Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom państwa Smith

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 14 z 15]

1 Dom państwa Smith on Pią 14 Lis 2014, 22:38

First topic message reminder :

Sporych rozmiarów dom w dobrej dzielnicy willowej - daleko mu jednak do wielkich posiadłości gwiazd żyjących na wzgórzach Hollywood. Lecz jest to przestronna posiadłość, z trzema sypialniami i pokojem gościnnym na piętrze. Parter to wielki salon połączony z kuchnią, do której prowadzi szeroki hol.
Z domem połączony jest garaż mieszczący dwa samochody. Reszta aut zazwyczaj parkowana jest na podjeździe, tuż za bramą wjazdową.
Pan Smith ma raczej gdzieś jak ten dom wygląda, byleby wynoszono regularne śmieci i miał gdzie parkować, a lodówka była pełna. To raczej pani Smith tu króluje - ona i jej zmysł estetyczny. Wbrew pozorom jest tu zdecydowanie mniej różu niż w Słodkiej Brzoskwince i bardziej przytulnie niż w apartamencie Smithów w centrum miasta.

Zobacz profil autora

326 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 00:22

Wyciągnęła nogi przed siebie i jęknęła, zmęczona tym myśleniem o przyszłości.
- Żeby można było tak przespać życie, byłoby spoko...
Potarła twarz.
- Astronautką to ja już nie zostanę. Ej, słuchaj... to... chcesz napisać ze mną ta aplikację? Może potem wymyślimy coś innego? Podzielimy się zyskami - zafalowała brwiami.
- No chyba, ze wymyślimy coś lepszego.



Zobacz profil autora

327 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 09:18

- Co jak nie dożyję czterdziestu lat? Co wtedy? Stracę szansę na marudzenie?
To był bardzo istotne pytania. 
- Zhackować? O tak, paru osobom to by się przydało. Mam nawet czarną listę na której wypisuję nazwiska ludzi, którym się przyda zgarnąć konto i wysłać zlewy... - mruknęła i podeszłą do umywalki, by zmyć farbę z włosów.



Zobacz profil autora

328 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 12:40

Regina zaczęła nakładać odrzywkę na włosy, myśląc nad postawą Teddy. Czyli co... nie hamuje jej? Doskonale!
- Znasz Jessice z Nauk Politycznych? Ta, co prowadzi gazete kampusową. Zjechała nasze radio i moje kółka. I nazwała mnie raz pizdą. I to za plecami. Damy rade zrobić jej wirtualną krzywde?



Zobacz profil autora

329 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 13:50

- Nowoczesny feminizm w jej wydaniu to obciaganie cudzym facetom z połykiem i branie na twarz - dodała i przejrzała się w lustrze. Chwyciła ręcznil i wytarła swoje farbowane włosy.
- Dzięki! To co, tobie tez farbujemy?



Zobacz profil autora

330 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 18:20

Aż klasnęła, podekscytowana decyzją Teddy. Poszperała w szafkach i znalazła dodatkową farbę z utleniaczem. Posadziła koleżankę na stołku i nałożyła foliowe rękawiczki na dłonie. 
Spojrzała jeszcze lustro, dotykając swoich kolorowych kosmyków.
- A może powinnam postować swoje fotki na Istagrafie?
Chwyciła rozjaśniacz i zaczęła szykować pasemka na głowie Teddy.



Zobacz profil autora

331 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 23:11

- Hm... kanapę? Co? Chcieli ci sprzedać kanapę z Węgier, czy jak?
Rozprowadziła rozjaśniacz na długich pasmach włosów Teddy.
- Poznać... no nie wiem własnie. Znaczy co, mam se chłopaka poszukać?...
Aż spuściła głowę, całkowicie skupiając się na pędzlu z farbą.



Zobacz profil autora

332 Re: Dom państwa Smith on Sro 12 Sie 2015, 23:55

- Ach, tak! No teraz to ma więcej sensu niż kupowanie kanapy u jakiś Węgrów. Chociaż jakby się zastanowić, to moi rodzice zamawiali wyposażenie klubu  europie, wiec kto wie. może pufy są z Budapesztu.
kończyła robotę z rozjaśniaczem, trzeba było nieco poczekać. Przysiadła na brzegu szerokiej wanny z błyszczącym kranem. Zacisnęła mocno usta, aż te całkowicie pobladły.
- Jakoś nie idzie mi to odchorowywanie.



Zobacz profil autora

333 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 00:06

Chwile milczała, wpatrując ie w lakier na swoich paznokciach u stóp. Różowy, wściekle różowy lakier.
Wzruszyła ramionami. 
- A co mam powiedzieć? Że jestem naiwna? Najpierw traktował mnie jak zamiennik dla sowjej laski niewydymki a teraz mnie ignoruje.



Zobacz profil autora

334 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 00:20

Jęknęła głośno, jak niezadowolone dziecko, którym jednak wciąż była. Potrząsnęła morką głową i wzięła głęboki oddech, krzywiąc się na zapach arby i rozjaśniacza.
- Może masz rację. Nie wiem, jeju! Żaden mi tak w głowie nie namieszał! Wcześniej zresztą to JA rzucałam facetów! A nie oni mnie! No i, Jezu... Teddy, ale co ja jestem aż taka straszna?!



Zobacz profil autora

335 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 00:58

- Boże. Czemu tak ich duma jest taka wrażliwa - aż wywróciła oczami.
- No ale... wiesz, niedługo walentynki... no to... ee... - chyba chciała się właśnie przyznać, że coś planowała.
- Dobra, siadaj, nałożę ci farbę.



Zobacz profil autora

336 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 01:26

Przez to wszystko prawie by pofarbowała Teddy czoło.
- Jeju, no. Ale cicho sza, dobra? Gęba a kłódkę, bo inaczej cię zniszczę - zagroziła, całkowicie serio.
- Postawię sprawę jasno i się go zapytam, czy, no wiesz, nie chciały ogarnąć czegoś normalnie, jak na przykład chodzenie. Żeby kopnął te druga w tyłek i był ze mną - wyznała, usiłując równo pofarbować włosy Teddy. 
- A jak nie, to niech się wali. O.



Zobacz profil autora

337 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 12:45

- No. Będę wiedzieć. Albo powie tak, albo powie nie... może się znowu zaszyję w pokoju na miesiąc i będę tyła jedząc czekoladę, ale- wzruszyła ramionami.
- Będę coś wiedzieć.
Skończyła nakładać farbę i wrzuciła pędzelek do zlewu. Ściągnęła rękawiczki, cofając się o krok.
- Sorry. Widać nie umiem w przyjaźnie.



Zobacz profil autora

338 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 13:09

Podała dziewczynie ręcznik i powiedziała, ze za moment może zmywać farbę. 
- No, spróbuję się nie nastawiać. W każdym razie... może bądź pod telefonem tego dnia. 
Znowu przysiadł na brzegu wanny. Czy miała paczkę w liceum? Jasne! Problem tylko polegał na jednym:
- To był takie same suki jak ja. Myślisz, ze takie są lojalne i faktycznie zachowują się jak przyjaciółki?



Zobacz profil autora

339 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 13:32

- Z siostrą tez było różnie. Ale fakt, teraz... jest lepiej. szkoda tylko, że dopiero po tym... - ach, nie, nie powinna o tym gadać z Teddy. Nie wtedy, gdy nie wiedziała, czy Sabrina by chciała.
- No szkoda, ze dopiero teraz jakoś nam się układa. No ale chyba tak z siostrami jes,t że muszą sie chcieć pozabijać raz na jakiś czas.
Zeskoczyła z wany i poszukała suszarki. Mając ją już w ręce, podeszła do Teddy, by zacząć jej modelować włosy.



Zobacz profil autora

340 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 14:06

Jakoś tak znowu posmutniała. Ale usiłowała tego nie pokazać, skupiając sie na włosach Teddy. 
W końcu dziewczyna mogła obejrzeć wynik fryzjerskich zdolności Reginy, w lustrze.
- no.. to teraz nic, tylko isć na jakąś imprezę i zawojować tymi włosami klub - skomentowała, całkowicie porzucając już temat siostry Chyba wciąż się z nim dobrze nie czuła.



Zobacz profil autora

341 Re: Dom państwa Smith on Czw 13 Sie 2015, 22:42

Wpatrywała się chwile w odbicie Teddy w lustrze, aż w końcu wpadła na pewien, ja zwykle poroniony, pomysł.
- Ej, a co powiesz, byśmy jutro wieczorem wybrały się na... wyścigi?  - zapytała.
- Słyszałam, jak moi rodzice gadali, ze jacyś ludzie ustawiają się w środku nocy, w North Side na takie rajdy... wiesz, drogie samochody, kolesie z tatuażami i ich laski w bikini... no nie będziemy jeździć, ale wiesz. Możemy popatrzeć, co?



Zobacz profil autora

342 Re: Dom państwa Smith on Nie 27 Wrz 2015, 21:03

/28.02.14, popołudnie

W czasie gdy Regina wraz z Teddy przeglądały rublra, jej rodzice zapewne dopiero co szykowali się do wyjścia do klubu. Niestety, w drzwiach państwo Smith napotkali samą Hai Wu. Ta nie chciała zostać spławiona i wręcz wprosiła się do schodach. To spotkało się z głośny protestem samego Smitha, co usłyszały dziewczyny na piętrze.

Zobacz profil autora

343 Re: Dom państwa Smith on Nie 27 Wrz 2015, 21:17

Regina przyłożyła palec do ust a potem cichaczem podeszłą do drzwi. Uchyliła je lekko, by nasłuchiwać. Nie było to problemem, bo jej ojciec chyba tracił nerwy.
Dopiero po kilki chwilach Smith ucichł, pozwalając Hai Wu mówić.
- Ptaszki mi śpiewają, że zmieniacie pracodawcę?

Zobacz profil autora

344 Re: Dom państwa Smith on Nie 27 Wrz 2015, 21:52

Już Regina chciała odpowiedzieć, że Hai Wu jest gorsza niż jej rodzice razem wzięci, ale właśnie odezwał się sam pan Smith.
- Nic mi o tym nie wiadomo, Wu. Wybacz, teraz musimy wyjść do roboty, dzięki której ty dostajesz swoją pensyjkę.
Niestety prawniczka ani myślała o tym by wyjść. Co więcej, zamknęła za sobą drzwi i weszła głębiej w korytarz. Na nic zdały się prośby, dyskusja chyba zmierzała w jednym kierunku.
- Pieniądze... właśnie, pieniądze. Coś ostatnio za mało dochodów klub przynosi - ton hai Wu jak zwykle był zimny i obojętny, co na pewno mogło doprowadzić do szału niejednego. Smith, żeby nieco się uspokoić, sięgnął po papierosy. Chwilę potem i jego żona chwyciła za zapalniczkę.
- Są lepsze i gorsze dni, Wu - odparł Smith, całkowicie pewny swoich słów. A może tylko tak grał?
- Tylko nie trwają tyle czasu. Debbie... zdajesz sobie sprawę z tego, że doskonale wiemy o waszych planach?
- Jakich? - wtrącił się Anthony.
- Niby klub nie przynosi zysków, a rozglądacie się za nowym lokalem. Debbie udziela pożyczek klientom. Stali bywalcy "Brzoskwinki" wciąż dostają towar. A wy... jakoś tak nie chcecie z szefostwem żyć dobrze...
- Wu, co ty insynuujesz? Zapierdalam dla twoich szefów całymi dniami i jestem na każde skinienie palca. Kto twoim zdaniem znalazł nazwiska "P"? Duch święty?



Zobacz profil autora

345 Re: Dom państwa Smith on Nie 27 Wrz 2015, 22:05

- Wu, może przełóżmy tę rozmowę na inną prę, dobrze? -pani Smith usiłowała brzmieć najbardziej wyniośle jak tylko się dało. Jednak trudno było od niej oczekiwać obojętności wobec zarzutów, które wysnuła prawniczka.
- Masz rację... powinniście przyjść do mojego biura? Za dwa dni?
Nim jednak Regina i Teddy usłyszały odpowiedź, córka Smithów zamknęła drzwi. Cofnęła się o kilka kroków. Pobladła a ręce zaczęły się jej trząść.

Zobacz profil autora

346 Re: Dom państwa Smith on Nie 27 Wrz 2015, 22:16

Regina nic nie mówiła. Nawet nie patrzyła na Teddy. Wyglądała jak zaklęta w kamień, nieruchoma i niewzruszona. Nawet już nie było widać strachu na jej twarzy.
Niezależnie co by powiedziała Teddy, Regina doskonale wiedziała, czego mogła się spodziewać. Była dzieckiem swoich rodziców, nawet jeśli oni nie mówili jej wprost czym się zajmują - musiałaby się chować pod kamieniem by nie rozumieć sytuacji.
- Idź już. Proszę - odpowiedziała w końcu cicho.



Zobacz profil autora

347 Re: Dom państwa Smith on Nie 11 Paź 2015, 21:22

/ ten sam dzień i pora

Nim jednak Teddy weszła do domu, to wylegitymować się musiała gorylowi przy drzwiach. Dopiero wtedy mogła przejść do holu.
A tam.. Smith. Nie dane chyba będzie Teddy szybko zobaczyć Reginę, gdyż jej ojciec chciał z dziewczyna porozmawiać.
- Opowiedz mi... co wtedy się dokładnie stało.



Zobacz profil autora

348 Re: Dom państwa Smith on Nie 11 Paź 2015, 22:33

Smith w między czasie zapalił papierosa. Słuchał uważnie słów Teddy, kiwając głową. Weszli do salonu, a tam usiadł na kanapie. Nie zaproponował jednak tego samego dziewczynie.
Nie odpowiedział jej też na pytanie o samopoczucie córki.
- Widziałaś kierowcę? Pamiętasz numery?



Zobacz profil autora

349 Re: Dom państwa Smith on Nie 11 Paź 2015, 23:06

- Ktoś cię śledził? Chodził za tobą, zaczepiał? Jakieś telefony? - dopytywał bez końca.
- A co z twoją rodziną? wiedzą? w ogóle, gdzie oni mieszkają?



Zobacz profil autora

350 Re: Dom państwa Smith on Pon 12 Paź 2015, 11:56

Nie odpowiedział nic na jej wątpliwości i domniemania. Fakt, bardziej go obchodził jego pies niż sama Teddy, ale w tej sytuacji... jednak jego obawy chyb dotyczyły lojalności samej dziewczyny. Może zostać zagoniona w kozi róg i wtedy wyśpiewa wszystko psom. Wszak koleżeństwo z Reginą ją nie zobowiązuje do lojalności.
- Jutro z rana wyjedziesz do domu i powiesz rodzicom, że jednak studia tutaj to nie jest to i chcesz przemyśleć swoje życiowe decyzje - jego ton był surowy i pewny. 
- Pożegnasz się z Reginą i powiesz jej to samo, jasne?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 14 z 15]

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach