Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub BLOOPERS

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 10]

1 Klub BLOOPERS on Sob 20 Wrz 2014, 10:51

First topic message reminder :

BLOOPERS to klub niesamowicie popularny wśród młodzieży Appaloosa City. Jeśli ktoś chce uchodzić za osobę modną, na czasie i „oceniającą życie ironicznie” - musi chociaż raz odwiedzić to miejsce. Tutaj kształtuje się hipsterska kultura miasta, to tu rodzą się alternatywy i „undeground” który już dawno wyszedł z podziemia.
Klub jest mniejszy niż Słodka Brzoskwinka i łatwiej jest się tu dostać – nie ma selekcji. Lecz często odbywają się tu imprezy zamknięte, na które nie wejdziesz bez zaproszenia.

Gdy już wejdziesz do klubu, wpierw musisz przejść przez długi, ciemny korytarz, który wypełniają basy dochodzące z głównej sali. Tam zaś twoje oczy zaatakują fioletowe światła, a uszy muzyka, którą mało kto zna, ale i tak wszyscy udają, ze dobrze się bawią.
Bar schowany się w kącie sali – za kontuarem siedzi znudzony barman, która może ci coś naleje o ile to będzie piwo. Nic innego tu nie sprzedają. Zjeść można organiczne czipsy, a jak ktoś jest abstynentem, to zapewne zamówi świeżo wyciskany sok z pomarańczy.

Na parkiecie ludzie dosłownie się „bujają”, bo tańcem tego nazwać nie można. Komunikują się między sobą dziwnym językiem migowym, a do toalety, która znajduje się po prawej stornie baru- zawsze chodzą grupkami.

Zobacz profil autora

126 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 16:12

Lola na początku tańczyła z Jonem, który potem z jakiegoś powodu się ewakuował do łazienki z miną, jakby ktoś mu mocno nadepnął na stopę. A to NA PEWNO nie była ona! Ma idealną równowagę na szpilkach!
Chwilę tańczyła sama w tłumie dziwnych ludzi w swetrach i z wadami wzroku, jednak w końcu stwierdziła, że jest trochę zbyt trzeźwa jeszcze. Także przeszła do baru i tam sobie pewnie siedziała, i piła alkohol, wypisując smsy do swojego chłopaka. Udało jej się nawet namówić barmana, by jej dolał soku do piwa! Wow!



Zobacz profil autora

127 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 17:29

// z Old Whsikey

Naiche wsiadł w swój samochód i podjechał po Bloopers. Oczywiście wpierw błądził, bo nigdy w tym miejscu nie był. Na szczęście po godzinie szlajania się wozem po ulicach Appaloosa, dotarł na miejsce.
A tam kolejna przeprawa... przeciskanie się między ludźmi, by znaleźć Lolę...

Zobacz profil autora

128 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 18:33

Lola zaś zdążyła się przez ten czas "zrobić" i wrócić do tańczenia. Od razu lepiej jej się bawiło, procenty uciekały wraz z wysiłkiem, toteż co jakiś czas uzupełniała promile we krwi. Wypatrzyła Naiche trochę przypadkiem. Momentalnie uniosła ręce do góry i zamachała nimi dziko, by potem się do niego przepchać.
-Pszyjechałeeeeeeeeeeś!-ucieszyła się, przyciskając policzek do jego klatki i ściskając go w pasie.-Chodź tańczyyyyć!-pociągnęła go za sobą, by wrócić na swoje wydeptane miejsce. Jej kawałek parkietu, którzy inni raczej nie naruszali, bo pijana policjantka mogłaby im zrobić krzywdę przez swoje dzikie ruchy, tak przypadkiem.



Zobacz profil autora

129 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 20:14

Machnęła na barmana, by polał jeszcze raz. Chyba to Cooper będzie musiał nieść Gabrielle. A ta wygodnie oparła się łokciem na barze i parsknęła śmiechem, słysząc ostatnie słowa Marie.
- Jestem zawsze spokojna. Moi zatrzymani to potwierdzą.
Zażartowała i chwyciła za kieliszek, unosząc go w stronę siostry Nate. Stuknęła o jej szkło i wypiła alkohol.
- No to jak Nate... przeżywa porażki?

Zobacz profil autora

130 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 21:07

Damon skończył myć ręce i poprawił włosy, patrząc w lustro. W drzwiach łazienki wpadł na Jonathana, któremu posłał przeciągłe spojrzenie, ale nic nie powiedział. Za to, jeśli Harper później wyszedł, w ciemnym, dudniącym korytarzu pełnym śliniących się studentów, mógł wypatrzeć i Damona, opartego o ścianę.

Zobacz profil autora

131 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 21:32

Minął się z zagubionym imprezowiczem i przydzielił sobie mentalnego fejspalma. Koleś znika w kiblu na chwilę a ty już sobie wyobrażasz nie wiadomo co, Harper! Żałosne. I tak się czuł. Żałośnie. Trzy dychy na karku a zachowujesz się jak nastolatek.
Przypomniał sobie o celu swojej wizyty w porcelanowym przybytku i odlał się szybko. Mył ręce trochę dłużej niż to absolutnie wymagane i popatrzył w lustro.
Ale tragedia.
Znaczy bardziej niż zwykle. Zrobił porządek ze zmierzwionymi włosami, bo tylko tyle był w stanie ogarnąć. Lepiej nie będzie, pomyślał zrezygnowany i wyszedł z ustępu.
Damon stał sobie pod ścianą.
- Nie są to moje klimaty - powiedział gdy podszedł bliżej, mając na myśli klub - ale przynajmniej nie ma tu słodkich drinków - uśmiechnął się słabo i popatrzył w stronę parkietu.
- Znalazłeś coś dla siebie? - zagaił siląc się spontaniczność. Jacyś dwaj drwale właśnie zaczęli się bujać z laską(?) w koszuli do kolan i ogrodniczkach. Gdzieś tam dostrzegł Lolę, która ewidentnie wybijała się z tłumu. I zdawało mu się, że widzi Naczeza.





Zobacz profil autora

132 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 21:52

- Nie mam nic przeciwko słodkim drinkom - odparł, uśmiechając się pod nosem. Kątem oka spojrzał na Jonathana, a później wgłąb klubu.
Zawiesił wzrok na tych drwalach i zmarszczył brwi, a moze to z powodu zamkniętej pomiędzy nimi laski w ciuchach ze śmietnika? A może wypatrywał swej kuzynki, czy nie tańczy zakleszczona w podobny sposób między jakimiś hipsterskimi dupciami?
- Może - odpowiedział po chwili, przeciągając samogłoski.

Zobacz profil autora

133 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 22:16

- No nie wiem. Dobre są ale uginają mi się po nich nogi bardziej niż zwykle. - chociaż z drugiej strony to było ich celem... jak tak teraz o tym myślał.
Jon zastanawiał się nad czymś intensywnie, można by rzec, że prowadził wewnętrzną walkę z samym sobą. Ktoś inny mógłby powiedzieć, że się nad sobą użala, ale w jakimż byłby błędzie. Na użalanie się nad sobą będzie jeszcze czas.
Nieobecnym wzrokiem patrzył się na tańczących/obściskujących się ludzi ale jednym uchem słuchał Damona.
Zaśmiał się bezgłośnie i pokręcił głową.
'Chrzanić to, jestem pijany'.
- Cóż, daj znać jak już będziesz wiedział. - bezczelnie przesunął palcem po jego koszuli i starał się nie wyszczerzyć. Odwrócił się i skierował nieco pijano-sprężystym acz wolnym krokiem w stronę sali.





Zobacz profil autora

134 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 22:16

- Za dużo pije - powiedziała po chwili, odkładając pusty kieliszek.
- Tak leczy swoje porażki. Nie, nie chodzi tu o picie na imprezach tak jak teraz - machnęła ręką, jakby stan Nathaniela teraz był niczym w porównaniu do prawdziwego ciągu.
- Ale też brał inne rzeczy.

Zobacz profil autora

135 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 22:25

Gabrielle zmarszczyła czoło i słysząc o problemie Nate, aż sama zrezygnowała z alkoholu. Obracając twarz w stronę mężczyzny, przyjrzała się mu chwilę. Nie, nie powinna rozmawiać z jego siostrą o nałogach mężczyzny.
Czuła się jakby go obgadywała. Gdy on siedział sam. W swoje urodziny! Dlatego też zamówiła dwie wody z cytryną i przeprosiła Marie, zsuwając się ze stołka. Ze szklankami przeszła do stolika i usiadła obok Nate, podsuwając mu napój.
- Jak się czujesz?

Zobacz profil autora

136 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 22:42

Obrócił ku Jonowi twarz.
- O to chodzi.
Podrapał się po brodzie i znów spojrzał na salę. Jonathan milczał, a Damonowi szumiało w głowie i dudniły wnętrzności. Chyba nie spieszył się, żeby się odezwać. Za to w końcu zrobił to Harper. Popatrzył za nim i zaśmiał się do siebie.
Może już kogoś znalazł?
W łazience?
Hehe.
Po chwili odepchnął się od ściany i ruszył za Jonem. Zarzucił mu po kumpelsku rękę na ramię.
- Co powiesz na odetchnięcie świeżym powietrzem? - zapytał, przechylając głowę w stronę ucha Jonathana.

Zobacz profil autora

137 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 22:52

Wzruszył ramionami, po części żeby ukryć ciary jakie przeszły mu po karku. Uszy miał wrażliwe.
- Spoko - tylko na ile 'świeże' jest powietrze w Appaloosa?
Damon pewnie poprowadził ich do wyjścia, czy coś.





Zobacz profil autora

138 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 23:14

Zapewne niespecjalnie było świeże, za to dość chłodne teraz, w nocy. Miła odmiana po duchocie panującej w klubie. Zresztą, Damon chyba nie zamierzał wybierać się na daleki spacer. No, może przecznicę czy dwie? Zapewne w stronę hotelu, bo ostatecznie, do łóżka Natha pchać się nie będzie. Zalanemu kuzynowi się przyda.
Damon się nie odzywał, tylko wyciągał nogi, z dłońmi wbitymi w kieszenie eleganckich spodni. Jednak, gdy gnali już drugą przecznicę, spacer mu się chyba znudził, bo pchnął Jonathana z bara za róg budynku i nie czekając, pocałował.
- Naoddychałeś się już?

Zobacz profil autora

139 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 23:33

Chłodne powietrze faktycznie było przyjemne i dał się poprowadzić koledze. Pewnie wyrwało mu się jakieś zaskoczone 'oh' czy 'ah' jak został bezceremonialnie popchnięty. No co za przepychanki! Tyle miejsca na chodniku!
Przestał się bulwersować jak Damon zrobił to co zrobił. W ogóle na chwilę przestał myśleć. Przez chwilę się wahał czy czasem nie przerwać. Czy nie powinien mieć do siebie więcej szacunku i nie wchodzić drugi raz do tej samej rzeki czy coś.
Uznał, że ma to gdzieś.
Udał że się zastanawia
- Hm.. jeszcze chwila - pociągnął Damona do siebie i pocałował drugi raz. Uśmiechnął się łagodnie.
- Już.





Zobacz profil autora

140 Re: Klub BLOOPERS on Sob 10 Sty 2015, 23:41

- Okej.
Damon wyciągnął telefon, wybrał numer i zamówił taksówkę. Zapewne nie czekali zbyt długo. A kiedy się doczekali, mężczyzna bez wahania podał kierowcy nazwę któregoś z hoteli.
I tym sposobem następnego dnia serce Jonathana będzie zapewne jeszcze bardziej złamane.

zt oboje

Zobacz profil autora

141 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:15

Joan, w całkowitej nieświadomości pomniejszych dram i spełnień innych, tańczyła dalej w najlepsze (no może w jej przypadku najgorsze, ale nie ma się co przejmować, w końcu otoczenie młodociane i hipsterskie). W końcu opuściła parkiet i podryfowała w stronę baru. Oparła się swobodnie, czuła się zmęczona, jak po meskalinie.
Zamówiła sobie piwo, zaraz odwołała: - Nie! Jednak sok. W końcu racjonalne odżywianie. Czy picie? - wzruszyła ramionami, bo w sumie nieważne, barman pewnie i tak miał, gdzieś takie rozważania. Jak już dostała soczek, to się do niego przyssała. Była cholernie zmęczona.



Ostatnio zmieniony przez Joan Wharton dnia Nie 11 Sty 2015, 00:19, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

142 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:18

Nathan siedział przy stole i przegrywał walkę ze snem. Nieco się rozbudził, słysząc Gabrielle.
- Co? Ach, dobrze... - mruknął. O dziwo nawet go nie mdliło. Lec zi tka chyba już stracił energię i nastrój do imprezowania.
Upił nieco wody i przytulił się do Garbielle.

Zobacz profil autora

143 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:25

- Chcesz wracać i wypróbować kamerkę?
Uśmiechnęła się z rozbawieniem, chociaż Nate to chyba prędzej marzył o łóżku, ale w zupełnie nudnej i zwyczajnej odsłonie. Ramirez napiła się więcej wody niż jej towarzysz i rozejrzała za przyjaciółmi. Jak się mieli z Nathanielem zmywać, to warto było się pożegnać.

Zobacz profil autora

144 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:26

Naiche nie zamierzał tańczyć. Chciał zabrać Lolę do domu.
- Późno już... a Rodrigo czeka na ciebie i tęskni - powiedział (a raczej wykrzyczał) do dziewczyny. Myślał, ze jeśli opowie o smutku pieska, do serce Lolci drgnie.
- No chodź, on nie może czekać na mamusie!

Zobacz profil autora

145 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:35

Bobby może nie byłby tak zmęczony, gdyby nie to, że za dużo wypił. Nie trawił najlepiej alkoholu i już czuł, że następnego dnia będzie musiał wsadzić głowę do wiadra wody. I całe wypić.
Doczłapał do baru i stanął obok Joan.
- Ej, Joan? To jak my wrócimy? - najwazniejsze pytanie każdej imprezy. Mogliby pewnie przekimać w aucie do rana, ale... Ech. To było takie niezachęcające.



Zobacz profil autora

146 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:42

Najważniejsze i najtrudniejsze pytanie tej imprezy.
- Teleportem? Wiem marny żart - zaraz dodała z bladym uśmiechem. Moment po Lolę przyjechał narzeczony. Bo tlenionej burzy, ruchów i wyjściowego stroju nie mogła nie zauważyć, więc pewnie i Naiche dostrzegła.
- Lola, a raczej jej chłopak przyjechał, więc może nas zabiorą? - Odwróciła się w stronę parkietu i poszukała wzrokiem pary. Zaraz ruszyła w ich stronę, pewnie ciągnąc za sobą Bobby'ego.

Zobacz profil autora

147 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:47

- Chce do domu i się przytulić do twoich pośladków - wybełkotał, przymykając oczy. 
- Dziękuję, że przyszłaś... i za kamerkę... i w ogóle...

Zobacz profil autora

148 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:49

Rozejrzał się mętnym wzrokiem po klubie.
- Nigdzie nie widzę kominka - rzekł rozpaczliwym tonem.
Dobrze, że Joan wpadła na lepszy pomysł. Podwózka to prawie jak teleport, skoro mogliby się walnąć z tyłu i zaliczyć kimę po drodze.
- Ty to masz zawsze dobre pomysł, Joan - wyszczerzył zęby i ruszył za dziewczyną. Zapewne stanął z zacieszem na zmęczonej twarzy przed Lolą, którą znał i Naiche, którego nie wiem czy znał. Niech Naiche mi powie.
- Planujecie się może ewakuować? - zapytał z typowym dla siebie wdziękiem.



Zobacz profil autora

149 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 00:52

Spojrzała na Coopera i przytuliła się do niego, chowając twarz w jego ramieniu. Był taki... pocieszny, aż Gabrielle miała ochotę zaszyć się z nim pod kołdrą. Nawet całkiem grzecznie! Odsunęła się i kazała mu dopić wodę, sama swoją wychylając.
Coby rano nie było zbyt wielkiego kaca.
Potem wstała i złapała Nate za rękę. Najpierw skierowali się do Marie, z którą trzeba było się pożegnać. Potem próbowali zlokalizować Damona, ale gdy się nie dało, przeszli do reszty jaka pozostała.
Pożegnania, pożegnaniami i Gab z Natem mogli ruszyć do wyjścia. Ramirez złapała taksówkę i podała adres, przytulając do Coopera i dając mu całusa.

zt

Zobacz profil autora

150 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 02:05

Lola wygięła kąciki ust do dołu.
-Czemu ty nie chcesz ze mną tańczyć?-zapłakała, zrozpaczona.
Westchnęła. Nie mogła się jednak kłócić z takim argumentem. Jej niuniuniuniuś na nią czekał!
-A dasz mi najpierw buzi?-zapytała, uśmiechając się podstępnie.
Ale jej chytry uczynek przerwała im Joan z chłopakiem. Nie miała wielkich pretensji.
-No, jedziemy do mojego syneczka!-oświadczyła wesoło, przytulając się do Naiche.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 10]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach