Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kancelaria prawnicza J. Santos

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 6]

1 Kancelaria prawnicza J. Santos on Czw 15 Maj 2014, 12:19

First topic message reminder :

J. Santos to w miarę dobry prawnik z ciut za dużym brzuchem, któremu w życiu trochę nie wyszło. Właśnie dlatego urzęduje teraz w tym miejscu – w nieudolnie odnawianym budynku jeszcze z lat osiemdziesiątych. W środku wszystko krzyczy taniością, stylizowaną na klasę i duże pieniądze. Jasnobrązowa wykładzina i meble ze sklejki oklejone błyszczącym, ciemnym „drewnem” sprawiają wrażenie wiecznie zakurzonych.
Po przejściu krótkim holem, po którego lewej stronie znajduje się łazienka i archiwum, a po prawej biurko sekretarki, dojdziesz do drzwi z plakietką „J. Santos”. Biuro wiecznie zawalone teczkami i pachnące potem Santosa widziało już wiele spraw. Głównie rozwodowych, o podział majątku, prawo opieki nad dziećmi, czy odszkodowania. Niestety, nie działa tu klimatyzacja, ale jeśli usiądziesz w dobrym miejscu, chłodzić cię będzie jeden z wielu rozstawionych tu elektrycznych wiatraków.

J. Santos jest zawsze otwarty na wszelakie propozycje współpracy - więc jeśli jesteś młodym prawnikiem bez perspektyw, to ta kancelaria zdaje się być dla ciebie idealna!

Zobacz profil autora

101 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 12:14

- Nie dziękuję. - i poszedł do swojego gabinetu przeglądać papiery.



Zobacz profil autora

102 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 12:18

Pokiwała głową i wróciła do swojej pracy.




Zobacz profil autora

103 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 14:41

/ wciąż ten sam dzień i pora

Względny spokój prawników w kancelarii został zaburzony. Oto do biura wpadła wdowa Assassino. Pulchna Latynoska matrona, z różańcem w ręku. Otarła pot z czoła i zwołała po hiszpańsku... cóż. Na pewno chciała by ktoś ją zaprowadził do prawnika.

Zobacz profil autora

104 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 15:13

Harry wyjrzał ze swojego biura zobaczyć kto tutaj mu przeszkadza czytać ultra ważne papiery o wielkości trawnika. Autumn najwyraźniej zniknęła w łazience, a znając dziewczynę nie wyjdzie stamtąd zbyt szybko.
- Dzień dobry - powiedział do kobiety w uśmiechem. Mogę w czymś pomóc?



Zobacz profil autora

105 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 15:34

Kobieta spojrzała na Brighta i znów zaczęła trajkotać po hiszpańsku.
- Sprawę mam! Pan jest prawnikiem? A Santos gdzie?! Ten stary leń znów zrobił se wolne, ha?! - mówiła, rozglądając się po dość obskurnym biurze.

Zobacz profil autora

106 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 15:38

Oho. Pora by odświeżyć swój hiszpański. Zaczął z akcentem ale po kilku zdaniach pewnie wróci mu wszytsko do głowy. Toć to jak jazda na rowerze.
- Tak. Harry Bright, pracuję dla Pana Santosa - przedstawił się - I ma Pani rację, zrobił sobie krótki urlop i przejąłem jego niektóre obowiązki. Zapraszam do biura - usmiechnął się i wskazał swój pokój.



Zobacz profil autora

107 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 15:43

Słysząc, że facet mówi po hiszpańsku, może nie rewelacyjnie, ale przynajmniej dało się zrozumieć, chyba się uspokoiła. Kiwnęła głową i poczłapała do biura, zajmując miejsce dla klienta.
- Otóż chcę wnieść pozew. Panią Morales chcę pozwać! - zaczęła od razu, gdy prawnik siadł za biurkiem. - Ta stara kwoka mieszka obok mnie, na osiedlu przyczep, pan sobie adres zapisze... - i tu podała numer ulicy i przyczepy, a potem machnęła mu przed nosem swoim dowodem (szczyciła się nim, że była pełnoprawną obywatelką USA), co by sobie zobaczył, że to faktycznie numer obok.

Zobacz profil autora

108 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 15:49

- Mhm. - spisał sobie dane jednocześnie pytając - A w jakiej sprawie ten pozew?



Zobacz profil autora

109 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 15:54

- Bo ta megiera kradnie mi pranie! - pisnęła, mało się z miejsca nie zrywając. - Wywieszam z rana zwykle, tak, a jak wieczorem idę zdjąć, to zawsze mi czegoś brakuje! Zawsze! A ona też wiesza tam pranie, wiem bo widzę, ale jej nigdy niczego nie brakuje! I zawsze tak chyłkiem łazi, wcześniej to pranie zbiera ode mnie, o! To wszystko są poważne dowody!

Zobacz profil autora

110 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:02

Harry zatrzymał długopis w miejscu i powoli podniósł wzrok na kobietę. Wykazał się anielską cierpliwością i nie zrobił fejspalma.
- Um... tak... Nie przeczę ale...Pani Assassino, to nie jest chyba sprawa, o którą trzebaby sąsiadkę ciągnąć po sądach. Czy rozmawiała pani ze znajomą w sprawie um, zaginionego prania?



Zobacz profil autora

111 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:10

Spojrzała na niego wzrokiem ciskającym błyskawice. Co on jej tu próbował wcisnąć?!
- To jest dokładnie taka sprawa, która wymaga poważnej interwencji! - prychnęła. - Zobaczy nakaz, to zaraz się sprawa wyjaśni, ot co!

Zobacz profil autora

112 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:20

Harry był zbyt doświadczony, żeby się przestraszyć wzroku pani Assassino, ale i tak sprawiła, że miał się na baczności.
- Czyli nie konfrontowała się pani sama w tej sprawie z um... podejżaną?
Całą siłą woli powtrzymywał się przed przetarciem dłonią po twarzy.
- Może powinna Pani w takim razie zawiadomić policję o kradzieży - powiedział płasko,



Zobacz profil autora

113 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:24

- Konfrontowałam! - zakrzyknęła. - Ale ta Morales jest niereformowalna! I zawsze mówi, że to nie ona. Już ja wiem, tfu, tfu, już ja dobrze wiem, że to ona za tym stoi! Bo mam wyższą emeryturę i lepszą pościel, i w ogóle, a jej na nic nie stać, no! A mi poginęło już tyle poszewek, że głowa mała! Ale co złego, to nie ona! I jeszcze śmie mi mówić, żebym się do św. Antoniego modliła i innych, to może się znajdą, ha!
Pokręciła głową.
- Zaraz, jak to policję? - spytała, wybita tą sugestią z rytmu.

Zobacz profil autora

114 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:33

Cóż, ta jej bielizna zapewne byłe bardzo cenna... pewnie antyczna.
- No wie pani, skoro mówimy o kradzieży to dla dobra... pozwu policja powinna wszcząć dochodzenie. Rozumie Pani na pewno. Zebrać dowody, przesłuchać podejrzaną... - wytłumaczył i nie uśmiechnął się na minę kobiety bo był profesjonalistą.
- Albo może prywatnego detektywa - wymsknęło mu się ale opanował się w porę.



Zobacz profil autora

115 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:40

- Aha, aha... - potakiwała głową. - Co pan?! Myśli, że ja na pieniądzach śpię, żeby detektywa wynajmować?!
Prychnęła i sapnęła. Chyba się zastanawiała.
- No to co, mam najpierw iść z tym na policję, a potem do pana? Ale jak już tu jestem, to pan może pozew wypisać, a ja potem na policję pójdę, nie?

Zobacz profil autora

116 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:47

Pękłw końcu i pomasował sobie skroń.
- Może zrobimy tak. Ja sporządzę dla Pani taki pozew, a w między czasie zawiadomi Pani policję. Jeśli faktycznie potwierdzą Pani podejrzenia to wtedy wniesiemy oficjalne oskarżenie.
Popatrzł na nią bardzo poważnie.
- Nie chciałaby Pani w razie jakiejkolwiek pomyłki odpowiadać za pomówienie, prawda? To mogło by się zakończyć grzywną i oczywiście obciążeniem Pani za koszty rozprawy, do tego nasza parwnicza gaża... koszty bardzo by wzrosły. A więc należało by mieć stuprocentową pewność oraz namacalne dowody zabezpieczonę przez policję.
Miał nadzieję, że przekonał kobietę ze swoją zabójczą charyzmą.



Zobacz profil autora

117 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:50

Słuchała i myślała. Zmarszczyła brwi, pochrumkała pod nosem i w końcu rzekła:
- W porządku - westchnęła trochę zrezygnowana. - To proszę tak zrobić. A ja pójdę na policję i... Potem się do pana odezwę. Ma pan wszystko, czego potrzebuje?

Zobacz profil autora

118 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 16:54

Odetchnął z ulgą wewnętrznie.
- Tak będzie najlepiej. I tak, na tym etapie mam wszystko czego potrzeba. - uśmiechnął się uprzejmie.
- Proszę się nie poddawać, jeżeli ma Pani rację co do sąsiadki to trzeba walczyć o sprawiedliwość. Nie ważne jak to trudne. - powiedział niczym ten koleś z tego filmu gdzie mieli niebieskie twarze i spódnice.
Wstał i wyciągnał dłoń do kobiety.
- W takim razie będę czekał na wieści.



Zobacz profil autora

119 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 17:15

Kobieta pokiwała głową i wstała z miejsca. Pożegnała się z prawnikiem uściskiem dłoni, podziękowała za rady i wyszła.

zt

Zobacz profil autora

120 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 12 Lip 2015, 17:50

Harry pożegnał kobietę i siedział w pracy do 18:00. Napisał jej ten pozew. Przejrzał dokumenty, pozamykał akta i w końcu pod wieczór wyszedł z biura.

/zt



Zobacz profil autora

121 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Nie 19 Lip 2015, 17:29

/14.10.13 z samego rana

Harry przyszedł do pracy z rańca, wypił beznadziejną kawę i zabrał się do pracy. Santos już po wakacjach postanowił sie dla odmiany pobyczyć w biurze i korzystając z parcia na pracę jakie miał Harry zarzucił go swoją robotą, którą prawnik wykonywał bez szemrania. I tak minął kolejny dzień harówki. Podpisywania papierów, rozmów z upierdliwymi klientami, słuchaniem o ukradzionych batonikach.
Co jakiś czas wysyłał żonie smsa z zapytaniem jak się czuje, czy czegoś nie potrzebuje, czy wszystko w porządku, czy ma przyjść i sie upewnić, że nie robi niczego wyczerpującego. Nic nie potrzebowała a Harry tkwił w biurze. Otuchy dodawała mu myśl o dzieciarni. Wyszedł dopiero pod wieczór.

/zt



Zobacz profil autora

122 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Sro 29 Lip 2015, 16:17

22.01.14 rano

Gabrielle pojawiła się w kancelarii z samego rana i udzieliwszy sekretarce informacji po co i do kogo przyszła, usiadła w poczekalni. Ubrana po cywilnemu, niecierpliwie czekała na rozmowę z panem Brightem.

Zobacz profil autora

123 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Sro 29 Lip 2015, 16:23

/22.01.14

Harry siedział w biurze, jak zwykle. Ot takie nieprzewidywalne i ekscytujące życie prowadził. Gdy poinformowano go o tym, że przybyła siostra Consueli szybko dopalił papierosa. Rzucał oczywiście, ale stopniowo.
Wyszedł ze swojego gabinetu i usmiechnął się uprzejmie jakkolwiek pusto do kobiety.
- Ah, pani Cooper, zapraszam. - wskazał jej miejsce naprzeciwko jego biurka.



Zobacz profil autora

124 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Sro 29 Lip 2015, 16:29

Gabrielle poderwała się z krzesła i naciągnęła krańce marynarki, łapiąc za płaszcz, rzucony niedbale na poręczy. Bez uśmiechu bez powitania, weszła szybko do środka gabinetu i już tuż za progiem zwróciła się do Brighta.
- Jakie działania pan podjął, żeby wyciągnąć moją siostrę z więzienia? Tak, wiem o ciąży i o tym kto jest ojcem. Przejdźmy do rzeczy. Mam nadzieję, że nie siedzi tu pan tylko żeby sobie skrycie popalać.
Oh no jasne, że czuć było dym, a Gabrielle nie mogła się powstrzymać, żeby nie przyczepić się do rozmówcy.
Usiadła na koniec swej wypowiedzi i popatrzyła na Brighta surowo.

Zobacz profil autora

125 Re: Kancelaria prawnicza J. Santos on Sro 29 Lip 2015, 16:46

Harry spojrzał na kobietę z góry do dołu i  niespiesznie usiadł za swoim biurkiem.
- Mam nadzieję, że zdaje sobie Pani sprawę, że to informacje, których nie mogę Pani udzielić bez zgody moich klientów i tylko udaje Pani niedoinformowaną. A w moim "popalaniu" nie ma nic skrytego. - splótł ręce na biurku i nie dał się przestraszyć na swoim terenie jakiejś policjantce z zaścianka. W lepszych czasach scierał się ze znacznie poważniejszymi graczami.
- Natomiast podczas mojego ostatniego widzenia panna Ramirez wyraziła chęć spotkania z Panią. Poprosiła mnie o przekazanie informacji.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach