Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Pralnia LaundryMan

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 7]

1 Pralnia LaundryMan on Sro 05 Lis 2014, 19:26

First topic message reminder :

Przy Main Street w jednym z lokali mieści się publiczna pralnia. Jest to dość duże pomieszczenie, oświetlone jarzeniówkami, z podłogą wyłożoną linoleum w szachownicę. Przy obu dłuższych ścianach stoją maszyny: dolne to pralki, na nich zaś stoją suszarki. Pośrodku stoi długi stół i parę krzeseł. W pralni znajduje się też kilka koszy na pranie.
Aby zrobić pranie, należy zaopatrzyć się w ćwierćdolarówki. Zarówno pranie, jak i suszenie, kosztuje 1 dolara. Zatem wrzuć monety do podajnika i nie zapomnij wyjąć potem łachów, bo jeszcze ktoś ci je ukradnie!

Pranie - 1$ (około 1h)
Suszenie - 1$ (około 2h)

Zobacz profil autora

101 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 11:10

Klasnęła w dłonie, słysząc jakże oryginalne i nieznane jej hasełko. Śmiejąc się, wyciągnęła kciuki w górę. Można było sobie wyobrazić stojącą obok Kate kolorową maszynę, migającą tysiącem światełek i wydającą dziwne piski, przy każdym zdobyciu poziomu przez Joolsa. Jeszcze chwila i wskaźnik podjedzie całkiem do góry, uderzając w wielkie serducho, które rozsypie się tysiącem konfetti i zdradzi wygraną naszego kierowcy.
- Dobra, żarty żartami, ale tak na poważnie... masz pożyczyć telefon? Bo obiecałam zadzwonić do mamy, gdy się zakocham.
Zarzuciła kolejnym, tanim tekstem na podryw, który figuruje w spisie zakazanych haseł i zaśmiała się głośniej.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

102 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 13:45

/ początek, 18.08, 15:20:12

Do pralni wkroczyła jakaś dziwna pokraczna postać. Czy to Gollum czy inny gremlin, nikt tego nie wiedział, bo miało na łepetynie wielki kaptur naciągnięty, od przy dużej bluzy. Zaczęła się skradać między pralkami jakby miała coś na sumieniu. I tak zapewne było. Już sobie upatrzyła wystrzałową koszulkę z nadrykowanymi żebrami, leżącą spokojnie w koszu, gdy przyuważyła Kate z jakimś fagasem.
- Kurwa! Brzydula! - ryknęła gwałtownie jak tornado i doskoczyła do niej, szturchając pięścią w ramię. - A co ty robisz, ja pie.dole?! Pranie?! Hahahahahaha serio ku.wa!?! Pojebało cie!!?! ahahaha!
Dostała ataku tego swojego rechotu.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

103 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 16:33

Och, to by było ciekawe, jakby taka maszyna napieprzała obok czy za Kate, wskazując Joolsowi jak (nie)wiele mu brakuje, by być coraz bliżej następnej, z kilkunastu, bazy.
Kierowca ciężarówek przyjrzał się Dawton, ciekaw tego, co tak nagle ją wzięło, żeby skończyć wymianę banalnymi, odrobinę też żenującymi, tekstami.
- Dobrze ci idzie - stwierdził między niedługimi salwami śmiechu i spojrzał na Kate, kręcąc głową. Spojrzał zaraz na przybyłą dziewczynę, której śmiech był gorszy niż zarzynana świnia, niż Azjatka podczas orgazmu... oh wait.
Przyjrzał jej się, zmarszczył brwi i spojrzał na Dawton.
- Eh?

Zobacz profil autora

104 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 17:16

Udala skromna mine, przykladajac dlonie do policzkow, jakby te wlasnie czerwone sie zrobily i trzeba bylo to ukryc. Zaraz jednak Kate parsknela wstrzymywanym smiechem i rozlozyla rece jakby sama siebie reklamowala.
- No ba!
Przyznala i tyle tylko mogla, bo nadejscie Hulan przesadzilo koniec zartow. Az sie Dawton wzdrygnela, gdy naszla ja mysl o dlugim jezyku Azjatki. Kate wolalaby by nikt nie wiedzialno ich wlamie! Na pytanie Joolsa pokrecila glowa z mina Nie pytaj i kuksanca w ramie szybko Hulan oddala.
- Bierz przyklad, glupia!



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

105 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 17:26

Ale Mulan chyba nie miała długiego jęzora, bo wcale nie planowała mówić o ich słodkiej, wstydliwej tajemnicy. Już chyba by wolała, by ludzie się dowiedzieli o jej zamiłowaniu do sukienek w wieku lat pięciu.
- Właśnie ku.wa planuję wziąć. Tylko zasadzam się na fajne ciuchy, hehehehe. - orgazm Azjatki to przy tym dźwięku istna muzyka.
Aha i zazezowała na Joolsa, unosząc brwi i nawet otwierając oczy.
- A co to za fagas, że ja pie.dole?! Ruchacie sie?! - jak zwykle szczyt elokwencji i taktu.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

106 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 17:32

Jools przenosił spojrzenie to z kobiety na dziewczynę, a jego brwi tak się zmarszczyły, że pewnie tworzyły jedną, szeroką i brwiową linię, która nieszczególnie ozdabiała jego wesołą twarz.
- Fajne ciuchy masz na tyłach zazwyczaj - poinstruował Reynolds, bo wiedział, że takie przybłędy czasem poszukują takich rzeczy, jednakże nic więcej nie dodał. Przyjrzał się Mulan, a gdy ta palnęła tak bezwstydnie, to aż złapał się za nieco zarośnięty policzek, łokciem opierając się o złożoną już pościel.
- O ja pierdolę - powiedział kierowca i się zaśmiał. - Udam zawstydzonego i powiem, że nie, nie ruchamy się. Skąd takie myślenie? - przechylił się w stronę Mulan. - Brazzers może i tak zaczynają w pralni, a to inna pozycja by była i inna rozmowa - uśmiechnął się i wyprostował. Nie byłoby rozmowy, no gdzie?

Zobacz profil autora

107 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 20:43

Kate uniosła brwi, słysząc pytanie Hulan i nie było widać ni cienia zażenowania u Panny Włóczęgi. Pokręciła tylko głową i roześmiała się na reakcję Joolsa.
- Póki nie pokaże mi swego silnika, to nic z tego!
Odpowiedziała z rozbawieniem i podrapała się po przypalonym ramieniu, którego dalszą bladą część chował materiał koszulki.
- A co? Chcesz się za niego brać...? Śmiało!



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

108 Re: Pralnia LaundryMan on Sro 06 Maj 2015, 20:50

- Ej-ej! - zwrócił uwagę. - Trochę czasu, musi być więź, prawda? - zamachnął ręką, jednakże rozbawiony wyraz twarzy nie świadczył o tym, że Jools miał na myśli narastające uczucie, a prędzej pożądanie i coś tam jeszcze; autorka już o tym nie myśli.
- Wow, teraz mi przykrość sprawiłaś - cmoknął, chowając do torby pościel i spojrzał na Kate, a następnie na jej koleżankę, przy czym pokręcił głową.
- Do zobaczenia, Kate - machnął coś na podtyp zasalutowania i skierował się do wyjścia, przy czym jeszcze i Mulan obdarzył uśmiechem.

/zt

Zobacz profil autora

109 Re: Pralnia LaundryMan on Czw 07 Maj 2015, 10:39

- Ku.wa, że ja pie.dole. Ale spina. Jaki pojeb, hahahahaha. - skomentowała Mulan, po wyjściu Joolsa. Gdy ten się do niej uśmiechnął odpowiedziała mu grymasem i pokazała język do tego, jak na prawie dorosłą osobę przystało.
Potem skupiła wzrok na Kate. Zbliżyła się, unosząc głowę, bo ta babka była żyrafą dla tlenionej blondyny. Zaczęła zacierać ręce.
- Okej. To co następne? Sklep? Bank? Kasyno? - szepnęła konspiracyjnie.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

110 Re: Pralnia LaundryMan on Czw 07 Maj 2015, 12:42

- Pranie.
Odpowiedziała Mulan po tym jak pomachała Joolsowi na pożegnanie, jeszcze pokazując trzy palce i uśmiechając się znacząco. Trzecia randka musi być! Kate kiwnęła głową na Azjatkę i podeszła do pralki, która skończyła suszenie.
- Trzeba obczaić jakichś bogatych frajerów... ej masz gotówkę przy sobie? Na piwo byśmy poszły.
Kate równo naciągała każdego, więc dlaczego i Hulan nie miałaby? Uśmiechnęła się do niej, wyciągając spodnie i koszulkę.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

111 Re: Pralnia LaundryMan on Pią 08 Maj 2015, 10:18

Prychnęła tak porządnie i tak głośno, że opluła chłopca, siedzącego nieopodal, który pobiegł z płaczem do matki. Ups.
- Ja? Ku.wa hajs?! Pojebało cię do reszty? Hahahahaha. - może Kate chciała ją naciągać, ale durna blondynka nie była taka do końca durna, bo nie miała zamiaru chwalić się tym co znalazła. Lubiła wyhujać ludzi. Wszystkich. To je łączyło.
- Ale możemy iść na darmowe piwo. If you know what I mean. - zafalowała płaskimi brwiami. Potem się rozejrzała i potarła ręce. - No i nowe ciuchy...



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

112 Re: Pralnia LaundryMan on Pią 08 Maj 2015, 21:13

- Dobra, podpierdol coś szybko. A ja.. zaczekam na zewnątrz.
Kate upchała wyprane ciuchy do plecaka, chowając pod nimi całą gotówkę, po czym wyszła przed pralnię. Zerkając przez szybę, zobaczyła jak Hulan czai się na jakąś koszulkę, niczym gollum na pierścień. Pokracznie i zabawnie!
Gdy dołączyła do Kate, obie zniknęły z kolejnego miejsca zbrodni.

zt



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

113 Re: Pralnia LaundryMan on Sob 09 Maj 2015, 09:53

Nie ma tak łatwo!
Jeśli któraś z was chce coś zwinąć z pralek czy suszarek - mnożnik na refleks. W zależności jaki próg przekroczycie:

<35 przyłapali was i nic się nie udało zwinąć
40 - zwinęłaś bluzkę i majtki
55 - zwinęłaś bluzkę, stanik i dżinsy
55- zwinęłaś sukienkę, bieliznę i skarpetki

Zobacz profil autora

114 Re: Pralnia LaundryMan on Sob 09 Maj 2015, 10:19

61 sukienka? ;_;

Mulan wytrenowana w szybkim chwytaniu i spitalaniu zwinęła... sukienkę. Bielizna i skarpetki się przydadzą, ale kieckę po prostu cisnęła na chodnik po wyjściu.
- BLE! Ugh! - wyrzuciła z siebie i pognała dalej.

zt



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

115 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 14:58

/31.08.13 południe

Harry siedział przed pralką wpatrując się bezmyślnie w wirujący bęben. A przynajmniej starał się o niczym nie myśleć, z tym, że było to trudne. Westchnął nie odrywając wzroku od maszyny i czekał. Jeszcze godzina.



Zobacz profil autora

116 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:03

/31.08.13 południe

Valerie zaparkowała przed pralnią a potem wytargała z samochodu kosz pełen prania. Oczywiście większość stanowiły rzeczy tego zgreda, który był jej mężem. Nawiasem mówiąc na wspomnienie niedzielnego obiadku do tej pory ja nosiło. Jak on mógł tak gadać do mamusi.
- Dzień dobry.- przywitała się ogólnie wchodząc do pomieszczenia i zabrała za pakowanie pierwszej partii prania do pralki. Kuse szorty opinały jej tyłek i materiał mocniej się naciągał przy tej czynności. Przez chwilę miała ochotę wrzucić czerwone stringi do białych koszul Pitta ale odpuściła.



Zobacz profil autora

117 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:06

- Dzień dobry. - przywitał się i pozwolił sobie chwilę błądzić wzrokiem po kobiecie jednak wróćił do wpatrywania się tempo w pralkę. Wyglądał jak cień samego siebie ze smutnymi psimi oczami, poszarzałą, bladą skórą i ściągniętymi ustami. Jak by nie spał całą noc.
Zapaliłby.
Wstał i niemrawo stanął w otwartych drzwiach. Wyciągnął fajki i odpalił jedną.



Zobacz profil autora

118 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:19

W końcu pralka zaczęła cicho mruczeć. No dobra wydawała dźwięki jakby ktoś blokad transportowych nie zdjął albo jakby jej łożyska krzyczały o wyminę. Zresztą co się dziwić skoro tylu ludzi tutaj przychodziło.
Zerknęła na nieznajomego. O tak fajka to był dobry pomysł. Wyciągnęła więc z torby swoją paczkę i podeszła do mężczyzny.
- Ma pan może ogień.- zapytała a potem się mu przyjrzała w oczekiwaniu aż się zachowa jak gentleman.- Udana impreza?- zapytała bezpośrednia jak zawsze.



Zobacz profil autora

119 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:26

- Oczywiście - powiedział nieco wytrącony z własnego użalania się nad sobą i jak na gentlemana przystało, podpalił kobiecie papierosa. Zaśmiał się słabo.
- Nie wiem, dawno na żadnej nie byłem - uśmiechnął się do kobiety - Harry Bright - przedstawił się.



Zobacz profil autora

120 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:36

Valerie zaciągnęła się mocno a potem wypuściła dym kącikiem ust. Oparła się o ścianę i i skrzyżowała stopy obute w sandałki ze srebrnych paseczków. Zamigotał pomarańczowy lakier na paznokciach.
Odwzajemniła uśmiech.
- Naprawdę? Proszę jak to pozory mogą mylić.Jestem Valerie Brad.- wyciągnęła rękę w kierunku Harrego.- Miło mi poznać.



Zobacz profil autora

121 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:43

- Cała przyjemność po mojej stronie. Proszę mi wybaczyć, ale nie uwierzę, że wygladam jak ziwerzę imprezowe. - uśmiechnął się grzecznie. Nie. Harry wygląda jak rasowy prawnik i noł-lajf. Ewentualnie przedszkolanek.
- W przeciwieństwie do ciebie.
Zaciągnął się papierosem oślepiony srebrem jej butów i jej pedicurem.
- Straszne rzęchy. Dopiero po trzeciej próbie udało mi się jedną zmusić do działania - kiwnął głową w stronę pralek.



Zobacz profil autora

122 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 15:58

- Nie jak zwierze imprezowe to nie.- pokręciła głową w geście zaprzeczenia.- Jednakże pana twarz sugeruje, że właśnie ostrym imprezowaniem się pan zajmował.- delikatnie dotknęła palcem zmęczonej i ziemistej skóry na policzku mężczyzny.
- Niech mi pan wybaczy zazwyczaj plotę co mi ślina na język przyniesie. Mam nadzieję, że pana nie uraziłam.- zaciągnęła się papierosem i lekko uśmiechnęła do mężczyzny.
- I widzi pan jak pozory mogą mylić. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na jakiejś imprezie, mój mąż zazwyczaj wychodzi sam, zostawiając mnie w pustym domu.- ten pusty dom najbardziej ja bolał.
- Powinni je już dawno wymienić.- skwitowała.- Ale wie pan oszczędności.



Zobacz profil autora

123 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 16:16

- Hm - mruknał tylko. Nie poimprezowe zmęczenie a stres, zmartwienia i bezsenność. Zamrugał zaskoczony gdy kobieta go dotkneła. Odchrząknął.
- Nie, ależ skąd. - no i czy jej historia nie brzmiała znajomo... Oni też z żoną się zostawiają wzajemnie w pustym domu. Widać było po jego twarzy jakąś melancholię po jej słowach.
- Może pora się wybrać gdzieś z koleżankami? - zaproponował dla niej rozwiązanie. Alice tak właśnie robiła gdy miała dosc męża.



Zobacz profil autora

124 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 16:25

- To dobrze.- kiwnęła głową, bo wolała ten czas spędzić na miłej rozmowie niż wgapianiu się w wirujący bęben pralki w której rytmicznie przewracały się gacie Pitta.
- Tak zawsze można wyjść z koleżankami.- w jej głosie zabrzmiała lekka ironia.- Nawet często tak robię ale nie uważa pan to za pół środek? Ewentualnie za ucieczkę od wszelakich problemów? Z drugiej strony chyba lepiej z koleżankami niż z moim starym.- dopaliła papierosa i zgniotła podeszwą niedopałek.



Zobacz profil autora

125 Re: Pralnia LaundryMan on Pon 25 Maj 2015, 16:37

- Wybacz. To było chyba nie na miejscu - przeprosił - Może i masz rację. Zdaje się że ja też uciekam. - uśmiechnął się sztywno.
- Dlaczego? Problemy?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach