Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom McConnorów

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 7 z 8]

1 Dom McConnorów on Pon 17 Lis 2014, 14:06

First topic message reminder :

Parterowy dom o niskospadowym dachu pokrytym brązową dachówką. Zbudowany ze dobrej jakości materiałów. Ma dobrą izolację i działającą klimatyzację.
Wchodzi się do sieni, a z niej do dużego pokoju dziennego z otwartą kuchnią. Jest tu też dość miejsca, by postawić duży jadalniany stół. Korytarz po lewej stronie prowadzi do łazienki i dwóch pokoi, a mały korytarzyk przy kuchni kryje małe pomieszczenie gospodarcze i przejście do garażu. Garaż mieści jeden samochód.

W każdym pomieszczeniu są szczelnie zasunięte okna; ciemne zasłony skutecznie nie wpuszczają tutaj dużej ilości światła. Jest też duszno, a wokoło unosi si nieco duszący zapach jakiś perfum. W kuchni nie ma zbędnych akcesoriów, tak jakby ktoś dawno już zrezygnował z gotowania i wyprawiania przyjęć. W korytarzu widać tylko jedne uchylone drzwi do sypialni, reszta pomieszczeń jest zawsze zamknięta.

Zobacz profil autora

151 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 12:05

Z rozbawieniem patrzyła na tę rodzinną scenkę i przetarła czoło, na którym pojawiło się kilka kropel potu, wywołanego biegiem w upalny dzień. Odprowadziła Emily spojrzeniem i nadstawiła ucha, słysząc szepty.
- Coś nie wychodzi, szeryfie?
Zapytała i klapnęła na ławkę, westchnąwszy głęboko. Jak się zatrzymała, to poczuła zmęczenie i miała ochotę na chłodny prysznic i porządny obiad.

Zobacz profil autora

152 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 12:35

Wskazał na dachówki.
- A jak myślisz, Ramirez? Widzisz to? Nie mogę się przyznać własnej córce, że jestem dupa wołowa, za przeproszeniem, i domu wyremontować. Domu, który JA sam budowałem.

Zobacz profil autora

153 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 12:41

- Budował go szeryf sam? - Popatrzyła na niego znacząco, wyciągając nogi przed siebie. No na pewno w pojedynkę go nie budował. Więc co mu szkodzi w czasie remontu nająć pomocników? - To żaden wstyd przyznać się do porażki - Rzuciła szybko, chociaż teraz poleciała muzyczka z I kto to mówi 7.

Zobacz profil autora

154 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 12:45

- Tak, 30 lat temu - sprostował, marszcząc brwi. Również wyciągnął nogi przed siebie, splatając ręce na klatce piersiowej.
- Ramirez, nigdy nie byłaś ojcem. Ojcowie nie mogą się przyznawać córkom do porażek!

Zobacz profil autora

155 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 12:52

- Dobra. Co Emily lubi robić? Wyciągniemy ją z Joan.. a szeryf zadzwoni po pomoc.
Uniosła oczy w stronę nieba, zastanawiając się w co w ogóle zaczyna się pakować. No ale patrząc na swego przełożonego czuła, że porażka na płaszczyźnie rodzinnej, może odbić się na nich. W pracy. A tego wolałaby uniknąć.

Zobacz profil autora

156 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 13:07

Podrapał się po głowie. Oczywiście, ze wiedział co jego córka lubi robić! Nie zagną go tym pytaniem!
- Uwielbia chodzić na basen - przyznał - i grać na konsoli.

Zobacz profil autora

157 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 13:13

- Basen!
Aż klasnęła w dłonie i zerwała się z miejsca. Żadne siedzenie przez telewizorem nie wchodziło w grę. Gabrielle umarłaby z nudów albo cisnęłaby padem w okno. Lepiej popływać i popracować nad kondycją. Popatrzyła na Joan i kiwnęła głową. Nie wymiga się.
- Emily! Masz ochotę popływać?
Zawołała, podchodząc do wejścia i posyłając szeryfowi znaczące spojrzenie.

Zobacz profil autora

158 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 15:51

Szeryf tylko potarł twarz. On nie był dobry w te intrygi i podchody.
Emily wyszła z domu, ze szklanką wody. Podała ją Gabrielle.
- Em... dzisiaj? - zapytała zdziwiona - mam klasówki do sprawdzenia! A potem... - spojrzała na ojca, jakby nieco niepewnie - spotkanie.

Zobacz profil autora

159 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 16:11

Gab podziekowala za szklanke i wypila wszystko na raz. Od razu spojrzala na Emily, jakby dostala od niej w twarz. Odmowa nie wchodzila w gre! Dlatego policjantka pokrecila glowa i oddala szklanke.
- Dzieciaki na pewno sie uciesza gdy jedynki wpadna im do dziennika pozniej. No Emily.. Nalezy ci sie przyjemnosc!
Usmiechnela sie szeroko i zerknela na Joan, ktora w tym momencie powinna ja poprzec. Jak i szeryf!

Zobacz profil autora

160 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 21:01

Oj, to chyba szeryf taki trudny, to po prostu strategia przetrwania, kiedy żyło się pod jednym (w większym czy mniejszym kawałku) dachem z Catherine i Emily.
- Nic się nie stanie, jak odłożysz sprawdzanie na jutro, a na spotkanie zdążysz - zwróciła się do Emily. - Gabrielle tylko takie sprawia wrażenie, ale ze spotkań z nią wychodzi się cało. - Posłała lekki uśmiech koleżance, miała nadzieję, że ta najwyżej zabije ją szybko, bez zbędnego okrucieństwa.
- Zresztą szeryf potrzebuje odrobinę spokoju, jeśli te dachówki zmienić swą lokalizację - a przynajmniej będzie mógł sobie sprowadzić ekipę w spokoju.

Zobacz profil autora

161 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 21:54

Emily wicąz nie była przekonana.
- Ale... ja chyba nie mogę iść na to spotkanie zaraz po basenie - odpowiedziała, wciąż patrząc po wszystkich niepewnie.
- Musze się na nie... przygotować - dodała po chwili, zakładając loki za ucho.
- Emily... no to... nie wiem, nie musisz się już iść malować?
- Tato!

Zobacz profil autora

162 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 22:02

- Wharton..
Posłała koleżance ostrzegawcze spojrzenie, ale zaraz się uśmiechnęła i spojrzała na Emily. Miała ochotę machnąć ręką na jej niezdecydowanie i niechętne podejście do propozycji. Co z nią?! Ale postanowiła spróbować jeszcze raz.
- No jeśli teraz pojedziemy to zdążymy popływać! Ale raz, raz.. Tak czy nie.

Zobacz profil autora

163 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 22:14

Uśmiechnęła się całkiem niewinnie, nic takiego nie powiedziała, prawie.
Popatrzyła to na Emily, to na Gabi.
- To już sama wiesz najlepiej - mimo wszystko nie chciała naciskać na córkę szeryfa.

Zobacz profil autora

164 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 22:33

- Nie wiem coście się uparły tak na to pływanie - zaśmiała się nerwowo - nie można po prostu iść na kawę - zaproponowała.
Och, ten pomysł spodobał się McConnorowi.
- O, tak, tak, kawa to dobry pomysł!

Zobacz profil autora

165 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 22:36

Westchnęła i wzruszyła ramionami - To idźcie na kawę. Ja muszę się odświeżyć po treningu. Jak napiszecie gdzie to wpadnę. Na razie! - Machnęła na pożegnanie i pobiegła do domu, a zebrani mogli tylko obserwować jak kucyk Ramirez majta na prawi i lewo, prawo, lewo..

zt

Zobacz profil autora

166 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 22:50

Skinęła głową: - kawa brzmi równie dobrze.
- Dobrze, to do zobaczenia - zwróciła się do Gabrielle i odprowadziła wzrokiem policjantkę. - Ona ma kondycję, w taki upał biegać. Podziwiam - dodała poważnie. Ona sama pewnie padłaby po pierwszych kilkuset metrach.

Zobacz profil autora

167 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 23:03

Emily pokręciła głową. Widząc jak Gabrielle biega w tym słońcu, sama miała ochotę zemdleć.
- Aż poczułam się zmęczona...
Ale to nie Emily padła z powodu upału. Nagle kobieta krzyknęła i podbiegła do swojego ojca, który powoli zsuwał się z ławki.
- Koniec tego! - krzyknęła, trzymając McConnora za ramiona - nic już nie remontujesz, nigdy! Tato! Hej, słyszysz mnie?!

Zobacz profil autora

168 Re: Dom McConnorów on Wto 12 Maj 2015, 23:16

Joan drgnęła na okrzyk Emily i praktycznie w miejscu obróciła się w stronę szeryfa. Podeszła równie szybko do McConnora i sprawdziła puls na tętnicy szyjnej. Bardzo przyspieszone tętno świeżo po stanie przedzawałowym było równie niebezpieczne, co jego brak. Równocześnie sięgnęła do kieszeni po telefon, żeby wezwać pogotowie.

Zobacz profil autora

169 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 09:04

- Nie, nie, nie, żadnego pogotowia - wysapał mężczyzna, widząc co robi Joan. Szeryf zaczął już być świadomy; wyprostował się i potarł czoło. 
Emily była wściekła. Chwyciła ojca mocno za ramię i zarządziła, że wraca z nią do jej domu. 
- Jona, pomożesz mi? - zapytała, usiłując zmusić ojca do wstania z ławki.

Zobacz profil autora

170 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 10:11

Wsunęła z powrotem telefon do kieszeni. Skinęła głową i pomogła Emily podnieść McConnora.
- Nie powinien pan teraz pozostawać sam - powiedziała spokojnie.

Zobacz profil autora

171 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 11:17

Pokiwał głową. Chyba właśnie się złamał i musiał przyznać, ze nie da rady.
- Boże, tato - westchnęła Emily - jak mi umrzesz, to cię zabiję, naprawdę!
- No nie wiem, czy to możliwe, kochanie.
- Joan... zostaniesz z nim chwilę? Pójdę po auto i zawiozę go do siebie... - zapytała córka szeryfa, po czym skierowała się do swojego domu, który znajdował się dwie ulice dalej.

Zobacz profil autora

172 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 11:31

Musiał zemdleć, żeby dojść do wniosku, że przesadził. Lepiej teraz, niż gdyby miał się przekonać się w kostnicy. Uśmiechnęła się krzywo na wymianę zdań ojca z córką.
- Jasne - odpowiedziała Emily.
Kiedy skierowała się do swojego domu, Joan odezwała się spokojnie: - jutro stawia się pan u lekarza, bez dyskusji.
Do tego jeszcze po randce Emily, a widać jej zależało, wniosek był prosty nie ma co być nadgorliwym i lenistwo popłacało. Dlatego Joan jeszcze siedziała w kartonach w domu.

Zobacz profil autora

173 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 11:39

Westchnął ciężko. Rozpiął guzik koszuli i pokręcił głową.
- Tak, tak... stawię się. Obiecuję.
Chyba faktycznie coś do niego doszło.
- Musze chyba przestać być dla niej kłopotem, skwitował.

Zobacz profil autora

174 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 11:53

- To dobrze - nie upierał się, że nie potrzebuje pomocy.
Założyła ręce na piersi i skrzywiła się na kolejne słowa szeryfa.
- Takie podejście nie przynosi nic dobrego. Może mi pan wierzyć - powiedziała bardzo pewnym tonem. - Nie pan jest kłopotem, tylko problemy ze zdrowiem, ale obecnie prawie wszystko jest do wyprowadzenia - dokończyła ze wzruszeniem ramion. - Więcej uważać na siebie, zwolnić tempo. Wiem, truizmy - machnęła ręką. - Też ich nie znoszę, ale obwinianie się na nic nie jest przydatne.

Zobacz profil autora

175 Re: Dom McConnorów on Sro 13 Maj 2015, 12:06

Ponownie potarł twarz. Był zmęczony, a gdy McConnor był zmęczony, to nie lubił się kłócić. Dlatego przytaknął Joan.
- Tak, tak... ale co to za pożytek z ojca co choruje, gdy matka też...

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 7 z 8]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach