Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Hotel "Flamingo"

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 3]

1 Hotel "Flamingo" on Pon 13 Paź 2014, 14:23

Niewielki, piętrowy budynek znajdujący się niedaleko promenady. Zarówno na parterze jak i pietrze znajdują się podwójne, potrójne i pojedyncze pokoje gościnne. Balkony i okna wychodzą na wschodnią cześć ulicy, a to znaczy, że można rozkoszować się widokiem plaży i oceanu. Lecz na tym koniec luksusów. Standard pokojów jest średni, chociaż nie można narzekać na łazienkę. Niestety, ,łóżka skrzypią, tka samo podłoga – kurz zamieszkał na stałe w firankach i kątach, a i połowa kontaktów w pokojach nie działa.

cennik:
Jedynka – 50$/noc za osobę
Dwójka – 40$/noc za osobę
Trójka – 35$ / noc za osobę

Zobacz profil autora

2 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 01:26

< - lotnisko

Samochód zajechał na parking za hotelem. Romero wyłączył radio, odłożył okulary do schowka i czekał, aż szanowni pasażerowie wyjdą z auta.
- Wieczorem wpadnijcie na deptak przy plaży - zaproponował, spoglądając na tych, co siedzieli na tylnym siedzeniu - kupię wam drinka.

Zobacz profil autora

3 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 01:35

- Pewnie - odpowiedział z uśmiechem Victorowi.
Jon wyszedł z samochodu ostatni, jako że musiał poczekać aż Landon i zadziwiająco cichy Trybson wygramolili się z samochodu. Wyładowali swoje bagaże z samochodu.
- Wielkie dzięki za podwózkę.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Nie 19 Paź 2014, 13:01, w całości zmieniany 3 razy





Zobacz profil autora

4 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 01:43

Ennis też niewiele się odzywał w czasie drogi z lotniska do hotelu. Skupił się na podziwianiu widoków i cichym rozmyślaniu. Od czasu do czasu zerkał na swoich towarzyszy; tworzyli naprawdę nietypową paczkę. Patolog, uciekinier z domu, informatyk, członek gangu motocyklowego i... No właśnie. Muzealnik? Szaman? Wykładowca? W każdym bądź razie nikt tu do siebie nie pasował.
Wreszcie dotarli pod hotel. Ennis uśmiechnął się do Romero w odpowiedzi na zaproszenie na drinka. On pewnie będzie musiał zamówić colę, jak to niepełnoletni. Wyciągnął swoją torbę i skinął Victorowi.
- Do zobaczenia - powiedział i skierował się do hotelu.



Zobacz profil autora

5 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 01:50

- Chwilka!
Wychylił sie przez okno i kiwnął na Jonathana.
- Daj numer.
Gdy zapewne Jonathan z chęcią podał swój numer telefonu, Victor odpalił samochód i odjechał.... ulice dalej, gdzie miał swoje mieszkanie.

/zt

Zobacz profil autora

6 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 02:01

Landon nie miał powodu, żeby się wściekać na Romero, więc nawet mruknął mu jakieś podziękowanie. Wyciągnął swoją walizkę z bagażnika i czekał na chodniku, aż Romero odjedzie. Przestał już rozumieć o co w tym wszystkim chodzi i oczekiwał odpowiedzi.
- Ok. Czy teraz możecie mi powiedzieć... Wytłumaczyć... To znaczy... - Poprawił okulary i pokręcił głową. - Dlaczego tak właściwie mi nie powiedzieliście, że go znaleźliście. I po co go szukacie? I dlaczego nas odebrał? - Mówił coraz głośniej. Brakowało tylko żeby zacisnął pięści i tupnął nogą.



Zobacz profil autora

7 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 02:09

Jon podał Victorowi swój numer i machnął ręką gdy samochód ruszył z parkingu. Wziął swój bagaż do ręki i podążył za grupą do hotelu. Na chodnku jednak stał nadal zdenerwowany Landon.
- Znależliśmy go bo odebrał telefon, nie powiedziałem bo zapomniałem, dlaczego go szukamy to nasza sprawa a odebrał nas bo jest niezwykle miłym człowiekiem. - odpowiedział na jego pytania kierując się do lobby. Odwrócił się do kolegi i klepnął go po plecach z uśmiechem - ciesz się płatnym urlopem.
Podszedł do recepcji i zameldował ich do dwóch dwójek.





Zobacz profil autora

8 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 02:13

- ...Zapomniałeś. Zapomniałeś! - Parsknął Landon. Wyjaśnienia go nie satysfakcjonowały. Zastanawiał się, po co on im w ogóle tutaj był. Po co go wzięli - dla hecy?
- Czyli jestem tutaj z powodu...? - Zapytał, zaciskając żeby. Już dawno nie był taki zły.



Zobacz profil autora

9 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 02:23

Ennis westchnął tylko, słysząc wymianę zdań pomiędzy Landonem i Jonathanem. Czyli wzięli informatyka ze sobą pod pretekstem poszukiwań, których nigdy nie powinno było być. Do tego Harper nie postarał się o specjalnie pogłębione wyjaśnienia. Ennis pokręcił krótko głową, jakby ze zrezygnowaniem.
- Widzisz, okazało się, że wystarczyło zadzwonić na jego niby "nieczynny" numer - dodał do tego, co powiedział Jonathan. - Będziemy musieli się z nim spotkać. Mamy kilka spraw do załatwienia u niego. W zasadzie to ty i Tyrsen... Jesteście na wakacjach - uśmiechnął się trochę przepraszająco. - Jonathan twierdził, że to dla ciebie rodzaj wynagrodzenia. Nie?
Zerknął na to, co tam Harper robił w recepcji. Pozostało im teraz rozdzielenie między siebie pokoi.
- To... Kto z kim będzie?



Zobacz profil autora

10 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 02:43

Landon westchnął. Zrobił głęboko poirytowane ech! ze dwa razy i dopiero ruszył.
- Nie sądzicie, że to trochę niepotrzebne zawracanie dupy? - Burknął. - Mam dużo roboty na miejscu, a tutaj... - Rozejrzał się dookoła. Pokręcił głową. Co on tu robił?!
- Nie będę spał w pokoju ani z bezdomnym, ani z geniuszem Harperem. - Zakomunikował, składając rączkę walizki. - Tak właściwie, to po co? - Skierował poirytowane pytanie do Jonathana, ale szybko machnął ręką.
I wtedy pomyślał o bardzo dziwnej rzeczy.
Że Jonathan CHCIAŁ, żeby on tu był. NIBY bez powodu. Nalegał, żeby pomógł przy sprawie, którą mieli rozwiązaną, aby potem poprosić go o pojechanie z nimi na Florydę...
Aż się wzdrygnął.
Fuj.
Nie.
- Idę... Tam. I biorę pokój z Ennisem. - Zaznaczył, po czym odszedł do okna, żeby się uspokoić.



Zobacz profil autora

11 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 02:53

- Zawracanie? Może ale miło jest odpocząć chyba od roboty, nie? - wzruszył ramionami absolutnie nieświadomy ani jakże błędnej rozkminy Landona ani jego kryzysu. Załatwił rudzielcowi wakacje a ten jeszcze śmie narzekać. Niewdzięczny piegus.
Westchnął. A więc będzie dzielił pokój z psychopatą. Świetnie.
- Masz, wrzućcie bagaże do pokoju a potem może pójdziemy poznać miasto - podał klucz Ennisowi a następnie nadal ignorując Tyrsena skierował się do ich pokoju. No chyba za nim pójdzie, nie?





Zobacz profil autora

12 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 03:07

- Hmm, no to chodźmy - rzucił do Landona Ennis i ruszył w stronę ich wspólnego pokoju. Jakoś nie przejmował się całą dramą, którą właśnie rozkręcał rudzielec. Nie widział w tym w ogóle problemu. Zresztą czy Jonathan czasem nie wspominał, że wyjazd na Florydę to nagroda za jego pomoc?
- Czy Jonathan czasem nie wspominał, że ten wyjazd na Florydę to nagroda za twoją pomoc? - zapytał Landona, otwierając jednocześnie pokój.



Zobacz profil autora

13 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 03:34

- Wakacje-srakacje. - Mruknął pod nosem. Ok, mógł się cieszyć z wakacji, ale po co te głupie podchody? Żeby Jonathan mógł kontynuować swoją falującą sudokugejozę? Phi! Co prawda, schlebiało mu, że był obiektem czyiś uczuć, ale dlaczego do chuja pana był to akurat Jon?! Wolałby chyba przydrożną dziwkę.
- Co? Eee... Nie, nie wspominał. - Landon wzruszył ramionami i ruszył za Ennisem. - Nie wiedziałem, że to, co znalazłem wam się w ogóle przydało, bo najwyraźniej... - Kiwnął głową gdzieś w tył, co pewnie miało sugerować drzwi, przez które się wychodzi na ulicę, a właśnie na ulicy stał wcześniej samochód Romero.
- E, nieważne. - Prychnął lekko pod nosem i odpuścił sobie wkurwianie się na wakacje pod znakiem zapytania. - A możesz mi powiedzieć, co to za sprawa? Jon stwierdził, że nic mi do tego.



Zobacz profil autora

14 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 13:01

Tyrsen prawdopodobnie pstrykał zdjęcia telefonem, a na uwagę rudzielca który zaczynał go coraz bardziej denerwować, odburknął pewnie coś w stylu.
- Powiedz bezdomny jeszcze raz! - grożąc palcem albo innym członkiem ciała. Na wieść o dzieleniu pokoju z księżniczką wywrócił oczyma. Miotały nim mieszane uczucia (jak zwykle) i nie wiedział czy się bardziej smucić czy nie cieszyć. Wybrał wysłanie nieokreślonego uśmiechu do swojego nowego współlokatora i rzucenie plecaka na łóżko.
- A tamten. - wskazał ręką w bliżej nieokreślonym kierunku. - Romeo. Co wy tu w ogóle chcecie robić? - uwagę o widzianym przez niego zdjęciu i znajomości z Tos pominął.



Zobacz profil autora

15 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 13:15

Rzucił swoją torbę na podłogę koło łóżka a sam walnął się bezceremonialnie na materac. Jak go wszystko bolało. Przypomniał sobie o Tyrsenie dopiero jak ten się odezwał.
- Hm? A, pogadać z nim. - odpowiedział prosto i wzruszył ramionami nadal z twarzą w poduszce. Nie miał ochoty mówić mu nic więcej, przynajmniej na razie. - Taka wycieczka naukowa. No i urlop mi się przyda - szczególnie po ostatnich klientach. Miło było oderwać się na chwilę od grzebania w zwłokach.
Jon odwrócił się w stronę kudłacza i zmarszczył lekko brwi. Podniósł się i usiadł po turecku na łóżku skupiając swoją uwagę na Tyrsenie.
- A ty w sumie dlaczego się z nami zabrałeś? - po pomysł Ennisa z "karkiem" wydawał mu się nieco śmieszny, tym bardziej biorąc pod uwagę aparycję kolesia. tutaj Jon przyjrzał się Trybsonowi z góry do dołu. No i Sam Tyrsen nie wyglądał na takiego co by chętnie jeździł na takie kolonie.





Zobacz profil autora

16 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 13:47

Ennis musiał się trochę pomocować z zamkiem do drzwi, bo klucze dziwnie nie chciały się w nim przekręcić. W końcu jednak ustąpiły i ze skrzypieniem wrota do ich pokoju zostały otwarte. Cóż, widok nie był jakiś powalający - obskurne kapy na łóżkach i szaro-żółte zasłony, do tego w pokoju panował potworny zaduch. Pierwsze, co zrobił więc Ennis, to włączenie klimatyzacji - wentylator zafurczał groźnie i po chwili pokój wypełnił donośny szum. Chłopak skrzywił się nieco.
- No nie, to nie przejdzie - mruknął i wyłączył urządzenie. Zamiast tego rzucił torbę na jedno z łóżek i otworzył na oścież balkon.
- Ufff, od razu lepiej. Chodź tutaj Landon, na zewnątrz jest znacznie przyjemniej niż w środku - zawołał to swojego nowego współlokatora. Gdy Landon (zapewne), podszedł, Ennis odniósł się wreszcie do jego poprzedniego pytania.
- Tak naprawdę ta historia jest prosta jak drut. Ja i Jonathan zaczęliśmy się ostatnio interesować historią Indian z okolic Old Whiskey... Rozmawialiśmy o tym z Jacobem, ja trochę z Naiche, z Liluye i tak dalej. Pewnie Stary Jacob mógłby nam opowiedzieć o wiele więcej, no ale sam wiesz, co się stało - Ennis wyraźnie posmutniał, wypowiadając ostatnie słowa. - Potem do muzeum doszła nowa kustoszka i od niej staraliśmy się dowiedzieć czegoś nowego. Stwierdziła, że konkretne info ma ten Victor Romero, ale twierdziła, że koleś zaginął. Trochę się daliśmy na to nabrać, bo zamiast od razu po prostu do niego zadzwonić, zaczęliśmy poszukiwania jak dwójka detektywów - westchnął ciężko, kręcąc głową. Z kieszeni kurtki wyciągnął paczkę papierosów, jednak zanim zapalił, zerknął na Landona.
- Nie będzie ci przeszkadzało, jeśli zapalę?

nie będzie mnie już dzisiaj chyba, więc będziemy kontynuować jutro Landon :*



Zobacz profil autora

17 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 18:20

Tyrsen nie bawił się w rozlokowywanie swoich rzeczy i od razu przeszedł do sedna, czyli do otworzenia okna. Gdy odsłonił firankę, aż się wzdrygnął na widok... gołębia przycupniętego na parapecie. Spojrzał na Jonnyego w nadziei, że ten nie zauważył jego zachowania. Szlag, że też musiały się tu ląc te skrzydlate potwory.
Okno trzasnęło i w końcu po odlocie niespodziewanego gościa Patrick odważył się je otworzyć.
- Młody mnie namówił to jestem, nie? - odburknął nieprzyjemne i nachylił się przez okno. No, widoki całkiem całkiem.
- Ale z ciebie cipka. - skomentował ogólne zachowanie mężczyzny i odwrócił się z powrotem do wewnątrz pokoju, wbijając wzrok we współlokatora.



Zobacz profil autora

18 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 18:44

Jon istotnie nie widział przerażenia w oczach Tyrsena bo w tym czasie nadal miał twarz w poduszce. Z wdzięcznością przywitał podmuch świeżego powietrza do stechłego pokoju.
- Czyli robisz wszystko co ci Ennis każe? - Odwzajemnił się równie nieprzyjemnie
Jak będzie musiał znosić taki humorek współlokatora to chyba nie będzie często zaglądał do pokoju.
Uniósł jedną brew na wyzwisko.
- Serio? Co to ma być? Teksty jak z trzeciej gimnazjum. - Uśmiechnął się z politowaniem po czym podniósł się z łóżka i sięgnął po swoją podręczna torbę. Moze pójdzie sobie na spacer trochę wcześniej.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Nie 19 Paź 2014, 23:46, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

19 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 19:07

- Zaraz ci spuszczę wpierdol. - warknął tylko i odstąpił od okna o krok. O, puściły mu nerwy i kończył się właśnie spokojny Tyrsen. Takie tam kolejne załamanie humoru.
Zbliżył się jeszcze o krok do Jonnyego.
- Coś jeszcze? - wysyczał przez ściśnięte zęby, zaciskając pięści. Widać było że nie potrzebował teraz wiele żeby się po prostu rzucić na współlokatora. I to nie w celach spółkowania bynajmniej...



Zobacz profil autora

20 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 19:21

- Wpierdol. Przewidywalne.
Oho. Juz to kiedyś widział. I dostał wtedy w pysk. Pora się  wycofać. Nie chciał przyjść na spotkanie z Victorem z pobitym okiem.
 - Nie, proszę o rachunek.- powiedział, odwrócił się i otworzył drzwi do pokoju.





Zobacz profil autora

21 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 20:05

- To spierdalaj. - rzucił tylko i wrócił z powrotem do okna. Skubany, nie chciał go teraz zdenerwować. Trudno, później mu spuści łomot.
Tyrsen oparł się o ramę i wyjrzał na zewnątrz, zupełnie już niezainteresowany Jonnym. I tak tu będzie musiał spać.



Zobacz profil autora

22 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 19 Paź 2014, 20:21

- Palant - powiedział jeszcze na odchodne i wyszedł z pokoju. Przystanął na chwilę by wziąć głęboki oddech na uspokojenie i poszedł do lobby. Będzie musiał podziękować Ennisowi za wspaniałego współlokatora.
- Cholera, Ennis - zaklął do siebie.
Napisał jeszcze smsa do chłopaka i wyszedł z hotelu.

Zt -- > gdzieś





Zobacz profil autora

23 Re: Hotel "Flamingo" on Pon 20 Paź 2014, 13:16

Landon pozwolił lub nie pozwolił Ennisowi zapalić, a potem prawdopodobnie wyraził swoje zdanie na temat tego, co właśnie wytłumaczył mu chłopak.
Potem przypuszczalnie spędzili jakiś czas na średnio produktywnych rozmowach. Ennis wziął prysznic, znowu zapalił, potem może poszli coś zjeść do East Coast Diner, gdzie zamiast tostów wsunęli niechętnie jakieś obrzydliwe naleśniki.
Minęło jeszcze trochę czasu i Ennis zarządził, że czas udać się na spotkanie z Romero. Ubrał się w lekką, popielatą koszulę w dyskretną kratę i ciemne dżinsy i razem z Landonem wyszli z hotelu, by skierować się na promenadę.

//zt x2---> Promenada



Zobacz profil autora

24 Re: Hotel "Flamingo" on Wto 21 Paź 2014, 23:13

<--- Promenada.

Jon wszedł do pokoju, zatrzasnął drzwi i zrzuciwszy wszystkie ubrania na krzesło poszedł pod prysznic.
Odświeżony wygrzebał z torby jakieś gacie od pidżamy, ale odpuścił sobie podkoszulek i tak się pewnie zagotuje w nocy. Ubrał się i walnął się ciężko na łóżko.
Chwilę leżał tak rozmyślając. Romero zdaje się być chętnym do pomocy. Jonathan miał tylko nadzieję, że nie okaże się, że jest w tym jakiś haczyk. Sporo się już dzisiaj wydarzyło, a to dopiero początek ich 'przygód' na florydzie. 
Odwrócił głowę w stronę krzesła na którym wisiała jego marynarka i się zamyślił.

W końcu powieki zaczęły mu ciążyć i odpłynął.





Zobacz profil autora

25 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 22 Paź 2014, 22:22

Promenada ---->

Ennis dowlókł się wreszcie do swojego pokoju. Był cały przemarznięty i śmierdział solą morską. Ku jego zdziwieniu, w hotelu nie zastał Landona - chyba jednak mu się poszczęściło w klubie! Ennis nie mógł tego samego powiedzieć o sobie. Zdecydowanie wolałby chociaż chwilę pogadać z dziewczyną, nim ta rozebrała się do rosołu i wpakowała do oceanu. Miał zresztą coś, co chciał z nią przetestować... I nic z tego nie wyszło przez jej kretyńską "spontaniczność". Dobrze, że chociaż nie powiedziała ani razu "YOLO" w ich rozmowie.
Ennis zrzucił z siebie koszulę i ściągnął przemoczone i sztywne od soli spodnie. Był wkurzony, bo bardzo je lubił, a wątpił, czy hotel "Flamingo" dysponował jakąś wybitnie dobrą pralką. W myślach już spisywał je na straty.
Wsunął się jeszcze pod prysznic, który - nietypowo jak na siebie - odkręcił na ciepły strumień i stał tak, czekając, aż ciepło rozleje się po jego obolałych mięśniach. Wreszcie wyszedł po piętnastu minutach, wsunął na siebie jakieś bokserki i tak jak stał, padł na łóżko. Był doszczętnie wyczerpany.
Jeszcze nim zamknął oczy, przez myśl przeszło mu, że tak naprawdę dopiero jutro zacznie się prawdziwa akcja. Dopiero, gdy Romero zabierze ich do muzeum. Westchnął. Doszedł do wniosku, że chyba woli zajmować się ściganiem duchów niż kontaktami z prawdziwymi ludźmi. Duchy są jednak bardziej przewidywalne.
Z tą myślą zasnął jak kamień.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 3]

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach