Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Elmir's Diner

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 17 ... 33  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 33]

1 Elmir's Diner on Czw 15 Maj 2014, 12:33

First topic message reminder :

U progu lokalu wita dzwoneczek przy drzwiach oraz gwar rozmów. Jadłodajnia oferująca dobre, domowe obiady, przyciąga wielu klientów i nigdy nie jest tu pusto. Kolorystyka utrzymana w brązowej tonacji, nadaje lokalowi ciepła a wygodne kanapy tylko dopełniają uroku. I chociaż miejsce nie jest wymuskane do granic przyzwoitości, to jednak nie można mu nic zarzucić. Przy ścianach mamy ustawione kanapy okładające się na kształt litery U, wraz ze stolikiem pośrodku; w centralnym zaś punkcie sali usiądziesz przy ladach, otaczających właściciela przygotowującego kawę i drobne przekąski. Podobno kiedyś sporo podróżował, o czym świadczą pamiątki z różnych stron świata, wywieszone na ścianach. Tylko tutaj przyjrzysz się mapie całych stanów, obok której wiszą widokówki z Wielkiej Brytanii. 
Z głównej sali przechodzi się do kuchni, gdzie na rozgrzanych kuchenkach ciągle coś się gotuje, a co jakiś czas rozbrzmiewa dźwięk minutnika, ostrzegającego przed spaleniem pieczeni. Przez wąskie okienko kucharze podają kelnerkom nowe zamówienia. Przechodząc przez gorącą kuchnię, wyjść można na tyły budynku, gdzie nie zobaczysz nic jak tylko wielkie śmietniki i stare skrzynki. Nic ciekawego, lepiej wrócić na salę i zamówić coś ciepłego do jedzenia.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 25 Paź 2014, 21:14, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

26 Re: Elmir's Diner on Pią 08 Sie 2014, 12:14

Wywróciła oczami. Potem jeszcze raz. A potem otworzyła szeroko oczy i rozchyliła usta, zaszokowana jego IMPERTYNENCJOM. Czy jakoś tak.
- Teraz przegiąłeś.
Rita odwróciła się na pięcie i odeszła od jego stolika. Mądrzejsze i piękniejsze! Ona nie była płytka! Odwróciła się i podskoczyła z powrotem do typa. Nachyliła się ku niemu (na bezpieczną odległość, jeszcze by się trądzikiem zaraziła, albo coś) i rzekła:
- Może tylko ci się zdawało, że nie były płytkie, bo po prostu dalej nie sięgasz - po czym uśmiechnęła się słodko, wyprostowała, znów odrzuciła włosy w zwycięskim geście i odmaszerowała. By stanąć za ladą i łypać wściekle na brzydkiego nerda.



Zobacz profil autora

27 Re: Elmir's Diner on Pią 08 Sie 2014, 23:36

Przegiął? No, to przybił sobie piątkę. Taką mentalną piątkę. Bo chociaż przyszedł jeść, to przecież musiał utrzeć nosa Cycoricie.
Praktycznie zignorował ostatnie słowa wypowiedziane przez kelnerkę i przewrócił oczami. Wygrał, to już wiedział, a teraz...
- Daj mi jeść, kobieto! - Powiedział podniesionym głosem, a jego jabłko Adama drgnęło parę razy w tę i nazad. Nie chciało mu się szukać innego miejsca, a zanim by do niego dotarł - umarłby z głodu. Nie uśmiechało mu się też jedzenie nachosów z paczki z sosem serowym po raz n-ty z rzędu.
- Mówię serio. - Dodał zupełnie serio.



Zobacz profil autora

28 Re: Elmir's Diner on Sob 09 Sie 2014, 18:00

Rita aż się wzdrygnęła, słysząc ton rudego. Wystawiła mu język. W końcu, wyraźnie wkurzona, podeszła do typka i wyciągnęła notesik.
- Co chcesz? - spytała, robiąc wyjątkowo niezadowoloną minę.



Zobacz profil autora

29 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 17:29

Landon podał Ricie niezbyt wymyślne zamówienie, przy okazji przechadzając się nonszalancko obok Rity. Pech chciał, że nierównomiernie rozłożył masę na siłę, albo siłę na masę, albo po prostu był łamagą - potknął się o własne nogi.
Nie, nie upadł, ale stracił na chwilę równowagę, przy czym zjechały mu okulary z nosa i zawisły na samych nausznikach. Na parę chwil cycki Rity rozmyły się, a twarz zlała się z ciemnymi włosami.
- To było specjalnie. - Powiedział bez pośpiechu, wsuwając okulary z powrotem na zmrużone oczy. Nawet nie silił się na żartobliwe wyjście z sytuacji.

Zobacz profil autora

30 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 17:55

Rita zapisała niespiesznie jego zamówienie i już miała iść do kuchni, gdy jej klient wykonał wyjątkowo dziwny ruch. Westchnęła tylko i przyłożyła dłoń do czoła w geście absolutnej rezygnacji.
- Nie wątpię - rzekła z ironią i poszła do kuchni. Niestety zamówienie nie było zbyt wymagające i nim się obejrzała, musiała już je zanieść do rudego nerda.
Niemal rzuciła talerz na stół przed nim.
- Życzyłabym smacznego, ale wątpię, że to coś pomoże - zasmiała się i oparła ręce o biodra. - Płacisz teraz czy potem? Lepiej teraz, żebym już nie musiała na ciebie patrzeć - dodała.



Zobacz profil autora

31 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 18:02

Gdyby zaczął się teraz spieszyć, oznaczałoby to, że naprawdę się potknął. Dlatego znów wypróbował nonszalancki krok i tym razem bez potknięć dobił do stolika.
Na widok PRAWDZIWEGO jedzenia, aż zatarł ręce. Poczuł, że ślinka mu napłynęła mu do ust. Już chciał jeść, kiedy Cycorita odezwała się znów nieprzyjemnie.
- Wróć za dziesięć minut, może coś domówię. - Skrzeknął, po czym odchrząknął, aby ukryć rozbawienie własną przebiegłością. Musiał przyznać, że niechętnie, ale jednak - opuścił wzrok z piersi Rity, odblokował smartphona i zaczął robić na nim jakieś skomplikowane czynności, tylko rzucając okiem na jedzenie, które lądowało w jego buzi.



Zobacz profil autora

32 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 18:09

- O rrrrany - jęknęła Rita, nie mając już siły na tego gościa. Zaszła za bar, oparła się o niego łokciami i łypała na rudego kątem oka. Lepiej, żeby zostawił jej porządny napiwek, bo jak nie, to się zde-ner-wu-je! Potem się zaczęła denerwować, że jak coś dłubie w tym swoim telefonie, to może faktycznie szuka jej na Pejsbuku? Kto go tam wiedział!
Ruszyla więc znowu do jego stolika, nachyliła się nad nim (fuj) i spojrzała w ekranik komórki.
- No, to bierzesz cos jeszcze czy dasz już spokój?



Zobacz profil autora

33 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 18:36

Znów przybił sobie mentalną piątkę. Najbardziej irytujący dzieciak na dzielni był znów w swoim żywiole, chociaż trochę się to kłóciło z jego naturą podrywacza.
Na Pejsbuku odnalazł ją dość szybko. Z bogatej kolekcji byłych miejsc pracy wywnioskował, że nieczęsto dostawała nagrodę pracownika miesiąca. Właśnie zeskrobywał resztki jedzenia z talerza i szukał zdjęć Cycority w jakimś bikini czy coś, kiedy kelnerka zaczęła się zbliżać. Szybki ruchem palca przełączył przeglądarkę na jakiś skomplikowany algorytm. Tak na prawdę, to był tylko screen algorytmu, a na dodatek nie jego, tylko pierwszy, który wyskoczył mu w Pinglach.
- Myślę, że dam spokój. W końcu ludzie wcale nie muszą jeść - prychnął i zablokował ekran komórki. Wyciągnął nonszalanckim - bo jakże by inaczej - ruchem portfel z kieszeni, a z niego parę dolarów za jedzenie i dyszkę napiwku, a do tego swoją wizytówkę.
- Jakby ci się kiedyś zepsuł komputer, czy coś, to wiesz... - Mrugnął zalotnie.



Zobacz profil autora

34 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 18:46

Na szczęście Rita oszczędnie wstawiała fotki na Pejsbuczka. Głównie wrzucała śmieszne filmiki z kotami. O, ostatnio na przykład z kotem, który grał w Jengę. To był hit miesiąca.
- Też tak uważam! - zakrzyknęła, wyraźnie uradowana, że koleś w końcu sobie pójdzie. Ileż można. Gdy Rita spojrzała na pieniądze, uznała, że jej męki i cierpienia zostały wynagrodzone. A potem pomyślała: o nie! Wzięła tylko tych parę dolców za zamówienie i schowała do kieszeni fartuszka.
- Nie kupisz mnie tak łatwo - wydęła usta i pokręciła palcem. Trudno. Kochała piniondze, ale nie będzie jego dziwką, co to, to nie. Wizytówkę wzięła po chwili wahania.
- Eeee... Dzięki - rzekła.. No, jakby jej naprawił za darmoszkę, to czemu nie!



Zobacz profil autora

35 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 19:03

Gdyby weszła na jego Pejsbuczkowy profil, wiedziałaby, że są sobie przeznaczeni. On też ostatnio wrzucił na Pejsa filmik z kotem grającym w jengę!
Landon zmarszczył brwi, a przy robieniu miny, która wyrażała niezrozumienie, górna warga podniosła mu się trochę i w grymasie błysnął białymi ząbkami za pieniądze rodziców.
- To ty masz MÓJ numer, nie odwrotnie. - Wstał od stołu. Spojrzał na Cycoritę z góry, ciesząc się niezmiernie, że jej uniform do pracy nie jest luźny. - Zadzwoń, jak będziesz chciała.
Wyminął ją, próbując podejść możliwie jak najbliżej. W końcu spryskał przed wyjściem swój T-shirt perfum Blurberry za całkiem niemałe pieniądze (rodziców)!



Zobacz profil autora

36 Re: Elmir's Diner on Sro 13 Sie 2014, 19:18

Ale Ricie przez myśl by nie przeszło, by wyszukiwać rudego w internetach.
- Okej, dzięki. Jak będę potrzebowała dziwki, to dam znać - wyszczerzyła zęby. - Oczywiście nie dla siebie - dodała i zarechotala wesoło pod nosem. Bo nie było żadnego innego powodu, dla którego by do niego dzwoniła! Ueh!
A uniform Rity specjalnie nie był luźny. Dbała o odpowiednią ekspozycję, co nie?
Kiedy Landon się koło niej przeciskał, odsunęła się z niesmakiem, zmarszczyła nos i sięgnęła po naczynia. I już nie patrząc na niego, ruszyła odnieść je do kuchni.

zt



Zobacz profil autora

37 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 21:54

Kobieta postanowiła nie siedzieć kolejnego wieczoru sama w domu w towarzystwie jedynie swoim i psiaka. Owszem, lubiła to, ale ile można marnować życia. Nie dość, że praca pochłaniała cały jej czas to jeszcze dom. Na szczęście dzieci jej nie płakały, czy mąż jej nie marudził. Mimo tego, że podają tutaj pyszne obiady to Catherine wybrała się na kolację w to miejsce. Weszła do lokalu i drapiąc się po głowie rozejrzała się nieco zagubiona. W sumie była tutaj pierwszy raz.



Zobacz profil autora

38 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:01

Rita odbębiała kolejny dzień pracy. Jej dzień pracy trwał już dziewiątą godzinę i naprawdę miala już dość. To znaczy, ona miała dość, jak tylko przekraczała próg, ale wiadomo, że po tylu godzinach biegania przy gościach, miała dość znacznie bardziej.
Szła właśnie z opróżnionym dzbankiem kawy w stronę lady, gdy jakaś lama weszła do środka.
- No czego stoisz na środku jak cielę?! - przywitała ją milutko. - A jakbym na ciebie wpadła? No, oczywiście, byłoby na mnie, że nie patrzę, ale wiesz co? To twoja wina by była. Jak się ma oczy w dupie, to nie ma się co dziwić - rzucała dalej w Bogu ducha winną dziewczynę.
Dopiero pojawienie się szefa nieco ją przystopowało.
- Ekhm. Na lewo są wolne stoliki - rzuciła, zerkając z ukosa na pana E. - Zaraz przyniosę kartę - zaświergotała najsłodziej jak umiała i poszła za ladę.



Zobacz profil autora

39 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:09

Jako, że Cath była miłą osobą, dbającą o innych (jak na lekarza z powołania przystało) to zaraz przejęła się tym, że zawadza. Zrobiła wielkie oczy i otworzyła buzię już chcąc zacząć się tłumaczyć, gdy nieznajoma dziewczyna, zapewne kelnerka, zaraz zmieniła ton. Blondynka wydukała jedynie po cichu.
- Przepraszam, jestem tu pierwszy raz... Podziwiałam wystr... - kelnerka odeszła, a Cath pośpiesznym krokiem ruszyła do stolików po lewej. Była nieco zgarbiona ze wstydu z powodu wybuchu ciemnoskórej. Usiadła i oparła łokciami o blat, a dłońmi o policzki. W oczekiwaniu, oczy jej się przymykały. Po pracy była zmęczona. Nie zdawała sobie sprawy, że są bardziej zmęczeni, że mają cięższe prace. Jak na przykład w tym lokalu. Nie przeszkadzało jej to jednak przysnąć na momencie.



Zobacz profil autora

40 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:14

- Wystrój podziwiała - mruczała pod nosem Rita, wstawiając dzbanek do ekspresu. - Ciekawe, co niby? Już w Starsucksie jest więcej do podziwiania...
Nastawiła nowy program, złapała za kartę i ruszyła do stolika cielęcia. Widząc, że dziewczyna przymuliła, z impetem trzasnęla kartą o stolik.
- Menu - odezwała się znowu słodko, gdy tylko klientka otworzyła oczy. - Polać kawy? - spytała od razu, znudzonym tonem.



Zobacz profil autora

41 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:18

Już by się zaczęła zaraz śnić różowe jednorożce, kucyki i tęcza, ale z drzemki wyrwało ją głośne trzaśnięcie, które sprawiło, że kilka osób przy sąsiednich stolikach aż podskoczyła podczas konsumowania swoich dań. To co dopiero zrobiła Cath, podskoczyła tak, że ledwo trafiła z powrotem na krzesło. Przytrzymała się jednak blatu i nie powędrowała tyłkiem na ziemię. Wystraszona spojrzała na kelnerkę, jakby tamta co najmniej groziła jej spluwą.
- T-tak, p-poproszę... - wydukała i odchrząknęła. Musiała się ogarnąć, ale brutalność tamtej dziewczyny nie pomagała wcale. - Jaki macie specjał nadający się na kolację?
Zapytała nieco odzyskując kolory na twarzy.



Zobacz profil autora

42 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:26

- Specjał na kolację? Osobiście preferuję alkohol, najlepiej mocny, ale... Aha, no, niestety, u nas nie serwujemy - wyszczerzyła się, i pobujała przy tym lekko w prawo i w lewo. - No, a z żarcia to eeee...
Rita obróciła się i przetaksowała spojrzeniem sąsiednie stoliki. Skrzywiła się, natrafiając na swojego znienawidzonego (jednego z wielu) klienta, to jest tłustego Howarda, który jak na złość nie chciał się przerzucić na burgery Campbellów. Chociaż wyglądał, jakby nic innego nie robił, tylko je wpieprzał. Może wczesniej tak było, a potem tak się roztył, że dotarcie do ich baru było zbyt wielką wyprawą dla jego wielorybiego cielska?
- Pieczony kurczak, hamburgery z frytkami, sałatka... Sałatki biorą zwykle anorektyczki i hipsterzy, więc powinna cię zadowolić... Gulasz z fasolką... A nie, tego na kolację nie polecam... Zapiekanka... - wymieniała, licząc na to, że laska przy którymś powie "stop".



Zobacz profil autora

43 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:31

Alkohol, o to by się przydało... Catherine już miała zamówić, uniosła nawet rękę, by kulturalnie przerwać kelnerce, ale ta dodała, że nie mają. Mina młodej stażystki zrzedła i słuchała dalej. W końcu uniosła brwi spoglądając z niedowierzaniem na dziewczynę.
- Ty, tak na serio ubliżasz każdemu kto tu przyjdzie? - wypaliła nagle wprost Cath. Potem jednak pokręciła głową z rezygnacją. - Naleśniki z syropem. I tak nie mam z kim pić w tym miasteczku, a samej to podchodzi pod alkoholizm.
Drugie zdanie dodała cichej krzywiąc się lekko. Nic dziwnego, że miała problemy z poznaniem kogoś, skoro uważali ją albo za anorektyczkę, albo za hipstera. Pewnie też była głupia z powodu koloru włosów. Posmutniała z powodu tego, że została potraktowana miarą klientów, których Rita nie lubiła. Choć Cath była nowa.



Zobacz profil autora

44 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:47

- Ubliżam? - aż otworzyła usta na chwilę. Potem, gestykulując gwałtownie, sprostowała: - Och, nie chciałabyś wiedzieć, jak ja ubliżam, Goldilocks! - zaśmiała się. Nie, ona po prostu taka była. Życie w Old Whiskey wymagało specjalnego przystosowania.
- Naleśniki, no wiesz, spodziewałam się czegoś bardziej wyszukanego - wycelowała w nią placem i wykręcila kółeczko. Potem nachyliła się i spojrzała na nią jak na idiotkę. - Alkoholizm? Serio? Ty chyba nie jesteś stąd, co?
Rita wyprostowała się i oparła jedną dłoń o biodro.
- No, ale jest na to sposób! Ja na przykład kupiłam sobie ostatnio miód. Wchodzę do chaty i krzyczę od wejścia: Honey, I'm home! A potem już mozna spokojnie chlać - wyszczerzyła się znowu do klientki i ruszyła w stronę kuchni, zostawić zamówienie. Wrócila niedługo później z kubkiem kawy, który postawiła przed śpiącą królewną.



Zobacz profil autora

45 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 22:54

No, atmosfera nieco się rozluźniła, gdy Rita wyjaśniła, że wcale nie ubliża Cath. Kobieta odetchnęła z ulgą słysząc śmiech kelnerki. Przynajmniej poprawiła jej nieco humor swoimi dziwnymi pytaniami. Blondynka uśmiechnęła się, gdy murzynka skomentowała jej wybór naleśników. Wzruszyła ramionami.
- Lubię prostotę. Sałatki to nie moja liga. Za bardzo lubię jeść, choć zwykle nie mam na to czasu. - wyjaśniła, nadal się lekko uśmiechając. Wyglądała jak zjawa. Oczy miała podkrążone, czerwone. Zamrugała nimi, gdy przeszły do tematu alkoholizmu.
- No a jak inaczej nazwać to, gdy się pije w samotności? Albo depresję albo alkoholizm. Skąd wiesz? - skomentowała pytanie, że nie jest stąd. Mieścina była niewielka, a fakt, że jej nie znała już świadczył o tym, że nie dorastała w Old Whiskey. Cath wpadła na to zaraz po swoim pytaniu. Zaśmiała się nagle słysząc dalsze słowa Rity. Podziękowała z uśmiechem za kawę i chwyciła w dłonie, grzejąc je sobie. Potem podniosła parujący kubek do ust i zaczęła dmuchać.
- Picie w samotności jest nudne. - dodała zamyślona.



Zobacz profil autora

46 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 23:04

- Och, tak, ja też. Szkoda, że całe życie spędzam w pracyyy - wyśpiewała na tyle głośno, by pół sali ja słyszało. Chociaż trzeba przyznać, że byli masochiści, to znaczy, stali klienci, którzy wybierali Elmir's Dinner z powodu obsługi. Może jakieś ukryte pragnienia?
Rita spoglądała na dziewczynę i podejrzewala, że jej wzdraganie się od alkoholu jest tylko pozą. A może była ćpunką? O nie, a co jak chodziła po dragi do Skittlesa? Och, ale Skittles na pewno nie leciałby na takie blade, nieogarnięte cielę. Na pewno nie.
- Tylko mało inteligentni ludzie nudzą się sami ze sobą - skwitowała Rita. - Jak to, skąd wiem? Jakbyś była stąd, to byś nie pytała co tu dają do jedzenia - wywróciła wielkimi oczami. - I za cholerę nie "podziwiałabyś" wystroju - parsknęła.
Usłyszała wołanie z kuchni, więc ruszyła po naleśniki, kołysząc biodrami. Wkrótce postawiła naleśniki przed Catherine.
- Mmm, już czuję ten cholesterol wkradający się w twoje żyły - nie, żeby wiedziała o co chodzi z tym cholesterolem, ale w reklamach o tym często mówili.



Zobacz profil autora

47 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 23:12

Cath uśmiechnęła się pod nosem słysząc, że Rita całe życie spędza w pracy. Westchnęła.
- Coś o tym wiem. Przychodnia to mój drugi dom, a nie skończyłam jeszcze stażu... - mruknęła i powędrowała wzrokiem za odchodzącą kelnerką. To prawda, była aktualnie nieogarnięta, choć bladą, by siebie nigdy nie nazwała. Miała lekko śniadą karnację, czego nie lubiła w sobie. Do jej blond włosów i jasnych oczów nie pasowała i ludzie zwykle brali ją za solarę. Dla inteligentnej osoby było to rażące określenie.
Pokręciła głową, gdy Rita wróciła.
- Nie, że się nudzę ze sobą. Po prostu alkohol lepiej smakuje w towarzystwie. - wzruszyła ramionami i zaśmiała się słysząc wyjaśnienia kelnerki. A gdy dodała o cholesterolu, Cath chwyciła za widelec.
- Nie martw się, cholesterol mam w porządku, sprawdzam systematycznie. Zresztą dzisiaj zmieściłam się z granicach normy i mogę zaszaleć na wieczór. - odparła lekko i odkroiła sobie spory kęs i pogryzła.
- Mmmm, dobre. A właśnie... - spojrzała znów na czarnoskórą. Z lekkim zakłopotaniem. - Znasz tutaj miłe miejsce, by sobie wypić, pobawić się, lub jakkolwiek rozerwać po ciężkiej pracy? Jestem od kilku tygodni tutaj, ale nie miałam czasu pozwiedzać mieściny.



Zobacz profil autora

48 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 23:28

Przychodnia? Ricie twarz się trochę ściągnęła. Czy Elmir's Dinner reklamowano jako knajpę dla kujonów, że ostatnio tacy się tylko trafiali? No dobra, gruby Howard był gruby i to było jedyne, czym mógł sie poszczycić, no ale...
Rita spojrzała na dziewczynę wymownie, gdy ta stwierdziła, że picie w towarzystwie jest lepsze. Phi. Na co komu towarzystwo, gdy ma się śmieszne filmiki w internecie?
Na wywód o cholesterolu nic nie powiedziała, za to jej brwi podjechały wysokooo w górę. Zupełnie nie czaiła, o czym laska gadała. Potem znowu się zdziwiła, gdy uznała, że naleśniki sa dobre. Cóż za zaskakujący wieczór!
- Miłe miejsce? - Ricie usta się zatrzęsły, a potem zaczęła się gromko śmiać. - No, rozerwać to tu się można, nie ma to tamto, starczy natrafić na nieodpowiednią osobę, wracając do domu... Wtedy, w zależności od poziomu szczęścia, jakie ci dopisze, mogą ci rozerwać dupsko, ubranie lub płuco, a potem, w zależności od szczęścia, ktoś cię znajdzie i zadzwoni po pomoc, albo okradnie twoje zwłoki i na tym skończy się zabawa - Rita zakończyła swe wyczerpujące wyjaśnienia głośnym westchnięciem. Oczywiście wszystko to powiedziała bardzo szybko i nie szczędząc gestykulacji.
- Podać deser, czy przeszła ci ochota na wpierdalanie po nocy? - zapytała na koniec.

Zobacz profil autora

49 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 23:39

No cóż. Kujony się stołowały w takich miejscach, bo albo nie mieli czasu sami gotować, albo mieli dużo hajsu (i po co wtedy samemu gotować). Cath nie wyglądała na kujonkę, a na przeciętną, młodą kobietę, zajadającą się naleśnikami. Nie przejmowała się tym, że Rita do końca nie zrozumiała jej paplaniny. I tak mówiła to bardziej do siebie. Taak, gadanie do siebie. Blondynka miała tego dość,dlatego nie chciała pić sama. Alkohol działał na nią tak, że gadała jeszcze więcej. Zagadałaby siebie samą na śmierć. Nie fajno.
Jednak wyjaśnienie, gdzie i jak można się rozerwać... Kawałek naleśnika utkwił w gardle stażystki. Nie wiedziała, że ma brać na serio te słowa. Pokręciła głową, odmawiając deseru i przyglądając się dziewczynie z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Gadała jak najęta. Dziwna persona, ale znośna.
- To ja podziękuję za takie atrakcje, wrócę bezpiecznie, samochodem... - mruknęła.



Zobacz profil autora

50 Re: Elmir's Diner on Nie 17 Sie 2014, 23:48

Rita zarechotała pod nosem, wprawiając zapewne swój słuszny biust w drgania. Naturalnie, miała na sobie służbowy mundurek, w którym umyślnie zostawiała rozpięty guzik, by dekolt był większy. Jak się bardzo nudziła, a obsługiwała jakichś dziadów, którzy byli obleśni, ale zostawiali (przy odrobinie zachęty) duże napiwki, to zwykle tam właśnie je chowała. Czasem myślała, że mogłaby między swoimi cyckami schować cały swój dobytek, ale - na szczęście - jeszcze nie musiała, hehe.
- Och, co do samochodów... - Rita urwała, gdy za plecami poczuła obecność szefa. Odwróciła się, uniosła głowę i uśmiechnęła słodko.
- Doradzałam pani deser, ale jednak nie ma ochoty! - rzekła, splotła dłonie za plecami i odmaszerowała. Chwyciła dzbanek z kawą i przeszła się po sali rozlewając tym, którzy prosili o więcej.
Hehe. He. Była pewna, że wielu facetów tutaj prosiłoby ją o więcej, no ale niestety, była tylko kelnerką!



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 33]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 17 ... 33  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach