Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom państwa Smith

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 17]

1 Dom państwa Smith on Pią 14 Lis 2014, 22:38

First topic message reminder :

Sporych rozmiarów dom w dobrej dzielnicy willowej - daleko mu jednak do wielkich posiadłości gwiazd żyjących na wzgórzach Hollywood. Lecz jest to przestronna posiadłość, z trzema sypialniami i pokojem gościnnym na piętrze. Parter to wielki salon połączony z kuchnią, do której prowadzi szeroki hol.
Z domem połączony jest garaż mieszczący dwa samochody. Reszta aut zazwyczaj parkowana jest na podjeździe, tuż za bramą wjazdową.
Pan Smith ma raczej gdzieś jak ten dom wygląda, byleby wynoszono regularne śmieci i miał gdzie parkować, a lodówka była pełna. To raczej pani Smith tu króluje - ona i jej zmysł estetyczny. Wbrew pozorom jest tu zdecydowanie mniej różu niż w Słodkiej Brzoskwince i bardziej przytulnie niż w apartamencie Smithów w centrum miasta.

Zobacz profil autora

76 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 22:45

/ z trasy z OW

Trochę to trwało, ale niestety odległość robiła swoje, a Cath naprawdę nie chciała zostać zatrzymana przez policję i znów spędzić nocy w areszcie, za utrudnianie pracy policji, znając jej szczęście.
W końcu jednak dotarła, zaparkowała i zgarnęła torbę z bagażnika i ruszyła ku numerom odpowiedniego domu, sprawdzając w smsie od Morgan.
Nawet w obliczu tragedii z córką Smitha w roli głównej Cath nie mogła się odpędzić od myśli jaki ten dom był piękny. Oczywiście oraz to, że właśnie zmierzała do miejsca, gdzie Smith z rodzinką sobie żył. O jezu. Poznała kolejny jego adres. To tak jakby... awansowała!
Z gulą w gardle zadzwoniła do drzwi czy tam furtki i czekała. W końcu nie był to żaden film akcji, gdzie wpadłaby z buta niczym superbohater, a ten czyn zostałby jej wybaczony.



Zobacz profil autora

77 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 22:52

Przez następną godzinę Smith przesłuchiwał Morgan - kazał jej opowiedzieć wszystko co widziała, słyszała, co wie. Podała numery rejestracyjne i opis smarkaczy... 
W tym czasie Sabrina siedziała u siebie, a pilnowała jej Regina, która już dowiedziała się o wypadku. 
Wreszcie doczekali się Cath. Smith wpuścił kobietę i bez zbędnych tłumaczeń wskazał jej pokój córki.
Wyglądał jak cień człowieka - pobladł jak ściana i sam słaniał się na nogach. 
- Ty... - rzucił do Morgan, by ta podeszła z nim do kuchni.

Zobacz profil autora

78 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 22:56

Morgan spokojnie odpowiadała na pytania. Rozumiała, że to jest ważne. Jeśli nie umiała na coś odpowiedzieć, bo nie pamiętała szczegółu to się również denerwowała. Nawet jak na taką zimnokrwista kobietę jaką starałą sie być, to gwałt ją przerastał. Chciała zapalić, ale bala się spytać o to Smitha, to nie było teraz najważniejsze. Skinęła głową Cath w celu przywitania. Widać było, ze Morgan jakoś się trzymała. Foxxy mimo zmęczenia się nie poddawała i chciała pomóc.
Gdy tylko ten wskazał na nią podeszła do kuchni.



Zobacz profil autora

79 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 22:58

Weszła do mieszkania i zamrugała oczami widząc Smitha. Nie potrafiła sobie wyobrazić co teraz przeżywali. Cała rodzina z Sabriną na czele. Zatem bez zbędnych słów ruszyła tam, gdzie jej pokazał i zapukała do pokoju, a potem ostrożnie weszła spoglądając na Sabinę i Redżajnę.
- Cześć... - rzuciła łagodnie i cicho. - Jestem Catherine, przyjaciel rodziny.
Może Regina ją kojarzyła, ale w sumie Sabrina nie miała powodu, bo się nie znały. Dlatego wyjaśniła na wstępie kim jest, by się nie oburzyły czy wystraszyły czy cokolwiek.
Miała gulę w gardle, bo była to ciężka sprawa. A blondynka miała pierwszy raz styczność ze zgwałconą kobietą. O rany.



Zobacz profil autora

80 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 23:16

- Nic nikomu nie powiesz - zaczął ostro, spoglądając na Morgan.
- Nie piśniesz ani słowa o tym co się stało, jasne? Ani policji, ani na pogotowiu, ani nawet Skittlesowi. Trzymasz to dla siebie. A jak dowiem się... że wygadałaś...
Zacisnął oczy i zęby. Potem sięgnął do kieszeni spodni. Drżącą ręką z portfela wygrzebał plik banknotów
Wręczył je kobiecie.
- Masz milczeć.

Regina, też zapłakana, stanęła w rogu pokoju. Sabrina zaś leżała pod kocem, drżąc. Tak, jakby nie chciała słuchać Cath - nie reagowała na jej słowa.



Zobacz profil autora

81 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 23:23

Morgan, albo w tym wydaniu raczej Foxxy spoglądała na Smitha swoim juz obojętnym spojrzeniem. Tym, które go tak irytowało podczas ich pierwszego spotkania. Skrzyżowała ręce na piersi i westchnęła.
- Nie wiem za kogo mnie pan ma, ale nic  nie powiem. A pieniądze proszę sobie zatrzymać. - powiedziała spokojnym głosem. opanowała już emocje. On chyba nie. Nawet jeśliby chciała powiedzieć to nie miała komu. Skittles i tak jej nie słuchał, ostatnio w ogóle żył w innym świecie.
- Nawet bym z chęcią pomogła dorwać tych bachorów. - powiedziała całkiem szczerze.
- Niech pan zajmie się ważniejszymi sprawami. Podzwonię po szpitalach i spróbuje się dowiedzieć, czy ktoś jest ze specyficzną raną  u nich, można też sprawdzić konta społecznościowe pana córki. Miała z nimi kontakt, bo się z nimi umówiła. - dodała po chwili. Nie mówiła stanowczo, nie pouczała go. Sama nie miała siły i zależało jej na tym samym co Smithowi, paradoksalnie, na dobrze Sabriny.



Ostatnio zmieniony przez Morgan "Foxxy" Smith dnia Pią 30 Sty 2015, 23:40, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

82 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 23:28

Rozejrzała się widząc Reginę z boku oraz Sabrinę zapłakaną, aż jej się serce ścisnęło. Powoli podeszła i odstawiła torbę na bok, po czym zbliżyła się do łóżka i uklękła przed nim. Nie chciała siadać na łóżku dziewczyny, bo jakoś nie czuła się, by to zrobić. Do tego była do bólu świadoma, że jest dla niej zupełnie obcą osobą.
- Sabrina. - odezwała się miękko. Taki ton po prostu sam z niej wychodził, gdy widziała tę biedną, niewinną dziewczynę. Toż to jeszcze dziecko było. - Jestem lekarzem.
Wyjaśniła, a potem obejrzała się na Reginę. Nie wiedziała czy siostra powinna zostac, czy wyjść.



Zobacz profil autora

83 Re: Dom państwa Smith on Pią 30 Sty 2015, 23:53

Smith ścisnął banknoty w palcach i przysiadł przy kuchennym stole.
- Tak... nie, nie dzwoń. Jak zadzwonisz i wypytasz, to zgłoszą to na policję. Nic się nie stało, nie było żadnego strzelania... rozumiesz?
Sam to załatwi.
- Jak znajdziesz ten samochód... dzwonisz od razu do mnie. Obserwujesz właściciela... dzwonisz do mnie - rozporządził.
Siedział chwilę w ciszy.
- I... dziękuję.

Sabrina znowu drgnęła. Regina chyba nie mogła dłużej wytrzymać tego widoku - wyszła. Lecz wciąż stała pod drzwiami, pilnując.
Wreszcie najsłodsza z córek Smitha wyszła spod koca i spojrzała na Cath, jakby dając jej pozwolenie na badanie. 
- Rób co musisz i wyjdź.

Zobacz profil autora

84 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 00:02

Morgan słuchała go. O wiele lepiej było go widzieć takim niż rozstrzęsionymi z banknotami w ręce.
- I tak to zgłoszą na policję. Zgłaszają każdy postrzał. - powiedziała. Mogłaby też pojechać do szpitala i się tam pokręcić, ale to bez sensu. Podała telefon Smithowi, żeby wklepał swój numer kontaktowy. O razu do niego zadzwoni jak się czegoś dowie.
- Jej siostra, może znać hasła do jej kont, ale nie obiecuje, że coś znajdę. - stwierdziła. Po chwili usłyszała najdziwniejsze słowa od Smitha. Współczuła mu, i to bardzo. Nie wiedziała jak się czuje.
- Jeszcze nie dziękuj. Niech się pan czegoś napije i pójdzie do córki, jak tylko zostanie zbadana. - zaproponowała. Po czym sama odwróciła się i wyszła. Całe szczęście Regina wyszła z pokoju.
- Cześć. Pokażesz mi komputer swojej siostry. - powiedziała stanowczo. Dobra ich spotkanie pierwsze nie było za dobre, ale wszyscy wiedzieli, ze Foxxy próbuje znaleźć sprawcę. - Jeśli coś wiesz to mi powiedz, musimy kogoś znaleźć. - dodała po chwili.
Nie chciała pomóc Smithowi, chciała pomóc Sabrinie, której nie udało jej się uratować. Morgan nie lubiła porażek, a ta była jedną z największych jaką do tej pory przeżyła



Ostatnio zmieniony przez Morgan "Foxxy" Smith dnia Sob 31 Sty 2015, 09:51, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

85 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 01:02

Wróciła wzrokiem na Sabrinę i spojrzała na nią zbolałym wzrokiem. Gdy dziewczyna wygrzebała się spod koca to Cath wstała. Powstrzymała się przed położeniem ręki na ramieniu czy uściskaniu jej.
- W porządku. Chciałabym cię zbadać. - wyjaśniła. Nie była psychologiem żeby rozmawiać z Sabriną o tym co się stało. Miała ją zbadać. Chociaż bardzo pragnęła pomóc biednej blondynce. - Położysz się?
Poprosiła grzecznie i sięgnęła do torby, wyciągając z niej rękawiczki oraz kilka innych rzeczy do zbadania.



Zobacz profil autora

86 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 11:02

Regina spojrzała na Morgan tka, jakby to ona była winna temu co się stłąo - tak właściwie to starsza z córek już wydała wyrok. Kogoś musiała dodatkowo winić za to co się stało.
Nic więc dziwnego, ze zignorowała jej prośbę. Nie pozwoli jej grzebać w rzeczach swojej biednej siostrzyczki!
- Jak chcesz szukać tych skurwieli to sobie odpuść. Mój tata to załatwi - warknęła.
Pokręciła głową, falując swoimi złotym i włosami.
- Ja znam nazwisko jednego z nich...

Sabrina położył się na łózko i pozwoliła się Cath zbadać. Oczywiście przy tym wszystkim płakała jak dziecko, ledwo co wytrzymując psychicznie fakt, że ktoś obcy znowu ją dotyka.

Zobacz profil autora

87 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 11:11

Tak tatuś to załatwi, tatuś tamto, tatus sramto. Morgan jednak cały czas obojetnie spoglądała na Reginę.
-Ja nie będę w jej rzeczach grzebać, ale ty tak. I wiem, że zrobisz to dla swojej siostry- zauważyła jedynie. Po chwili usłyszała, ze ta zna nazwisko. W końcu coś.
- Co chcesz za to nazwisko? - spytała po prostu. Chyba powoli zaczęła rozumieć system Reginy. Chociaż miała ochotę po raz kolejny złamać jej w tym momencie rękę.



Zobacz profil autora

88 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 12:22

Odetchnęła i sama spróbowała się nie rozkleić. Bo naprawdę miała teraz ochotę po prostu przytulić Sabrinę i płakać razem z nią aż do końca świata i jeden dzień dłużej. Zastanowiła się też gdzie się podziewa pani Smith. Nie jej sprawa. Ale w sumie lepiej, dzięki jej nieobecności mogła w spokoju zbadać jej córkę. Bo na pewno przy matce nie miałaby prawa tknąć Sabriny. Nie ona.
Bez słowa zbadała dziewczynę, upewniając się, że stało się to o co rozchodził się ten cały chaos. Starała się być przy tym jak najbardziej delikatna.
Wyprostowała się po chwili i pokręciła głową.
- Możesz się ubrać. Zaraz do ciebie wrócę. Dobrze? - zwróciła się łagodnie i wstała.



Zobacz profil autora

89 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 12:52

- Pf, nie powiem ci - warknęła - ojcu powiem.
Prychnęła i zaczęła schodzić na dół, do kuchni, by porozmawiać z panem Smithem. Lecz nim weszła do pomieszczenia, gdzie siedział jej ojciec, odwróciła się do Morgan.
- Pilnuj swojego nosa!

Sabrina ubrała się szybko i znowu zakryła się szczelnie kocem, jakby nie chcąc by ktoś ją widział.
- Idź i nie wracaj! - krzyknęła dziewczyna, chcąc, by Cath jak najszybciej opuściła pokój.



Zobacz profil autora

90 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 13:03

Byłoby jej przykro, że ktokolwiek na nią krzyczy (lub by się rozzłościła), ale nie w tym przypadku. W tym to czuła jedynie głębokie współczucie. Wyszła z pokoju i rozejrzała się po mieszkaniu w poszukiwaniu domowników, gdy już znalazła Smitha podeszła do niego.
- Panie Smith. - zaczęła niepewnie, a potem chwilę milczała. - Jako, że Sabrina jest niepełnoletnia to muszę zapytać o zgodę na podanie środka zapobiegającego ciąży.
Może jej słowa brzmiały brutalnie dla nich, ale musiała odbębnić formalności. Bez wiedzy rodzica nic nie zrobi. Nie mogłaby.



Zobacz profil autora

91 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 13:09

Morgan rozumiała gniew Reginy. Dobra nei zamierzała jej sobie zjednać. Foxxy nie potrzebowała nastoletniej BFF. Czekała tylko, aż Smith usłyszy nazwisko. Sama musiała odetchnąć i ułożyć sobie wszystko w głowie. Pomyślmy... Wyciągnęła papierosa, ale go nie zapaliła. Usiadła na ziemi opierając się o ścianę i myślała. Jej myśli były niczym tablica Coopera. Tylko bardziej pojebane. Była tutaj by coś robić, ale jednocześnie nie miała nic do roboty. Wpadła jednak na pomysł. Nadal z papierosem w ustach wyciągnęła swoja komórkę. Nie był to jakiś smartfon, ale mógł się łączyć z internetem. Weszła na pejsbuka i wyszukała profil Sabriny. Może coś koleś jest w jej znajomych?



Zobacz profil autora

92 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 13:21

Smith siedział przy butelce whiskey. Oczywiście, już zadzwonił do żony, która niestety byłą na drugim końcu miasta.... nie mógł jednak czekać na nią, by podjąć decyzję co do leków.
- Daj jej cokolwiek. Cokolwiek byleby już o tym nie myślała - warknął, upijając sporo whiskey z brudnej szklanki.

Kostki dla Morgan, ślepy los:


1,2 - profil Sabriny jest niepubliczny, nic nie zobaczysz
3,4 - profil Sabriny jest publiczny i możesz oglądać zawartość profilu (potem kolejne kostki)
5,6 - profil jest publiczny, ale wśród znajomych nie widzisz nikogo, który by przypominał kolesi z parku. 



Zobacz profil autora

93 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 13:24

Pokiwała głową i zawróciła na pięcie, po drodze mijając Morgan. Posłała jej jedynie spojrzenie, nie odzywając się. Wróciła też zaraz do pokoju Sabriny ze świadomością starcia numer dwa.
- Sabrina. Zajmę ci jeszcze chwilę. - podeszła do torby i wyciągnęła dwie tabletki i butelkę wody. Podeszła do łóżka. - Chciałabym żebyś to wzięła, a poczujesz się lepiej.
Odparła. Jedna tabletka była, by zapobiec ciąży. Drugiej na razie nie dawała. Potem da. Na uspokojenie. Nie mogły być zmieszane.



Ostatnio zmieniony przez Catherine Hernández dnia Sob 31 Sty 2015, 13:44, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

94 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 13:29

Catherine by mogła podzielić się lekami, a Smith alkoholem. Morgan siedziała akurat w takim miejscu, że słyszała co sie dzieje w kuchni, ale za bardzo jej to nie interesowało. Zadowolona zauważyła, ze jej profil jest publiczny, jednak wśród znajomych nie było małych skautów. [5] W związku z tym cofnęła się o jej profilu i spojrzała, czy ktoś jej czegoś na tablicy nie pisał, lub pisze, oraz wydarzenia w jakich miała brać udział. starsze rzeczy też mogły być. Wszak koleś musiał mieć do niej coś wcześniej.
Zignorowała spojrzenie Cath, bo szukała ważnych informacji.



Zobacz profil autora

95 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 13:52

Sabrina chwyciła szklankę, połknęła tabletki i znowu schowała się pod kocem. 
- Wyjdź. I nie wracaj, rozumiesz? Nie chce już nic od nikogo.

Mnożnik na spostrzegawczość dla Morgan, próg 50. jak przekroczysz, to dostrzegasz gdzieś w galerii zdjęcie, na którym jest auto, którym odjechali smarkacze z parku.
Jak nie - nic nie widzisz na jej profilu. 



Zobacz profil autora

96 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 14:04

Dobra, załatwiła to co miała załatwić i mogła wyjść. Bo Sabrina nie miała ochoty jej widzieć. I nie dziwiła się dziewczynie. Zabrała sobie rzeczy i opuściła pokój. Wróciła do Smitha, a tam chyba była też Regina, więc zwróciła się do niej.
- Powinna niedługo się uspokoić i zasnąć, ale lepiej nie zostawiać jej samej. - stwierdziła. Dziewczyna była w szoku i nie wiadomo co mogła zrobić jak się obudzi. - Sugeruję też, by jakiś psycholog się nią zajął.
Chwilę milczała, by znów się odezwać.
- Jeśli nie jestem już potrzebna... - zaczęła i przypomniała sobie o czymś. W sumie policja powinna już dawno być. Bo przecież trzeba powiadomić policję.
Ale nie. Wiedziała, że oni zajmą się nimi na swój sposób. Po co truć o policji.
Po prostu czekała czy mają do niej jeszcze jakąś sprawę czy nie.



Zobacz profil autora

97 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 14:10

Morgan przeglądała profil Sabriny. Jednak nie znalazła na razie nic ciekawego [25;<]. Póki nie dostawała informacji od Rona na temat samochodu, a Regina nie podzieliła się jeszcze nazwiskiem nie zamierzała się poddawać. Ulotni się kiedy przyjedzie pani Smith. Nie zamierzała się tłumaczyć tej kobiecie, która zapewnie w progu wyrwie jej serce i zje na miejscu. Na pewno była do tego zdolna. A w tym czasie z obitą twarzą, papierosem w buzi, który nadal nie był zapalony oglądała profil Sabriny.



Zobacz profil autora

98 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 14:19

Smith włąśnie rozmawiał z Reginą. Widać było, ze teraz gniew miesza się ze smutkiem... a z każdą sekundą, mężczyzna był coraz bardziej wściekły.
- Zabierz Morgan do Old Whiskey. Ani jedna ani druga nie może nic nikomu mówić. Jak coś piśniecie...
Spojrzał na Cath wymownym spojrzeniem.
- Idźcie już...

Morgan niestety nie znalazła nic ciekawego na profilu Sabriny... dobrze jednak, że wciąż pamiętała jak wyglądają ci kolesie i jakim jechali samochodem. To już coś!

Zobacz profil autora

99 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 14:23

Wysłuchała Smitha. Nie miała zamiaru nic mówić. I on chyba wiedział, że może być o to spokojny. Cath była wierna jak pies rodzinie. Już od jakiegoś czasu.
- Przykro mi. - dodała jeszcze i ruszyła do wyjścia. Po drodze złapała Morgan pod ramię i pociągnęła ją do góry, by ta podniosła się. - Chodź idziemy.
Zarządziła zdecydowanym głosem i ruszyła do wyjścia, po czym opuściła dom Smithów i skierowała się do auta, gdzie wrzuciła torbę lekarską do bagażnika, a potem posadziła tyłek za kierownicą. Odetchnęła ciężko i złapała się za czoło. Czekała, aż Morgan też wsiądzie. Była w beznadziejnym humorze. A serce jej mocno było.



Zobacz profil autora

100 Re: Dom państwa Smith on Sob 31 Sty 2015, 14:28

Morgan przeglądała Pejsbuka, ale nic nie znalazła. Westchnęła tylko chowając telefon. Nie słyszała co się zieje w kuchni, ale zrozumiała, gy Catherine wzięła pomogła jej wstać. Bez słowa ruszyła za nią po drodze chowając papierosa. Zmęczona dokuśtykała do samochodu Cath i wsiadła do niego. Zapięła pasy i westchnęła ciężko.
- Potrzebuje alkoholu, zajedziemy po drodze do jakiegoś sklepu, czy ci to przeszkadza? - zadała pytanie. Jeśli nie będzie niczego po drodze to trudno. Chyba że Cath chciała jechać prosto do domu.
<zt> droga



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 17]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach