Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

003. Rozdział III

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 003. Rozdział III on Sob 15 Lis 2014, 14:51


Betty Jou zamknęła bar na cztery spusty... lecz chyba jej sentyment do świętych był zbyt silny, by odebrać im Viva Maria tak do końca. Chowając dumę w kieszeń, wręczyła Sue Bakerowi klucze do baru, oddając mu piecze nad tym miejscem. 
Lecz to i tak nie uspokoiło jej nerwów i sumienia.
Nie tylko Betty Jou nie mogła zasnąć spokojnie. Reszta Świętych szykowała się na wielką akcję poszczucia gangu "P" ludźmi Buendii. Nowi dilerzy zdążyli się zorientować, ze ktoś zabił jednego z ich ludzi, a winą obarczyli własnie członków kartelu. Czekała ich wiec konfrontacja, którą z boku mieli obserwować ludzie Bakera...

Zobacz profil autora

2 Re: 003. Rozdział III on Czw 01 Sty 2015, 21:30

Szczeniaki i rodzinne obiady

Ennis Enderman wcale nie jest zwykłym nastolatkiem. Nie, wcale nie chodzi tutaj o jakieś talenty czy aspiracje, a nawet jego przygody z duchami. Raczej o jego przeszłość związaną z Appaloosa – i jak się okazało, z rodziną Smith.
Mimo, iż chłopak chciał uciec od swej przeszłości, to znalazła go ona w postaci Sabriny Smith – najmłodszej latorośli Anthony'ego. Zupełny przypadek; dziewczyna będąc na wycieczce szkolnej w górach Dragoon wpadła na Endermana. Uradowana trzpiotka nie mogła się oprzeć i namówiła Ennisa na „ucieczkę”. Na jednej dzień na jedno popołudnie – zauroczona w chłopaku Smithówna wymknęła się spod opieki nauczycielek i wraz z nastolatkiem wybrała się do jednej z knajp w Old Whiskey.
Niestety, wyjście to nie skończyło się zbyt dobrze. Catherine Hernandez nakryła dziewczynę na schadzce i powiadomiła jej ojca. Pan Smith nie czekał długo – od razu przybył po córkę. Lecz nie zamierzał Ennisowi odpuścić; jako zapatrzony w swe pociechy ojciec, musiał ukarać absztyfikanta (jak się okazało obu pociech – wpierw wszak Regina chodziła z Ennisem, potem Sabrina nie mogła się oprzeć jego urokowi).
Wpierw chciał zawieźć go o jego matki, która od miesięcy uważa chłopaka za zaginionego. Jednak serce ojca drgnęło, słysząc błagania Sabriny, by ten mu odpuścił... skończyło się więc jedynie na upokorzeniu.
Upokorzeniu podczas obiadu rodzinnego u Smithów, na który trafił Ennis, gdy ojciec Sbriny przyprowadził go do swego domu by się z nim rozmówić.
Konfrontacja z Reginą, która uważała, że Ennis od niej uciekł i porzucił ją (no jak tak można?!), a także z niezbyt zadowoloną panią Smith – to chyba była wystarczająca kara. W dodatku ciągła świadomość, że pan Smith byłby w stanie powiadomić rodzinę Endermana o jego odnalezieniu... chłopak chyba będzie musiał być ostrożny i złamać serce Sabrinie, która zaczęła robić do niego maślane oczy.
Lecz niech się cieszy chłopak – wściekły ojciec może zrobić gorsze rzeczy!

Zobacz profil autora

3 Re: 003. Rozdział III on Pią 09 Sty 2015, 11:24

Nowy koroner

Ciężka praca i wypełnianie swoich obowiązków wreszcie się opłaciły – szeryf McConnor docenił zaangażowanie Jonathana Harpera i awansował patologa na nowego koronera.
Liczę na ciebie – to mógł usłyszeć młody lekarz, przed których nowe wyzwania... nowe obowiązki i odpowiedzialność.

Zagraj to jeszcze raz Sam

Nie tylko w biurze koronera nastąpiły zmiany; McConnor chciał także wśród swoich bezpośrednich podwładnych wynaleźć osobę, która pomoże mu w prowadzeniu komisariatu. Padło na oficera Swarka. Czas jednak pokazał, że nie w głowie mu awanse w pracy, a sercowe podboje!
Jego obiekt westchnień, Gabrielle Ramirez, jednak chyba nie chciała go do siebie dopuścić. Sam zatem wysyłał prezenty, wynajmował muzyków do śpiewania serenad, aż w końcu wymusił publiczny pocałunek. To się jednak dobrze nie skończyło. Sam przeliczył się z tym, że wspomnienie wspólnej nocy będzie coś dla Gabrielle znaczyć... wyglądało to, jakby mężczyzna został wykorzystany!
Niestety, ale niezbyt udane zaloty między ta dwójka odbiły się tez na reszcie biura. Szeryf ponownie musi się zastanowić z kim powinien pracować, a kogo odsunąć od wielu spraw...
aż go głowa całymi dniami boli od myślenia – co z tym Old Whiskey?


Powrót Loli

Sen z powiek szeryfa spędzała także Lola Martinez. Jej związek z Naiche może i nie pomagał w jej pracy, lecz prawda było to, że Martinez była jednym z lepszych policjantów na komisariacie. McConnor przywrócił ją do czynnej służby, lecz zmuszony był ograniczyć jej pracę i przydzielić nowe zadania.
- Dyspozytorka?!
Dziewczyna zapewne nie kryła zdziwienia... lecz jak się nie am co się lubi... Martinez musiała przyzwyczai się do pracy na telefonie, bo w najbliższym czasie szeryf nie miał zamiaru zmieniać zdania co to losów Loli.

Zobacz profil autora

4 Re: 003. Rozdział III on Pią 09 Sty 2015, 14:18

Miedziane żołnierzyki



Opuszczona kopalnia miedzi stała się dla wielu ostatnim miejscem, które widzieli za życia. Nie mowa tu o górnikach, a członkach kartelu, którzy zostali tam zwabieni przez Świętych. Ci, doprowadzając do spotkania gangu „P” z Buendiami, rozpoczęli regularna wojnę gangów.
Baker wraz ze swymi chłopcami obserwował jak podopieczni Skittlesa wymieniają ogień dilerami „P”. Jednak i sami motocykliści zostali zmuszeni do wyciągnięcia broni.
Kartel kontra Święci – kule wystrzelone z karabinów nie szczędziły nikogo; lecz najbardziej ucierpieli gangsterze znaczący się literą „P”. Widać byli nieprzygotowani na to, że wpadną w taką zasadzkę.
Łuski, ciała i ślady opon na piasku – to zastała miejscowa policja, która znowu będzie musiała zmierzyć się z aktami lokalnych bandytów.

Zobacz profil autora

5 Re: 003. Rozdział III on Sob 17 Sty 2015, 14:06

W górach Dragoon

Gabrielle Ramirez rzuciła wyzwanie – spacer po górach Dragoon, zdobycie szczytu Glenn. Vincent Vega oraz Dos-teh-seh nie mieli wyjścia, jak tylko podjąć się tej próby. Nikt z nich nie chciał sprzeciwić się oficer Ramirez. Która była przerażająco pewna siebie. Jedynie górska przewodniczka podchodziła do tego sceptycznie.
Liluye Oldwood nie miał zamiaru tolerować amatorskich wyścigów na górski szczyt.
Niestety, nic nie wyszło z planów Gabrielle. Grupa podczas wycieczki wpadła w sam środek akcji policji z Appaloosa, którzy urządzili polowanie na kłusowników.

Detektyw Cooper

Zamiast górskich widoków podczas wycieczki, policjanci z Old Whiskey poznali detektywa z Appaloosa City – Nathaniela Coopera. Ten po niedługim czasie od akcji z kłusownikami pojawił się w biurze szeryfa McConnora.
Nie jako gość, lecz... nowy pracownik.
Sierżant z biura do walki z gangami miał za zadanie rozpocząć współpracę z oficerami z Old Whiskey w sprawie gangu Świętych.
Ci są podejrzani o obrabowanie magazynu z bronią w Appaloosa – mówił.  

Romeo – Romero

Nie tylko Nathaniel Cooper był nowym nabytkiem społeczności Old Whiskey. Do miasteczka zawitał znajomy Jonathana i Ennisa – Victor Romero. Szaman z Florydy postanowił skorzystać z zaproszenia i odwiedzić, nie tylko „znajomych”, ale też swoją żonę, z którą nie widział się ponad rok.
Lecz w tajemnicy wciąż trzyma to, co z tego spotkania wynikło.

Zobacz profil autora

6 Re: 003. Rozdział III on Sob 17 Sty 2015, 15:31

Piknik policyjny

W czasie Wielkanocy odbył się w Old Whiskey piknik policyjny! Biuro szeryfa zorganizowało wiejski festyn, na którym prócz piwa i tańców zorganizowano tez zawody sportowe. Dzień sportu dla mundurowych i ich znajomych okazał się wielkim sukcesem, a mieszkańcy miasta mogli zobaczyć w jak marnej kondycji są niektórzy oficerowie. I jak bardzo słabe maja głowy...
Okazje do zabawy wykorzystała tez Consuela Ramirez wraz ze swoim absztyfikantem – Maro. W jarmarkowych nastrojach podkradli się na komisariat i na jednej ze ścian wymalowali męski członek.
Oczywiście, zapłacili za to dwiema dobami w areszcie.


Zabójcza sztuka

Jeśli detektyw Cooper sądził, że praca w Old Whiskey zacznie się o ścigania gangu motocyklowego – przeliczył się. Wpierw musiał zmierzyć się z dziwną sprawą dotyczącą... obrazu.
Komisariat odwiedził mężczyzna, który chciał przetrzymać na posterunku dzieło sztuki współczesnej. Po krótkie rozmowie uciekł, zostawiając obraz pod opieką funkcjonariuszy. Ci mieli poczekać na kuriera, który miał zawieźć bohomaz na licytację.
Niestety, nie doczekali się.
Tak samo jak pan Pherson, który przyniósł obraz na posterunek. Niedługo po tym, jak wyszedł z posterunku, został napadnięty i wciągnięty przez dwóch bandytów do samochodu. Na szczęście zareagowała oficer Ramirez, która patrolowała ulice. Niestety, nie udało się rozwiązać niczego pokojowo; rozpętała się strzelanina, w której Gabrielle Ramirez ostała ranna. Wykorzystując zamieszania, Pherson uciekł z samochodu porywaczy. Wpadł na starą stacje benzynową i tam spotkał wystraszona Liluye i Naiche.
Oddawaj rower – rzucił spanikowany Pherson, wymachując niewielkim pistoletem w stronę pary. Mężczyzna chyba nie miał do końca czystego sumienia; przestraszony wystrzeliwał w stronę chłopaka, który został raniony w ramię.
Niestety, sam Pherson też dostał kulkę – od oficer Ramirez, która tez została przez niego zaatakowana. Nie przeżył.
Jak się potem okazało, Pherson handlował fałszywkami znanych dzieł sztuki – w Old Whiskey został natomiast zaatakowany przez bandytów, którzy chcieli go okraść, myśląc, ze ma przy sobie oryginał znanego dzieła.  

Zobacz profil autora

7 Re: 003. Rozdział III on Sob 17 Sty 2015, 15:43

Gdy nie ma kota...

…to myszy harcują – tak rzecze znane przysłowie i chyba można je odnieść do tego, co wyrabia Consuela Ramirez. Pod nieobecność swojej siostry, skorzystała z jej gościnności i urządziła domówkę. Zaprosiła ludzi wszelakich, ogłaszając imprezę na portalu społecznościowym.
Skończyć się to musiało katastrofą – i tak też było. Niestety szalona imprezę sprowadziła se do nieumyślnego zabójstwa domowej świnki Gabrielle – Lolci. Ta, uciekając w panice przed pijanymi gości, wypadła przez okno, okaleczyła się szkłem i wykrwawiła.
Śmierć zwierzęcia i zakłócanie porządku – to spotkało się z interwencją samego szeryfa, który w piżamie i kamizelce kuloodpornej wkroczył do domu sióstr Ramizer, aresztując imprezowiczów.

Słuchowisko

Chwila uniesienia, namiętne pocałunki i chwila zapomnienia! Ach, to może prowadzić nie tylko do niezapomnianych chwil, ale też pewnych konsekwencji. O tym przekonali się Billy i Baby Jane, których poniosły emocje w biurze radia OWWWR. Nie, Baby nie wróciła do domu z brzuchem, lecz stało się może coś jeszcze gorszego... całe zajście obfitujące w jęki i steki słyszało całe Old Whiskey, które w tym momencie miało włączone OWWWR!
Rosną nam nowe gwiazdy słuchowisk!

Zobacz profil autora

8 Re: 003. Rozdział III on Sob 17 Sty 2015, 16:26

Skarby z magazynów

Jenkins Transportation Company co jakiś czas wystawia magazyny na licytację. Te, które już od dawna nie były opłacane przez wynajmujących szły pod młotek – to znaczy nowy nabywca kupował jego całą zawartość. W tym roku chyba największym szczęśliwcem okazał się William Parker, który w zakupionym przez siebie garażu znalazł... 30 tysięcy dolarów i tajemniczy list Jacoba Whiteoaka do swojego wnuka, Naiche oraz dziwny adres.
Pieniądze trafiły na konto Parkera, list w ręce wnuka Whiteoka, a adres... adres okazał się skierować Williama do sutenery w Appaloosa City, która była własnością pana Smitha. Niestety, William tego się nie dowiedział, mimo iż włamał się do środka i przeszukał całe mieszkanie.
Ale.. skąd adres starego mieszkania pana Smitha w pamiątkach po Jacobie?

Fight Club – druga edycja ze złym zakończeniem

Kto by pomyślał, że kolejna edycja Świętego Fight Clubu okaże się porażką. Motocykliści chcieli po prostu po raz kolejny poobijać się po mordach i pobawić w amatorski boks. Jednak przeliczyli się - zawody zamieniły się w regularną awanturę, a to za sprawą Lionela i Rona, którzy uznali, że przerwą tę prymitywną zabawę.
Po nieudanej próbie porwania Consueli Ramirez (która sama brała udział w Fight Clubie), jedne z prawych obywateli miasta Old Whiskey zadzwonił na policję. Zaalarmowany spędem Świętych, którzy rozpoczęli wymianę ognia z członkami rodziny Buendia, zawiadomił komisariat w Old Whiskey.
Na miejsce przyjechał sam detektyw Cooper, skuszony okazją zaaresztowania członków gangu... co mu się udało. Niestety, Sue Baker mu się wymknął – przywódca Świętych uciekła wraz z młodszą siostrą oficer Ramirez... i przepadli bez śladu na kilka następnych dni.
Na otarcie łez, detektywowi Cooperowi pozostały liczne przesłuchania zatrzymanych i 28 godzin dla każdego aresztowanego.
Niestety, Cooper wolałby wszystkich Świętych wsadzić do więzienia stanowego... lecz nie miał ku temu podstaw. 

Kobiety mafii

Po tym jak Consuela uciekła wraz z Sue Bakerem przed policja, młoda Ramirez poczyniła kolejne kroki by dostać się do gangu świętych.
Ukazując swoja lojalność i wykonując sumiennie prace w barze „Viva Maria” - dziewczyna z dnia na dzień była bliżej swojego celu. Az w końcu Baker, wraz z innymi świętymi, przyjął ją w swoje szeregi.
Nie tylko Consuela Ramirez zyskała nowa „rodzinę”. Catherine oraz Rita też weszły do gangu, lecz nie przyodziały skórzanych kurtek; te kobiety zostały namaszczone na członkinie Familia Buendia. Chociaż wciąż były na najniższym szczeblu, to teraz liczyły się jako członkinie... kartelu. Cóż, może nawet nie zdają sobie do końca z tego sprawy... szczególnie Cath, której głowę zaprząta teraz tez myśl o tym, ze jest w nieplanowanej ciąży.

Jaki ojciec, taki syn?

Sprawy rodzinne to jednak nie tylko problem panny Hernandez. Także Lola weszła w pewien krąg tajemnic i intryg rodowych – o dziwo związanych ze Skittlesem!
Sprawa tyczy się jego... syna. Jackie Jones, diler z Old Whiskey ma potomka. Ukrywał go przed światem czternaście lat, a o jego istnieniu wiedział tylko świętej pamięci Jacob oraz jego wnuki. Oficer Martinez poznała go przez przypadek – i też los sprawił, ze po czasie dowiedziała się od samego Ducka, że jego ojcem jest Jones. Lecz... młody chłopka nie miał pojęcia, że jego ociec ma coś wspólnego z kartelem. Lola nie zamierzała go jeszcze wyprowadzać z błędu.
Czy to pomoże policjantce w jej karierze, czy może zaszkodzi w życiu..?

Vendetta

Lola Martinez musi zmierzyć się nie tylko z problemami ze Skittlesem i jego synem – także jej osobisty narzeczony miał wiele za uszami. Oczywiście, Naiche nie przyznawał się do żadnych grzechów i wytrwale wmawiał wszystkim, że on nie jest niczemu winien.
Prawda jednak jest inna. Tobias Whiteoak zdolny był do tego, by zmontować domowej produkcji bomby; podłożył je na starej farmie, gdzie znajdowała się melina zamieszkana przez młodych członków Ku Klux Klanu. Idąc na osobista vendettę za śmierć dziadka, młody Indianin nie zawahał się przed wysadzeniem ściany budynku i rozpętania pożaru. Z dystansu przyglądnął się jak spanikowani mężczyźni szukają pomocy.
Uciekł z Old Whiskey, ponownie pozostawiając za sobą serię kłamstw.


Sięgając po DNA

Connor Eastman znany był ze swojego temperamentu, szerokich barów i zdolności mieszania herbaty. Był tez bardzo pewny siebie i to niestety go po czasie zgubiło.
Członek Świętych nie docenił policji z Appaloosa, a tym samym detektywa Coopera; ten po kilku tygodniach śledztwa dotarł do danych które pomogły mu postawić oskarżenia wobec Eastmana.
Okazało się, że podczas napadu na magazyn z bronią w Appaloosa City, jeden z bandytów został postrzelony.  Zebrawszy próbki krwi, można było je porównać z bazą policyjną, w której były trzymane informacje o przestępcach z Arizony.
Jak się okazało, Connor Eastmann był już raz mieszkańcem więzienia stanowego, dlatego policja posiadała jego DNA zebrane podczas poprzedniego śledztwa.
To Eastman został postrzelony podczas napadu w Appaloosa.
Cooperowi nie pozostało nic innego jak tylko zaaresztować podejrzanego, który teraz czeka na proces.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach