Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Hotel "Flamingo"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 3]

1 Hotel "Flamingo" on Pon 13 Paź 2014, 14:23

First topic message reminder :

Niewielki, piętrowy budynek znajdujący się niedaleko promenady. Zarówno na parterze jak i pietrze znajdują się podwójne, potrójne i pojedyncze pokoje gościnne. Balkony i okna wychodzą na wschodnią cześć ulicy, a to znaczy, że można rozkoszować się widokiem plaży i oceanu. Lecz na tym koniec luksusów. Standard pokojów jest średni, chociaż nie można narzekać na łazienkę. Niestety, ,łóżka skrzypią, tka samo podłoga – kurz zamieszkał na stałe w firankach i kątach, a i połowa kontaktów w pokojach nie działa.

cennik:
Jedynka – 50$/noc za osobę
Dwójka – 40$/noc za osobę
Trójka – 35$ / noc za osobę

Zobacz profil autora

26 Re: Hotel "Flamingo" on Czw 23 Paź 2014, 21:35

--->

Trzeszczenie w zamku drzwi od pokoju trwało dobrych parę minut. Można by było pomyśleć, że to ktoś próbuje się włamać wytrychem, gdyby nie głośne przeklinanie klucza po drugiej stronie ściany. W końcu jednak mechanizm zaskoczył a drzwi otworzyły się i pieprznęły mocno o ścianę. Widać za nic Tyrsen miał ciszę nocną czy spokój swojego współlokatora.
Zaraz w pokoju zapaliło się także światło i lekko podpity mężczyzna doszedł do swojego łóżka i walnął się na nie tak jak stał - w pełnym ubraniu i z butami, plecami do góry a głową wtuloną w poduszkę. Drzwi za to i światło zostały tak jak je Patrick zostawił. Miał pewnie nadzieję że zrobi to za niego Jonny, albo samo się zrobi.



Zobacz profil autora

27 Re: Hotel "Flamingo" on Czw 23 Paź 2014, 21:47

Jon został brutalnie wybudzony gdy drzwi trzasnęły o ścianę. Chwilę zajęło mu zorientowanie się, że to nie wybuch ani nawet wystrzał był źródłem dźwięku. Z jękiem usiadł na łóżku i przetarł twarz dłońmi. 
Gdy już jego oczy przyzwyczaiły się do światła dostrzegł swojego współlokatora rozwalonego na łóżku.
Szczerze powiedziawszy nie spodziewał się, że kudłacz wróci na noc...i w tym samym momencie przypomniał sobie dlaczego. Przed jego oczami pojawił się obraz z baru i czym prędzej zacisnął powieki. Cholera.
Dupek nawet nie zamknął drzwi, a teraz leży jak kłoda. Canizas zaczął go poważnie irytować.
Jon sięgnął po swojego buta, którym bez zastanowienia rzucił w mężczyznę.
- Drzwi!
Po czym przewrócił się na bok, twarzą do ściany. Co by nie musieć już więcej na niego patrzeć.





Zobacz profil autora

28 Re: Hotel "Flamingo" on Czw 23 Paź 2014, 21:55

Tyrsen już prawie, prawie odpływał, pogrążając się w słodkim śnie. A tu nie, jebs butem.
Mężczyzna podniósł się na łokciach i sięgnął na szafkę, po... lampkę nocną, którą wyrwał z kontaktu i nie zważając na to, czy cokolwiek może się zbić - rzucił nią w Jonnyego.
- Nie rzucaj kurwa. - mruknął i wtulił się na powrót w poduszkę, mimo uszu puszczając uwagę o drzwiach. A niech sam sobie zamyka.



Zobacz profil autora

29 Re: Hotel "Flamingo" on Czw 23 Paź 2014, 22:11

- Co do..!? Pojebało cię?! - Zerwał się znowu gdy lampa wylądowała na jego materacu, uderzając o jego plecy. Wziął ją do ręki i już się miał zamachnąć, ale w porę się opanował. Uspokój się, Harper.. Wdech. Wydech. Wdech. Boże jaki z niego pojeb. Wydech.
Nie pomagał też fakt, że z trudem przychodziło mu patrzenie na Canizasa. Zacisnął usta.
Odłożył lampę na swoją szafkę, po czym wstał i poczłapał zamknąć drzwi. Przeszedł go dreszcz gdy wstał z ciepłego materaca.
Zamknął drzwi, zgasił światło i ostrożnie wrócił do swojego łóżka. 
- Dupek - wymruczał do siebie powoli zasypiając.





Zobacz profil autora

30 Re: Hotel "Flamingo" on Czw 23 Paź 2014, 22:18

Tyrsen uśmiechnął się do siebie, gdy metoda wychowawcza w postaci rzuconej lampy zadziałała. Ostatkiem sił ściągnął buty i zawinął się w kołdrę. Przypomniał sobie jednak zaraz informację od Romeo.
- Romeo chce nas widzieć za dwa dni. - mruknął i odwrócił się na bok, nie mając już zamiaru odpowiadać na cokolwiek. Po prostu, pogrążył się we śnie.



Zobacz profil autora

31 Re: Hotel "Flamingo" on Czw 23 Paź 2014, 22:34

Romeo? W jego półsennym stanie wyobraził sobie Tyrsena-Julię i brutalnie się wzdrygnął. No i to by było tyle z jego spania. Z jękiem przetarł twarz jakby chciał zetrzeć widok sprzed swojej twarzy. Cholera. To będą koszmarne wakacje.
Z trudem ale w końcu udało się mu zasnąć.

---

Obudził się wcześnie jak to miał w zwyczaju, gdy śpi w nowym miejscu. Przeciągnął się, strzelił karkiem po niewygodnej poduszce i sięgnął do torby szukać jakiejś koszuli.
Już ubrany z niesmakiem spojrzał na rozwalonego na łóżku kudłacza. Korciło go, żeby jakoś nieprzyjemnie go obudzić, ale zdawał sobie sprawę jak źle to się może dla niego skończyć, więc czym prędzej wyszedł z pokoju.

zt





Zobacz profil autora

32 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 16:41

/08.03.2013 koło 15.30

Wrócił do pokoju z nowo kupionym sprzętem, przygotować się do wyprawy na wyspę. Rzucił graty koło torby i nie zwracając uwagi na Trybsona, który chrapał na swoim łóżku, poszedł wziąć szybki prysznic. Już odświeżony wrócił do pokoju.
- Ej, wstawaj - powiedział do półżywego mężczyzny, sam zaś zaczął grzebać w torbie w poszukiwaniu jakiegoś swetra.





Zobacz profil autora

33 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 17:04

- Masz problemy z czytaniem? - mruknął i przewrócił się na drugi bok. - Przeczytaj esemesa ode mnie. - łóżko ponownie zaskrzypiało, a Tyrsen podniósł się na rękach i obrzucił nieprzytomnym spojrzeniem Jonathana.
- Hm?



Zobacz profil autora

34 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 17:14

- To ja powinienem cię o to zapytać. - powiedział odwracając się przez ramię - O 18.00 jesteśmy przy forcie, ogarnij się. Cały dzień tak leżysz? - machnął ręką i wrócił do grzebania w torbie. Wyciągnął jakiś sweter, który przezornie wziął ze sobą i parę grubszych spodni. Ciepłą bieliznę miał już na sobie /Cool/.
Spakował wszystko co potrzebował do torby.
- Nie chcesz się zobaczyć z Victorem? - powiedział nim pomyślał. Odchrząknął - znaczy, wiosłować masz i ten. - pomachał ręką, co miało zapewne coś znaczyć, ale sam nie był pewny co dokładnie.





Zobacz profil autora

35 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 17:29

Tyrsen cierpliwie wysłuchiwał stękań Jonnyego, aż w końcu nie wytrzymał i wyskoczył z łóżka w samych gatkach, łapiąc po drodze telefon. Doskoczył do mężczyzny, złapał go za kark i przycisnął do ściany, a następnie do jego twarzy przycisnął telefon z wyświetloną ostatnią wiadomością wysłaną do niego.
- Czytaj kurwa! - przytrzymał jeszcze chwilę ekran przed jego oczami, a następnie rzucił telefon na łóżko.
- Zrozumiałeś? - warknął i złapał za jego szczękę, ściskając ją boleśnie.
- I się odpierdol. - puścił w końcu Jonnyego i udał się do łazienki. - Ale będę wieczorem. - słychać było już zza zamkniętych drzwi chwilę przed tym, jak Patrick wlazł pod prysznic i puścił niekoniecznie gorącą wodę. Czym oni grzali tą wodę? Rachunkami za prąd?



Zobacz profil autora

36 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 17:54

Stracił oddech gdy Trybson go chwycił. Co jest z facetami, którzy chcą go przyciskać do ściany??
Syknął z bólu, gdy ten ścisnął go za szczękę. W końcu go puścił i Jon oparł się o ścianę tracąc równowagę. Rozmasował sobie twarz.
Co za wkurwiający cwel! Ubrał się szybko, rzuciwszy jeszcze swój mokry ręcznik na łóżko kudłacza. W złości chwycił torbę i podszedł do łazienki.
- Czy ty umiesz reagować jak normalny człowiek?! Kurwa. - Uderzył pięścią o drzwi łazienki aż się zatrzęsły. A próbował. Ile można się starać.





Zobacz profil autora

37 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 18:47

- Nie! - padło tylko. Po paru minutach drzwi otworzył się i Tyrsen owinięty ręcznikiem wypełzł z łazienki, przy okazji ściekając z włosów na podłogę. Następnie, gdy dotarł do swojego łóżka, bezceremonialnie zrzucił z siebie ręcznik i z gołym dupskiem rozwalił zawartość swojego plecaka, by wyciągnąć z niego gatki i je założyć. Zaraz potem przywdział także jeansy, koszulkę i kurtkę, czyli nieśmiertelny zestaw i poszedł instalować monitoring osiedlowy przy oknie ich pokoju.



Zobacz profil autora

38 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 19:10

- Nie? - brakło mu słów - Serio? - odsunął się od drzwi łazienki gdy się otworzyły.
Automatycznie się spiął w oczekiwaniu na jakiś cios albo wrzask albo cokolwiek ale nic nie nadeszło. Odetchnął z ulgą.
Odwrócił się i wywrócił oczami, gdy Tyrsen zaczął świecić gołą, włochatą dupą.
- Wstydu nie masz? Jak jakieś zwierze... - wymamrotał pod nosem i pokręcił głową. Gdy facet podszedł do okna, Jon walnął się na łóżko na przeciwko i wyciągnął telefon. Mieli jeszcze trochę czasu do 18.00 i nie miał zamiaru znowu dać się wygonić z własnego pokoju. Wyciągnął telefon gdy przyszedł mu esemes od Loli. Skończył z nią rozmawiać i ściągnał na telefon artykuł, który mu wysłała.
Po jakimś czasie zmierzył wzrokiem Tyrsena. Nadal nie rozumiał dlaczego Ennis go zaprosił. Ani czemu ten się zgodził. Ewidentnie facet nie chciał tu być.





Zobacz profil autora

39 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 19:29

- Czegoś jeszcze nie widziałeś? - skomentował uwagi Jonnyego na temat przebierania się na środku pokoju.
- Jakie kurwa wiosłowanie? - odwrócił twarz od okna i zawiesił wzrok na Jonathanie, marszcząc brwi. - Znowu w coś mnie chcecie wpakować? Co kombinujecie? - zarzucił mężczyźnie o dziewczęcej urodzie.



Zobacz profil autora

40 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 19:40

- Są rzeczy których wolałbym nie widzieć - odwzajemnił się.
- Przestań bluzgać. - powiedział pisząc ostatniego esemesa do Loli - płyniemy na jedną wyspę i potrzebujemy pomocy. Dlatego Ennis cię zaprosił, czyż nie? - podniósł wzrok znad telefonu.
Podrapał się po policzku. Tyrsenowi wyobraźnia musiała płatać figle, chyba że często widywał dziewczęta z dwudniowym zarostem.
- Co znaczy "znowu"? Siedzisz cały tydzień w pokoju i się lenisz, trochę rozrywki chyba nie zaszkodzi, co? - wyszczerzył się - Kombinujemy? Nic z tych rzeczy. Co chcesz wiedzieć?





Zobacz profil autora

41 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 19:46

- Bo co kurwa? - jakże elokwentnie opowiedział na prośbę o zaprzestanie bluzgania.
- I nie tylko w pokoju. Wychodzę, o. Ostatnio taką lisiczkę... ykhm.
Co chcę? Co wy tu w ogóle...
- tu wskazał obiema rękoma na bliżej nieokreśloną przestrzeń na suficie, nadal nie spuszczając wzroku z Jonathana.
- Robicie?



Zobacz profil autora

42 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 20:02

- Bo nico. Proszę grzecznie. - odpowiedział grzecznie,jak to miał w zwyczaju.
Uniósł jedną brew i kącik ust na komentarz o "spacerkach" i "lisiczce. Tylko czemu miał wrażenie, że facet mówi o dosłownym, rudym zwierzu. O gustach się nie dyskutuje ale to dość paskudne.
Oblizał i zacisnął usta zastanawiając się co może powiedzieć mężczyźnie.
- Przyjechaliśmy tu dowiedzieć się trochę od Romero o indianach, którzy już od dawna nie żyją. Coś w rodzaju wycieczki naukowej - popatrzył na nowo kupiony sprzęt - zapewne dzisiaj dowiesz się więcej na ten temat.
Popatrzył na zegarek. Trzeba się już zbierać. Wstał z łóżka.
- Jeszcze jakieś pytanie zanim wyjdziemy?





Zobacz profil autora

43 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 20:11

Tyrsen tylko wzruszył ramionami. W sumie to mogli sobie nawet szukać Świętego Graala.
- Idziemy. - potwierdził tymi słowami, że nie ma więcej pytań. Wiosłować będzie, gdzie oni do cholery płyną?
Jebs.
Trzasnął za sobą drzwiami i zamknął je na klucz, który to schował w wewnętrznej kieszeni kurtki.
Chwilę potem zmierzali już ku miejscu przeznaczenia.

/zt --->



Zobacz profil autora

44 Re: Hotel "Flamingo" on Sro 29 Paź 2014, 20:14

- Tylko po cholerę trzaskać? - Pokręcił głową i podążył za Tyrsenem, niosąc pod pachą torbę.

zt -->   Castillo de San Marcon - 11 South Castillo Drive





Zobacz profil autora

45 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 02 Lis 2014, 20:14

/czapątek/

Gdyby przeczytał taką historię na yafud'zie, pewnie skomentowałby ją <lol> facepalm. "Taka" historia zdarzyła się jednak jemu, jemu i jego kompanom. Gdyby był bardziej napalony na te indiańskie pamiątki, pewnie wkurzyłby się tak samo jak Romero, jednakże był w tej sytuacji raczej obserwatorem. Śmieszył go ten prawie zerowy przepływ informacji i nieudolność wspaniałej drużyny poszukiwawczej. Nie komentował jednak, bo mógłby dostać wpierdol o sile 5, a to nie są żarty.
Po powrocie do hotelu zapewne próbował się dowiedzieć od Ennisa paru rzeczy - czysta ciekawość. Ile się dowiedział, powie nam zaraz inny post.
W każdym razie, po powrocie próbował wyciągnąć Marthę na kawkę lub drinka, jednak dość nieudolnie. Większość dnia przesiedział więc przed laptopem, grając lub przeglądając kod, z którego planował wprowadzać ulepszenia w policyjnym systemie.



Zobacz profil autora

46 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 02 Lis 2014, 20:30

// z czasoprzestrzeni

Jon wszedł do hotelu i poszedł się przebrać z wczorajszych ciuchów. Wziął też prysznic i świeży i pachnący poszedł pukać do pokoju obok. Nie czekając na odpowiedź, wszedł do środka, sprężystym krokiem.
- Czołem panowie! - powiedział do Landona, bo jego jednego zauważył pierwszego. Patolog cały w skowronkach siadł bezceremonialnie na wolnym łóżku.
- Victor zaprasza nas do siebie wieczorem. - zajrzał co tam rudzielec robi na kompie - A ty się opierdzielasz jak zwykle. Mamy zakwasy po trzymaniu latarki? - spytał, z uśmiechem.





Zobacz profil autora

47 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 02 Lis 2014, 20:51

// z ożywczego biegu brzegiem morza

Ennis był bardziej zawiedziony niż wkurzony brakiem upragnionej zawartości w skrzyni. Dziwił się, jak do tego w ogóle mogło dojść, skoro Romero twierdził, że to "własność muzeum". Skoro tak, to dlaczego była schowana w skrzyni na jakiejś plaży? No i przede wszystkim - kto jeszcze miał do niej dostęp?
Ennis pogadał o tym trochę z Landonem, ale dalej zdawkowo udzielał mu informacji o celu ich poszukiwań. To znaczy, opowiedział mu tą "ułagodzoną" wersję, w której on i Jonathan po prostu z pasji wzięli się za poznawanie dziejów Indian z Old Whiskey. Ani słowem nie wspomniał o duchach.
Kolejny dzień spędził na względnym relaksie, którego częścią był bieg wzdłuż wybrzeża. Przyjemnie rozgrzany i zmęczony, wskoczył pod prysznic i zaraz po tym do jego pokoju wpakował się Jonathan, mówiąc o kolejnym punkcie ich programu. Stał w drzwiach łazienki w samych bokserkach i wycierał sobie włosy, słuchając, jakie newsy przyniósł Harper.
- Ok. Mam nadzieję, że uda nam się z nim wreszcie spokojnie pogadać... - powiedział Ennis i odwiesił ręcznik na oparcie krzesła, po czym udał się do swojej torby, żeby wyciągnąć z niej coś do ubrania.



Zobacz profil autora

48 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 02 Lis 2014, 21:15

Landon zdjął słuchawki z uszu i spojrzał trochę beznamiętnie na Jona. Przed chwilą przegrał rozrywkę, więc był bardzo rozgoryczony.
A Martha nie odpisywała mu na sexemeski.
- Nie opierdalam. Pracuję. - Pokazał placem na ekran, na którym widniał jakiś skomplikowany kod. Nie tknął go od dwóch godziny, ale otwarty był cały czas. - A ty co taki radosny? Byłeś na imprezie z okazji otwarcia kostnicy? Zimne drinki i zimne przekąski? - Zarechotał z własnego żartu, po czym kliknął parę razy myszką i komputer się wyłączył. - A poza tym, Na świecie istnieją dwa rodzaje ludzi: ci, którzy mają naładowaną broń i ci, co kopią . Ty kopiesz. - Spojrzał się z powagą na Jona, po czym wyszczerzył zęby w uśmiechu, po zacytowaniu klasyka. Wpasował się idealnie.
- Porozmawiać? Spróbujcie usprawnić przepływ informacji. - Spojrzał na Ennisa , który właśnie wyszedł z łazienki. - Taka mała rada. - Dodał niewinnie. Wstępował w niego stary diabełek, ale musiał się powstrzymywać, bo w końcu nie chciał stracić kolegów. Chlip.



Zobacz profil autora

49 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 02 Lis 2014, 21:26

- Pracujesz? No to tylko się nie spoć.
Radosny był i taki Quinally nie zepsuje mu humoru swoimi docinkami rodem z 5chan-a.
- A ty coś taki spięty jakby ktoś ci dolał rycyny do herbaty. - zaśmiał się - Broń? Chyba latarkę.
Przywitał się z Ennisem.
- Landon. Spokój. - otaczają go dzieci. - No, do gadania to on raczej chętny nie był do tej pory, co? - wzruszył ramionami.
- Ktoś widział Tyrsena? Ma iść z nami. - na twarzy Jona pojawił się momentalnie cień ale zniknął równie szybko.





Zobacz profil autora

50 Re: Hotel "Flamingo" on Nie 02 Lis 2014, 21:38

Ennis szybko przerzucał swoją skromną garderobę w poszukiwaniu czegoś, co nie śmierdziało i nie było kompletnie wymiętolone. Wreszcie wygrzebał jakąś sensownie wyglądającą koszulkę z długim rękawem i naciągnął ją na plecy. Następnie zabrał się za ubieranie spodni. Gdy wreszcie wyglądał jak człowiek, zwrócił się do swoich kumpli:
- Romero nie jest specjalnie łatwym rozmówcą. Albo mówi wymijająco, albo nie mówi nic. Wolałbym, gdyby jednak bardziej jednoznacznie chciał nam pomóc... O pamiątkach Onawy mówił najpierw ogólnikami, dopiero kiedy okazało się, że ich tam nie ma, to powiedział, czego tak naprawdę szukaliśmy - zrobił kwaśną minę na to wspomnienie. Bardzo żałował, że wyprawa na wyspę okazała się taka bezowocna.
Uniósł brew, gdy usłyszał pytanie o Tyrsena.
- To chyba ty powinieneś wiedzieć takie rzeczy? W sensie, dzielicie razem pokój i w ogóle... Nie wrócił na noc? - zapytał Jona, niedbale przeczesując włosy przed zabrudzonym, maleńkim lustrem zawieszonym na drzwiach szafy.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach