Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przychodnia

Idź do strony : Previous  1 ... 23 ... 42, 43, 44

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 44 z 44]

1 Przychodnia on Czw 15 Maj 2014, 11:35

First topic message reminder :

Witaj w Świątyni Zarazków, istnym niebie chorób przenoszonych drogą kropelkową i największym zbiorowiskiem młodocianych z chorobami wenerycznymi – przychodni! Pokryty graffiti błękitny budynek mieści w sobie dwa gabinety lekarzy ogólnych. Jeśli oni nie będą w stanie ci pomóc, skierują cię do specjalistów; w Old Whiskey znajdują się aktualnie gabinety ginekologa, okulisty, laryngologa i dentysty.
Przy przychodni działa również mała klinika z izbą przyjęć, do której trafiają ludzie z ranami postrzałowymi, pocięci nożem, czy krwawiący przez inne niefortunne przypadki – po powierzchownym zajęciu się raną poszkodowani zawożeni są niezwłocznie do szpitala w Appaloosie. Lekarze tu pracujący wydają się być pozbawieni radości życia, lecz co się dziwić – ich pacjenci nie należą do najczystszych, czy najkulturalniejszych. Jednak żeby się u nich leczyć trzeba mieć wykupione ubezpieczenie, dostać je z pracy, lub słono zapłacić – opieka zdrowotna w Stanach jest bowiem odpłatna. I to wysoce.

Każda osoba legalnie zatrudniona jest ubezpieczona i może korzystać z usług przychodni.
Jeśli chcesz się ubezpieczyć prywatnie musisz jednorazowo zapłacić 5000$
Jeśli nie posiadasz ubezpieczenia, ceny za konkretne zabiegi/leczenie są ustalane indywidualnie przez MG. Rachunek będzie wysyłany na pocztę leczonej postaci po jej wyjściu z przychodni/kliniki.

Zobacz profil autora

1076 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 00:02

- To nikt cię nie będzie obwiniał o przebite gumki, bo Bóg nie pozwala - mruknął w żarcie, ale jakiś czas temu była epidemia przekłutych prezerwatyw i człowiek bał się zareagować, seks uprawiać!
- Nie no, nie będę. Kostnica nie wydaje się przyjemna i pracujący tam chyba też nie - za dużo filmów się naoglądał. - Chociaż ja tam nie wiem!

Zobacz profil autora

1077 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 00:09

- O nie, nie, to panie w kioskach i może sklepach. Nie miałabym sumienia tak zrobić. - Dziurawa prezerwatywa takich horrorów, to nikomu nie życzyła.
- A widzisz, taki Jon zły nie jest - skinęła w stronę koronera. - Ja pracuję obok i jestem przekonana. Także my tutaj jesteśmy wyjątkami.

Zobacz profil autora

1078 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 00:13

- To dobrze - przytaknął. Jeśli ktoś nie chciał dzieci to mógł się zabezpieczać, robić wazektomię, sterylizować się czy kastrować! A nie, ktoś później zostawia takie szkraby kilka dni w szpitalu i już po nie nie wraca. Albo z opóźnieniem.
- Nie? - upewnił się i zerknął na koronera. - A, to się chwali. Przynajmniej ludzie się was nie boją, bo pewnie od razu myślą, że kroić chcecie i badać, huh? - parsknął.

Zobacz profil autora

1079 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 00:24

Machnęła ręką.
- Jestem zbyt wygodna, ja tam czekam sobie na gotowe. Nie będę ścigać ludzi. Pewnie, że cudownie byłoby, jak nie byłoby to wszystko potrzebne - no ale takie Brajanki i panowie w ogrodniczkach muszą dostarczać atrakcji.
- Chyba to koniec już na dziś? - tak się rozejrzała wokół.

Zobacz profil autora

1080 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 07:31

Ebenezer milczał. Przez chwilę nie zrozumiał tego, co Joan miała na myśli. Że czeka już na gotowe dziecko? To musi zrobić, no nie? Zaraz jednak pomyślał inaczej i westchnął do siebie, a pod czachą coś kliknęło; chyba ogarnął.
- Ludzie to czasem sami wpadają - powiedział. - I tak, byłoby.
Podobnie jak kobieta - rozejrzał się.
- A... a nie wiem. Chyba tak. Lepiej poczekać na oficjalne zakończenie - wzruszył ramionami.

Zobacz profil autora

1081 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 09:28

Roześmiała się.
-Ja tam wolę Shakirę.-podzieliła się z Joolsem, kładąc mu na chwilę dłoń na ramieniu.-Co? Jaka Barbra...?-spytała zdezorientowana.-Nie, nie. Barbara jak... no, Barbie.-wyjaśniła, nie mając pojęcia kim jest przytoczona przez niego kobieta. Pewnie nawet zmarszczyła nos i czoło i się zastanawiała.
Uśmiechnęła się promiennie do Joan, gdy pochwaliła jej wybór.

86 bez kostek
Gdy wrócili na salkę, Lola zabrała się za opatrywanie fikcyjnej rany u pani psycholog. Wpatrywała się w nią namiętnie, powstrzymując się, by nie wybuchnąć i o wszystko nie wypytać. Dyskrecja była taka ciężka do opanowania!



Zobacz profil autora

1082 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 09:36

Salina z ulgą przyjęła, gdy temat zszedł z niej, a ona miała czas na kilka głębokich wdechów i wydechów, popodglądanie Joolsa i jego gestów czy mimiki, a także jego rozmówców - co było naturalne, bo po prostu patrzyła na osobę, która mówiła. A to wyraz dobrej kultury, a nie bycia creepem, nie?
W każdym bądź razie wrócili na salę. Pani policjantka widać było, że chciała coś powiedzieć. Ale Husky namiętnie unikała kontaktu wzrokowego i po prostu robiła, co miała robić. Musiała to na spokojnie sobie wszystko przemyśleć.

58 ze statów
Gdy już Lola wykonała na niej swój kierunek, Foxtail zabrała się za swój. Nie było żadnych komplikacji przy zakładaniu opaski, toteż już po chwili obie stały bez zajęcia i czekały na rozwój wydarzeń. A raczej na ich kulminację.



Zobacz profil autora

1083 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 10:38

Kurs się powoli kończył. Sally porozdawała jeszcze broszurki na temat udarów słonecznych, wylewów, ukąszeń żmij i grzechotników. Dodatkowo każdy, w gratisie dostał wyposażona apteczkę w której znajdowały się:

  • bandaże
  • gazy i opatrunki
  • plastry
  • woda utleniona
  • maść przeciwzakrzepowa
  • opatrunek żelowy na oparzenia
  • leki przeciwbólowe
  • opaska uciskowa
  • opaska elastyczna
  • nożyczki
  • maseczka do sztucznego oddychania
  • rękawiczki
  • koc termoizolacyjny
  • chusteczki ze spirytusem


Każdy, ktoś skończył ostatnie ćwiczenie może już opuścić kurs. MG przydzieli wam dyplomy i uprawnienie wraz z punktami w nagrodach za sesję. 

Zobacz profil autora

1084 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 12:02

54>40

Tyrsen bezproblemowo wykonał ostatnie ćwiczenie, jednak zirytował się, że to już koniec kursu a nikt nie pokazywał żadnej przemocy. Przynajmniej dawali coś za darmo. Zanim wyszedł, zwrócił się jeszcze do Cath.
- Wiesz co? Wkurwiać mnie wkurwiasz... ale i tak bym cię przeruchał. - rzucił swoim niewiarygodnie romantycznym tekstem nr. 32 i poszedł do wyjścia, za którym zaraz zniknął.

/zt, koniec kursu



Zobacz profil autora

1085 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 12:07

Wspaniale. Może Vince nie zdobył nowej wiedzy, ale ją sobie nieco odświeżył. Podziękował za apteczkę i ruszył do wyjścia. Chwilę się wahał, czy nie pogadać teraz z Lolą, ale przecież i tak nie miał tych rzeczy przy sobie, to by nawet niespodziankę zepsuł. To innym razem.

zt



Zobacz profil autora

1086 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 12:15

Jonathan poczekał aż Kudłacz opuści budynek, potem policzył do 100 po czym pewnie przypomniał o sobie Loli, bo nawet sie nie przywitała i wyszedł z przychodni.

/zt





Zobacz profil autora

1087 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 12:35

Dlaczego ta rozmowa tak często schodzi na temat dzieci?
- Nie prosimy się, ale gościnni jesteśmy - powiedziała swobodnie na temat swojej pracy i obiektów tejże pracy.
- Fanty dają, to znaczy koniec.
Zabrała apteczkę. Podziękowała za przydatny kurs Sally i Catherine, a tej ostatniej to nawet Joan nie chciało się dziwić zażyłością ze Świętym.
Pożegnała się z Joolsem, któremu tez podziękowała za partnerowanie. A potem z resztą znajomych. W końcu miała się jeszcze przygotować na przygodę.
/zt

Zobacz profil autora

1088 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 16:58

Poczekał aż się wszystko ogarnie, ludzie pouciekają i sam niespiesznie skierował się do wyjścia.

/zt



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

1089 Re: Przychodnia on Sro 22 Lip 2015, 21:40

Zarówno Salina jak i Lola zebrały się do wyjścia, odbierając po drodze apteczkę. Martinez poczekała, aż Jools zniknął z widoku, po czym zasypała panią psycholog gradem pytań. Foxtail była jak w zwierzę w potrzasku i nie mogła nic na to poradzić. A zwłaszcza, że sama chyba nie znała odpowiedzi na połowę pytań zadanych przez policjantkę. Naprawdę musiała to przemyśleć. A to chyba jeszcze za wcześnie na rozważania co to wszystko znaczy i tak dalej, nie?...

/zt x2



Zobacz profil autora

1090 Re: Przychodnia on Czw 23 Lip 2015, 16:08

58



Delshay wykonał ostatnie zadanie odwdzięczając się Liluye za zbyt mocny uścisk. Gdy kurs dobiegł końca uśmiechnął się do niej.
-Dzięki, że wytrzymałaś ze mną tutaj. Ja muszę lecieć, ale się jeszcze zdzwonimy. W końcu mam przećwiczyć te wszystkie rzeczy raz jeszcze.
Pożegnał się i wyszedł.

z.t



Zobacz profil autora

1091 Re: Przychodnia on Wto 01 Wrz 2015, 10:12

15.02, ranek

Pojawiła się w pracy, syna zostawiając z opiekunką. Już od jakiegoś czasu pracowała i to było najlepsze co mogło być. Wznowić swoje jakże wspaniałe plany dotyczące kariery. Tak, przychodnia na jakimś zadupiu była spełnieniem jej marzeń.
Spędziła zatem dzień na wysłuchiwaniu żalów odnośnie katarów, bolących stawów, glutach w nosie i innych ciekawych przypadków, na które musiała odpowiedzieć. Powypisywała kilka zwolnień, recept i nawet uzupełniła kartę, czy dwie, nie zwalając tego na pielęgniarki. Taki dobry dzień dziś miała. Gdy jej dyżur dobiegł końca, wyszła z przychodni, wsiadła do auta i pojechała do Cole Town, do drugiej pracy.

zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 44 z 44]

Idź do strony : Previous  1 ... 23 ... 42, 43, 44

Similar topics

-

» Przychodnia

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach