Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub BLOOPERS

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 7 z 10]

1 Klub BLOOPERS on Sob 20 Wrz 2014, 10:51

First topic message reminder :

BLOOPERS to klub niesamowicie popularny wśród młodzieży Appaloosa City. Jeśli ktoś chce uchodzić za osobę modną, na czasie i „oceniającą życie ironicznie” - musi chociaż raz odwiedzić to miejsce. Tutaj kształtuje się hipsterska kultura miasta, to tu rodzą się alternatywy i „undeground” który już dawno wyszedł z podziemia.
Klub jest mniejszy niż Słodka Brzoskwinka i łatwiej jest się tu dostać – nie ma selekcji. Lecz często odbywają się tu imprezy zamknięte, na które nie wejdziesz bez zaproszenia.

Gdy już wejdziesz do klubu, wpierw musisz przejść przez długi, ciemny korytarz, który wypełniają basy dochodzące z głównej sali. Tam zaś twoje oczy zaatakują fioletowe światła, a uszy muzyka, którą mało kto zna, ale i tak wszyscy udają, ze dobrze się bawią.
Bar schowany się w kącie sali – za kontuarem siedzi znudzony barman, która może ci coś naleje o ile to będzie piwo. Nic innego tu nie sprzedają. Zjeść można organiczne czipsy, a jak ktoś jest abstynentem, to zapewne zamówi świeżo wyciskany sok z pomarańczy.

Na parkiecie ludzie dosłownie się „bujają”, bo tańcem tego nazwać nie można. Komunikują się między sobą dziwnym językiem migowym, a do toalety, która znajduje się po prawej stornie baru- zawsze chodzą grupkami.

Zobacz profil autora

151 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 11:43

Mimo towarzystwa Joan i Bobby'ego, Naiche postanowił zrobić to, o co prosiła go Lola. Chwycił dziewczynę, przycisnął do siebie i pocałował. Nie był to jednak szybki buziak; Tobias pocałował swoją dziewczynę tak, jak dawno tego nie robił. Długo, nieco łapczywie - tak jakby miał ochotę przelecieć na tym parkiecie. 
- To jedziemy - oznajmił, odrywając się od dziewczyny.
- Och, Tobias... - rzucił do Bobby'ego, podając mu rękę - ale wołają na mnie Naiche.

Zobacz profil autora

152 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 12:17

Oczywiście, że ona ma dobre pomysły, nawet po alkoholu, była to zasługa powtarzania cyklu kwasów trójkarboksylowych, szczególnie w pewnych okolicznościach.
Kiedy Lola z Naiche tak się całowali, to Joan pomyślała, że im przeszkadzają, ale chęć znalezienia się w łóżku była silniejsza. Rozejrzała się jeszcze czy gdzieś nie widać Jona, ale ten też znikł.
- Znakomicie. Jonathan chyba też już się zmył.
Pewnie ruszyli do wyjścia.

Zobacz profil autora

153 Re: Klub BLOOPERS on Nie 11 Sty 2015, 12:27

Okeeej. W sensie, nie, żeby tu wszyscy się naokoło nie lizali (jakoś im młodsi, tym mniejsze opory przed uderzaniem w ślinę przy publice), ale... Wyglądało na to, że Lola z Naiche najchętniej zamknęliby się na chwilę w kiblu. Albo i nawet bez zamykania.
- Bobby, miło poznać - chyba. No w sumie miło, skoro Tobias został własnie ich szoferem! Kiwnął głową Joan. Faktycznie, Jonathan. Zapomniał o nim, ojej. No, ale nic. Ruszył z wszystkimi na zewnątrz, a później do samochodu.

zt cała czwórka



Zobacz profil autora

154 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 14:39

/ 30 maja, wieczór

Podjechała niedaleko klubu i zaparkowała sobie (i nie było to wcale miejsce dla niepełnosprawnych). Nie planowała pić. Musiała być skoncentrowana. Wysiadła i ruszyła chodnikiem, odtwarzając w pamięci wygląd chłopaka ze zdjęcia. Myślała też jak można poderwać nastolatka. Pewnie to nic trudnego bo oni wszyscy łażą do tych klubów napaleni.
Stanęła przed wejściem i jeszcze poprawiła sobie ostatni raz cycki w głębokim dekolcie (dodatkowo przyozdobionym naszyjnikiem od Smitha), czarnej, długiej sukienki, która dodatkowo miała kuszące rozcięciem, prawie do samego biodra. Specjalnie założyła push-upy, by jak najlepiej wyeksponować ciężarne piersi. Na nogach miała błyszczące szpilki. Miała nadzieję, że nie będzie się za bardzo wyróżniać. Pod spód założyła też wyszczuplający pas, co by jej spłaszczył brzuch, żeby nie było przypału. Poprawiła jasne loki. Wdech, wydech i ruszyła do środka kołysząc biodrami.



Zobacz profil autora

155 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 14:53

Cath weszła do pełnego klubu. Wszędzie dudniła muzyka, która wprowadzała w dziwny trans. Wszędzie brodaci mężczyźni i kobiety w swetrach... teraz trzeba było sie skupić.
Mnożnik na spostrzegawczość, próg 60. Jeśli przekroczysz, od razu zauważasz chłopaka przy jednym ze stolików, na uboczu.

Zobacz profil autora

156 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:01

Nawet z 6 bym miała poniżej 60, więc nie rzucam.

Weszła do dusznego środka i skrzywiła się widząc tych wszystkich ludzi w swetrach. Serio? Czy padał tu śnieg ostatnio, że tak się ubierali? Nie rozumiała tego. Przepychała się dalej, mając zajęte myśli ubiorem klubowiczów i przez to nie zauważyła poszukiwanego gościa.
Na dodatek stwierdziła, że średnio pasowała, ale jakoś jeszcze się tym nie przejmowała. Może nie będzie tak źle. W końcu i tak młodo wyglądała, a tutaj nie przychodziły same małolaty.
Brnęła dalej szukając chłopaka. Przydałby się też bar, gdzie mogłaby kupić drinki, by tak z pustymi rękami nie łazić.



Zobacz profil autora

157 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:12

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 45. Jeśli przekroczysz, od razu zauważasz chłopaka przy jednym ze stolików, na uboczu. Siedział z jakimś drugim chłopakiem i dziewczyną.

Zobacz profil autora

158 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:22

6*5 + 23 = 53 > 45

W końcu w głębi sali odrobinę się rozrzedził tłum i zaraz zauważyła obiekt, który ją tak interesował. Teraz tylko zostaje pomysł na to, jak się dosiąść lub zwrócić uwagę. Postanowiła na początek iść tak naokoło w stronę baru, żeby przejść obok stolika przy którym siedział i posłać mu najbardziej kuszące spojrzenie jakie potrafiła, razem z lekkim uśmiechem. Taki plan wprowadziła w życie.



Zobacz profil autora

159 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:28

Mnożnik na charyzmę, próg 60. Jak przekroczysz, chłopak zwraca uwagę. Jak nie - próbuj czeos innego.

Zobacz profil autora

160 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:41

Autorka nie miała pojęcia dlaczego dała w charyzmie Cath tak mało, ale niestety teraz by się przydało. Chłopak nie zwrócił na nią uwagi, co dotkliwie ukłuło jej dumę. Ruszyła do baru i zamówiła colę. Teraz zrobi tak, że na pewno jakiś odzew będzie. Byleby się nie wściekł. Poprosiła jeszcze o kilka serwetek, które schowała sobie do biustu.
Ruszyła w drogę powrotną obok stolika i w odpowiednim momencie udała, że się zakołysała, szturchnęła kogoś obok, a to sprawiło, że wylała drinka prosto na koszulkę czy sweter, czy co tam miał chłopaka.
- O jejku! Sorry! Jaka jestem niezdarna! - rzuciła, udając zawstydzenie i zamaszystym gestem wyciągnęła z piersi serwetki i pochyliła się, chcąc wytrzeć słodki napój. - Naprawdę sorry, czekaj, zaraz to wytrę!



Zobacz profil autora

161 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:44

Mnożnik na charyzmę, próg 40. Jak przekroczysz, chłopak sie peszy, ale ci wybacza. Jesli nie, jest wściekły i zaczyna cię wyzywać

Zobacz profil autora

162 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:50

24 : /

Chłopak jest wściekły i zabrał się za wyzywanie Catherine. Kobieta miała ochotę palnąć go w łeb, albo się rozpłakać. Najlepiej obie te rzeczy na raz. Przełknęła jednak swoją dumę, powtarzając w myślach, że robi to dla Smitha.
- Naprawdę sorry. Odkupię ci koszulkę, serio! I kupię drinka w ramach przeprosin! - wysiliła się na strapioną i zażenowaną minę, eksponując przy tym piersi, gdy się pochylała, chcąc wytrzeć colę.



Zobacz profil autora

163 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 15:53

Mnożnik na charyzmę, próg 30. Jak przekroczysz, to chłopak daje się namówić. Jak nie, to żegna cie słowem 'spierdalaj, blond pindo".

Zobacz profil autora

164 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 16:03

20 + 19 = 39 > 30 UFF

Na szczęście przestał przeklinać i dał się jakoś przekonać. Catherine odetchnęła i uśmiechnęła się do chłopaka.
- To co? Napijemy się. - skoro dał się namówić, to nie bawiła się w ceregiele, a chwyciła go pod rękę i zaprowadziła do baru. Jego znajomi nie byli jej potrzebni. - Jak masz na imię? Nie wiedziałam, że do tego klubu chodzą takie fajne ciacha.
Na co dzień tak nie mówiła (a przynajmniej nie takimi słowami) dlatego czuła się wyjątkowo głupio. Ale szoł mast goł on.
Przyjrzała się też dyskretnie mu, by sprawdzić jak bardzo jest pijany. A może w ogóle.
Przy barze zamówiła to co chłopak zechciał.



Zobacz profil autora

165 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 16:08

- Jestem... Eric - odparł, szczerząc rząd nierównych zębów. Zaśmiał się i od razu było widać, ze już wypił ze dwa piwa.
Jako, ze bar nie oferował zbyt szerokiego wyboru, Eric ponownie zażyczył sobie piwo.
- Wiesz, widać, ze nie jesteś stąd - zaczął, siorbiąc browar - heheh, wyglądasz jak z Brzoskwinki i jesteś jakąś niedorozwiniętą fajtłapą... hehehe! Ale przeprosiny przyjęte!
Pociągnął kilka razy nosem.
Odłożył butelkę... teraz szansa dla Cath.
Mnożnik na refleks, próg 50. Jak przekroczysz, to udaje ci się niepostrzeżenie wrzucić pigułkę do alkoholu. Jeśli nie - udaje ci się wycofać rękę w porę, nim chłopak zauważy.

Zobacz profil autora

166 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 20:05

26 + 5*3 = 41 < 50

- Eric, to takie super imię! Totalnie.
Stała i opierała się o bar, bawiąc się kosmykiem włosów i śmiejąc się za każdym razem, gdy on się śmiał.
- Nie jestem stąd. Przyjechałam do ciotki, żeby się dobrze pobawić. - odparła, kłamiąc jak z nut i się uśmiechnęła przy tym. Cały czas obserwowała przy tym jego szklankę z piwem. W końcu, gdy nadarzyła się okazja to chciała wrzucić dropsiki. W sumie zastanawiała się jak to zadziała i czy chłopak niczego nie zauważy. W końcu musiała minąć chwila. Jednak nie przejmowała się tym teraz, bo nie zdążyła. Zbyt wolna, może chwila zawahania kosztowała ją tę nieudaną akcję.
Przeklęła w myślach. Dała sobie chwilę i nagle wskazała palcem w tłum.
- Ja cie! Czy to nie przypadkiem Ramona Arizona?! - rzuciła przejęta, chcąc zmusić chłopaka, by spojrzał w tamtą stronę.



Zobacz profil autora

167 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 21:04

Najpierw mnożnik na charyzmę, próg 20. Jak przekroczysz - chłopak wypatruje Ramony.
Potem, ja się uda odwrócić uwagę, to mnożnik na refleks, próg 40. Jak przekroczysz, udaje ci się wrzucić dropsa. Jak nie - nie zdążyłaś, nim chłopak znowu skupił na tobie uwagę.

Zobacz profil autora

168 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 21:14

charyzma 34 > 20
refleks 31 < 40 ; /

Chłopak posłusznie spojrzał za jej ręką, gdy pokazywała jakąś randomową blondynkę w tłumie.
- Czy to nie ona?! Włosy te same! Może ma perukę. Widziałam ten charakterystyczny zgryz. Może przyjdzie do baru po drinka jakiegoś. Totalnie. - paplała bez sensu, ale nie udało się jej wrzucić, gdy znów spojrzał w jej stronę.
Serce waliło jej w piersi jak oszalałe.



Zobacz profil autora

169 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 21:26

Ostatnia szansa:
Najpierw mnożnik na charyzmę, próg 20. Jak przekroczysz - chłopak wypatruje Ramony.
Potem, ja się uda odwrócić uwagę, to mnożnik na refleks, próg 30. Jak przekroczysz, udaje ci się wrzucić dropsa. Jak nie - nie zdążyłaś, nim chłopak znowu skupił na tobie uwagę.

Zobacz profil autora

170 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 21:33

charyzma 19 + 20 = 39
refleks 26 + 5 = 31

Chłopak nadal wypatrywał Ramony Arizony.
- Ups. Chyba jednak się pomyliłam. - rzuciła po dobrej chwili, gdy już udało się jej wrzucić dropsa, gdy nikt nie patrzył. Modliła się tylko, by szybko się on rozpuścił. Na szczęście piwo miało bąbelki i zapewne smakowało sikami jak to w klubach, więc nie będzie wielkiej różnicy.
- Ale możemy się napić w zastępstwie. - gdy wrócił do niej wzrokiem to przechyliła lekko głowę i chwyciła swoją szklankę z colą. - Za moją niezdarność, bo dzięki niej poznałam takiego fajnego chłopaka.
Oznajmiła, unosząc szkło.



Zobacz profil autora

171 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 21:51

Chłopak napił się piwa i znowu wyszczerzył zęby. Położył rękę na kolanie Cath i zarechotał.
- Chyba wole twoje towarzystwo, nawet jak jesteś taka... pojebana!
Kolejny łyk.
Chłopak przyłożył dłoń do czoła i pokręcił głową.
- Kuuuurwa... chyba się... nieźle załatwiłem...

Zobacz profil autora

172 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 22:00

Zasłoniła palcami usta i zachichotała, udając, że ją to bawi, że tak ją nazywa i że sprawia przyjemność, gdy dotknął jej kolana.
A gdy upił piwa wprost chłonęła go wzrokiem. Swoją colę opróżniła. Robiła ona oczywiście za drinka, dlatego skrzywiła się przy tym lekko i westchnęła.
- Ja chyba też. - zaczęła się wachlować ręką. - Aż mi się w głowie kręci. Czy tylko mi jest tak gorąco?
Kolejne słowa przyszły jej z trudem. Chwilę biła się z myślami. Co by zrobił Smith, gdyby jednak nie dałaby ona rady i po prostu wyszła sama. Byłby wściekły. Na pewno. Tak jak wtedy w Fairy. Albo bardziej. A tego chciała uniknąć. Jeszcze, by mu do głowy przyszedł pomysł, by się odegrać za jej nielojalność. Na Samie na przykład.
Urwała potok myśli i wypaliła.
- Może wyjdziemy na świeżę powietrze, tam gdzie jest... mniej ludzi, gdzie można... porozmawiać. - spojrzała na niego wymownie, pochylając się i eksponując dekolt.



Zobacz profil autora

173 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 22:15

Chłopak ledwo kontaktował, ale zsunął się z krzesła, by stanąć na nogi. Chwiejnie, bo chwiejnie, ale się wyprostował. Musiał jednak chwycić się ramienia Cath, by nie upaść na podłogę.

Zobacz profil autora

174 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 22:24

Gdy wsparł się na niej to powstrzymała się przed skrzywieniem. Ugh, hiptser. Ale objęła go i zaczęła prowadzić ku wyjściu z klubu. Powoli, kroczek za kroczkiem, by się przypadkiem nie wywalił. Normalna sprawa. Laska prowadzi pijanego gościa.
Chciała wyjść na zewnątrz i poprowadzić go za klub. Na parking. Tak jak Smith kazał.



Zobacz profil autora

175 Re: Klub BLOOPERS on Wto 24 Lut 2015, 22:30

// początek, koło godziny 22:30

Z ciemnego samochodu nieopodal wyszedł Smith. Cath mogła wpierw go nie poznać - ubrany był w sportową, czarną kurtkę, jakieś ciemne, dresowe spodnie i trampki. Na głowie czapka z daszkiem. Auto tez nie było znajome - niczym nie przypominało znanego kobiecie mercedesa.
Mężczyzna podszedł do Cath i pomógł jej w przytrzymaniu nieprzytomnego już Erica.
- Do auta - zarządził.
Otworzył bagażnik, chwycił młokosa za koszulę i wrzucił do środka.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 7 z 10]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach