Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Warsztat samochodowy i myjnia

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 19 ... 34  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 34]

1 Warsztat samochodowy i myjnia on Czw 15 Maj 2014, 12:39

First topic message reminder :

Stan na 2017 rok:
Właścicielem dalej jest Sue Baker, kierowaniem zakładu zajął się Noah Houser oraz Howahkan Oldwood.

Warto wiedzieć, gdzie znajduje się warsztat, szczególnie, jeśli twój pojazd nie jest pierwszej młodości. Jest to parterowy budynek posiadający stanowiska dla dwóch samochodów wewnątrz i nieco więcej miejsca na podjeździe. Z warsztatem sąsiaduje myjnia, również posiadająca dwa stanowiska. Myjnia jest ręczna i jeśli chcesz, by twój samochód został odpicowany na błysk, będziesz musiał przez dobrą godzinę obejść się bez niego.
Warsztat oferuje szeroki wachlarz usług, od kontroli pojazdów, przez naprawy drobne i większe, wyklepywanie wgnieceń i malowanie ubytków, po wymianę opon i części. Panuje tu typowy, niezbyt przyjemny zapach gumy i smarów. Na ścianach wiszą gabloty z narzędziami, stoi tu kilka regałów i skrzynek, w kącie piętrzy się sterta kół i opon. Może nie jest to najbardziej okazały i zadbany zakład, do jakiego można trafić, ale spokojnie – obsługa na pewno cię nie zawiedzie.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro 23 Sie 2017, 10:15, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

101 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 13:53

Samochód był czysty w sumie po kobiecie no nie i to dość zadbanej. Oczywiście nie zamierzałem tego mówić Autumn. Usadowiłem się wygodnie sadzając dziewczynę na swoich udach, jej brak majtek wcale mnie nie zaskoczył w jakiś znaczy sposób, poza tym w tych podwiązkach i pończochach wyglądała świetnie. Szybko zajęła się moim paskiem i rozporkiem dostając się do sprzętu. Autumn była odpowiedzialną kobietą dlatego nie zapomniała o ubranku dla mojego przyjaciela, przecież nie mógł zmarznąć. Teraz już wiedziałem że stara Impala ma amortyzatory to wymiany, trzeszczały na cały warsztat, ale za to kanapa była wygodna. Oprócz skrzypienia amortyzatorów którego dźwiękiem był wypełniony cały warsztat dało się słyszeć nasze jęki. Gdy szyby zaparowały dość mocno i po kilku ostatnich skrzypnięciach amortyzatorów, Autumn zsunęła się na kanapę.
- Widzisz... mówiłem że duża - rzuciłem kilka słów miedzy nierówny oddech.
Teraz mogłem sięgnąć po piwo.
- Trzymaj - wysunąłem w jej kierunki butelkę którą wcześniej otworzyłem.



Zobacz profil autora

102 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 14:08

Faktycznie, było tu dość miejsca, choć tym razem jak widać Maro wybrał łatwiejszą pozycję. Może był zmęczony po pracy?
- Mhm.. Duży. - miała na myśli oczywiście samochód.
Rozejrzała się po wnętrzu.
- To jakiegoś klienta? - zaciekawiła się, odbierając piwo i popijając je.




Zobacz profil autora

103 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 14:18

Rozejrzałem się po wozie...
- Pewnie klienta - wzruszyłem ramionami, oczywiście nie walnąłem nazwiskiem.
- To chyba nowej dziewczyny Tyrsena, znaczy Sue... no wiesz... - jakoś mnie nie zmartwiło że siedzę w samochodzie dziwki, jednak miałem na tyle rozumu by nie powiedzieć tego głośno, niech Autumn sama się domyśli.
Upiłem łyk piwa, wcale się nie spiesząc z naciąganiem gaci. Spojrzałem na Autumn potem na miejsce gdzie powinny znajdować się ów gacie. Ktoś tu miał jeszcze sporo energii.
- Kurwa będę dłubał całą noc ten wóz, dałem się trochę w chuja zrobić... jedynym pocieszeniem jest towarzystwo.



Zobacz profil autora

104 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 14:48

- Tak? - rozejrzałą się jeszcze raz po aucie. Znała niektóre z nich z twarzy i zastanawiała się czy to którejś z nich. W sumie trochę dziwnie się poczuła. Seks w samochodzie dziwki, świetna sprawa. Miała wrażenie, że gdyby Maro był wredny i nie chciał kontynuować znajomości to właśnie wręczyłby jej jakieś pieniądze.
- Aż tak dobrze płacą czy liczysz na jakieś inne gratyfikacje? - w kilku łykach wypiła połowę piwa. Chyba chciała się trochę podpić. Zerknęła gdzie zerkał Maro, ale na chwilę obecną nie zamierzała się jeszcze ruszać.




Zobacz profil autora

105 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 14:57

- Nie wiem na co liczę, wóz jej strasznie potrzebny, no nie mogę powiedzieć że to jakaś szkarada, ale chyba nie w moim typie - zamyśliłem się przesuwając dłoń po jej udzie - wydaje się strasznie nadęta, chyba Trysen ją ciśnie do roboty...
Upiłem zdrowy łyk, tak takie piwo wchodziło jak bongo. Szybko!
- Wiesz od czasu gdy zginęła Suger wszyscy poddenerwowani i Sue i Betty i Trysen, Connor jakiś nie swój... do tego podsunąłem dla Sue tą paczkę - zamyśliłem się, nim skończyłem zdanie moje palce już były w okolicach jej kolczyka... Tego sekretnego. Chociaż. Autumn wcale go tak nie kryła.
- Potrzebuję inspiracji - mruknąłem, zamieniając palce na swój język...



Zobacz profil autora

106 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 15:10

- Zawsze możesz policzyć ją więcej przecież.. Skoro siedzisz tu po nocy.. i tak cieżko pracujesz. - zerknęła znacząco na jego dłoń. - No i widzisz.. odkryłeś, że i amortyzatory wymienić trzeba. To też dodatkowa robota. A przecież jesteś taki zajęty.. - z uśmiechem obserwowała co robi i przełożyła nogę przez oparcie kanapy z tyłu.
- Inspiracji? - mruknęła przymykajac oczy. - Nie wiedziałam, że mechanik potrzeubje inspiracji. - westchnęła, przesuwajac dłonią po jego ogolonej głowie.
Dalej chyba nie bardzo była w stanie cokolwiek więcej mówić, bo ciężko było się skupić. W końcu pociągnęła Maro wyżej, zanim zdążyła dojść, wyciagnęła ze stanika kolejną gumkę i objęła go udami, przyciskając do siebie.
Tak, te amortyzatory wybitnie potrzebują wymiany. Przemknęło jej jeszcze przez głowę.
W końcu odetchnęła ciężko, uspokajajac oddech i patrząc w sufit Impali. Spojrzała na Maro i zastanowiła się jak bardzo podrapała go tym razem.




Zobacz profil autora

107 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 15:20

Też nie zamierzałem za wiele mówić, zrobiłem to co do mnie należało, podnosząc się z niej i tym razem już naciągając spodnie.
- Każdy widzi tylko maszynę, silnik, trochę blachy, jednak to co innego te silniki muszą mieć duszę, tak jak mój duch - mruknąłem trochę zamyślony. Potem ułożyłem się wygodnie głową na jej piersiach, leżałem tak dobrych kilkanaście, a może kilkadziesiąt minut, może zasnąłem.  Tak czułem jej paznokcie na plecach, nie bolało to jednak tak mocno jak podbródkowy Connora. On to miał pociągniecie. Hm może bym wybrał się do niego na parę lekcji...
Po tym czasie podniosłem się dopiłem piwo po czym przesiadłem się na przednie siedzenie. Załączyłem OWWWR i uruchomiłem silnik wjeżdżając powoli na kanał tak aby ani sukienka, ani pudło z częściami ani płaszcz nie wylądowały na ziemi...
- Posiedź tu, trzymaj piwo a ja podłubię - rzuciłem wysiadając z wozu.
Gdy byłem już w kanale, krzyknąłem.
- Wspominałaś już Sue aby przyjął cię do świętych?



Zobacz profil autora

108 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 15:33

- Wiesz? Może powinnam się trochę poduczyć w tej kwestii i sama będę wiedziała co jest nie tak. W sumie to nie byłoby głupie. - zamyśliła się. Gdy się to niej przytulił z lekkim uśmiechem cmoknęła go w głowę i drapała delikatnie po ramieniu. Pewnie jeszcze trochę i sama by przysnęła. Myślała jednak o róznych sprawach.
- Hm, fakt, Connor był jakiś nieswój. - powiedziała w końcu, ale nie oczekiwała dpowiedzi więc pogrążyli się dalej w ciszy.
Gdy się podniósł sama też się poprawiła, ale nie podnosiła jeszcze. Dopiero gdy samochód stanął. Dopiła piwo ułożyła wygodnie na kanapie. Faktycznie duża. Wystarczająco. Może powinna sobie sama taki sprawić?
- Tak, wspominałam, ale mam wrażenie, że nie pamięta. - westchnęła. - Ale nie chcę mu ciągle przypominać, bo dostanę w pysk tak, że skończę bez kolczyka. - dodała zaraz.
- Nie jest temu zbyt przychylny, mam wrażenie.




Zobacz profil autora

109 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Sro 10 Wrz 2014, 08:56

Zacząłem od miski olejowej i uszczelki, wylazłem z kanału otworzyłem klapę by odkręcić kurek od wlewu oleju, potem wróciłem do kanału, trzeba było spuścić olej jeśli miałem zamiar nie ufajdać się cały.
- Wiesz - rzuciłem gdy olej już ciekł do pustego kubła - ja myślę że baba w gangu to jednak... No wiesz... On na kobiety inaczej trochę patrzy i wiesz co... myślę że on bardziej by cię widział jako jego dziewczyna... rozumiesz... - rzuciłem a w międzyczasie zacząłem odkręcać śrubki od miski olejowej, było ich kilkanaście, może kilkadziesiąt, zanim z tym się uporałem olej już tylko kapał. Były zapieczone więc trochę mi to zajęło. Wylazłem z kanału wygrzebałem nową miskę i uszczelkę, uszczelkę przed przyłożeniem do miski i nasmarowałem klejem i wróciłem z nowym kompletem śrubek do kanału. By umieścić ją w miejscu starej. Poszło szybciej.
- Hej, a jak ty przyjechałaś w tej kiecce na motorze nie było ci zimno? - uśmiechnąłem się sam do siebie, och Autumn musiał mieć niezłe wietrzenie.
Nie usłyszałem jedna odpowiedzi, potem zapytałem jeszcze raz ciągle cisza, aż w końcu wylazłem z kanału. Zasnęła uśmiechnąłem się lekko potem poszedłem do biura wyciągnąłem z tamtą stary koc by nakryć dziewczynę. Potem wróciłem  do kanału.
Końcówki miały to do siebie że więcej mordowania się z odkręceniem niż roboty. Nawet nie robią fabrycznie śrub na imbusy by się sworzeń nie kręcił. Dobrze że była technologia, sięgnąłem po jakże niezawodną szlifierkę by obciąć nakrętki. Szybko poszło, chociaż i to zajęło ze dwie godziny ale końcówki siedziały.
Z wahaczami ten sam problem zapieczone śruby , nic nie szło odkręcić. Oczywiście każdy bok musiałem podnieś na lewarku, śruby odkręcone, a kolejne dwie godziny wyjęte, potem szybki montaż. Było może koło trzeciej nad ranem. Ciężka godzina, sen dawał się we znaki, ale postanowiłem do rana mieć to z głowy.
Zalałem nowy olej by Cath była zadowolona. Zakręciłem kurek i zamknąłem klapę. Po robocie. Spojrzałem na zegar piąta rano. Miałem umyć jej wóz na myjni ale skoro Autumn spała w środku nie chciałem jej budzić. Jej ciuchy wrzuciłem do samochodu, właściwie powiesiłem na przednim fotelu.
Mycie na sucho nie jest złe, zepchnąłem samochód z kanału, nawet nie uruchamiałem silnika. Poszedłem na myjnie po wiadro z wodą i płyn potem zająłem się myciem wozu, Gdy wysechł zabrałem się za woskowanie. Niby stary a błyszczał jak nowy, no pomijając kilka ognisk rdzy Chevy wyglądał dobrze, może ta cała Hernandez zmieni trochę zdanie o Świętych.
Stanąłem kilka metrów od wozu wpatrując się w swoje dzieło po woskowaniu.
- Gotowe! - mruknąłem spoglądając na zegarek, dochodziła ósma. Zerknąłem przez szybę Autumn wciąż spała.

Po kilkunastu minutach musiałem ją obudzić, zrobiłem to najbardziej subtelnie jak umiałem, trzasnąłem drzwiami Impali, och dobrze że nie wypadły. Autumn otworzyła oczy, ja mogłem zrobić jedno. Zdziwioną minę...
- Ooo nie śpisz - rzuciłem, coś mi burknęła, a może mruknęła jak wyspany kociak. Potem niewiele mówiła, zebrała się dała mi buziaka i pojechała do domu. Ja ogarnąłem trochę wóz z gorączki sobotniej, właściwie piątkowej nocy i poszedłem na kimę do biura.

ZT dla Autumn ---> dom



Zobacz profil autora

110 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 14:43

--->

Ciemną, późną nocą nadszedł moment, w którym Consuela postanowiła zrobić pierwszy - od czasu rozmowy z Bakerem - krok ku przybliżenia sobie perspektywy rekrutacji do Świętych.
Zaczaiła się cichaczem pod warsztat, układając sobie w głowie sceny rodem z telenowel, w których to kładzie się krzyżem pod stopami Bakera, błagając go o patronat nad jej marnym życiem i szlochając w niebogłosy, wzywając w międzyczasie Matkę Bożą z Guadelupe.
Oczywiście prędzej zjadłaby własną rękę niż dopuściła do podobnej sytuacji.
W budynku znajdował się Baker - to utrudniało znacznie sprawę jej genialnego planu, zrodzonego w głodzie, zimnie, zmęczeniu i desperacji.
Zaczęła rozglądać się po autach i motocyklach znajdujących się przed warsztatem. Nie było ich wiele, a jeden śmigacz rzucił jej się w oczy niemal od razu - odpicowany tak, że aż świecił w ciemności: motocykl szefa gangu. Całkiem zapewne odbiło jej przez to nieustające ostatnio życie na krawędzi, gdyż zakradła się, by położyć swoje łapska na jego cacku.



Zobacz profil autora

111 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 14:58

Tam gdzie Baker, tam jego motor. Tam gdzie jego motor, tam Baker. Było to dość niecodzienne, że w niedzielny wieczór, a raczej noc, Baker siedział w warsztacie. Co działo się za jego zamkniętymi drzwiami, nikt nie wie. Zapewne montował jakieś lewe części w którymś z aut lub motorów.

Consuela tymczasem faktycznie trafnie uznała, że najbardziej odpicowana maszyna należy do szefa gangu. Ale co dalej?...
1,2,3 - ulica jest pusta. I ciemna. Świeci się tylko żarówka nad wejściem do warsztatu. Consuela może spróbować odpalić motor. Wtedy mnożnik na inteligencję+spostrzegawczość z progiem 80. Jeśli przekroczy, uda jej się odłączyć kostkę od stacyjki.
4,5 - w pobliżu przy którymś z domów pojawiło się paru ludzi. Najwyraźniej wyszli na papierosa, słychać rozmowy i śmiechy. Ryzyko złapania Consueli na gorącym uczynku wzrasta.
6 - Consuela słyszy jakieś hałasy z wnętrza zakładu. Możliwe, że Baker niedługo wyjdzie!



Zobacz profil autora

112 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 15:11

ślepy los - 2
30+30+5*5 = 90>80

Ulica była pusta. I ciemna. Świeciła się tylko żarówka nad wejściem do warsztatu. Consuela, korzystając z dogodnych warunków, wyjęła z kieszeni scyzoryk i podjęła się próby odpalenia motoru. Mogła co prawda buchnąć Bakerowi najpierw kluczyki, jednak te mężczyzna miał zapewne przy sobie. Dziewczyna wolała się nie zbliżać do najświętszego ze Świętych, gdyż podejrzewała, że w razie gdyby zjebała, to jego łapa mogłaby się okazać cięższa niż ona cała. Postanowiła więc wykorzystać trik, który zaobserwowała pewnie w jakimś filmie z Vinem Gasolinem. Za pomocą scyzoryka odłączyła kostkę od stacyjki. Poszło nawet łatwiej niż myślała. Rozejrzała się wokół nerwowo, po czym wróciła do roboty.
Ten stary pampuch będzie miał za swoje.



Zobacz profil autora

113 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 15:20

Tymczasem Baker dalej grzebał zapewne w jakimś silniku. W międzyczasie rozległ się dźwięk jego telefonu, więc zrobił sobie przerwę na odczytanie i odpisanie na smsa od Betty Jou. Spojrzał na wyświetlaną godzinę i uznał, że niedługo będzie się zbierał.

Oczom Consueli ukazały się cztery kabelki. Aby silnik zapalił, musi je odpowiednio połączyć. Mnożnik na spostrzegawczość+inteligencję, próg 80. Jak więcej, udaje się od razu.
Jak mniej, nie udaje się, a do tego po ulicy przy warsztacie ktoś przejeżdża.



Zobacz profil autora

114 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 15:31

85!

Wysunęła nieco szczękę i uniosła brew, kiedy jej oczom ukazały się kabelki. Musiała działać szybko, nie było czasu na zastanawianie się. Wyśpiewała pod nosem wyliczankę i licząc na łut szczęścia połączyła dwa kabelki, na które wypadło, na tego bęc.
Udało się! Oszołomiona własnym sukcesem wskoczyła na motor Bakera. Całkiem spore wrażenie zrobiła na niej jego maszyna. Dotarło też do niej, że za taki numer Baker pewnie urwałby jej łeb.
Przygazowała i - z początku dość nieporadnie - zaczęła odjeżdżać w siną dal.



Zobacz profil autora

115 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 15:38

Baker może i był zajęty, ale na warkot silników był wyczulony. Szczególnie warkot jednego konkretnego silnika. Tuż pod zakładem. I na to, że dźwięk ten oddalał się. Rzucił wszystko w jednej chwili i wypadł przed warsztat...

Los!
parzyste - Consuela zdążyła odjechać na tyle daleko, że nie dało się już stwierdzić, kto prowadził motor. Może poza tym, że miał chyba dużą, ciemną czuprynę...
nieparzyste - Baker zdążył zauważyć sylwetkę na motorze dość wyraźnie. Przynajmniej na tyle, by rozróżnić, czy motor prowadził mężczyzna czy kobieta.



Zobacz profil autora

116 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 15:42

2!

Nie dość, że bez żadnych problemów udało jej się buchnąć motor Bakera praktycznie spod jego nosa, to jeszcze miała na tyle szczęścia, że bez żadnej wywrotki udało jej się zwiać. Odjechała z sercem w gardle, modląc się, by się czasem gdzieś nie rozbiła. Jeździła w końcu jak zjeb.
zt



Zobacz profil autora

117 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 14 Wrz 2014, 15:47

Baker zaklął głośno. Kurwa mać. Powtarzał przekleństwa pod nosem, nie wierząc w to, co własnie się stało. Otarł brudne ręce o nogawki spodni i wyciągnął telefon. Wybrał jakiś numer i po chwili krzyczał już do słuchawki, by jeden ze świętych ruszał dupsko z wyra i jechał na stację benzynową. Kto inny miałby dopuścić się tego czynu, jak nie Drug Queen?
Po rozmowie miał ochotę rzucić telefonem o chodnik, ale się powstrzymał. Z trudem. Wystukał za to kolejną wiadomość do Betty Jou, potem zamknął zakład i ruszył w stronę osiedla przyczep.

zt



Zobacz profil autora

118 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 17:47

<- stacja benzynowa

- To skoro nie będziesz tłukł dziecka, to trzeba było w niego rzucić cegłą to by spierdolił - odpowiedział elokwentnie, ruszając spod stacji.
Przemierzyli odpowiednią drogę, wjeżdżając na teren warsztatu i zatrzymując się przed wejściem do budynku. Parker zszedł z jednośladowca, dzierżąc w rękach ten różowy laptop, który to by nawet ślepy zauważył i skierował się z Tyrsenem do środka.
- Baker? - zawołał, bo siwego to nie widział w pierwszej chwili.

Zobacz profil autora

119 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 17:53

Baker pojechał do warsztatu bo chyba jednak wożenie się na tym złomie było poniżej jego godności. To prawie, jakby wsiadł na s k u t e r. A skuterami gardził prawie tak samo, jak ćpunami.
Słysząc silniki motorów pod zakładem, wychylił się z wnętrza i spojrzał na członków gangu.
- No i jak poszło? Bez świadków?



Zobacz profil autora

120 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 17:58

- No. - mruknął i podsumował w głowie sytuację. W sumie to bez świadków, a ten młody tylko krzyku narobił.
- No bez świadków. - powiedział pewniej.
- Patrz co mamy. - Tyrsen uśmiechnął się i wskazał na różowy laptok znaleziony przez Willyego.
Z jednorożcem? O kuźwa...



Zobacz profil autora

121 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 18:01

- Dosyć szybko - odpowiedział i spojrzał wymownie na Tyrsena przy drugim pytaniu Bakera. No tak, dzieciak, który wołał ojca to prawie jak kaktus był albo znak drogowy, a nie jakiś świadek, którego nie mógł odgonić, nie?
Położył różowy laptop z jednorożcem na klapie, na zagraconym stole. Kto wie czy opierdol zaraz Parker nie dostanie, no ale nie ma to znaczenia.

Zobacz profil autora

122 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 18:08

Przeniósł wzrok z jednego na drugiego. Milczał chwilę, rozważając czy coś nie kręcą. Gdy jednak zobaczył, co przynieśli - jego ściągnięta, surowa twarz się rozluźniła. Podszedł bliżej, wciągnął na ręce rękawiczki, w których zwykle jeździł i otworzył klapę laptopa.
- Doskonała robota, Parker. Doskonała - klepnął Willa po ramieniu w prawdziwie męskim wyrazie dumy. - A paczkę gdzie zostawiłeś, w jakimś sensownym miejscu mam nadzieję?
Pozostawało uprzejmie zwrócić uwagę policji na stację benzynową.



Zobacz profil autora

123 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 18:25

Pewnie gdyby kręcili to byłoby znacznie gorzej. Tutaj to Tyrsen prędzej nie przyznawał się do względnego świadka, ale i o tego nie muszą się martwić, bo zdążyli odjechać, zanim na dobre coś się wydarzyło. Akcja zatem naprawdę szybko im minęła.
- Ta - odparł, jakoś nieszczególnie zwracając uwagę na to klepnięcie, choć pewnie w duchu docenił. - Żeby nie wyglądało na prezent i nie było na wierzchu. Jest dobrze - odpowiedział, bo autorka sama nie może stwierdzić gdzie dokładnie paczka została położona; pewno gdzieś za ladą w jakimś miejscu, kto wie.
- A tamci nadal szukają maszyny? - spytał, choć skoro swoje zrobili to pewno zaraz będą mogli się rozejść.

Zobacz profil autora

124 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 21:17

- Dzwonię na policję! - rzucił, jakby im groził. Szybko wyciągnął telefon i wystukał numer na komisariat. Połączenie...
- Policja? Szczęść boże! Jestem zmartwionym parafianinem. Tu na stacji benzynowej ten cały Cukierek sprzedaje narkotyki dzieciom. Widziałem z okna jak przyjechały te brudasy fasolojady i wcisnęli mu paczkę z której się coś białego sypało. Mój wnuczek miał takie biały proszek w woreczku w spodniach. Oni podejrzani tu są... proszę szybko przyjechać. - starał się przez całą rozmowę mówić zmęczonym, staruszkowatym głosem. Gdy odłożył słuchawkę spojrzał na swoich towarzyszy.
- Będzie?



Zobacz profil autora

125 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 15 Wrz 2014, 21:27

- Doskonale.
Zerknął na Tyrsena, który wyciągnął telefon i zaczął nadawać. Gdyby go nie znał, to byłby gotów uznać, że to brat Mayerowej (o ile go miała) dorwał się do słuchawki.
Gdy skończył, Baker kiwnął mu głową.
- No, to chyba trzeba sprawdzić, co tu mamy, hm? - wskazał na laptopa. Popatrzył po świętych, czy któryś miał ochotę się pobawić w grzebanie po dysku Shittlesa.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 34]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 19 ... 34  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach