Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar i salon gier "Chaco Taco"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 22 ... 40  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 40]

1 Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 15 Maj 2014, 12:35

First topic message reminder :

Chaco Taco to jedno z ulubionych miejsc mieszkańców Old Whiskey. To za sprawą licznych maszyn, które pochłaniają skromne pensje w zamian za kilka minut rozrywki i nadzieję na wygraną.
Jest to budynek wolnostojący, ogłaszający się krzykliwym szyldem. Na pierwszy rzut oka wydaje się zaniedbany, tylne ściany pokrywa graffiti - jednak wewnątrz prezentuje się jednak nieco lepiej. Można tu usiąść przy białej ladzie i zamówić specjalność: czekoladowe tacos! W ofercie znajdują się też tortille i inne przekąski. Wybór alkoholi nie jest zatrważający: głównie piwo, tequila i różne kolorowe drinki. Część lokalu zajmują białe, plastikowe stoliki i krzesła, tyły zaś to strefa rozrywki. Są tu dwa stoły do gry w piłkarzyki, kilka jednorękich bandytów, flippery (znane także jako pinball) i parę symulatorów, dzięki którym zagramy w strzelankę lub wyścigi samochodowe.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Wto 26 Sie 2014, 12:20, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

76 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 14:29

Zaraz po Loli, spod stołu wyłonił się Naiche.
- Żeśmy się naszukali tego szkła jak Arki Przymierza. - Westchnął. - No ale w końcu się udało, nie?
Wyszczerzył zęby i dmuchnął w kosmyki włosów, które mu zasłaniały twarz.

Zobacz profil autora

77 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 14:31

- Ach, nic ciekawego. Za informatyka robię w szkole - wzruszyła ramieniem. - Ale nie uczę, nie mam chyba aż tyle cierpliwości, by wszystkich ogarniać - dodała i parsknęła cicho. - A ty, czym się zajmujesz? - uniosła brew, spoglądając na mężczyznę.
Ona również coś wyczuła przy swoich nogach, więc zmarszczyła brwi i odsunęła się od stołu, żeby zobaczyć, co (a raczej kto) jest pod nim. Zdążyła jednak zauważyć blond włosy i zrobiła lekki karpik.
- Ahm, soczewka wypadła? - spytała, poprawiając kosmyk włosów, który zgarnęła za ucho. No bo jak miała zareagować? - To ile wy szukaliście? - spojrzała na Naiche.

Zobacz profil autora

78 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 14:35

-Mhhhhm, cześć.-unikała kontaktu wzrokowego.-Mhm, tak, dzięki.-wepchnęła sobie bezpardonowo frytkę do ust.
Chwilę siedziała, sztywna jak kłoda. Dalej sztywno trzymając rękę Naiche, który to wcześniej ją złapał, tak?
-Tak. Jak Arki Przymierza. Czyli długo.-odpowiedziała rzeczowo Christie, podziwiając odpadającą farbę na ścianach. Kiwała głową, by potwierdzić swoje słowa.
Popukała paznokciami w blat.
-Uhm, to my idziemy, tak?-spojrzała na Naiche i nagle poczuła się jakoś tak niesamowicie rozbawiona.
Usilnie ciągnęła kąciki ust w dół.



Zobacz profil autora

79 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 14:43

Jon poparzył na Lolę, potem na Naiche po czym wybuchł śmiechem.
- Dobrze żeście znaleźli tą swoją Arkę - powiedział wytarłszy oko. Ale mu się oberwie od Loli w pracy za tą reakcję. Oparł głowę na ręce i patrzył na policjantkę z podniesionymi brwiami.
- Trzeba było nas poprosić, to byśmy pomogli szukać - spojrzał porozumiewawczo na Christie - Prawda?





Zobacz profil autora

80 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 14:50

- No, nie wiem. Nie wiem ile nie mam zegarka! - pokazał nadgarstek, gdzie był zegarek.
- Znaczy mam ale nie działa dobrze. I ten, nie chcieliśmy prosić, bo nie chcieliśmy przeszkadzać państwu w tej wspaniałej schadzce.
Tak, wciąż trzymał Lole za rękę i w sumie to nie wiedział co ma powiedzieć. Wolna dłonią sięgnął po frytkę, wsunął ją do ust, a gdy już przełknął, to się odezwał:
- Tak, idziemy. Do widzenia państwu! - Powiedział i wysunął się zza stolika ciągnąc za sobą Lolę.

Zobacz profil autora

81 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 14:58

W końcu skrzyżowała wzrok z Jonathanem i posłała mu bardzo uważne spojrzenie.
-Prawda?-spytała słodko, przekrzywiając lekko głowę.
HARPER, MASZ TAK PRZESRANE, ŻE GŁOWA MAŁA!
Lola w tym momencie postanowiła, że jeśli Harper nie lubi rodzynek, to codziennie będzie mu je wsadzać w kanapki. Albo dokładać suszonego łososia do kanapek z dżemem. Albo cokolwiek... ŚWINIA!
-Tak. Dokładnie.-pokiwała żywo głową.-Przemiło było was słuchać. Poza tym jesteśmy super zaradni i daliśmy sobie radę.-stwierdziła poważnie.
-Mhm, cześć, Harper!-zawołała wesoło.-Do zobaczenia w pracy.-dodała, rzucając mu znaczące spojrzenie, po czym uśmiechnęła się jeszcze do Christie.
Gdy już wysunęli się ze stolika, a Lola stwierdziła, że odeszli wystarczająco daleko, zachichotała, ściskając mocniej rękę Naiche.
Wyszli sobie ładnie w niewiadomym Loli kierunku.

/zt x2



Zobacz profil autora

82 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:03

Christine szybciej by uwierzyła w to, że Naiche po prostu nie potrafił przeczytać godziny z tego zegarka niż to, że jest on zepsuty!
Państwu, no pięknie! Gdy Johns to usłyszała to poczuła się strasznie staro, a jeszcze (jeszcze!) trzydziestki nie miała.
- O tak, pewnie, zawsze można pomóc - mrugnęła z rozbawieniem i zaraz kiwnęła do tej dwójki, która bardzo dziwnie się zachowywała. Odprowadziła ich nawet wzrokiem do wyjścia, a potem spojrzała na Jonathana.
- To jako kto pracujesz? - no bo chyba zdążyła wywnioskować, że Lola jest z policji, więc i Jon musi być, skoro powiedziała mu, że zobaczą się w pracy...



Zobacz profil autora

83 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:11

Pokręcił z rozbawieniem głową. Gdyby wzrok mógł zabić, to miasto właśnie straciło by patologa. Wiadomość nie mogła być bardziej dosadna. Chyba powinien unikać komendy przez jakiś czas.
- Do zobaczenia - rzucił jeszcze a gdy para (hehe) wyszła odwrócił się do Christie.
- Ah, pracuję dla policji z tą poszukiwaczką Arki. Jestem patologiem. - przyglądał się z uwagą szukając w jej reakcji czegokolwiek co kazało by się wycofać - Ale możliwe, że niedługo stanę się ofiarą i będą dopasowywać jej dłonie do śladów na mojej szyi.
- Informatyk? - zmienił temat - dużo pracy masz w takiej mieścinie? Nie myślałaś o Appaloosie?





Zobacz profil autora

84 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:16

- Patologiem? No proszę - nie była jakoś szczególnie zdziwiona tym zawodem. Ba, po tylu latach mieszkania w tym mieście uważała, że patolog to tutaj ma najwięcej do roboty, bo ciągle musi ogarniać te wszystkie zwłoki. - Niby praca jak praca, ale nie czujesz się z tym dziwnie? - chyba miała na myśli to czy przyzwyczaił się do tego, że czasem musi grzebać w martwych ciałach, a nie żywych...
- No, ja wtedy bym uważała. Wychodzi na to, że można się po niej wiele spodziewać - np. grzebania w gaciach podejrzanego podczas przesłuchania, hehe.
Kiwnęła głową.
- Nie tak dużo jak myślałam. Czasem trzeba coś sprawdzić, zainstalować i poprawić. Starszym wytłumaczyć, że nie wszystko przywołuje i uruchamia wirus - wzruszyła ramionami. - Zastanawiałam się nad Appaloosa, ale na razie nic mi nie wiadomo, by kogoś tam szukali. Może jak później będzie szansa to spróbuje - odpowiedziała i zaczęła się zastanawiać czy powiedzieć Jonowi o włamie, czy lepiej pofatygować się na komisariat i tam gadać.



Zobacz profil autora

85 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:28

Chyba nie była zdegustowana, zawsze to coś. Tym bardziej, że jeszcze nie skończyli jeść.
- Dziwnie? Absolutnie nie. chociaż podczas pierwszej wizyty w prosektorium, jeszcze na studiach, mało nie zemdlałem. Ale już wtedy wiedziałem, że wolę zajmować się ludźmi, którzy mi się nie skarżą.
Dojadł taco i wypił coli - No, wyobrażam sobie. Mój ojciec przy komputerze to jedna wielka histeria.





Zobacz profil autora

86 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:36

- No tak, tak - pokiwała. - Wiesz, raz oglądałam serial medyczny. Typek nie żył, a ci się przymierzali do tego, by mu rozciąć piłą żebra, żeby dostać się tam głębiej i gdy ledwo już się za to zabierali to ten się obudził - opowiedziała z nikłym rozbawieniem na piegowatej twarzy. - Dlatego się zastanawiam czy to nie jest przerażające. I wbrew pozorom taka cisza, bo pewnie zazwyczaj sam siedzisz i działasz i wokół ciebie trupy - jeszcze pomachała ręką, bo tak miała jak się rozgadywała.
- Wiem na co się pisałam, ale nie spodziewałam się, że w szkole są tak do tyłu - przewróciła oczami, jedząc powoli taco i gdy już przeżuła dany kęs, znowu się odzywała. - Tak jak już mówiłam, jak będzie szansa by dostać pracę w Appaloosa to się nad tym zastanowię. Albo od razu wyślę, kto wie.



Zobacz profil autora

87 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:47

- Heh, no takie sytuacje to mają miejsce tylko w serialach, na szczęście. Ale jak nie jesteś doświadczony jeszcze, a u nieboszczyka uaktywni się skurcz pośmiertny i na przykład zaciśnie ci dłoń, to można się nieźle przestraszyć. Dawno już nie wykonywałem żadnej ciekawej sekcji, same banały... - po chwili się opamiętał. Czasami zapominał się przy ludziach. Jak zaczyna w ten sposób mówić o swojej pracy to biorą go za psychopatę - No ale nie mogę narzekać na brak pracy. A cisza jest wielkim plusem - uśmiechnął się i dopił resztki coli.
- Ugh, coś czuję, że będę tego żałował - wskazał podbródkiem na pustą tacę - zawsze gotuję sam i mam nadzieję że ta chwila słabości nie będzie mnie kosztować zdrowia.





Zobacz profil autora

88 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 15:52

Otworzyła szerzej oczy i zaraz w teatralnym geście ułożyła dłoń na swoim dekolcie.
- Jezu, skończyłabym jak ten nieboszczyk, gdyby tak trup mi zacisnął dłoń na ręce - zaśmiała się. - Dobrze, że tym się nigdy nie interesowałam na poważnie - dodała. - To co wtedy nazywasz ciekawą sekcją? - spytała, unosząc brew. No skoro już zaczął temat, to może trochę więcej o tym powiedzieć, prawda?! - Fakt, możesz się skupić na pracy, ale jak nie jest jej za dużo to nie staje się ona czasem przytłaczająca?
Spojrzała na tacę i uśmiechnęła się półgębkiem.
- Raz na jakiś czas możesz sobie pozwolić - stwierdziła obojętnie. - Ja sama też gotuję, choć na tyle, że da się to zjeść. Dzisiaj mi się nie chciało. Ogólnie, ostatnio takie leniwe dni mam. W pracy też się nie dzieje, trzeba było tylko coś sprawdzić w nieścisłościach z systemem i tyle...



Zobacz profil autora

89 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 16:58

-Hm, jakiś interesujący przypadek, może rzadkie schorzenie. Albo nietypowa przyczyna zgonu. Coś zagadkowego, co nie sprowadza się jedynie to stwierdzenia: tak, zginął przez kulę w głowę albo zawał. Czy przytłaczająca? Nie koniecznie, jak jest mi za cicho to sobie włączam muzykę. Mamy odtwarzacz, takiego rzęcha na sali, którego nikt nie chciał już używać - uśmiechnął się - oj, gdybyś ty zobaczyła na jakich komputerach musimy pracować! Szkolny sprzęt to musi być luksus.
- Mhm - przytaknął tylko i słuchał co Christie mówi.
- A co robisz jak nie pracujesz?





Zobacz profil autora

90 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 18:12

Przysłuchiwała się Jonathanowi, uśmiechając się do mężczyzny przyjaźnie. Wszakże taką osobą była, więc nie można spodziewać się wciąż i wciąż grymasów; o ile się nie wkurzy Christie, ale to temat na kiedy indziej.
- Jon, na twoim miejscu to raczej nie spodziewałabym się nietypowego przypadku w Old Whiskey - odparła, również odsuwając od siebie pustą już tacę i wyprostowała się. - Chociaż, może cię kiedyś miło zaskoczą? Wszystko jest możliwe - dodała po chwili i pokiwała głową na informacje o tej ciszy i muzyce. - No, ten administracyjny na pewno trochę lepszy od lekcyjnych; ja i tak we większości na swoim laptopie pracuję, bo po prostu szybciej i wygodniej.
- Co robię, jak nie pracuję? Nic, odpoczywam. Śpię, czasem się przejdę na spacer. Niby mieszkam tu całe życie, a właściwie nie wiem, co można robić w tym mieście - westchnęła z lekkim zrezygnowaniem. - Nie ma o czym opowiadać, właściwie. A ty, znajdujesz jakikolwiek czas? Zgaduję, że sekcja nie jest aż taka krótka pomimo oczywistych powodów zgonu...



Zobacz profil autora

91 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Czw 14 Sie 2014, 19:38

- Hm, ogląd ciała trwa dość długo, ale do tego dochodzą ewentualne analizy no i oczywiście cała papierkowa robota, która potrafi trwać wieczność - uśmiechnął się krzywo - ale jak akurat nic się nie dzieje to jest spokojnie.
- Hm, dużo czytam, lubię gotować i raczej siedzę w domu - co z resztą widać bo jego skórze - nic interesującego, cały ja - zaśmiał się i pokręcił głową - No nic, chyba pora się zbierać z tego smutnego przybytku. - wstał ze swojego miejsca.
- Miło się rozmawiało - po chwili zastanowienia wyciągnął wizytówkę - może jeszcze kiedyś zjemy coś niezdrowego.
-Do zobaczenia - ukłonił się i wyszedł.

z/t





Zobacz profil autora

92 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Pią 15 Sie 2014, 13:34

- Ach, rozumiem - pokiwała głową z uśmiechem. Jak już wcześniej wspomniano - sama Christine nie mogłaby zostać patologiem, ale dowiedzieć się nieco o tym zawodzie mogła, prawda? Praca jak praca, nie hańbi i te inne teksty...
- Nie jesteś chociaż w tym sam - zawtórowała śmiechem, bo sama przecież była nieinteresującą, rutynową właściwie osobą, więc czego się spodziewać!
- Niewykluczone - odparła, biorąc wizytówkę i czytając wypisany na niej teksty. Spojrzała na Jonathana i uśmiechnęła się delikatnie. - Do zobaczenia.
Gdy sama się ogarnęła to też niedługą chwilę po Harperze opuściła bar.

/zt



Zobacz profil autora

93 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 17:28

Przychodnia >

Po pracy stwierdzila znowu, ze nie bedzie siedziec w domu i pic do lustra lub z psem, a jak kulturalny, zmeczony czlowiek - wypije w barze. Zajechala wiec pod Chaco Taco i weszla do srodka. Przeszla przez pomieszczenie dosc niepewnie. Miala na sobie kwiecista sukience i sandaly na wysokim koturnie. Blond wlosy rozouscila. W pracy chodzila jak sierotka, wiec poza nia lubila wygladac.
- Wodke z colą bez lodu. - poprosila najprostrzego drinka. Nie znala sie na alkoholach i miala slaba glowe, wiec bylo jej obojetnie. By zamowic, usiadla przy barze, a torebke polozyla obok. Oparla sie lokciem o lade i westchnela. Zalozyla noge na noge, rozmyslajac. Miala totalny metlik w glowie.



Zobacz profil autora

94 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 17:36

<-Biuro Koronera

Gdy tylko dostał wolne postanowił przejść się po mieście i zwiedzić miejsce, gdzie przyjdzie mu żyć przez najbliższy czas. Zmęczyło go chodzenie więc wstapił do baru. Idąc przez pomieszczenie rozmyślał czego chciałby się napić. Swoją walizkę zostawił w aucie, więc wolne dłonie schował w kieszeniach swoich jeansów. Czuł się dziwnie bez kitla, co było dziwne. W końcu nosił go tylko jeden dzień. Przy barze zauważył kobietę, która najwidoczniej siedziała sama. Co mi szkodzi - pomyślał i usiadł na miejscu obok niej. Na początku chciał tylko się napić. To był jego główny powód przybycia tutaj.
-Brandy.. E&J z colą i lodem poproszę. - Rzucił do barmana patrząc się przed siebie. W końcu odwrócił się do kobiety.
-Jak dobrze, że jestem tutaj nowy. Dzięki temu mogę bez zahamowań i na głos stwierdzić, że fenomenalnie wyglądasz. - Uśmiechnął się przyjemnie komunikując, że nie przyszedł tu na podryw, tylko porozmawiać.

Zobacz profil autora

95 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 17:42

Cath siedziala z glowa wsparta na reku z mina wyraznie zamyslona i strapiona. Nie zwracala zadnej uwagi na to co dzieje sie dookola. Gdy dostala swojego drinka, chwycila za slomke i zaczela prezez nia pic. Dlugie i lapczywe lyki przez cienka rurke. Gdy byla w polowie zamknela oczy i zrobila sobie przerwe. Wtem drgnela, gdy uslyszala czyjs glos. Otworzyla zielone oczy i spojrzala na nieznajomego, ktory usmiechnal sie do niej milo. Byla nieufna. Zmarszczyla brwi poczatkowo.
- Widze, ze Pan nie proznuje i od razu z grubej rury. - odparla i usmiechnela sie lekko, rozluzniajac sie. Nie potrzebowala towarzystwa, ale takze nie przeszkadzalo jej ono. - Dziekuje. - dodala z wdziekiem.



Zobacz profil autora

96 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 17:52

Uśmiechnął się i chwycił napój, który otrzymał przed chwilą. Upił łyka i jak miał w zwyczaju przy pierwszym kontakcie z alkoholem skrzywił się. Jak ja nienawidzę alkoholu - pomyślał.
Ponownie uraczył kobietę uśmiechem, a później zaśmiał się.
-Nie jestem aż tak stary, żeby na mnie pan mówić. Dodatkowy cios, że mówi to tak piękna kobieta. Poza tym, usunę się, jeśli tylko przeszkadzać Pani będzie moje towarzystwo. W ciągu ostatnich chwil zwolniły się jakieś miejsca. - Wzruszył ramionami, jakby mu było obojętne. W końcu i tak się przyzwyczaił, że w barach siedzi samotnie. Nigdy nie miał zbyt wielu znajomych.

Zobacz profil autora

97 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 18:01

Komplementy byly milym urozmaiceniem po tych wszystkich nieprzyjemnych wydarzeniach, dlatego Cath z przyjemnoscia ich sluchala. I nie miala zamiaru odsylac mezczyzne z kwitkiem. Dlatego uniosla swoja szklanke i stuknela szklem o szklo z drinkiem Sebastiana.
- Jestem Catherine. Cath. - przywitala sie z lekkim usmiechem. - I nie trzeba byc starym, zeby byc Panem. To tylko grzecznosc. A nawet jak sie stoliki zwolnily to lepiej miec towasrzysza do picia mi do rozmowy, co zle mysli odegna.
Odparla, wyjasniajac, ze wcale jej nie przeszkadza. W Old Whiskey naprawde trudnon trafic na dobra dusze. Coraz bardziej przekonywala sie do tego, ze miescina nie jest zbyt przyjazna. Ale teraz o tym nie myslala. Upila luk po stuknieciu szklanki.



Zobacz profil autora

98 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 18:06

Również upił łyk gdy tylko szkło wydało charakterystyczny dźwięk po stuknięciu dwóch szklanek.
-Jestem Sebastian. Na prawdę miło mi Cię poznać. - Patrzył chwilę na Cath przy czym na jego twarzy zagościł uśmiech, co nie powinno być dla rozmówczyni zaskoczeniem. Upił kolejny łyk drinka i znów spojrzał na kobietę siedzącą obok. Wpatrywał się w jej oczy, aż w końcu postanowił zapytać sie o coś, co będzie musiał załatwić prędzej czy później.
-Skoro już pijemy i rozmawiamy ze sobą, mam pytanie. Gdzie mogę wynająć jakiś pokój na dłużej? Nie bardzo mam ochotę wędrować po motelach czy hotelach, a moja Impala nie należy do najwygodniejszych posłań.

Zobacz profil autora

99 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 18:15

Dziewczyna skinela glowa, gdy sam sie przedstawil. No prosze, tak samo dlugie imie jak Catherine. Lekarka popijala swojego drinka, wpatrujac sie przed siebie, az w pewnym momencie zorientowala sie, ze Sebastian ciagle sie jej przyglada. Odwrocila glowe w jego strone i uniosla brwi w zdziwieniu.
- Co? Cos sie stalo? - zapytala, a do glowy przyszla jej glupia Mysl, ze to jakis przesladowca. Do tego zadal to mega dziwne pytanie. Chwile milczala, zastanawiajac sie nad odpowiedzia. W koncu wzruszyla rekami.
- Daj ogloszenie do gazety, ze szukasz pokoju lub wywies gdzies ogloszenie. Moze ktos akurat ma do wynajecia. Ja raczej nie za bardzo wiem co dzieje sie w miescie, bo mieszkam tu od niedawna i malo kogo znam,. - odparla.



Zobacz profil autora

100 Re: Bar i salon gier "Chaco Taco" on Wto 19 Sie 2014, 18:20

-Pech chciał, że trafiłem na osobę, która orientuje się tutaj tak bardzo jak ja. No nic, pewnie wywieszę jakieś ogłoszenie. Taki plus, że pracę znalazłem. - upił spory łyk swojego trunku i zapatrzył się przed siebie rozmyślając. Jego postawa mogła dziwnie wyglądać, więc może lepiej jakby się już nie odzywał? Nie chciał wyjść na taniego podrywacza, czy kogoś gorszego.
- Póki co zostało mi picie. Wypijmy więc za tych, którzy niedawno przybyli do tego miasteczka. - Wzniósł szklankę i wypił kolejny łyk gdy tylko Cath podjęła toast.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 40]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 22 ... 40  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach