Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom państwa Smith

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 17]

1 Dom państwa Smith on Pią 14 Lis 2014, 22:38

First topic message reminder :

Sporych rozmiarów dom w dobrej dzielnicy willowej - daleko mu jednak do wielkich posiadłości gwiazd żyjących na wzgórzach Hollywood. Lecz jest to przestronna posiadłość, z trzema sypialniami i pokojem gościnnym na piętrze. Parter to wielki salon połączony z kuchnią, do której prowadzi szeroki hol.
Z domem połączony jest garaż mieszczący dwa samochody. Reszta aut zazwyczaj parkowana jest na podjeździe, tuż za bramą wjazdową.
Pan Smith ma raczej gdzieś jak ten dom wygląda, byleby wynoszono regularne śmieci i miał gdzie parkować, a lodówka była pełna. To raczej pani Smith tu króluje - ona i jej zmysł estetyczny. Wbrew pozorom jest tu zdecydowanie mniej różu niż w Słodkiej Brzoskwince i bardziej przytulnie niż w apartamencie Smithów w centrum miasta.

Zobacz profil autora

51 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 12:31

- Masz czas na dłuższą pogawędkę? - zapytał, wchodząc do środka. Uniósł lekko brew, widząc Sabrinę przy rozłożonym karabinie maszynowym.
- Cześć, mała. - przywitał się z nią. Zapewne, jeszcze kilka lat wcześniej, zdarzyło mu się bawić z nią lalkami pod nieobecność Smithów, w ramach przysługi. A tu proszę - jak szybko zmieniła zabawki.



Zobacz profil autora

52 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 12:35

- Jasne, mam... - odparł Smith.
Weszli do salonu, a Anthony pogonił córkę do pokoju.
- Sio, do siebie, dorośli rozmawiają.
Dziewczyna niechętnie wstała, ale widząc Skittlesa, uśmiechnęła się do niego szeroko.
- dobry, wujku! Pa, wujku!
pobiegła na schody i po chwile jej pulchne nóżki zaniosły ja na piętro.



Zobacz profil autora

53 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 12:44

Skittles usiadł w fotelu. Zajęło mu chwilę, by zebrać się w sobie do tego, co ma mu do powiedenia.
Co prawda mógł skontaktować się z górą - w końcu od dwudziestu lat byli w bardzo dobrych relacjach, jednak Skittles wiedział, że przyjaźń szybko się skończy, jeśli ten coś zjebie. Dlatego przyszedł do Smitha, który był bardziej osiągalny, ale też i przez długą współpracę całkiem mu bliski. Miał nadzieję, że w razie czego odwiedzie go od pomysłu, który miał przed nim zaraz wyłożyć.
- Smith, potrzebuję ochrony - jasne, że potrzebował ochrony. W końcu przeżył kolejny (!) zamach na własne życie - ...dla mojego syna.
Nie było w tej sytuacji dobrego wyjścia. Skittles miał zbyt wielu wrogów, a sam młody wiedział już o nim zbyt wiele. I tak już sprzedał duszę Buendiom. Miał nadzieję, że nie pożałuje tej decyzji - w końcu to również przed nimi Skittles ukrywał Ducka przez tak długi czas.



Zobacz profil autora

54 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 13:00

Smith pierwszy raz od lat zakrztusił się dymem z papierosa. Cały pobladł, gardło go zapiekło; przymknął oczy i chwile zajęło mu, nim się uspokoił.
To tyle, jeśli chodziło o emocjonalną reakcje ze strony Smitha. 
- Khem... ale to tanie nie będzie... - mruknał, podchodząc do barku.
- Szczególnie jeśli chodzi o... dzieciaka?
Spojrzał na Skittlesa podejrzliwie. Usiłował sobie wyobrazić to, jak Skittles mógł cokolwiek spłodzić, ale zrobiło mu się niedobrze.

Zobacz profil autora

55 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 13:08

- Jebać to. - odpowiedział bez zastanowienia.
- Potrzebuję kilku nianiek. Dużych, ogarniętych, uzbrojonych. Najlepiej od zaraz. - powiedział, po czym kontynuował resztę życzeń.
- ...oraz ochrony na pogrzeb. Kilka pickupów z chłopcami, nieopodal cmentarza. Tyle. - powiedział. W końcu prędzej go coś ściśnie niż dopuści do cyrków na pogrzebie Naiche.



Zobacz profil autora

56 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 13:50

Upił whiskey.
- Sorry, Skittles, z całym szacunkiem ale.. - zaczął powoli - nie wiem, czy twój krewniak był tak istotny, żeby posyłać kilka pickupów i trzydzieści karabinów na jego pogrzeb.
Podrapał się po policzku.
- Mogę dać ci jednego karka dla pierworodnego i dwóch na pogrzeb.

Zobacz profil autora

57 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 13:54

Zacisnął zęby, słysząc słowa Smitha i ostatkiem sił powstrzymał się, by nie wyjść zaraz do niego z łapami.
- Co jeśli stałoby się coś Reginie, albo Sabrinie, hm? Też nie sądzę, by były jakoś szczególnie istotne dla kartelu. - mruknął, zaciskając potem usta.
- Zapłacę za wszystko. - oznajmił potem.



Zobacz profil autora

58 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 14:04

Odwrócił się do Skittlesa.
- Tylko wiesz, jeśli chodzi o Regine i Sabrine, to ja bym nie szedł kogo błagać o pomoc, jasne?
opróżnił szklankę.
- Nie wyciągaj tej karty, bo ona w tym domu nie ma wartości, Jones. A teraz słuchaj, może i zapłacisz, ale ja nie mam tyle ludzi, by robili za nianię. Zresztą, po tej akcji w tej kopani... góra raczej nie ma ochoty słać chłopaków wszędzie gdzie popadnie.



Zobacz profil autora

59 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 14:08

- To co byś zrobił? Chronił je na każdym kroku swoją wątłą piersią? - zaśmiał się krótko.
- Powodzenia, Smith. I zapomnij o tej rozmowie. - mruknął, po czym wstał i wyszedł, trzaskając za sobą drzwiami niczym obrażony nastolatek.
zt



Zobacz profil autora

60 Re: Dom państwa Smith on Sro 21 Sty 2015, 14:11

- A idź pan w chuj - mruknał i sięgnął po telefon. Wyszukał numeru telefonu i zadzwonił od razu do Hai Wu z miła wieścią, że Skittles ma dzieciaka...



Zobacz profil autora

61 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:01

14.05.2013

---->

Samochód powoli wjechał na podjazd. Drzwi od strony pasażera otworzyły się i Regina wysiadła, a zaraz za nią Sabrina. Po chwili Debbie Lynn wyłączyła silnik i otworzyła bagażnik, a córki zaczęły przepychać się i wyciągać torby z zakupami, przekrzykując się wzajemnie.
Debbie Lynn spojrzała na nie z czułością. Odkąd zastrzelono tego podlotka, Naiche, nie mogła przestać rozpieszczać dziewczynek. One miały mieszane uczucia - dostawały co chciały, chodziły na wszystkie filmowe premiery, ale za to musiały znosić rodzicielkę.
A rodzicielka musiała znosić je. Nawet przy całej miłości i czułości do nich, czasem miała już dosyć.
- No, już. Brać rzeczy i do domu! - Popędziła dziewczęta i weszła do domu. Czy Smith był w domu?

Zobacz profil autora

62 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:12

Smith owszem, był w domu. Siedział w gabinecie i grał na Chlewiku w "Chińczyka" wraz z ludźmi poznanymi przez internet. lubił Internet, szczególnie fora dla miłośników mopsów. Mógł poudawać grubego Amerykanina, którego miłością są jedynie Mopsy, a problemem kredyt hipoteczny.
Usłyszał kryzki córek i swoją żonę. Zamknął laptopa i wyszedł do salonu, wciąż w piżamie i szlafroku w paski.
- A dla mnie coś masz? - dopytał, widząc torby z zakupami.



Zobacz profil autora

63 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:22

Pani Smith zatrzymała się, widząc męża w piżamie. Nie spodziewała się tak... Przyjemnego widoku. Aż przekrzywiła głowę i patrzyła się na niego z uśmiechem przez chwilę.
- Mam... Tysiąc buziaków! - Podeszła do Anthony'ego stukając głośno szpilkami Loubuta o parkiet. Nachyliła się lekko i złożyła pocałunek na ustach męża. - A do tego nowe spinki do garnituru! - Dodała rozpromieniona. Aaach, zakupy zawsze dawały jej dużą dawkę pozytywnej energii - a zwłaszcza zakupy z jej kochanymi, drogimi jej sercu córkami!
- Myślałam, że zwariuję, Sabrina i Regina wciąż się kłóciły... - Szepnęła, przytulając się do pana Smitha.

Zobacz profil autora

64 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:33

- Jak ja jestem z nimi, to się tyle nie kłócą - zauważył. 
Spojrzał na córkami, które zniknęły na piętrze, jazgocząc głośno i przekrzykując się wzajemnie.
- Musimy pogadać o Skittlesie.



Zobacz profil autora

65 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:37

- Doprawdy? - Ściągnęła usta w dziubek. Bo się zaraz rozmyśli i nie da mu tych spinek, jak będzie takie herezje głosił!
- Tak? Sabrina mi mówiła, że był u nas parę dni temu? - Z przyzwyczajenia Debbie poprawiła wywinięty kawałek materiału szlafroka męża.

Zobacz profil autora

66 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:52

- Tak, był. I wiesz co... 
Ściągnął szlafrok i zaszedł do sypialni. Ale nie z zamiarem uprawiania dzikiego. Seksu jak w tym momencie Trish i Florencio.
O nie, zaczął  się ubierać.
- Opowiem ci w samochodzie. Zbieraj się... - odparł, naciągając spodnie.



Zobacz profil autora

67 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 20:56

- Hm? - Trochę zdziwiona Debbie poszła za mężem. Podreptała za nim z czystej ciekawości - normalnie od razu poprosiłaby go o wyjaśnienia.
Z jednej strony szkoda, że nici z seksu. Z drugiej - Sabrina i Regina były w domu!
- Zbierać się...? Gdzie? - Zapytała, ale ruszyła do przedpokoju. Podniosła z podłogi torebkę, którą odłożyła tam, gdy wchodziła do domu.

Zobacz profil autora

68 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 21:03

Ubrał się; zarzucił an siebie pierwsze lepsze spodnie i t-shirt. założył okulary przeciwsłoneczne i bez słowa wyszedł z żoną do garażu.
Tam wsiadł do swojego samochodu.
- Skittles zrobi coś głupiego - powiedział, odpalając silnik.

Zobacz profil autora

69 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 21:15

Słowa Smitha zaalarmowały Debbie. Odsunęła od siebie myśli o nowej sukience i spinkach do mankietów.
- Zrobi? - Wyprostowała się i spojrzała z powagą na męża. - Ale jeszcze nie zrobił? - Dodała, co miało znaczyć, że wolałaby powstrzymać Skittlesa... Jeśli oczywiście mogła. Przez głowę przemknęła jej myśl, że Smith mówi jej to tylko po to, żeby po fakie nie była zaskoczona, nie po to, by mogła coś z tym zrobić.
- Jakieś szczegóły?

Zobacz profil autora

70 Re: Dom państwa Smith on Nie 25 Sty 2015, 21:35

Nacisnął gaz do dechy i wyjechali z garażu.
- Po śmierci tego  młodego, może będzie chcieć się mścić... w osobisty sposób. Trzeba z nim pogadać. z Nim i górą. Wiesz, żeby mieć rękę na pulsie. Inaczej zrobi sobie emocjonalną vendettę.
Spojrzał na żonę.
- A to ostatnie czego potrzebujemy.

/zt - http://www.oldwhiskey.pl/t90-eaton-street



Zobacz profil autora

71 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 21:24

-> z parkingu

Gdyby Morgan wiedziała do kogo przyjechała, to by nie wychodziła z tego samochodu. By nie wyszła z niego i nie podbiegła do drzwi,  i by nie zadzwoniła. Sabrina była nieprzytomna w samochodzie, a kulejąca Morgan nie dałaby rady jej przenieść. Dlatego też zadzwoniła. Sabrina została przykryta jakimś znalezionym w  bagażniku kocem. W takim stanie powinna się ogrzać. Gdy ktokolwiek otworzył. Nie było czasu na dziwienie się, na wyzywanie. Trzeba było pomóc Sabrinie.
- Przywiozłam pańską córkę. - podała temu komuś kluczyki. - Trzeba ją zawieść do szpitala. - podała szybko. Po czym pomogła ją wydobyć z samochodu albo i nie. Historię może opowiedzieć po drodze.



Zobacz profil autora

72 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 21:37

Drziw otworzył Smith. Wpierw zdziwił się widząc Morgan - potem widziała w jego oczach złość. Lecz zdziwienie znowu wymalowało się na twarzy mężczyzny zaskoczenie, gdy ta wspomniała o córce.
- Co? 
Regina była w domu i pewnie ucinała sobie kolejną drzemkę. Za to Sabrina... przecież miała być w szkole!..
Nie pytał. Odepchnął Morgan i pobiegł w stronę dobrze znanego mu garbusa. Szarpnął za drzwi i padł na kolana biorąc Sabrinę w ramiona.
Spojrzał przez ramię na Morgan i warknął w jej stronę.
- Co jej się stało?! Kto jej to zrobił?! Gadaj!
Wziął swoje dziecko na ręce. Dziewczyna coś mruknęła pod nosem i znowu zalała się łzami, słysząc ojca. Smith zaczął iść w stronę domu.
- Żadnego szpitala... - syknął i kazał Morgan wejść do środka i zamknąć za nimi drzwi.

Zobacz profil autora

73 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 21:44

Morgan.. zamurowało. Próbowała być opanowana,ale nie wiedziała, ze to jego córka. Jednak szybko się otrząsnęła. Przytrzymała mu drzwi, gdy wchodził z córką na ramionach. Jej wyraz twarzy mówił o takim samym zdziwieniu, że to jego córka.
- Spotkałam ją w parku, była z bronią i 4 innych chłopaków z dubeltówkami. Wyśmiali ją jednego pobiła. Potem wracałyśmy razem. I nam zaszli drogę. Robiłam co w mojej mocy, ale nie zdołałam jej ochronić. Koleś ma teraz trochę amunicji w tyłku. Odjechali samochodem, mam ich spisane blachy. - mówiła już za zamkniętym drzwiami konkretnie, jak w wojsku, ale tylko po to, by nie dopuścić do siebie emocji. Nie mogła się teraz rozwalić, przed tą dziewczyną. Po czym wyciągnęła telefon i pokazała numery samochodu. W garbusie była jeszcze dubeltówka, o której Foxxy zapomniała.
- Mogę zadzwonić do Cath. - powiedziała do Smitha. on powinien zająć się córką, a angielka się na coś przyda.



Zobacz profil autora

74 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 21:54

Posadził półprzytomną córkę na kanapie, samemu siadając obok. Doskonale wiedział co się stało - a chyba wolał się nie domyślać. Objął woje najmłodsze dziecko i syknął w stronę Morgan by zadzwoniła do Hernandez.
- Zabiję ich, zabiję... - warczał, całując Sabrinę w czoło. Dziewczyna znowu załkała i wyrwała się, by skulić się w rogu kanapy.

Zobacz profil autora

75 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 22:30

Nie chciała poprawiać Smitha, żeby lepiej nie mówił takich rzeczy przy Sabrinie jednak z chęcią by mu pomogła. Nie była jednak głupia i nie zrobiła tego w parku. Ale mogłaby. Chwyciła telefon i najpierw wysłała szybkiego smsado Rona i wykręciła numer Cath . [ rozmowa. Po wykonanej rozmowie skinęła głową do Smitha, że ta jest w drodze.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 17]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach