Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Campbell's Burgers

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9 ... 16  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 16]

1 Campbell's Burgers on Wto 13 Maj 2014, 10:23

First topic message reminder :

Ten bar to długie i wąskie pomieszczenie, którego większość miejsca zajmuje czerwono biała lada, nad którą przyczepiono wielki i tandetny napis Campbell's Burgers.
Przy ladzie rzędem postawione są plastikowe barowe stołki, nie pamiętające już czasów swej nowości; zaś pod oknem ciasno ułożono kilka stolików z krzesłami jakby wyjętymi z innej bajki.  Atrakcją miejsca, oprócz taniego jedzenia, jest apetyczny zapach kawy wydostający się z kuchni oraz czarno białe zdjęcia wywieszone na ścianach. Podobno przedstawiają pierwszych właścicieli wraz z całą rodziną. Ale kto by się nimi interesował podczas krótkiego oczekiwania na hamburgera i pośpiesznego posiłku.
Smacznego!

Zobacz profil autora

26 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 11:57

Prychnęła mimowolnie i pokręciła głową.
- Zdążyłam to zauważyć. - odparła przybitym tonem. Wyzerowała drugą butelkę po czym westchnęła. - Na dodatek pojawiłeś się ty, przez ciebie też mam same problemy...
Odparła i ściągnęła nagle okulary z nosa, chyba mając dość przyciemnionej widoczności, skoro na zewnątrz nawet nie świeciło słońce. Oczy miała lekko czerwone, jeszcze wilgotne. O dziwo, makijaż pozostał nietknięty.
- I co się tak rozglądasz? Szukasz kogoś? Może się z kimś umówiłeś? - rzuciła, zainteresowana nagle czymś innym niż swoim kiepskim stanem. Za to wizja Tyrsena na randce wydała się jej niezwykle zabawna. Pomyślała też jednak o tym ogłoszeniu w radiu. Jakaś kobitka poszukiwana przez rodzinę, widziana ostatnio w Campbell's Burgers. Dwa tysiaki piechotą nie chodzą.



Zobacz profil autora

27 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 12:56

Tyrsen wzruszył ramionami. Pff... przez niego problemy? Bez przesady, zepsuta reputacja i mięso w cyckach to żadne problemy.
- A co? Może chętna, dupo? - rzuci zgryźliwie i łyknął z butelki. Ostatnie łyki.
- Co jestes taka podjebana? - w sumie to go mało co interesowało. Ot tak, żeby rozmowę zagaić.



Zobacz profil autora

28 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 13:16

Zmrużyła oczy. Już prawie zapomniała jak bardzo ten człowiek irytował i jaki był.
- Nigdy w życiu. A ty uważaj na słowa, bo cię dźgnę twoją własną bronią. Akurat jestem w nastroju na takie rzeczy. - rzuciła i wycelowała palec w niego. Nie miała też zamiaru mu się zwierzać. Im mniej wiedział tym lepiej, w sumie ona też się lepiej czuła, niewiele wiedząc o nim. Wzruszyła ramionami. - Ktoś mi popsuł ostro humor... Przepraszam panią? Jednak zjem coś. Hamburgera z ostrym sosem... i jeszcze raz to samo.
Rzuciła do kelnerki, która przechodziła obok. Ona zmierzyła Cath nieprzychylnym wzrokiem i skinęła głową. Potem blondynka spojrzała na mężczyznę i uniosła brwi.
- A ty tu nie wpadłeś jeść?



Zobacz profil autora

29 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 20:09

- Mhm... - mruknął. - Masz dziwne fetysze... dźgaj. - uśmiechnął się. No, temu że ją irytował nikt nie mógł zaprzeczyć.
- Ty zawsze masz popieprzony humor. Dalej jesteś w nastroju na rzucanie mięsem? I nie jem... jakoś straciłem apetyt na twój widok. - critical! Pewnie dostanie za ten komentarz. Ach jak on ją najwidoczniej uwielbiał denerwowac.
- Dla mnie tylko piwo. - jego żarcie już pewnie było zimne... zimne cheeseburgery stąd są nie do przełknięcia.



Zobacz profil autora

30 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 20:21

W końcu przed Cath pojawiła się kolejna butelka piwa oraz soczysty hamburger. Oczywiście wpierw musiała upić kilka łyków trunku. Potem jednak zaczęła jeść.
- Mmmm... - zamruczała. - Jakie pyszne...
Odstawiła hamburgera i spojrzała na niego, przełykając ostatni kęs. Miała na wardze trochę sosu, co zaraz zlizała. Jeżeli spodziewał się, że go uderzy to pudło. Blondynka najwyraźniej uodporniła się na takie teksty, którymi rzucał, bo uśmiechnęła się, mrużąc lekko oczy.
- Taaak... - powiedziała cicho i oparła się o stół, lekko nachylając do przodu. - Chyba nabierasz apetytu, wspominając ostatnie spotkanie.



Zobacz profil autora

31 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 21:11

- Moje chili con carne też było pyszne. - rzucił, wspominając to właśnie ostatnie spotkanie. No tak chciał je zjeść... pierwsze kęsy w sumie były dobre. Bardzo dobre.
- Sama się po tym umyłaś? Zadzwoniłabyś, to bym ci pomógł. - ah, jak zwykle nieśmiertelny humor Tyrsena, z którego nawet on sam się nie śmieje. Chociaż prawda... w tej sytuacji jest więcej tragizmu niż rzeczy do śmiania się. Bidota się musiała sama umyć z mięsem w cyckach.
- No wiesz... - wzrok Patricka wylądował na twarzy Cath. Uśmiechnął się lekko. - Dobra, masz trochę racji. - puścił oczko.



Zobacz profil autora

32 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 21:22

Kobieta uniosła jedną dłoń, nadal się opierając łokciem o stół, i zaczęła okręcać kosmyk włosów wokół palca.
- Trzeba było mnie nie denerwować, to byś zjadł w spokoju. - odparła, wzruszając ramionami i robiąc niewinną minkę. Potem wróciła do pałaszowania hamburgera. Wgryzła się po raz kolejny. Potem wyciągnęła hamburgera do przodu. - Chcesz gryza? - Uśmiechnęła się. Uniosła brwi, gdy rzucił tekst z prysznicem. Wyobraziła to sobie i aż dostała gęsiej skórki. Jednak powód tego pozostaje tajemnicą.
- Może nie potrzebowałam pomocy. Może ktoś inny mi pomógł... - rzuciła i spojrzała gdzieś w bok, na inne stoliki. Chwyciła butelkę i upiła kilka długich łyków. Wychodziło na to, że ona też lubiła go denerwować.
Nie mniej jednak chyba jej humor minimalnie się polepszył. Może pod tą blond czupryną rodził się kolejny niecny plan.



Zobacz profil autora

33 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 21:37

- Ty mnie zdenerwowałaś. - mężczyzna ścisnął kącik ust i pokręcił głową.
- Widzę, że dalej trzymasz mój prezent, że tak się niedawno chwaliłaś... pomógł chociaż raz?
- No pewnie. - rzekł na propozycję poczęstowania hamburgerem i od razu wziął gryza, starając się sosem nie upitolić siebie, Cath, stołu i wszystkiego wokół.
Jednak się przeliczył... nie dawali tu aż tyle sosu.
- Tia, chyba nawet ten rudy bezdomny by się nie odważył wejść do jaskini smoka... znaczy, twojego domu. - rzucił znów złośliwie i wrócił do popijania ze swojej butelki.



Zobacz profil autora

34 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 21:49

- Hm... - odrzuciła włosy za plecy i poprawiła kołnierzyk koszuli w kratę. Swoją drogą miała ją niedopiętą w dekolcie. Czy było to zamierzone, czy też nie, wiedziała tylko ona. - Doprawdy nie wiem czym mogłam cię zdenerwować. Byłam grzeczna, a to ty zachowywałeś się jak świnia. I nie, nie użyłam, już mówiłam. Jedyne noże jakie użyję to kuchenny i skalpel.
Odparła marszcząc brwi. Nawet wpadła na pewien idiotyczny pomysł.
- Jak chcesz mogę ci go oddać. Pewnie sporo kosztował. - rzuciła z lekkim uśmiechem. Hamburgera podsunęła Tyrsenowi. Niech je chłop. Potem sięgnęła do torby i pogrzebała chwilę. Wyciągnęła zaraz ostrze schowane w pochwę xD. Uniosła, jednak nie zbliżała w stronę mężczyzny przedmiotu. Uniosła jedną brew z lekkim uśmieszkiem.
- Od razu smoka... Nie wiem co strasznego może spotkać nieuważnego wędrowca za mymi drzwiami. - rzuciła.



Zobacz profil autora

35 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 22:06

Gdy kobieta wyciągnęła nóż, Tyrsen rzucił krótkie spojrzenie na jej dekolt, następnie nóż i w końcu twarz.
- Będziesz mnie tu dźgać? Publicznie? - pokręcił głową i wychylił z butelki.
- Nie wiesz? Możemy to sprawdzić... - zadziorny uśmiech pojawił się na twarzy Patricka, który nie zwracał uwagi już na nóż, najwidoczniej nie chcąc go przyjąć z powrotem. A niech ma dziewczyna i się cieszy. Będzie mogła sobie wkładać i wyjmować z pochwy kiedy będzie chciała.
Jednak oprócz Cath, mężczyznę skusił także ten hamburger od niej, którego paroma gryzami dokończył. Był to już jego obiad i śniadanie. Zmiany nocne bolą, jeśli się nie zamierza spać w dzień i jeść mniej-więcej regularnie.



Zobacz profil autora

36 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 22:16

Przekrzywiła głowę i spojrzała po lokalu. Sprawdzała chyba, czy nikt nie zwracał na nich uwagi. Na szczęście dzisiaj nie było cyrku i reszta gości lokalu oraz pracownicy zajmowali się sobą. Dodatkowo piwo zaczęło nieco działać, bo wypiła je naprawdę szybko. Do tego na pusty żołądek. Czym był gryz hamburgera, który potem pochłonął mężczyzna.
- Na razie nie mam powodu, bo oprócz chamstwa to jesteś grzeczny. - odparła, wydając się zamyślona. Wyciągnęła nóż z pokrowca i obróciła w dłoni, spoglądając na niego jakby ze znudzeniem. Prychnęła mimowolnie.
- Bez... szans... - odparła i spojrzała na niego z lekkim uśmiechem. Potem chwyciła za butelkę i wyzerowała trzecie piwo. - Musiałabym doprawdy dużo wypić, by kogoś takiego wpuścić do domu.
Mruknęła cicho.



Zobacz profil autora

37 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 22:35

- Pff... - prychnął. Tak, zabawnym było określenie trzydziestoletniego, zarośniętego chłopa mianem grzecznego. I co, może jeszcze w nagrodę za bycie grzecznym dostanie liza rybnego lizaczka? To już wolał być dźgnięty przez nią w oko.
- Nigdy nie mów nigdy. - mruknął. - Takiego, znaczy...? Aż tak ci źle? - machnął na kelnerkę, w geście wyrażającym "następną kolejkę proszzz...".



Zobacz profil autora

38 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 22:47

Wróciła na moment wzrokiem na nóż, który trzymała w dłoniach. Gdy zbliżyła się kelnerka z kolejnymi piwami spojrzała na Cath jak na wariatkę, a blondynka tylko obdarzyła panią słodkim uśmiechem i zatrzepotała rzęsami.
Wzruszyła ramionami i złapała za butelkę. Znów wypiła sporą ilość na raz. Już nawet przestała się krzywić. Odstawiła ją i spojrzała na Tyrsena. Uniosła jedną brew z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
- Cóż... Takiego... Kocmołucha. - znalazła odpowiednie określenie i gdy je wypowiedziała uśmiechnęła się, po czym wstała. W prawej dłoni trzymała nóż, a lewą jechała po blacie stolika, przy którym siedzieli. Podeszła do mężczyzny i zanim jakkolwiek zareagował usiadła na nim okrakiem, a nóż przystawiła do jego brody. Co ten alkohol robił z kobietą.
- Może przydałoby się trochę przystrzyc te niesforne włosy... - mruknęła, nachylając się nad nim.



Zobacz profil autora

39 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 22:56

Zza pleców Catherine dobiegł donośny krzyk grubej, czarnej kobiety, ubranej w fartuch. Dziewczyna po chwili dostała mokrą ścierą przez łeb.
- Co to ma znaczyć?! A poszła stąd, szlafmyco, klientów nam przestań straszyć, bo na policję zadzwonię! - Cat dostała ścierą po twarzy raz jeszcze - Bozia nakazała sztućców do jedzenia używać, Pan Jezus ma tak w biblii zapisane! Bezwstydna lampucera! - i szmatą raz jeszcze.

Zobacz profil autora

40 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 23:13

- Kocmołucha... - powtórzył za kobietą. Tak to go chyba jeszcze nikt nie określił. W następnych paru chwilach Patrick zauważył, że kobieta wstaje. Może idzie sobie od niego?
No i się przeliczył. Ta w kilka chwil znalazła się na nim z nożem w ręce... Źrenice rozszerzyły mu się. Jeszcze bardziej przeraził się, gdy dotarło do niego, że nie tyle może stracić życie, co brodę - to było jeszcze gorsze.
I jebs! Oprawca jego brody dostał szmatą przez łeb. Następnie drugi raz i trzeci. Patrick złośliwie uśmiechnął się i zaraz wykorzystał sytuację, chwytając Cath pod żebra i przewalając ją na miejsce obok. Butelki stojące na stoliku zadzwoniły radośnie, a krew posączyła się leniwie z barku Tyrsena. Ciachnęła go!
- Jak tak bardzo chcesz się pobawić w fryzjera to, po pierwsze nie w rest... ykhm... przy jedzeniu, a po drugie nie zgalaj mi brody, o! - wyglądał jakby wcale się na nią nie wściekał... a może sam nie chciał dostać szmatą przez łeb?
- Daj ten nóż. - mężczyzna pokręcił głową. Chyba była z tym w ręku niebezpieczna. - Albo nie, schowaj go tylko.



Zobacz profil autora

41 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 23:22

No tego się nie spodziewała, gdy poczuła jak coś mokrego strzela ją po łbie. Słyszała tylko zdenerwowany głos babeczki i po chwili znalazła się obok na siedzeniu. Jednak nie popsuło jej tu humoru. Była zbyt pijana. Odchyliła się, niemalże kładąc na kanapie i zaniosła się głośnym śmiechem. Po prostu nie mogła się uspokoić. Śmiała się i śmiała, aż w końcu zasłoniła usta dłonią, tłumiąc go.
- Prze-przepraszam panią najmocniej, już jestem grzeczna. - rzuciła pomiędzy chichotami. Sięgnęła ręką na stół i złapała pokrowiec. Schowała nóż i przypięła go sobie do szlufki szortów. Potem uniosła ręce, dalej leżąc niemalże na plecach, z nogami na kolanach Tyrsena. - Już nie straszę!
Rzuciła jeszcze rozbawiona. Nie zwróciła uwagi jak na razie na to, że ciachnęła mężczyznę w ramię. Nawet gdy spojrzała na niego.
- Nie ogoliłabym. Jedynie trochę ogarnęła ten chaos na twarzy... i na głowie. - rzuciła uśmiechając się szeroko.



Zobacz profil autora

42 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 23:25

- Och, tak bardzo pana przepraszam! - zaćwierkała gruba kelnerka w kierunku Patricka - Oczywiście dzisiejszy posiłek jest na koszt firmy! - mówiła z przejęciem, starając się sprzątnąć bałagan zorganizowany przez Catherine.
- A pani - zwróciła się do Cath - zostaje stąd wyproszona. Proszę wyjść.- zażądała kobieta nieustępliwie. Jeśli Tyrsen z Hernandez chcą kontynuować randeczkę - tutaj niestety nie będą mieli szans na wspólnie spędzony czas we dwoje.

Zobacz profil autora

43 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 23:39

- Nic się nie dzieje. - rzucił do czarnulki w fartuchu. Ale skoro na koszt firmy, tooo... to on się stąd niepostrzeżenie zwija.
- Idziemy stąd, jesteś...my pijani. - zawahał się przez chwilę, ale w końcu siebie też uwzględnił. Poklepał leżącą Cath po tyłku (skandal!!!) i zrzucił z siebie jej nogi, żeby wstać. Zachwiał się trochę i potrącił stolik, jednak nigdzie dalej nie poleciał. Patrick wyciągnął rękę w kierunku kobiety, aby pomóc jej wstać.
W sumie takie rzeczy były prawie codziennością w OW. Nie takich dziwaków widziały mury na przykład CB.
- Idziesz, czy nie? - mruknął.



Zobacz profil autora

44 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 23:45

Najwyraźniej impreza się skończyła i Cath po raz kolejny narobiła cyrku. Jak tak dalej pójdzie to nikt w OW nie będzie do niej przychodził na leczenie. Jednak teraz w tym stanie się nie przejmowała. Miała wszystko gdzieś. Zjebany humor i alkohol zrobiły swoje. Nie myślała co robi.
- Już uciekam! Już, już, tylko wstanę. - rzuciła, znów się śmiejąc. Sięgnęła po torbę i kapelusz, który założyła sobie na głowę. Zaraz potem po okulary, które wciągnęła na nos. Złapała za rękę mężczyzny, pomagając sobie wstać. Lekko się też zachwiała, ale że miała już wprawę po alkoholu na obcasach zasuwać to dawała radę.
- Idę! - rzuciła i ruszyła do wyjścia przed mężczyzną. Pchnęła drzwi, a dzwonek się odezwał. Wyszła na zewnątrz, szurając butami i wzniecając nieco kurzu. Nagle wyrzuciła ręce ku niebu i zrobiła piruet. - Jakie życie jest do dupy!
Krzyknęła spontanicznie i zachwiała się mocniej.



Zobacz profil autora

45 Re: Campbell's Burgers on Sob 13 Wrz 2014, 23:59

- To idź. - powtórzył ni z chuja, ni z pietruszki i wyszedł za nią, cały czas asekurując ją od tyłu, jakby nagle jej przyszło do głowy potknąć się o własne kolana i przytulać krawężnik.
- Nie pierdol, i nie się nie wypieprz. - skomentował jej słowa i piruety. Chyba się jeszcze gdzieś przejdą.

/zt ?



Zobacz profil autora

46 Re: Campbell's Burgers on Pon 15 Wrz 2014, 11:38

---> Z domu

Zajechałem pod Burgersa, stąd mi wystarczyło widzieć co robi ten pracownik roku stacji benzynowej. Kupiłem sobie dwa burgery, oparłem się o motocykl i obserwowałem stację. Dzisiaj chyba zjem więcej burgerów niż za całego życia.



Zobacz profil autora

47 Re: Campbell's Burgers on Pon 15 Wrz 2014, 11:46

Maro mógł zauważyć, że pod stacje podjeżdża jakiś samochód...
Mnożnik na spostrzegawczość, próg 15. Jeśli przeskoczysz, widzisz jak Skittles wsiada do samochodu z Ritą.
Jeśli nie - czekasz na dalsze instrukcje.

Zobacz profil autora

48 Re: Campbell's Burgers on Pon 15 Wrz 2014, 11:53

10+5*5=25>15

Już miałem zabierać się za burgera gdy pod stację podjechał samochód Sikttles wlazł do wózu z tą kelnerką z Elmir's. Wstrzymałem się z otwarciem torby by przyjrzeć się co będzie dalej, może numery wozu... A może trzeba będzie jechać. Przez myśl mi przeszło czemu Sikttles nazywa się Sikttles a nie na przykład M&Ms było by wszystkim łatwiej.



Zobacz profil autora

49 Re: Campbell's Burgers on Pon 15 Wrz 2014, 11:56

Samochód wyjechał ze stacji. Maro niestety nie dostrzegł numerów rejestracji, ale mógł być jednego pewien - Skittles odjechał. 
Chyba czas dać znać szefowi.

Zobacz profil autora

50 Re: Campbell's Burgers on Pon 15 Wrz 2014, 12:00

Nie zdążyłem spojrzeć na numery, wlazłem na motocykl i wysłałem SMSa do Bakera.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 16]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9 ... 16  Next

Similar topics

-

» Campbell's Burgers
» Casper Hastings

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach