Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Elmir's Diner

Idź do strony : Previous  1 ... 17 ... 30, 31, 32, 33  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 31 z 33]

1 Elmir's Diner on Czw 15 Maj 2014, 12:33

First topic message reminder :

U progu lokalu wita dzwoneczek przy drzwiach oraz gwar rozmów. Jadłodajnia oferująca dobre, domowe obiady, przyciąga wielu klientów i nigdy nie jest tu pusto. Kolorystyka utrzymana w brązowej tonacji, nadaje lokalowi ciepła a wygodne kanapy tylko dopełniają uroku. I chociaż miejsce nie jest wymuskane do granic przyzwoitości, to jednak nie można mu nic zarzucić. Przy ścianach mamy ustawione kanapy okładające się na kształt litery U, wraz ze stolikiem pośrodku; w centralnym zaś punkcie sali usiądziesz przy ladach, otaczających właściciela przygotowującego kawę i drobne przekąski. Podobno kiedyś sporo podróżował, o czym świadczą pamiątki z różnych stron świata, wywieszone na ścianach. Tylko tutaj przyjrzysz się mapie całych stanów, obok której wiszą widokówki z Wielkiej Brytanii. 
Z głównej sali przechodzi się do kuchni, gdzie na rozgrzanych kuchenkach ciągle coś się gotuje, a co jakiś czas rozbrzmiewa dźwięk minutnika, ostrzegającego przed spaleniem pieczeni. Przez wąskie okienko kucharze podają kelnerkom nowe zamówienia. Przechodząc przez gorącą kuchnię, wyjść można na tyły budynku, gdzie nie zobaczysz nic jak tylko wielkie śmietniki i stare skrzynki. Nic ciekawego, lepiej wrócić na salę i zamówić coś ciepłego do jedzenia.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 25 Paź 2014, 21:14, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

751 Re: Elmir's Diner on Pon 27 Kwi 2015, 20:48

- Gościnność?
Prychnęła i pokręciła głową, bo wszak jedyna gościnność jaka się jej trafiła, była finałem jej wproszenia się. Spojrzała w kubek, w którym już dno było widać, ale dopiła te kilka kropel, mocno odchylając głowę. Aż cud, że jej kark nie pękł przez tą chciwość. Prostując się, odstawiła kubek i uśmiechnęła się.
- No chyba, że mówisz o sobie!?
Dodała z rozbawieniem i trudno było stwierdzić, czy aby tylko żartuje!



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

752 Re: Elmir's Diner on Pon 27 Kwi 2015, 21:08

Zaśmiał się delikatnie na ostatnie zdanie Kate.
-Chodziło mi bardziej o Świętych.-odparł pijąc dalej swoją kawusie, mając jeszcze pół kubka.W tym momencie znów przypomniał mu się dom i jego koledzy z miasta - nostalgia ogarnęła serce, lecz twarz pozostała bez wzruszenia na nią i dalej malował się na niej spokojny, przyjazny uśmiech.



Zobacz profil autora

753 Re: Elmir's Diner on Pon 27 Kwi 2015, 21:14

- Jakich Świętych? Tego.. no, Jezuska? Marysię? I tak dalej?
Zapytała, zastanawiając się z jakim sekciarzem przyszło jej mieć do czynienia. Aż spojrzała na niego mniej przychylniej, bo nie zamierzała się bawić w żadne mieszanie w głowie.
- To dlatego tak wyglądasz? Świętym chcesz zostać?



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

754 Re: Elmir's Diner on Pon 27 Kwi 2015, 21:49

Zaśmiał się, wyobrażając sobie Sue jako apostoła lub jakiegoś innego świętego.
-To znaczy chyba, że nie spotkałaś ich.-wypił do końca kawę-To motocykliści z miasta, wożą się w skórzanych kurtkach z napisem "Święci z Arizony". Na pewno ich poznasz w swoim czasie.
Poczochrał się po brodzie i po chwili po włosach.
-Czyżbym wyglądał już tak tragicznie ?-to było pytanie można by powiedzieć, że retoryczne. Cytjąc Gigi - był brudasem, a przynajmniej tak wyglądał.



Zobacz profil autora

755 Re: Elmir's Diner on Pon 27 Kwi 2015, 22:05

- No jakieś motory widziałam.
Wzruszyła ramionami, ale chyba nie za bardzo się interesowała grupą. Pewnie żaden przystojniak nie wpadł jej w oko. Na pewno widziała Bakera.
- No i co z nimi? Tacy gościnni? Za darmola?
Uniosła brew i pochyliła się w stronę Marka, wpatrując się w niego intensywnie i z zainteresowaniem.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

756 Re: Elmir's Diner on Wto 28 Kwi 2015, 18:42

-Taaaa...-odparł sarkastycznie-Za darmo za dużo powiedziane. Dają czasem fajną robotę do ogarnięcia i są w porządku, jeśli ty również potrafisz być wobec nich.-po chwili spojrzał na zegarek w restauracji - było już późno.
-Ok, muszę lecieć, miło było poznać.-pożegnał się z Kate i pozostawił przy ladzie pieniądze za jedzenie oraz napiwek dla kelnerek.
Musiał już wracać do domu, bo tak - nie chciało mu się siedzieć z ludźmi, uznając, że jego uspołecznianie sięgnęło dziennej normy i teraz może pobyć w swoich czterech, blaszanych ścianach.

z/t



Zobacz profil autora

757 Re: Elmir's Diner on Wto 28 Kwi 2015, 19:27

Nie zdazyla zapytac, ale.zaciekawilo ja dlaczego Mark nie ma na sobie kurtki Swietych. Spojrzala za nim z typowym dla siebie rozbawieniem i wyszla z lokalu chwile pozniej.

Zt



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

758 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 12:29

/14.09.2013

Liluye przed burzą schowała się w Elmirze, bo akurat było blisko. Udało jej się zamówić coś zimnego do picia, póki lodówki się nie rozbabrały i usiadła przy ladzie, sącząc jakiś sok niewiadomego pochodzenia. Myślała czy by nie wrócić do domu, ale chyba przeczeka ten deszcz. Oprócz tego myślała o calej masie innych, mniej przyjemnych rzeczy, patrząc w szyby lokalu.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

759 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 12:36

/ 14.09, południe

Gdy Liluye weszła do Elmira to Catherine już tam była. Siedziała sobie przy narożnym stoliku, na kanapie. Jak zwykle elegancka. Nie było zupełnie widać po niej, że na zewnątrz szaleje apokalipsa. Włosy ułożone, makijaż perfekcyjny. Właśnie jadła sobie naleśniki i piła kawkę, przeglądając jakieś czasopismo, leniwie przewracając kartki. W pewnym momencie trafiła na coś przezabawnego, według niej, i się roześmiała niezbyt głośno. Nie zauważyła wejścia Liluye. A to pech, bo pewnie wtedy, by się zwinęła lub ostentacyjnie ją ignorowała.



Zobacz profil autora

760 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 12:48

Lil obrócila się słysząc znajomy śmiech i nie chcę wiedziec co ją podkusiło by podejść. Bezceremonialnie, dziwnie jak na siebie, usiadla naprzeciw Cath ze szklanką w dłoni.
- Planujesz niszczyć życie komuś jeszcze czy kończą ci się znajomi? - zapytała.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

761 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 12:53

Uniosła wzrok, gdy ktoś zasiadł przed nią i nie zareagowała w przyjazny sposób, jak to zwykle robiła wobec niej. Stare dzieje. Zmarszczyła brwi i rozejrzała się w poszukiwaniu innych ludzi od Świętych. Początkowo pomyślała, że ją dopadli i zaraz będą ciągnąć na stos czy coś takiego. Gdy okazało się, że Liluye jest sama Cath się rozluźniła i przełożyła kartkę. A czasopismo okazało się jakimś medycznym beblaniem o innowacyjnych metodach.
- Tabletki na depresję ci na mózg padły? Co ty bredzisz. - odparła, spoglądając i przeglądając jakiś artykuł o nowych implantach.



Zobacz profil autora

762 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 13:05

- Mówię o tym, co zrobiłaś na fight clubie, ale najwyraźniej tak mało cię to obchodzi, że już zapomniałaś. No popatrz, a cały czas wydawało mi się, że się przyjaźnimy - chyba po raz pierwszy z Lil wylewało się tyle jadu. Jak nigdy, albo jakby to w ogóle nie ona mówiła.
- Zamierzasz odłożyć gazetę czy rozmyślania nad sztucznymi cyckami pochłaniają cię w całości? Po ciąży aż tak źle wyglądasz?




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

763 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 13:14

Uniosła brwi i się mimowolnie uśmiechnęła. Była przekonana, że to ona dostała w dupę za swój błąd. Pomalowali jej dom! Hańba!
- Ty lepiej zapytaj swoich koleżków co zrobili z moim domem! - miała na myśli to drugie malowanie. W końcu jeśli chodzi o demolkę to mogła podziękować Smithowi, który złamał jej serce, nie ufając jej i nie wierząc w jej lojalność. Jakby kiedykolwiek potrzebowała kary za bycie nielojalną! Ona! Pf!
Na jej kolejne słowa roześmiała się i podparła dłonią pod brodę, skupiając jasne oczy na Liluye, w której narastała wściekłość.
- Naprawdę? Będziesz mi wrzucać na temat mojej urody? Ty? - machnęła drugą ręką w jej kierunku. No bo nie miały co się porównywać. Catherine uważała się za o wiele wyższą ligę.



Zobacz profil autora

764 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 13:18

- Na prawdę nie obchodzi mnie co zrobili z twoim domem. Myślę, że za loda zrobionego Smithowi dostaniesz nowy. Albo Skittlesowi? Ponoć czarni mają duże penisy, mogłabyś się udławić, to pewnie nic przyjemnego.. Chociaż nie, chwila. Pewnie masz wprawę, poradzisz sobie - przekrzywiła głowę lekko w bok, obserwując kobietę.
- Coż. To nie ja potrzebuję operacji na obwisły biust - uniosła brwi.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

765 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 13:23

Zmarszczyła brwi. Co ona wygadywała? Bredziła trzy po trzy, byleby bredzić. Serio myślała, że tak niskie zagrywki sprowokują Catherine? Ona mieszkała ze Skittlesem i Milo! Nasłuchała się lepszych pocisków.
- W obrażaniu ludzi to ty musisz jeszcze poćwiczyć. - odparła spokojnie i oparła się, krzyżując ręce na piersi. Wcale nie obwisłej! I dobrze o tym wiedziała. Blondynka była od zawsze pewna siebie i takie tekst nie robiły na niej wrażenia. No, chyba, że spotykała Ritę. Wtedy włączał się obu kobietom tryb cat fight.
- Spadaj stąd. Nie mam ochoty z tobą rozmawiać. - rzuciła jedynie, obserwując ją z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Z racji tego, że lekarka znała Liluye i jeszcze niedawno się przyjaźniły to nie dała się sprowokować. Miała nadzieję na rozstanie się z klasą. Cóż, najwidoczniej Liluye jej nie miała.



Zobacz profil autora

766 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 13:55

- Dziecku tez zamierzasz zniszczyć życie? Z poprzednim Ronem ci się udało - zauwazyła, patrząc na szklankę, którą miała w dloni, opartą na stole.
- Patrzysz tylko na siebie, Cath. Zawsze właściwie tak było. Nie potrafisz nawet przez chwilę pomyślec o innych i o konsekwencjach tego, co robisz.. Dotrzymywanie tajemnic też ci nie idzie, najwyraźniej - równie dobrze Lil mogła iść z marszu do świętych, poskarżyć Bakerowi co wie, a nie udawać głupią, bo WYDAWAŁO JEJ się, że się przyjaźnią.
- Sam chyba zauważył to szybciej, niż ja.. jak bardzo jesteś samolubna. Szkoda, że nie zabrał dziecka ze sobą. To w ogóle jego?




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

767 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 14:05

I tutaj Cath się bardzo zmieniła w wyniku wydarzeń jakie ją spotkały. Jak nie ruszyły jej wrzuty na cycki czy robinie lodów to odnośnie małego Antosia się wściekła.
- Odpierdol się od mojego syna, suko! - krzyknęła i zerwała się na równe nogi. Oho, jak zaczęła przeklinać to już było źle. - Nie będziesz wciągać w te twoje słabe teksty mojego syna!
To, że patrzyła tylko na siebie jej nigdy nie przeszkadzało. Taka była i akurat to się nie zmieni. No, nie w pełni. Bo Antoś był jej oczkiem w głowie. A tak to tylko ona i ona.
- Wolę być samolubna niż ofiarą losu co to się nawet powiesić dobrze nie umie. I przynajmniej mam tego dzieciaka! Halo? Coś dzwoni? Bo ty nawet swojego nie potrafiłaś donosić! - złapała za torbę ze złością i skierowała się do lady, gdzie rzuciła kilka dolców za to co zamówiła. Potem skierowała się do wyjścia, stukając obcasami, nieco głośniej niż zwykle.



Zobacz profil autora

768 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 14:39

- Tobie tez się ledwo udało, co? - uśmiechnęła się, jakoś dziwnie spokojna w trakcie tej rozmowy, chociaż w środku coś ją ściskało. Nie wiedziała czy to złość, stres, adrenalina czy jeszcze coś innego.
- Nie boisz się, że to na nim kartel będzie się mścił, gdy znów nie będziesz potrafiła patrzeć poza czubek swojego nosa? Chociaż, pewnie szybko byś o nim zapomniała, wystarczyłoby jedno słowo Smitha. Wybitnie łatwo idzie ci zdrada bliskich osób - machnęła ręką, obserwując plecy Catherine, która postanowiła wyjść.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

769 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 14:46

Zatrzymała się w pół kroku. Zacisnęła wypielęgnowane dłonie w pięści i aż zadrżała. Po kija Liluye ją tak prowokowała, hm?
- Możesz już przestać gadać? - odwróciła się na pięcie i podeszła do niej. - Nie powinno cię to obchodzić co ja robię i co się ze mną stanie! Bo widzę, że już wybrałaś stronę!
Krzyknęła, a potem się zamachnęła i otwartą dłonią dała z całej siły plaskacza prosto w twarz Liluye.



Zobacz profil autora

770 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 14:59

- To ty wybrałaś stronę, Cath, nie ja - skrzywiła sie gdy dostała w twarz i podniosła dłoń do policzka. Może niech ktoś ją walnie z drugiej strony, zamiast drugi raz oberwać z tej samej?
- Po raz kolejny kompletnie nie myśląc o jakichkolwiek konsekwencjach, które moga dotknąć ciebie albo mnie. Albo jeszcze ludzi naokoło. Więc to tylko kwestia czasu jak coś się stanie z twoim dzieckiem, skoro tak dbasz o znajomości. Zacznij myśleć, Cath, bo coś ci to ciężko idzie.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

771 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 15:03

Wywróciła oczami.
- Ględzisz i ględzisz. A ja słyszę tylko to - zrobiła charakterystyczny ruch ręką na mówienie. - bla bla bla bla. Ale mi kazanie prawisz. Idź na księdza. I więcej mnie nie zaczepiaj.
Nie miała zamiaru się dać drugi raz sprowokować. Po prostu wyłączyła się na to ględzenie o dupie maryny.
- Jesteś żałosna i dobrze o tym wiesz. - i ruszyła do wyjścia, tym razem wychodząc na deszcz. Dobrze jej to zrobi. Uspokoi. - Pozjadała wszystkie rozumy, a swojego nie ma.
Burknęła pod nosem.



Zobacz profil autora

772 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 15:17

Uśmiechała się lekko i był to chyba najbardziej spokojny i irytujący uśmiech jaki kiedykolwiek zawital na jej twarzy. Jakby osiągnęła dokładnie to, co chciała.
Zanim Cath wyszła, Lil odezwała się jeszcze.
- Cath? Jeszcze jedno - podeszła do kobiety i tym razem ona strzeliła jej w pysk. Oko za oko czy nadstawienie drugiego policzka? Tym razem Lil wybrała pierwszą opcję, choć zwykle była za drugą. Także na księdza nie ma co iść.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

773 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 15:19

- Tyyyyyy! - złapała się za policzek z zszokowaną miną. O nie! Nikt jej tu nie będzie bił! Zamachnęła się i znów sprzedała plaskacza Liluye. Tym razem w drugi policzek.



Zobacz profil autora

774 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 15:29

Indianka spróbowala się uchylić, a jeśli to jej nie wyszło to, no cóż, oberwała. Za to tez nie była dłużna cokolwiek się nie stało, bo oddała Cath pięścią w splot słoneczny.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

775 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 15:46

CATH FIGHT! 


Obie rzucacie kostkami na POJEDYNEK. Wynik rzutu wstawiacie w mnożnik:
Refleks+kondycja+siła
Ta, która ma więcej - zadaje cios lub unika i zadaje swój.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 31 z 33]

Idź do strony : Previous  1 ... 17 ... 30, 31, 32, 33  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach