z góry do dołuy. I doszedł do wniosku, że jeśli Lola chce garderobę Smithówek, to raczej nie ma co sięgać po ich spodnie. Ale buty może i by pasowały.
- Hm, no tak. Zapomniałem, że jesteś cesarzową zła. 
Strzał. Zaczynał po mału łapać o co w tym chodzi.

mnożnik 60, ślepy los 7

I znowu środkowy krąg! Wyszczerzył się.
- No to może dość na dzisiaj. Jeszcze przestanie mi się udawać i wyjdę niepocieszony - zabezpieczył broń i wyciągnął ją do Loli na otwartej dłoni. 
- Teraz mi pokaż jak się to rozkłada.





Zobacz profil autora

42 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 23:30

-Dobrze, Księżniczko!-wymieniła z nim tytuły.
Lola się spięła lekko, ale przewróciła oczami.
Ona też za niedługo będzie mówić do siebie? Jak ją już Naiche zostawi, bo jest straszną suką i pocałowała jedyną osobę z jego rodziny, która była pewnie w okolicy? Która robiła mu takie świństwo w momencie, gdy ten najbardziej pewnie jej potrzebował?
Poczuła, jak coś ją przygniata do ziemi. To się nazywało sumieniem.
Zacisnęła mocniej palce na zdjęciu, gniotąc je lekko.
Przeniosła na niego spojrzenie, ponownie dając się wyrwać z zamyślenia.
-BARDZO śmieszne.-burknęła.
Jon miał szczęście, że nie zauważyła jego powątpiewającego wzroku!
-Jestem królową porządku, a nie!
Zaczęła mu klaskać.
-NO! I żaden złodziej majtasów ci więcej nie zagrozi!-zażartowała.-Znaczy... No. Pamiętaj. Nie strzelaj. Gaz pieprzowy.-poprawiła się.
Przejęła od niego broń i westchnęła ciężko.
-No dobra.-burknęła.
I zaczęła, tak jak tu. Wkurzała ją ta sprężyna, bo ręka jej się omsknęła i prawie sobie przywaliła nią w twarz.
Westchnęła.
-No to teeeraz składaamy...



Zobacz profil autora

43 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 23:49

- Oczywiście. Prawowitości i porządku. Jak mogłem się pomylić.
Zastanowił się. Jak by przyszło co do czego to jedna lekcja strzelania i tak by mu nie pomogła. Z resztą nei był pewnien czy byłby w strzelić w drugą osobę.
- Gaz pieprzowy. Tak jest. To chyba będę w stanie obsłużyć. - uśmiechnął się słabo. Cały czuł się taki słaby. Może trzeba by pomyśleć o jakimś treningu?
Oddał broń Loli a ta zaczęła przy niej majstrować. Odsunął się subtelnie gdy coś wyskoczyło z pistoletu.
- Wiesz co robisz, prawda? - wolał się upewnić.
- No to kiedy gramy w szachy? Chyba powinienem się odwdzięczyć, pani instruktor - uśmiechnął się, cały czas jednak mając na oku ręce Loli i broń.





Zobacz profil autora

44 Re: Strzelnica policyjna on Pią 12 Wrz 2014, 23:57

Lola złączyła razem usta i rzuciła mu długie, przenikliwe spojrzenie.
-Tak właśnie myślałam.-powiedziała, nie ściągając z niego wzroku.
Westchnęła.
-Hej.-zwróciła jego uwagę.-To się już nie powtórzy, ok?-szturchnęła go lekko łokciem pod bok.-Tam tylko psikasz. Najlepiej w oczy.-stwierdziła lekko.
No bo przecież ile razy w życiu zdarzało ci się, by ktoś wdarł ci się do domu, przygwoździł cię do ziemi, rozebrał, zabrał gacie i uciekł?
-TAK!-warknęła, rozdrażniona.-To tylko sprężynka.-wytłumaczyła nieco łagodniej, sfrustrowana.
Złożyła broń z powrotem. Podała mu ją.
-No. Po kolei. Spróbuj!-zachęciła go, w razie problemów pokazując, co powinien tknąć.-Cóż, chyba wkrótce, panie instruktorze! Mogę potrzebować sympatii Landona.-uśmiechnęła się, nie mówiąc nic więcej.



Zobacz profil autora

45 Re: Strzelnica policyjna on Sob 13 Wrz 2014, 00:24

Przytaknął tylko. Musiałby mieć niezwykłego pecha gdyby powtórzyła się taka sytuacja. Ale skoro nawet taki głupiec, jakim musiał być włamywacz dał radę wejść mu do domu. Przeszły go ciary.
- Okej, okej! Tylko się upewniam. - obserwował uważnie kolejne etapy rozkładania mechanizmu na części. Jak tak oglądał bebechy spluwy to zaczął się czuć coraz pewniej.
W końcu Lola złożyła broń z powrotem i mu ją podała.
Chwilę mu to zajęło ale jakoś dał radę rozłożyć i złożyć pistolet.
Popatrzył na Lolę.
- Dzięki, że tu ze mną przyszłaś, biorąc pod uwagę.. - machnął kilka razy ręką, co miało oznaczać cały bajzel przez który Lola przechodzi - no wiesz. - Uśmiechnął się.
- Hm no, jak go pobijesz w szachy to będzie oczarowany i na pewno ci pomoże. Ale wiesz, nie zapominaj o mnie. W końcu jesteśmy tajniakami, nie? - wyszczerzył się łobuzersko i odłożył Glocka na swoje miejsce.





Zobacz profil autora

46 Re: Strzelnica policyjna on Sob 13 Wrz 2014, 11:19

Lola nie nalezala do zbyt cierpliwych osob, bo gdy Jonathan sie wahal badz popelnial jakis blad, to wyskakiwala z piskiem typu: 'przeciez civpokazywalam! tu wloz! nie tu, tu! patrz, ktore TU pokazuje!', jednak byla na tyle opanowana, by nie wyrywac mu broni z rak i nie zrobic tego samodzielnie. Lola chyba nie potrafila panowac nad emocjami.. Jednak w momencie, gdy skonczyl, jej twarz rozswietlil promienny usmiech.
-Nono. Niedlugo bedziemy cie ze soba zabierac na akcje!-zazartowala, zupelnie tak, jakby trafienie kilka razy w tarcze i umiejetnosc rozlozenia i zlozenia broni byla jednoznaczna z wystarczajacymi ukwalifikacjami do bycia funkcjonariuszem policji.
Spowazniala, gdy jej podziekowal.
-Nie wytrzymalabym sama ze soba!-zasmiala sie, mimo ze te slowa byly jak najbardziej prawdziwe.
Przymruzyla oko.
-W takim razie nie mam wyjscia i musze zostac szachista!-oznajmila z entuzjazmem.
Jeju. Tak dobrze sie czula, spedzajac czas z Jonem! Wszystkie problemy byly jakby za jakas mgla, niewidoczne i niewyrazne.
-Tak! Jestesmy jak zespol 'eR', z tym, ze jestesmy ladniejsi i pracujemy dla tych dobrych!



Zobacz profil autora

47 Re: Strzelnica policyjna on Sob 13 Wrz 2014, 12:08

- Oj no weź. Pierwszy raz to robię tak? - odwzajemnił się ja jej poganianie.
Zrobił minę do Loli gdy ta zażartowała o braniu go na akcje. Wywrócił oczami.
- Ta, dziękuję, ale podziękuję. Z resztą, kto by za mnie robił w prosektorium? Jestem tam niezastąpiony! - machnął teatralnie ręką i odwrócił głowę - Biuro koronera by beze mnie runęło.
Jon rozumiał co Lola miała na myśli. Sam podobnie się czuł ostatnim razem i było mu znacznie lepiej gdy się wygadał. No i piwo też nie zaszkodziło.
Zaśmiał się i podniósł palec wskazujący.
- Nie tak szybko pani szachistko. Zasady szachów to łatwizna ale wypracowanie strategii, to inna bajka. Mówię ci, gdy to opanujesz i mnie pokonasz, zasadzenie sideł na Smitha będzie ci się wydawało dziecinnie proste. - wyszczerzył się. Trzeba dać w końcu Loli motywację, co jej się nie odwidzi.
Przekrzywił głowę na bok gdy ta powiedziała coś o zespole 'eR'. Nie miał pojecia o czym mówi, bo nigdy nie oglądał Pokemopów.
-  um.. taaak - powiedział nie chcąc dać po sobie znać, że nie rozumie.
Klasnął w dłonie.
- No to chyba koniec lekcji na dzisiaj, co? Może kiedyś to powtórzymy? - powiedział i przeszedł przez pomieszczenie do swojej torby.





Zobacz profil autora

48 Re: Strzelnica policyjna on Sob 13 Wrz 2014, 12:48

Lola westchnęła tylko.
-Tak. Doskonale cię rozumiem. Beze mnie też by to całe biuro upadło po prostu na łeb, na szyję!-rozłożyła ręce w równie teatralnym geście, by ukazać, że na pewne rzeczy nie ma rady.
Zmarszczyła brwi.
-Czy ty sugerujesz moją nieudolność w sprawie ze Smithem?-spytała prowokacyjnie, mrużąc oczy i tykając go palcem.-Masz szczęście, że dziś nie jestem w zabójczym nastroju!
Wybałuszyła oczy.
-Nooo! Co to za brak ekscytacji! Zespół eR to najlepsza grupa przestępcza!-zawołała, patrząc na niego wzrokiem typu: no nie ośmieszaj się!
Pokiwała głową.
-Chyba ci starczy jak na jeden dzień, co?-zapozorowała karcące spojrzenie.
Wzruszyła ramionami.
-Jak tylko uporamy się z ogarnięcie mojego tytułu czempiona w szachach, to tak!
Zaczęła odkładać wszystko na miejsce i robić ogólnopojęty porządek.



Zobacz profil autora

49 Re: Strzelnica policyjna on Sob 13 Wrz 2014, 13:02

Klepnął ją w rękę, która go dźgała.
- Ależ nie. Sama mówisz, że sprawa stoi, nie? I nic i tak byś mi nie zrobiła. Za bardzo mnie lubisz - wytrzeszczył na nią oczy z miną 'tylko spróbuj".
Wziął torbę, a gdy Lola poustawiała wszystko na miejsce oboje skierowali się do wyjścia.
- Przestępcza? Jesteś pewna, że chcesz się z nią utożsamiać? Cesarzowo porządku?
Wyszli z budynku. Było już ciemno i dość chłodno. Jon zapiął kurtkę.
- No to co? Do zaobaczenia - uśmiechnął się na chwile po czym spoważniał - dzwoń jak... no jak coś.





Zobacz profil autora

50 Re: Strzelnica policyjna on Sob 13 Wrz 2014, 13:16

Naburmuszyła się, ale dźgnęła go jeszcze raz, złośliwie, uważając, by jej nie trzepnął. Po tym mogła już przestać. Ale JEJ musiało być na wierzchu!
Prychnęła.
-Żebyś się nie zdziwił!
Oczywiście Lola nie byłaby w stanie czegokolwiek mu zrobić. Nie miała pojęcia, co jej dobry znajomy/przyjaciel musiałby zrobić, by go całkowicie przekreśliła. Bo najwyraźniej np. takie uważanie jej za dziwkę i traktowanie jej w podobny sposób, wykorzystywanie na każdym możliwym polu i bycie wrednym chujkiem to było za mało. Oczywiście żadna z tych rzeczy nie dotyczyła Jona. Cóż, przynajmniej NA RAZIE.
-No przecież mówiłam, że my bylibyśmy jak oni, tylko, że po drugiej strony barykady, nie?!
Gdy wychodzili, chwyciła za swoją czapkę i naciągnęła ją na głowę, zapewniając sobie tym samym totalną anonimowość. Meksykanka wsadziła łapy w kieszeni bluzy. Brr!
-No! Na razie!-powiedziała, nie ruszając się z miejsca.
Zaczęła szurać butem w chodniku.
-Jestem dużą dziewczynką, nie?-spytała, choć jej poprzednie zachowanie raczej temu przeczyło. Wzruszyła ramionami dla podkreślenia, jak bardzo jest samodzielna.
Chwilę milczała, wgapiając się w buty z wymuszonym uśmiechem na twarzy.
-No. To do zoba!-powiedziała nagle, unosząc rękę w pożegnalnym geście i ruszyła biegiem.
Tak bardzo dojrzała.


/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 8]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach