Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar i salon gier "Chaco Taco"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 21 ... 40  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 40]

1 Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 15 Maj 2014, 12:35

First topic message reminder :

Chaco Taco to jedno z ulubionych miejsc mieszkańców Old Whiskey. To za sprawą licznych maszyn, które pochłaniają skromne pensje w zamian za kilka minut rozrywki i nadzieję na wygraną.
Jest to budynek wolnostojący, ogłaszający się krzykliwym szyldem. Na pierwszy rzut oka wydaje się zaniedbany, tylne ściany pokrywa graffiti - jednak wewnątrz prezentuje się jednak nieco lepiej. Można tu usiąść przy białej ladzie i zamówić specjalność: czekoladowe tacos! W ofercie znajdują się też tortille i inne przekąski. Wybór alkoholi nie jest zatrważający: głównie piwo, tequila i różne kolorowe drinki. Część lokalu zajmują białe, plastikowe stoliki i krzesła, tyły zaś to strefa rozrywki. Są tu dwa stoły do gry w piłkarzyki, kilka jednorękich bandytów, flippery (znane także jako pinball) i parę symulatorów, dzięki którym zagramy w strzelankę lub wyścigi samochodowe.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Wto 26 Sie 2014, 12:20, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

26 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Sob 02 Sie 2014, 23:25

- To ja ci dam znać. Nie dzwoń, ja zadzonie!
Rzucił na stół pięć dolarów za Taco (ani mysleł dawac napiwku) i wstał z czerwonej, skrzypiącej kanapy.
- Na mnie czas. Nie wpadnij w kłopoty tylko!
Wziął pod pache swoja deske i tyle go widzieli - musiał uciec nim własciciel zorientowal sie ze zaplacil mniej niz powinien.

/zt

Ennis za jakis czas dostanie wskazowki co do pracy dla Naiche! Pilnuj telefonu!

Zobacz profil autora

27 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 03 Sie 2014, 11:06

- Na razie! - odkrzyknął Ennis do znikających za framugą drzwi pleców Naiche. Po chwili usłyszał już tylko chrobot kółek jego longboarda na jezdni i tyle go widział.
Westchnął cicho do siebie. W co on się znowu wpakował? Przyszło mu nagle do głowy, że powinien był się spytać, czy ma się za Naiche przebrać, żeby jego dziadek się nie zorientował, co się dzieje. Myśl ta była tak niedorzeczna, że Ennis aż sam się do siebie zaśmiał z niedowierzaniem.
Rozejrzał się po barze. Przez chwilę rozważał, czy by nie wyzwać na pojedynek w Street Fightera któregoś z dzieciaków stłoczonych dookoła automatów, ale nagła ochota na krwistego steka zdecydowanie w nim zwyciężyła. Zapłacił za swoją colę i już miał wyjść, kiedy od sprzedawcy usłyszał nagle:
- EJ! A kto dopłaci za twojego kumpla? Wracaj tu, szczeniaku!
Przy akompaniamencie śmiechu pozostałych klientów, Ennis puścił się biegiem do wyjścia i już go tqm po chwili nie było.

Z/t



Zobacz profil autora

28 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Nie 03 Sie 2014, 11:32

Gadali przez chwilę ze sobą - o zwyczajnych pierdołach. Później zrobiła się noc, więc gdy ogarnął się i w końcu zapłacił za jedzenie oraz kilka piw, ruszył do domu. Naturalnie wcześniej pożegnał się z blondynką. Była naprawdę przyjemną osobą oraz ładną, choć Ronald czuł, że to za wysokie progi na jego kulasy, choć kto wie...

Do domu miał blisko, więc po 30 minutach doczłapał się do swojego lokum myśląc o jutrzejszym dni oraz o nawale pracy jaki dadzą mu kretynie co dają ser myszce albo nalepiają znaczki na e-mail.

z/t



Winyle
Zobacz profil autora

29 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Pon 04 Sie 2014, 11:57

Dziewczyna jakoś nie kwapiła się do rozmowy. Nie miała czasu. Skinęła głową chłopakowi, a potem do środka. Zamówiła taco i gdy tylko je dostała wybiegła z przybytku. I tak już była spóźniona do pracy. Ah, jeśli będzie nadal tak robić to nawet tutaj ją zwolnią!
zt



Zobacz profil autora

30 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Pon 04 Sie 2014, 23:34

Łał, co za perfidne szmaty. Daisy z oburzeniem obserwowała, jak opalona blondynka zupełnie olewa wyciągniętą do niej rękę i odchodzi. Nawet Ron zdawał się specjalnie zignorować Daisy. A przecież stała TUŻ OBOK. I mówiła nawet dość głośno. Nastolatka prychnęła z wściekłością, obserwując tę dwójkę i zapamiętując sobie, by mieć ich w dupie następnym razem, gdy ich zobaczy. Albo sprawić, że ich dupy bardzo zabolą z jakichś niewiadomych jeszcze powodów.
- Kurwa, co za tupet - mruknęła pod nosem, kręcąc głową. Zdecydowanie wolała być w centrum uwagi niż stanowić jakiś niewidzialny dodatek. Jej duma została urażona na tyle dotkliwie, że straciła aż ochotę na tacosy. Z impetem odwróciła się na pięcie i poszła do domu.

/zt

Zobacz profil autora

31 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:06

/ z domu

Wow, dawno tu nie była. Naprawdę dawno.
Ściskając komórkę w ręku - na wszelki wypadek, gdyby miała problem z odnalezieniem go w lokalu - wlazła do lokalu, rozglądając się wkoło.



Zobacz profil autora

32 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:11

/wczesne popołudnie

Naiche przeszedł tuz po tym, jak do lokalu weszła Lola. Dziewczyna nawet nie zdążyła zając miejsca.
- Hej. - Przywitał się cicho. Ubrania miał już czyste, opatrunek zmieniony, ale twarz wciąż tak samo zmęczona i smutna jak wtedy, gdy był w areszcie. 
Z ta różnica, ze teraz zamiast długich włosów do pasa, jego czupryna sięgała nieco nad jego szczękę.

Zobacz profil autora

33 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:16

Wzdrygnęła się, słysząc głos za sobą. Odwróciła się z uśmiechem na twarzy, rozpoznając głos. Jednak w momencie, w którym jej oczy spoczęły na osobniku stojącym przed sobą, uśmiech momentalnie opadł. Wpatrywała się z szokiem w jego włosy. Których nie było... praktycznie!
-Naiche...?-spojrzała na niego pytająco z wyraźnie mega zmartwioną miną.
Podeszła do niego i go przytuliła po chwili, wzdychając. A właściwie to przytuliła się do jego klatki piersiowej. Jeju, tak ciężko jest przytulić kogoś wyższego od siebie w porządny sposób.
Teraz już mogła, tak? Była po cywilnemu, także niech Charles się w nos pocałuje z tym jego "przymilaniem się".
Co prawda trochę stracili kontakt po jej wyjeździe, ale, hej, pewne rzeczy się nie zmieniają, tak?



Zobacz profil autora

34 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:23

Sam ja objął, gdzieś mając to, czy J.B. się gapi z tym swoim świńskim ryjem.
- E tam, odrosną. - Powiedział, widząc jak dziewczyna przeżywa to, ze ma ścięte włosy.  
Odsunął się nieco od Loli i zaproponował by usiedli. J.B. już wychylał się nad lada i wołał do chłopaka, czy przypadkiem nie chce czekolady na smutki, to Tobias uraczył go środkowym palcem.

Zobacz profil autora

35 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:25

Zmarszczyła brwi.
-Przecież lubiłeś swoje włosy.-zaprotestowała, choć bez większego przekonania.
Powlekła się za nim do stolika. Chwyciła za serwetkę i zaczęła składać ją w rulonik. Przez chwilę zajmowała się tym, zbierając myśli.
-To... coś się stało?-spytała, dalej zaginając zacięcie materiał, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie w tym momencie.



Zobacz profil autora

36 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:36

- Włosy się ścina w żałobie. - Powiedział, zakładając krótkie kosmyki za ucho. Nie miał na głowie swojej tradycyjnej bandany, to niesforne kudły wpadały mu na czoło i nieźle frustrowały.
- No wiesz, chyba nie muszę tłumaczyć. - Mruknął. - W dodatku... rodzice chcą wyjechać z miasta i zabrać Emmę ze sobą...

Zobacz profil autora

37 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:41

-Och.-wydała z siebie, podnosząc wzrok.
Poczuła się głupio. Jak jakaś kompletna ignorantka.
-Jak to?-wypaliła bez zastanowienia, zszokowana.-I... Też pojedziesz?-zapytała po chwili, cicho.
Oderwała się kompletnie od swojego poprzedniego zajęcia.
Hej, dopiero co zaczęli znowu ze sobą gadać, robić jakiś przyjacielski re-union, a ten... Sheeeeesh!



Zobacz profil autora

38 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:42

Gość


Gość
Charles zanim pojechał do szkoły musiał coś zjeść. Był głodny, a kawa niestety nie była rozwiązaniem na zapchanie żołądka. No a przecież jako taki koks musiał jeść bardzo dużo. Samo jego śniadanie często składało się z dziesięciu jajek podczas gdy jego córka zjadała jedno no góra dwa jajka.
Podszedł do lady i usiadł na jednym z krzeseł. Nie zauważył ani Loli ani Naiche. Zresztą głowę miał teraz zaprzątniętą młodym Mayer. Nie rozglądał się po Barze.
-Poproszę Czekoladowe tacos, na wynos- powiedział dość głosno, a gdy przyjęto jego zgłoszenie wyciągnął z kieszeni notes i zaczął coś kreślić w nim długopisem.

39 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:46

- Nie ucieknę póki... - i tu urwał, gryząc się w język. Obiecał przecież, że nie będzie się odgrażał, prawda? Trudno mu było jednak przestać myśleć o zemście.
Do baru wszedł Mikaelson. Naiche powiódł za nim wzrokiem.
- To twój szef? - Zapytał, wciąż patrząc na mężczyznę.

Zobacz profil autora

40 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:49

Zmarszczyła brwi.
-Nie, nie uciekniesz. Czemu masz uciekać?-spytała, nagle jakaś taka nieswoja.
Siedziała tyłem do lady, a gdy usłyszała znajomy głos, zaklęła pod nosem, chwyciła menu, po czym schyliła się, kładąc tułów na stoliku i zakryła głowę składanym menu.
-Jezuu...-jęknęła cicho, mając nadzieję, że jej przykrywka jest co najmniej wystarczająca.
Podniosła głowę, gdy usłyszała jego pytanie. Prychnęła.
-Oczywiście, że nie. Ale chyba za takiego się uważa.-burknęła, nie usuwając swojego mega profesjonalnego ukrycia.



Zobacz profil autora

41 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:53

Gość


Gość
Charles nadal czekał na swoje Tacos, które nie robiło się wcale tak szybko jak on sądził. Wolał jednak nie poganiać nikogo więc wyjął swój telefon komórkowy i wykręcił numer do Loli Martinez. Musiał do niej zadzwonić i dowiedzieć się czegoś o pewnej istotnej sprawie. Nie lubił nigdy siedzieć bezczynnie toteż teraz nie marnował czasu, czekając na swoje jedzenie.

42 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 10:59

- Ach, kumam... - mruknął Naiche, patrząc to na Charlesa, to na Lole. Cóż, dziewczyna tak szybko się nie ukryje, zważając na jej wielkie, blond włosy, które widać z kilometra.

Nagle telefon policjantki zaczął dzwonić - w lokalu rozbrzmiał hit Adelaide "Rolling in the debts".

Zobacz profil autora

43 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:03

Nagle coś w kieszeni zaczęło jej wibrować i na całe Taco poleciała piosenka wymieniona wyżej. Lola nie czekała na to, aż Charles się obróci, tylko wskoczyła pod stół, przysuwając się do nóg Naiche. Wyłączyła przy okazji telefon, chcąc uciąć melodię.
-Mnie tu nie ma!-szepnęła konspiracyjnie.
Przytuliła się do jego nogi i oparła plecy o ścianę, przyciskając kolana do klatki piersiowej.
-Nie widział mnie, nie?-zapytała cichutko.



Zobacz profil autora

44 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:09

Gość


Gość
Usłyszał dziwną melodię, która zaraz znikła. Nie skupił się jednak na niej zbytnio ponieważ usłyszał w słuchawce "Abonent czasowo niedostępny" .
-Co ona do licha robi, że ma nieczynny telefon?- powiedział cicho sam do siebie, po czym wykonał telefon jeszcze raz. Musi w końcu odebrać. Własnie dostał Taco więc teraz w jednej ręce trzymał telefon w drugiej swoje jedzenie.

45 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:12

Naiche otworzył szeroko oczy i patrzył na zsuwając sie pod stół dziewczynę. Potem spojrzał na Mikaelsona, który wciąż uporczywie wykręcał numer Loli.
- Nie, chyba nie... - szepnął, lekko nachylając sie pod blat. - Ej, łaskoczesz mnie!

Zobacz profil autora

46 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:18

Rozszerzyła szeroko oczy, gdy ten zaczął prawie krzyczeć na całe Taco - cóż, a przynajmniej ona to tak odbierała, bo próbowała się tutaj U-K-R-Y-W-A-Ć! A ona zwracał na nich niepotrzebnie uwagę!
-Cicho!-fuknęła na niego, bardziej rozpaczliwie przytulając się do jego nogi.-Nie chcę, by on tu przyszedł!-prawie zapłakała, opierając czoło o jego nogę.-Nie wydaj mnie.-jęknęła jeszcze.
Pociągnęła nosem.
-On widział najgorsze rzeczy i teraz mnie będzie pewnie szantażować. I ciągle traktuje mnie jak gówniarę.-zaczęła dalej lamentować po cichutku, ściskając namiętnie jego łydkę.



Zobacz profil autora

47 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:35

Gość


Gość
Mikaelson właśnie znowu dostał odrzucone połączenie. Schował więc telefon do kieszeni spodni i wstał od lady baru z czekoladowym tacos w lewej ręce. Właśnie miał iść do wyjścia, gdy dostrzegł Naiche śmiejącego się do samego siebie. Postanowił więc przed wyjściem do niego podejść a nawet usiąść na miejscu gdzie wcześniej siedziała Lola.
-Dzień dobry Tobias. Cieszę się, że już ci się poprawił humor. Zupełnie jakbyś schował sobie jakąś pannę pod stolikiem- powiedział po czym uśmiechnął się szeroko.
-Nie martw się, nie wydam cię. Sierżant Martinez mówiła mi, że się o ciebie martwi. Wszyscy kochali twojego dziadka. Piętnaście lat to dużo bym go dość dobrze mógł poznać. Jak tam Emma się czuje?- zapytał się chłopaka tym swoim służbowym oficerskim tonem. Nadal jeszcze nie ruszył taco bo przecież nie wypada mówić z pełną buzią, tym bardziej na służbie.

48 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:42

- Co? - Tylko tyle był w stanie wycedzić z siebie Naiche, gdy usłyszał do Mikaelsona trzydzieści pytań  w jednym zdaniu, wyznanie miłości, żart o robieniu loda i współczucie. 
Potrząsnął głowa i zarzucił włosami do tyłu, niczym model Guy's Health. Jego udo wciąż było macane przez Lole, której blond loki gdzieś błądziły na wysokości uda i pachwiny.
- Ja... - Znowu się zająknął. - Ale pan nie chce mnie aresztować, prawda?

Zobacz profil autora

49 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:45

Syknęła, ale zaraz zasłoniła sobie dłonią usta, gdy usłyszała głos Charlesa, a chwilę po tym zobaczyła jego buty. Wcisnęła się mocniej w ścianę, ciągnąc za sobą nogę Naiche, by ją jakoś... zakrył, czy coś. Miała baaardzo zrozpaczoną minę.
Oczywiście, że musiał tu przyjść. To było JASNE JAK SŁOŃCE. Pan upierdliwy zgred! Wrrrr! A niech tylko spróbuje znowu napastować Naiche, to chyba przez przypadek wbije mu widelec między nogi!
Jednak na razie nie robiła nic, ciągle tuląc nogę Naiche, jakby to była jej ostatnia deska ratunku.



Zobacz profil autora

50 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 11:57

Gość


Gość
Charles przyjrzał mu się uważnie, po czym rozejrzał się po lokalu. Dwóch nastolatków weszło tu i zaczęło grać na automatach głośno przy tym rozmawiając ze sobą.
-Jeśli nic nie przeskrobałeś to nie mam ku temu podstaw, a żeby znajdować ci coś nie mam czasu. Jadę do szkoły- powiedział pewnym siebie tonem, zastanawiając się tylko czemu chłopak jest taki zestresowany.
-Muszę znaleźć też tą całą Martinez. Jest mi potrzebna, ale jak zwykle nie można się z nią skontaktować kiedy trzeba- syknął z wielce niezadowolonym tonem. Coś go ugryzło w kolano więc machnął nogą, praktycznie przesuwając butem nad twarzą Loli i sięgnął ręką pod stół drapiąc się po kolanie.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 40]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 21 ... 40  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach