Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Elmir's Diner

Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 31, 32, 33

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 33 z 33]

1 Elmir's Diner on Czw 15 Maj 2014, 12:33

First topic message reminder :

U progu lokalu wita dzwoneczek przy drzwiach oraz gwar rozmów. Jadłodajnia oferująca dobre, domowe obiady, przyciąga wielu klientów i nigdy nie jest tu pusto. Kolorystyka utrzymana w brązowej tonacji, nadaje lokalowi ciepła a wygodne kanapy tylko dopełniają uroku. I chociaż miejsce nie jest wymuskane do granic przyzwoitości, to jednak nie można mu nic zarzucić. Przy ścianach mamy ustawione kanapy okładające się na kształt litery U, wraz ze stolikiem pośrodku; w centralnym zaś punkcie sali usiądziesz przy ladach, otaczających właściciela przygotowującego kawę i drobne przekąski. Podobno kiedyś sporo podróżował, o czym świadczą pamiątki z różnych stron świata, wywieszone na ścianach. Tylko tutaj przyjrzysz się mapie całych stanów, obok której wiszą widokówki z Wielkiej Brytanii. 
Z głównej sali przechodzi się do kuchni, gdzie na rozgrzanych kuchenkach ciągle coś się gotuje, a co jakiś czas rozbrzmiewa dźwięk minutnika, ostrzegającego przed spaleniem pieczeni. Przez wąskie okienko kucharze podają kelnerkom nowe zamówienia. Przechodząc przez gorącą kuchnię, wyjść można na tyły budynku, gdzie nie zobaczysz nic jak tylko wielkie śmietniki i stare skrzynki. Nic ciekawego, lepiej wrócić na salę i zamówić coś ciepłego do jedzenia.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 25 Paź 2014, 21:14, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

801 Re: Elmir's Diner on Nie 12 Lip 2015, 16:36

8.10.2013

Rita pracowała z wielkim zaangażowaniem, jak zwykle. Chodziła ze smętną miną, wdawała się w kłótnie z klientami, narzekała że dają jej za niskie napiwki, i że pogoda jest słaba. Jak mogła, to kryła się za ladą i przeglądała internety w telefonie. O, znalazła jakieś nowy blog kulinarny. Ale nienawidziła tego, kto go prowadził. W Elmirze jakoś połowa tych rzeczy albo nie występowała, albo wyglądała... sto razy gorzej. Szczególnie gdy szło o te smazone w głębokim tłuszczu. Ricie po tylu latach pracy tutaj te wszystkie tłuste rzeczy stawały ością w gardle. Pizza forevah.

zt



Zobacz profil autora

802 Re: Elmir's Diner on Wto 25 Sie 2015, 13:53

/11.02.14, południe
Żadnego zaskoczenia nie będzie - Joan przyszła coś zjeść. Wcześniej, strategicznie sprawdziła czy to nie była zmiana laski najlepszej w byciu najgorszą kelnerką, ale nie. Na szczęście. Złożyła zamówienie i wyjęła swoje (te od Seph to odkupiła) krzyżówki, tym razem jolki. Przez ostatni weekend zastanawiała się, skąd ludzi biorą takie hasła, jak dulka lub nazwy wszystkich epok kenozoiku - w sensie, kto to wie na zawołanie, poza tym, że kończy się na "ocen".
Tak wciągnęła się w krzyżówkę z anagramami, że zasiedziała się z czterdzieści minut dłużej, niż powinna. Dobrze, że miała wyrozumiałego szefa.
/zt

Zobacz profil autora

803 Re: Elmir's Diner on Sob 29 Sie 2015, 13:15

14.02.2014

Rita, w przeciwieństwie do kasjerki z Campbell's Burgers, nie była potulnie nastawiona do planu, jaki został jej zgotowany na dzień dzisiejszy. Zamierzała iść na imprezę, sponiewierać się skrętami i wódką, a potem przy odrobinie szczęścia zaliczyć jakiegoś gościa o krzywej twarzy, ale niezłym ciałku.
Oczywiście, Elmir, stary skurwysyn, zniweczył wszystko, karząc kelnerkom przyjść wczesniej, ale zostać do zamknięcia, jak zwykle. No bo przecież ludzie będą przychodzić na kolacje! Na obiady!
Wściekła jak bazyliszek, Rita chodziła w nowej - specjalnie z tej okazji zakupionej przez właściciela dla obsługi, różowej koszulce czuła się jak kretynka. Żeby to jeszcze była zwykła koszulka. Ale to było POLO. Najgorsza rzecz, jaką można komukolwiek zrobić. Nie mogąc zdzierżyć tej zniewagi, poszła na zaplecze, ściągnęła polo, złapała za nożyczki i bezlitoście obcięła lamerski kołnierzyk, a później wycięła jeszcze spory kawał materiału, łącznie z guziczkami, by móc pokazać dekolt. Od razu lepiej.
Oczywiście dostała opieprz od Johnsona, ale nie przejęła się tym zbytnio. Niechętnie poszła pomóc innym kelnerkom w rozwieszaniu serduszek, rozkładaniu różowych obrusików i stawianiu wazoników z biednym, ciętym kwiatkiem w każdym.
A reszta dnia schodziła jak zwykle. Rita cała siłą woli powstrzymywała wylewający się z niej jad, którym zwykle szczodrze częstowała klientów. Powtarzała sobie, że nie wszystko stracone, że zaraz po pracy może jeszcze zdąży na jakąś imprezę w Chaco. A może ktoś będzie coś organizował na mieście? A może sama, śladem Consueli, rozpowszechni info o bibie? Chociaż... Jakoś nie widziała zabawy w swojej przyczepie. W każdym razie na rozważaniach o uratowaniu wieczoru schodził jej czas między obsługiwaniem stolików.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 33 z 33]

Idź do strony : Previous  1 ... 18 ... 31, 32, 33

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach