Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

"East coast Diner"

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 3]

1 "East coast Diner" on Pon 13 Paź 2014, 14:26

Typowa amerykańska knajpa, w której serwuje się śniadania, obiady i kolacje, a na deser można zamówić gofra albo brownie. Dolewka kawy, smętna muzyka z głośników i starzy ludzie czytający gazety. Wszystko w barwach wybladłego bordo, przeplecione zielenią paprotek.
Za lada stoi kobieta z siatka na głowie, w kuchni pichci spocony Kubańczyk. W menu tradycyjnie bekon, jajka i naleśniki, czasem można zjeść burgera.
Knajpa znajduje się przy promenadzie, tuz obok hoteliku „Flamingo”.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 25 Paź 2014, 21:14, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

2 Re: "East coast Diner" on Nie 19 Paź 2014, 21:33

// Hotel "Flamingo 03.03.2013

Jonathan nie zaszedł daleko. Po wyjściu z hotelu jeszcze odwrócił się i spojrzał w górę, żeby się upewnić że Tyrsen nie napluje mu na głowę czy coś. Ale ten tylko stał nadal w oknie. 
Szybko skręcił w promenadę i znalazł się pod Dinnerem. Dobiegł go zapach kawy i chwilę później znalazł się w już środku.
Usiadł przy jednym ze stolików i czekał aż biuściasta, żująca ze znudzeniem gumę kobieta w średnim wieku nalała mu kawy i zebrała zamówienie. 
Poprosił o tosty z masłem i popijając kawę spoglądał na promenadę przez witrynę dinneru.
Obserwował tłumy starych ludzi dreptających po deptaku, młodych biegających wzdłuż krawężnika, psy i ich właścicieli. 
Wyciągnął telefon i włączył sobie szachy dla relaksu.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Pon 20 Paź 2014, 13:07, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

3 Re: "East coast Diner" on Pon 20 Paź 2014, 11:07

Przed Jonathanem pojawiły się w końcu przypalone tosty i masło czosnkowe, które miało tka intensywny zapach jak perfumy Betty. Z ta różnica, że woda toaletowa właścicielki "Viva Maria" była przyjemniejsza dla nosa. Jednak jeśliby Jonathan pomyślał o skardze, to mógł się rozczarować - kelnerka nie miała ochoty słuchać uwag na temat kuchni z tego lokalu. Nie pozostało mu nic innego jak zatkać nos i rozkoszować się twardym chlebem tostowym.
Do dinneru weszły dwie, ciemnoskóre kobiety, rozmawiające ze sobą po hiszpańsku. Siadły tuz za Jonathanem - mijając go, nie kryły się nawet z tym, że na niego spoglądając. Jeśli Harper się im przyjrzał, mógł dojrzeć zmarszczki na ich twarzach, lecz z pewnością, były one młodsze nić większość turystek w mieście.
Wiele czasu nie minęło, nim obie pani przeniosły znajomość z Jonathanem na wyższy poziom, zaczynając z nim rozmowę - na sam początek na temat tego, co zamówił i czy poleca.

Zobacz profil autora

4 Re: "East coast Diner" on Pon 20 Paź 2014, 11:41

Skrzywił się na zapach masła i przez chwilę rozważał swoje opcje. Jednak perspektywa zjedzenia wyłącznie spalonego na karton chleba była wybitnie nie atrakcyjna więc ostatecznie posmarował tosty masłem i zjadł szybko obie kromki, popijając je kawą.
Odłożył uprzejmie telefon gdy kobiety go zaczepiły. 
- Jeśli nie straszny paniom zabójczy oddech po posiłku, ani jedzenie tektury to tosty będą w sam raz. - powiedział z uśmiechem po czym łyknął sobie jeszcze kawy.
- Panie stąd?





Zobacz profil autora

5 Re: "East coast Diner" on Pon 20 Paź 2014, 11:56

Jedna z kobiet, ubrana w czerwoną sukienkę i zielony sweterek, zaśmiała się.
- Z Nowego Jorku - wyznała. - Pan chyba tez nietutejszy. Coś mi się wydaje, ze "tubylcy" raczej omijają to miejsce.
- Tak, już dobrze wiedzą, jakie tu masło podają.
Znowu chichot - wysoki, irytujący śmiech, przedzierający się do uszu Jonathana jak komary latem nad jeziorem.

Zobacz profil autora

6 Re: "East coast Diner" on Pon 20 Paź 2014, 12:15

Uśmiechnął się tylko zaciskając mocno usta w próbie powstrzymania grymasu. To był śmiech czy dentystyczne wiertło? 
- Kawał drogi. Myślę, że ma Pani rację. - przytaknął odnosząc się do masła.
Z jakiegoś powodu to rozmawianie parami i śmiech wzbudził w Jonie niesfoje uczucie. Może za dużo się naoglądał "Nie z tej Gleby" ale miał ochotę szybko zniknąć.
- Przepraszam na chwilę, kawa domaga się wolności - powiedział po czym skierował się do "toalety", której drzwi przypominały te wejściowe.
Szybko poszedł wzdłuż promenady.

zt -> Promenada





Zobacz profil autora

7 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 22:21

// z promenady pewnie

Jon szlajał się po promenadzie szukając jakiegoś suvenira dla Loli. Pewnie nie dałaby mu zapomnieć tego, że nic jej nie przywiózł. W między czasie dostał smsa od Romero, tak więc o 17 stawił się w dinnerze.
Victora jeszcze nie było. Usiadł koło okna i oparłszy głowę na ręce przyglądał się ludziom włóczącym się po deptaku.





Zobacz profil autora

8 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 22:40

/ 06.03.2014, koło 17

W końcu dzwoneczek u drzwi zabrzmiał i niedługo po siedemnastej w barze pojawił się i sam Romero. Ubrany podobnie jak wtedy na imprezie - sprane spodnie i skórzana kurtka, jedynie bluzka nie świeciła bielą a zielenią. Wzrokiem odszukał Jonathana, a gdy tylko go przyuważył - bez wahania podszedł i się dosiadł.
Od razu też w drodze do stolika złożył zamówienie - fajitas bez tortilli,a  potem mocna kawa.
Nie odezwał się ani słowem, jedynie kiwnął głową w kierunku Harpera.

Zobacz profil autora

9 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 22:56

Odwrócił się gdy usłyszał dzwonek i uśmiechnął się w stronę nadchodzącego Romero. Nadal miał w pamięci wieczór w klubie]i trochę nie wiedział gdzie ma patrzeć żeby nie czuć się niezręcznie. Ostatecznie jednak jego racjonalna strona kazała mu się ogarnąć i zachowywać jak dorosły.
- Hej - przywitał się z Romero. 
Zawołał kelnerkę i poprosił o naleśniki.
Miał nadzieję, ze Tyrsen nie zraził do nich Victora.
- Czemu zawdzięczam zaproszenie? - zapytał uśmiechając się przyjaźnie. Dopił kawę i dał znać kelnerce, że prosi o dolewkę.





Zobacz profil autora

10 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:11

- Cóż, byłem głodny, nie chciało mi się gotować i... mimo wszystko mam tu mało znajomych - przyznał - to czemu nie skorzystać z okazji? pewny też byłem, ze będziesz chciał ze mną pogadać.
Kelnerka podała kawę. Prawie zimną i bez cukru
- Albo raczej to ja bym chciał się czegoś od ciebie dowiedzieć.

Zobacz profil autora

11 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:19

- Mało znajomych? Sprawiasz wrażenie, jakbyś znał połowę miasta. - Jon był szczerze zdziwiony. Wydawało mu się, że ludzie raczej lgną do mężczyzny. Ale co on wiedział o ludziach.
- I miałeś rację, tylko nie spodziewałem się, że się spotkamy przed wizytą w muzeum.
Zaczął swój drugi kubek kawy. Dobrze, że miał wprawę w piciu tej z biura i żadna lura już mu nie była straszna.
Popatrzył prosto na Romero, pierwszy raz od kiedy facet się przysiadł.
- Pytaj.





Zobacz profil autora

12 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:24

Zaśmiał się krótko. Lecz z odpowiedzią zaczekał, aż kelnerka przyniesie im zimne, gumiaste jedzenie.
- Ha, znam może i dużo osób, ale czy tak naprawdę chce z nimi spędzać czas? To jest ważne pytanie.
Wbił widelec w kawałek wołowiny zagubiony gdzieś między papryką a pomidorami.
- Chyba doskonale wiesz o co chcę pytać. Albo raczej o kogo. Co u Dorothy?

Zobacz profil autora

13 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:34

Omiótł spojrzeniem "danie" leżące na jego talerzu i skrzywił się nieznacznie.
- Hm, chyba rozumiem co masz na myśli.
Pokiwał głową i chwycił kubek z kawą obiema dłońmi.
- Ciężko mi powiedzieć. Widzieliśmy się zaledwie dwa razy, w muzeum. Jak już ci wcześniej mówiłem pracuje tam od niedawna - wzruszył ramionami - nie mam poza tym pojęcia co robi.
Pondniósł wzrok znad kawy.
- Dalej nie wiem jaki mogła mieć powód, żeby nam zmyślać z tym rzekomym zaginięciem. - powiedział mając cichą nadzieję, że sam czegoś się dowie.





Zobacz profil autora

14 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:38

Upił kawy, krzywiąc sie przy tym nieznacznie.
- Cóż, może się wstydziła? - Zapytał jakby sam siebie. Wzruszył ramionami i mruknął coś niezrozumiale pod nosem - wstydziła się i pewnie przestała brać leki.

Zobacz profil autora

15 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:40

Pokiwał głową po czym się zatrzymał. Co?
- Jakie leki?





Zobacz profil autora

16 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:45

- Na chorobę dwubiegunową. - Wyznał bez wahania, zaczynając jeść swoja fajitę.

Zobacz profil autora

17 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:52

Zamrugał kilka razy po czym sam wziął widelec do ręki i zaczął odkrawać kawałek naleśnika.
- To by tłumaczyło jej zachowanie. Znaczy, ciężko mnie to oceniać, bo nie mam z czym porównywać - sprostował niezręcznie. Popatrzył na Romero, ściągjąc brwi.
- Wiesz może dlaczego trafiła do Old Whiskey? - zapytał darując sobie wywód o tym jakie to beznadziejne miejsce, bez dostępu do terapeuty ani nawet porządnych lekarzy.





Zobacz profil autora

18 Re: "East coast Diner" on Pią 24 Paź 2014, 23:56

- Old Whiskey to miasteczko niedaleko Dragoon, tak? Zapewne z tego powodu je wybrała. Ni doszukiwałbym się tam chyba drugiego dna. Dorothy angażowała się w swoja pracę, więc nie dziwi mnie, ze mimo wszystko brnęła dalej w projekty związane z tym miejscem.
Uporał się z kawałkiem twardej wołowiny, ale zrezygnował z dalszego jedzenia. Dopił kawę.
- Hm, zachowanie - mruknął i na moment jakby zrobił zmartwiona minę.

Zobacz profil autora

19 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:02

- To ma sens. Ale na tym wygwizdowie na pewno nie otrzyma potrzebnej pomocy z jej stanem. Z tym że, skoro przerwała leczenie to raczej nie jest jej priorytet - powiedział cicho, bardziej do siebie.
Naleśniki były już dawno zimne, Jon grzebał tylko w nich widelcem, żeby zająć czymś ręce.
Obserował uważnie towarzysza.
- Co jest? Coś cię ewidentnie martwi.





Zobacz profil autora

20 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:07

- Jej wybór, tak?
Słychać było bezsilność w jego głosie.
- A co ma nie nie trapić? Moja żona mnie zostawiła i robi jakieś cyrki, a ja nic z tym nie mogę zrobić. Jeśli szukasz dobrego powodu, by się martwić, to te jest odpowiedni.

Zobacz profil autora

21 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:16

- Zaprzeczyć się nie da. - odpowiedział niespeszony. O dziwo.
- Jak to się stało? Znaczy... wyjechała i nie wróciła tak jak powiedziała nam o tobie? - cała ta sprawa była pogmatwana i zakręcona jak jakaś telenowela.
- Podobno powiedziałeś jej, że jedziesz do Oklahomy, zmieniłeś cel na SanCarlos i tyle cię było widać. Taką wersję usłyszeliśmy od niej.





Zobacz profil autora

22 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:21

Pogmerał widelcem w smażonej papryce.
- Racja, miałem jechać do Oklahomy i racja... zmieniłem plany, bo musiałem się zobaczyć z rodzicami. A ona... ona wiedziała. Znała każdy mój krok.
Pokręcił głową.


Mnożnik na charyzmę, próg 30. Jeśli przekroczysz, Romero mówi dalej.

Zobacz profil autora

23 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:25

43

- Twój każdy krok? - brzmiało to jak kwestia z jakiegoś filmu. Teraz powinna wejść dramatyczna muzyka.





Zobacz profil autora

24 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:31

- Mówiłem jej o wszystkim, dobra wiedziała co mam w planach. Jak je zmieniam. Nie powinna się więc dziwić, ze jechałem do San Carlos zamiast do Oklahomy, bo sam jej o tym mówiłem.
Odsunął od siebie zimny talerz.
- Dobrze tez wiedziała, gdzie jadę do San Carlos, bo znała adres mojego rodzinnego domu. Ale, dobra, mniejsza z tym. 
Oparł się nieco bezsilnie o krzesło.
- Dzień przed tym jak miałem jechać do san Carlos, zostawiła mi wiadomość, ze wyjeżdża. Spakowała dwie koszulki, jedna parę spodni i trampki. Nie wzięła telefonu, ale kupiła działkę yayo i zabrała pieniądze z mojego portfela.

Zobacz profil autora

25 Re: "East coast Diner" on Sob 25 Paź 2014, 00:42

Chciał jeszcze sprostować jedną rzecz, która mu nie pasowała.
- Mówiła nam, że "zaginięcie" miało miejsce rok temu, a w OW jest zaledwie od... miesiąca? To też było kłamstwo? - w sumie dochodził do wniosku, że może i bez sensu było pytać.
A koka na pewno nie pomaga jej stanowi zdrowia. - dodał w duchu. Odsunął od siebie talerz na którym stworzył bitwę na psim polu w naleśniku i polewie. Dzieło warte Andrzeja Warchoła.
- Wiesz...domyślasz się czemu? Dlaczego wyjechała?





Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 3]

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach