Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

04.03.2013, Betty - Baker

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 12:13

Betty wróciła już do Old Whiskey. Dzięki uprzejmości przyszłego zięcia i ojca wnuka, nie musiała tłuc się autobusem. Baker też powinien być za to wdzięczny Stevenowi - Betty nie była rozdrażniona ciasnotą i trudami podróży.
Będąc już za progiem swego domu, wciąż w szpilkach i kurtce, wykręciła numer do Sue.
- No, co się dzieje, dziadku?

Zobacz profil autora

2 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 15:46

- Dużo. Nie wiem, co najpierw. W sumie wszystko się łączy. Dziwki, dragi, diler, Pe... - Baker wymieniał to w takt przełączania kanałów na swoim starym telewizorku. W końcu zorientował się, że Betty Jou pewnie zaraz znów się wkurwi, więc spróbował jaśniej:
- Po pierwsze, bez motelu nie ma gdzie usadzić prostytutek. Zresztą założę się, że teraz srają po gaciach i żadna nóg nie rozłoży. Nie wiem, gdzie ten chujek... Canizas w sensie, się podziewa, ale na pewno nie robi tego, co powinien.
Westchnął ciężko.
- Bo podczas gdy wyzywa mnie od cweli, te głupie pindy latają do dilerów. Ładnie, co?



Zobacz profil autora

3 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 15:59

- Aha i ja mam im miejscówkę znaleźć? Może u mnie w domu, co? Doskonale, chwila, otwieram kasę.
Rzuciła kluczami o blat w kuchni.
- Słyszałeś? Już otwarta. Dobra, koniec żartów. Masz jakiś plan? Gadałeś już z dziewczynami, czy ten zaszczyt przypada mojej osobie? I... co z tym "nowym" dilerem? Jest od Skittlesa?

Zobacz profil autora

4 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 16:06

Wywrócił oczami i zaczekał, aż Betty Jou przestanie mu robić wyrzuty.
- Jeszcze nie gadałem. Ale tobie pewnie wyszłoby to lepiej. Jedność jajników, czy coś tam - burknął do słuchawki i przez chwilę wbijał wzrok w ekran telewizora. Jego drużyna znów przegrywała.
- Jak będę miał czas, to objadę okolice i się zastanowię. A co do nowego, to jest nowy. Salinas go zgarnął, jak te dziwki chcialy coś od niego kupić. Typ mówił, że jest z gangu P. Wyśpiewał nam ładnie, gdzie się spotykają i kiedy, więc trzeba będzie zrobić z tym porządek.



Zobacz profil autora

5 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 16:09

- Ty zostaw moje jajniki w spokoju, Baker. Już nie są w polu twojego zainteresowania.
Otworzyła szafkę kuchenną i wydobyła z niej wino.
- Aha, czyli teraz chcecie nić się z kolejnym członkiem kartelu? Ładnie. Czemu? Nie bezie to tak, ze robicie przysługę Buendii? I co z tym dilerem teraz zrobisz?



Zobacz profil autora

6 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 16:25

Baker wzruszył ramionami i powstrzymał się przed powiedzeniem, że teraz jej jajniki już się i tak do niczego nie nadają, ehehe.
- Nie będą mi się tu panoszyć ani jedni, ani drudzy - warknął. - A czy zrobię im przysługę? Nie wiem. Może to będzie dobry przykład tego, co zrobimy z nimi samymi, jak dalej będą tu włazić z butami i robić burdel.
W końcu Święci byli teraz nieźle wyposażeni, mhmhm.
- Na pewno nie wypuszczę. Ani nie zabiję. Wziąłbym go na spotkanie z jego górą, jak będzie robił swoje, to my wkroczymy... - a czy diler to przeżyje, to już nie jego sprawa!



Zobacz profil autora

7 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 16:53

Betty na chwilę wstrzymała oddech.
- I ty też chce brać w tym udział, tak? - Zapytała, nalewając sobie wina - Mam już mieć żałobę, czy mogę być spokojna?



Zobacz profil autora

8 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:03

- No a jak myślisz? A kogo niby mam tam posłać, żeby ogarniał akcję? Eastmana, co płacze po kątach? Tyrsena, który sam dla siebie stanowi niebezpieczeństwo? Czy Parkera, który prędzej posra się w gacie, niż pociągnie za spust?
Chryste, co się działo z tymi ludźmi.
- Nie spinaj się na zapas, jeszcze żyję.
Westchnął ciężko.



Zobacz profil autora

9 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:09

- Jeszcze jest Maro. On może to ogarnąć. On nie ma rodziny na głowie.



Zobacz profil autora

10 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:14

Chcial powiedzieć: ja też nie. Ale dobrze, że nie powiedział, bo sobie przypomniał, że ma. Jakoś tam. Poniekąd. To była dziwna myśl. Ostatecznie, to przecież nie do końca tak było, że miał rodzinę na głowie. Nie czuł tego. To Betty Jou zawsze miała rodzinę. On nigdy.
- No nie wiem. To poważna sprawa. Co, mam umyć od tego ręce, tak po prostu?
Pokręcił głową, chociaż przecież Betty go nie widziała.



Zobacz profil autora

11 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:38

- Nie chodzi o umywanie rąk. - Fuknęła - Dobra, zrobisz co chcesz, powinnam mieć gdzieś to, czy coś ci się stanie czy nie. Tak byś wolał pewnie.



Zobacz profil autora

12 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:44

- Nie rozumiem cię - odparł zniecierpliwiony. - A poza tym, o czym my tu gadamy. Nic mi się nie stanie - kontynuował zirytowanym tonem. Bez przesady. Z artylerią, jaką zgromadzili, to powinno być łatwiejsze niż wystrzelanie kaczek.
- Dobra, to tyle ci miałem do powiedzenia. Pomyśl, co z tymi dziewczynami.



Zobacz profil autora

13 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:51

- Jezu, po prostu nie chcę cię chować, tyle. No, kurwa!
Aż wypiła wino jednym haustem
- Młody nie jesteś. I tak, tak, pomyślę!



Zobacz profil autora

14 Re: 04.03.2013, Betty - Baker on Wto 21 Paź 2014, 17:55

- A to, przepraszam, młodych kulki niby omijają? - warknął. - Zapytaj Eastmana, on coś może o tym wie!
I w ogóle, chwila. On był w sile wieku, o co jej znowu chodziło! Pfff.
- No to myśl. Na razie.
Baker się rozłączył, żałując, że to nie stacjonarny. Wtedy mógłby walnąć słuchawką.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach