Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Warsztat samochodowy i myjnia

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 19 ... 34  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 34]

1 Warsztat samochodowy i myjnia on Czw 15 Maj 2014, 12:39

First topic message reminder :

Stan na 2017 rok:
Właścicielem dalej jest Sue Baker, kierowaniem zakładu zajął się Noah Houser oraz Howahkan Oldwood.

Warto wiedzieć, gdzie znajduje się warsztat, szczególnie, jeśli twój pojazd nie jest pierwszej młodości. Jest to parterowy budynek posiadający stanowiska dla dwóch samochodów wewnątrz i nieco więcej miejsca na podjeździe. Z warsztatem sąsiaduje myjnia, również posiadająca dwa stanowiska. Myjnia jest ręczna i jeśli chcesz, by twój samochód został odpicowany na błysk, będziesz musiał przez dobrą godzinę obejść się bez niego.
Warsztat oferuje szeroki wachlarz usług, od kontroli pojazdów, przez naprawy drobne i większe, wyklepywanie wgnieceń i malowanie ubytków, po wymianę opon i części. Panuje tu typowy, niezbyt przyjemny zapach gumy i smarów. Na ścianach wiszą gabloty z narzędziami, stoi tu kilka regałów i skrzynek, w kącie piętrzy się sterta kół i opon. Może nie jest to najbardziej okazały i zadbany zakład, do jakiego można trafić, ale spokojnie – obsługa na pewno cię nie zawiedzie.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro 23 Sie 2017, 10:15, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

76 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 15:26

Gdy się zbliżył ona intuicyjnie wyciągnęła rękę i dźgnęła mężczyznę palcem w ramię, by nie zbliżał się za bardzo, a sama zrobiła krok do tyłu. No chyba obrażanie świętych nie było najlepszym pomysłem. Już nie raz się o tym przekonała. Dlatego wyjątkowo ugryzła się w język i nie palnęła, że zbój i prostak. Po prostu...
- Że wbiję panu obcasa tak głęboko w dupę, że wyjdzie panu uchem. - mruknęła i odchyliła się na pięty, z ledwością utrzymując równowagę. Kolejny nieprzyjemny Święty typek. Czy ten jakiś ich tam lider znajdował takich, gdzie? W specjalnym sklepie?
- Chętnie zobaczę katalog i się wtedy zastanowię... - odparła.



Zobacz profil autora

77 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 16:55

- Hm skoro to taka pani gra wstępna - podszedłem ponownie do wozu, postanowiłem z bastować, i wcale nie chodziło o ten obcas w dupie czy jakikolwiek strach. Mogła sobie wkładać go w każdą dziurę jaką miała do dyspozycji - chyba pani mnie źle zrozumiała... Nie jestem zainteresowany panią tylko wozem... - dodałem mierząc kobietę wzrokiem.
- Najlepiej by było kupić coś w podobnym stanie i spróbować coś zlepić - rzuciłem nachylając się tuż przy zderzaku poruszałem nim, omal co nie odpadł - widzi pani mówiłem, że zderzaki - uśmiechnąłem się w kierunku kobiety.
- Mogę popatrzeć zrobię tą uszczelkę aby nie ciekło z niego jak z prosiaka a resztę poszukam... co Pani na to? - ten Tyrsen chyba dał jej niezłą szkołę, taka uczulona na świętych.



Zobacz profil autora

78 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 20:47

Uniosła brwi w kolejnej fali zaskoczenia, a potem zazgrzytała zębami i zacisnęła dłonie w piąstki, gdy zbliżył się do wozu.
- Po prostu zrób co konieczne, potrzebuję tego samochodu, by jeździć do pracy. - odparła już nie komentując tego całego dziwnego gadania Maro. Oj ona była niemalże uczulona na Świętych. Nie tylko Tyrsen, ale Connor też. Teraz także na Maro. - Byle szybko i porządnie. Prosz...
Podeszła do auta i włożyła za wycieraczkę samochodu swój numer.
- Pisz jak auto będzie gotowe. - dodała, bez uśmiechu. Zaraz potem założyła okulary na nos, ściągając je z głowy.



Zobacz profil autora

79 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 21:09

/pewnie z domu

Na horyzoncie pojawiła się drobna postać na sporej, zapewne mega starej i hałaśliwej maszynie. Odziana w czerń i buty na grubej platformie, dopiero gdy się zatrzymała, ściągnęła kask i pozwoliła gęstym włosom rozwiać się na wietrze.
-Czy ktoś tu zamawiał bohatera?-rzuciła, rozbawiona.
Cóż, być może Lola nie wyglądała na wymarzonego czempiona, no ale mogła powalczyć ewentualnie o godność koleżanki! Gdyby oczywiście wiedziała, że coś się tu kroiło!
-Witam!-skinęła mechanikowi.
Po chwili jednak wróciła wzrokiem do koleżanki.
-To co, MAŁA? Wskakujesz?-kontynuowała dalej swoje super żarciki, chichocząc pod nosem.



Zobacz profil autora

80 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 21:14

Zostawiła numer, powiedziała mechanikowi co ma zrobić i w sumie tyle. Wyciągnęła torbę z siedzenia pasażera i przełożyła sobie przez ramię. Potem podeszła do Loli i zagwizdała.
- Nie wiedziałam, że masz motor! Maszyna śmierci, oszalałaś? - wpierw ją ochrzaniła, ale zaraz położyła uszy po sobie i dodała ciszej. - I... ah, mój bohaterze, jakże ci się odwdzięczę?
Rzuciła uśmiechając się i wsiadła na motor.
- Jedźmy, byle z dala od tego Świętego... - zamruczała w drobne plecy koleżanki, trzymając się jej. Dwie blondyny na motorze. - Masz kask zapasowy?



Zobacz profil autora

81 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 21:21

Lola tylko wyszczerzyła się w odpowiedzi.
-NO. Tatuś mi kiedyś kupił!-oznajmiła dumnie.
Choć to chyba nie za dobrze świadczyło o tym motorze. Nastolatki zazwyczaj dostawały stare rzęchy. Tak, by były na chwilę. A ona nie była już nastolatką. Ech, pewnie niedługo skończy jak auto Catherine!
Przewróciła oczami.
-Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.-stwierdziła twardo, klepiąc go po baku.-Możesz zacząć od większej ilości epitetów.-zaproponowała poważnie.
Nałożyła ponownie kask i zaczęła do zapinać. Bezpieczeństwo przede wszystkim!
-No, jest przytroczony tam z boku!-wskazała jej palcem, drugą ręką trzymając kierownicę.-To gdzie jedziemy?



Zobacz profil autora

82 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 21:24

Cath wywróciła oczami. Nie przepadała po prostu za motorami. Wolała cztery kółka, wygodne siedzenie i dach nad głową. Ale co będzie narzekać.
- Zabójczy, niebezpieczny, głośny, śmierdzący... To znaczy... Wspaniały, nieziemski, piękny, cudny, niezastąpiony. - rzuciła rozbawiona i puściła Lolę, by założyć kask. Zaraz potem znów się jej uczepiła. Bała się trochę.
- W stronę zachodzącego słońca? No nie wiem, a gdzie masz ochotę, tam jedźmy! Dzisiaj stawiam. - odparła.



Zobacz profil autora

83 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pią 05 Wrz 2014, 21:33

Lola szturchnęła Catherine z ponurą miną.
-Ej.-mruknęła.
Po chwili się rozchmurzyła, gdy ta zmieniła stronę. Nawet powiedziała coś cicho z zadowoleniem.
-HA! Będziesz mieć za swoje!-zaśmiała się, gazując kilka razy.
Tak na pokaz. Dopiero po chwili oderwała stopy od ziemi i kazała się koleżance trzymać. Nigdy jakoś super nie szalała, ale dla kogoś, kto nie lubił motorów, to mogła być nie lada przejażdżka!

/zt x2 => viva XD



Zobacz profil autora

84 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 07 Wrz 2014, 20:24

Indianin przyjechał do warsztatu, aby zostawić motor na lekkie podmalowanie, bo trochę mu się obtłukł jakiś czas temu. Wszystko poza tym grało i buczało, ale taki obdrapany motocykl niezbyt dobrze wyglądał, a przecież Eastman dbał o niego jak o swój największy skarb, no może prawie, ale ta maszyna była dla niego bardzo ważna.
Wjechał motorem prosto do warsztatu i zszedł z niego.
- Jest tu kto? - Zapytał rozglądając się wokoło. Zastanawiał się czy jest tu Maro, a może ktoś inny.

Zobacz profil autora

85 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 07 Wrz 2014, 21:35

- Jest - rozlegl sie burkliwy glos w glebi zakladu. Po chwili Connor mogl zauwazyc siwa lepetyne Bakera wychylajaca sie znad maski samochodu. Przywodca gangu obrzucil go krotkim spojrzeniem i z powrotem wbil wzrok w silnik.
- Czego, Eastman?
Odezwal sie znowu po chwili, ukazujac na chwile swoje lapy umazane smarem.



Zobacz profil autora

86 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 07 Wrz 2014, 21:39

Connor spojrzał na Bakera, ciekawe czy Betty z nim rozmawiała. Raczej nie, skoro go nie chciał zjebać, nieważne.
- Cześć szefie. - Powiedział patrząc na Sue, po czym spojrzał na motor. - Jakiś czas temu jakaś baba we mnie wjechała pickupem i motocykl jest trochę obdrapany. - Przyprowadził maszynę do Bakera. - Trochę go podmalować i jakiś przegląd strzelić by się przydało, masz czas? Jak nie, to przyjadę kiedy indziej. - Mógł właściwie tu nie przyjeżdżać dopóki Jou nie gadała z szefem.

Zobacz profil autora

87 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 07 Wrz 2014, 21:48

Baker spojrzał na Connora z najwyższym stopniem zrezygnowania, jakby rozmawiał z poważnie opóźnym osobnikiem.
- Zerknij łaskawie na mnie raz jeszcze i znowu zadaj pytanie, czy mam czas - warknął. Chwycił dawno już brudną szmatę i otarł nią opaprane ręce. Boże, te dzieciaki takie nierozgarnięte w dzisiejszych czasach.
- Zresztą z takimi pierdołami to do innych, jest tu taki gówniarz jeden - zaczął pstrykać palcami, usiłując przypomnieć sobie jego nazwisko. Niestety, pracownik był mdły jak flaki z olejem, więc nie wrył się Bakerowi w pamięć. - Albo przyjedź jak będzie Rattlesnake. Ja mam ważniejsze rzeczy do roboty.



Zobacz profil autora

88 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Nie 07 Wrz 2014, 21:53

- Ok, dobra szefie to nie zawracam gitary. - Mruknął do Bakera, bo naprawdę to było w sumie głupie pytanie. Szczerze powiedziawszy to myślał, że będzie tu ktoś kto mu to zrobi od ręki, ale skoro Sue miał coś innego do roboty i chyba był tu sam to nie było sensu dalej mu zawracać głowy.
- To, ekhm... miłej roboty szefie. - Powiedział po czym wsiadł na motocykl i odjechał, nie było sensu kusić losu. Chyba najbliższe dni spędzi w parku, tam raczej nie powinien się natknąć na nikogo z osób mogących zauważyć jego dziwne zachowanie

/zt

Zobacz profil autora

89 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Pon 08 Wrz 2014, 12:03

- Dobra się zrobi - rzuciłem wyciągając wizytówkę z za wycieraczki - policzę poszukam i wyślę pani ceny, i jak się pani zgodzi od razu zabieram się za robotę, możemy się tak umówić?
Wtedy przyjechała kobitka na motorku, zmierzyłem ją wzrokiem. Pomachałem wizytówką i zniknąłem na zapleczach by przeglądać stare katalogi.
Zapewne dlatego też nie słyszałem kto był w warsztacie. Zająłem się grzebaniem w starych katalogach. Jasne że musiałem szukać zamienników, porównywać, patrzeć inne modele. Przesuwałem palcem po kolejnych numerach...
- Jest! uszczelka wraz z miską idealnie... - mruknąłem zapisując numer katalogowy na kartce i cene 54.99$ nawet nie drogo...
Potem zacząłem szukać drążków, niech ma... Niech nie mówi że święty taki zły... Z tym nie było problemów szybko odszukałem zamienniki, napewno będą pasowały.
- Końcówki drążków - zapisałem na kartce, a tuż obok cenę 16.46$...
Co tam jeszcze było... Tuleje na wahaczach. Sięgnąłem po kolejny katalog. Tuleje... Mógłbym kupić jakiś szrot ale skoro jej potrzebne auto, niech ta baba ma. Te nie, przerzuciłem kolejnych parę kartek komplet tulei wahaczy zapisałem, a przy nim cenę 94.98$
- Chyba wszystko - mruknąłem wkładając ostatni katalog. Kobita będzie zadowolona, na pewno i wcale nie chciałem jej naciągać. Postanowiłem przyłożyć się do roboty.
Wyjąłem telefon i wykręciłem numer do kilku sklepów by zamówić części.
Potem wysłałem smsa do właścicielki. Teraz mogłem jechać się napić.

ZT



Zobacz profil autora

90 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 11:41

/dom

Jesień cieszyła się, że do wieczora trochę czasu, bo chciała się ogarnąć. Oczywiście, że musiała przeszukać szafkę chcąc znaleźć odpowiednią bieliznę, choć po chwili zastanowienia stwierdziła, że Maro pewnie to nie robi różnicy. Trudno! Jej robi. Wygodne szpilki i.. sukienka. Obcisła, dopasowana sukienka. Ciężko się jechało, ale trudno. W końcu podjechała pod warsztat, ryk silnika ucichł i słychać było stukot szpilek po betonie, gdy Autumn wchodziła do srodka.

Zobacz profil autora

91 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 11:48

---> w domyśle z domu

Byłem nieco wcześniej, na starej Impali stało wielkie pudło z częściami miałem dzisiaj roboty w trzy dupy, i wcale nie chodziło o tego grata.
- Cześć... co słychać - minąłem Autumn i podszedłem do bramy wjazdowej.
- Wprowadzę do środka, muszę zamknąć aby nikt się tu nie kręcił - rzuciłem i podszedłem do motocykla dziewczyny, potem zamknąłem bramę.
- Co słychać? Napijesz się czegoś? Właściwie to mam tylko piwo.



Zobacz profil autora

92 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 11:56

- Hej. - uśmiechnęła się i odsunęła z wejścia, dając mu zamknąć drzwi.
- Właściwie to.. przyniosłam coś ze sobą. - no bo przecież wpadla po jakieś gumki na stację to kupiła sobie Waltera Runnera. Właściwie to ie sobie, ale im.
- Zrobiłeś coś z naszym znaleziskiem?




Zobacz profil autora

93 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 12:02

- Świetnie - rzuciłem po czym kucnąłem przy motocyklu dziewczyny, by wykręcić z niego wszystkie świece.
- Widzisz - uniosłem jedną z nich - trochę zadymione, ale będą chodzić - podszedłem do niewielkiego stolika na którym leżały narzędzia, wygrzebałem z nich niewielką szczotkę drucianą i zacząłem po kolei czyścić świece, dokładnie obserwując pod światło każdą z nich.
- Wiesz ogólnie motocykl chodzi dobrze, ale popatrzymy - potem spojrzałem na dziewczynę.
- Znaleziskiem? Aaa tak oddałem dla Sue nie chciałem ryzykować, ale jest jakiś tam plan.



Zobacz profil autora

94 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 12:08

- Patrzeć możesz do woli. - zapewniła, przyglądajac się co robi. Rozejrzała się za czymś do siedzenia, co nie byłoby uwalane smarem czy czymkolwiek innym i w końcu chyba zostało jej oprzeć się o czyjąś Impalę.
- Plan? - zainteresowała się. - A coś więcej powiesz? - splotła ręce na piersi, przyglądajac się co robi i rozpięła płaszcz, bo tu było cieplej niż na zewnątrz.




Zobacz profil autora

95 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 12:17

- Nie bardzo mogę... - rzuciłem, wracając do motocykla ze świecami i kilkoma kluczami, wkręciłem świece, po czym zabrałem się za gaźnik, tutaj zajęło mi więcej czasu by go zdemontować. Kątem oka rzuciłem na Autumn. Potem jeszcze raz na nią i jej sukienkę.
- Ładnie wyglądasz - rzuciłem z uśmiechem wracając do stolika z narzędziami, dlaczego się wysiliłem na ten tekst, sam nie wiem, ona naprawdę wyglądała ładnie w tej sukience.
- Zastanawia mnie jedno - dodałem nie odrywając wzroku od gaźnika, który powoli rozkręcałem na części pierwsze, sięgnąłem w końcu po pistolet sprężarki, by przedmuchać każdą z dysz, gaźnik musiał być czysty prawda? Przede wszystkim dysze, pływak, igła... potem dodałem po dłuższym milczeniu - zastanawia mnie co masz pod nią.



Zobacz profil autora

96 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 12:29

Zmarszczyła nos, niezadowolona. No pewnie, koniec końców ona i tak nigdy nic nie wie. Zaraz jednak uśmiechnęła się do siebie.
- A jestem w stanie cię jakoś nakłonić do odkrycia tych planów? - zrzuciła płaszcz z ramion, zostawiajac go na masce Impali i wstała, przechodząc bliżej Maro. Przesunęła dłonią po jego ramionach, przechodząc za jego plecami z jednej strony na drugą i przysiadła na stole, zakładajac nogę na nogę. I tak juz krótka sukienka przesunęła się wyżej po udzie odsłaniając coś, co mogło być sugestią pończochy.
- Najpierw skończ to, co robisz.. potem możemy pomyśleć wspólnie co mam pod spodem.




Zobacz profil autora

97 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 12:44

- Zapewne jesteś - uśmiechnąłem się po czym pokręciłem z rozbawieniem głową, tak Autumn umiała i wiedziała jak grać z facetami, zwłaszcza takimi jak Maro. Oczywiście mój wzrok powędrował do jej uda właściwie tam gdzie mógł zobaczyć najwięcej.
- Dobrze - szepnąłem, wracając do gaźnika - z chęcią, pokaże ci coś, a właściwie technikę i myśl starej motoryzacji, myśleli o wszystkim - och oczywiście że miałem na myśli wielką tylną kanapę starej Impali.
Wstałem z krzesła przesuwając się tuż koło twarzy Autumn. Kucnąłem przy motocyklu by wkręcić gaźnik na swoje miejsce. Ktoś kto to robi setki czy tysiące razy mógłby zapewne zrobić to z zamkniętymi oczami. Dlatego też nie odrywałem oczu od kobiety. Pod pompowałem paliwa, odkręciłem kurek po czym usiadłem na jej motocykl by go odpalić. Oczywiście że nie było problemu. Z kieszeni w spodniach wyciągnąłem niewielki śrubokręt by wyregulować gaźnik. Motocykl pracował równo, gaz chodził dobrze, sprzęgło się nie ślizgało, lagi nie ciekły... Wyłączyłem motocykl stawiając go na stopce.
Poszedłem do dziewczyny na odległość trzydziestu centymetrów.



Zobacz profil autora

98 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 13:00

Poprawiła sukienkę by zakryć udo, choć zrobiła to tylko dlatego, by nie odkryć na raz za wiele. Choć i tak widział już ją nago. To jednak było co innego.
- Chętnie. - uśmiechnęła się zawadiacko, zagryzajac wargę. Gdy wstał nie cofneła sie, spojrzała tylko w górę na niego i odprowadziła go wzrokiem do motocykla. Wiedziała, że na nią patrzy, a sukienka miała na tyle duży dekolt, że... pochyliła się, poprawiajac zapięcie na bucie. Potem wyprostowała się i zerknęła na Maro niewinnie, jakby zrobiła to zupełnie nieświadomie. Obserwowała co robi dalej, przygladajac sie z zaciekawieniem. Sama wiedziała conieco, ale.. No, z tego też by jej się przydała mała lekcja.
Gdy stanął przed nią sama też się podniosła i spojrzała na niego z uśmiechem. Złapała go za koszulę, stając na palcach i pocałowała.
- Idź się ogarnij zanim zamierzasz mnie dotknąć.




Zobacz profil autora

99 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 13:09

No to poszedłem, tak szkoda sukienki by pobrudzić ją smarem, w biurze mieliśmy niewielką łazienkę i środki które skutecznie usuwały smar, między innymi pastę BHP jednak nie tą nową a stara chyba pamiętała lata dziewięćdziesiąte, ale ta była skuteczna nie to ca ta nowe. Potem mydełko o jakże pięknym fiołkowym zapachu. Szybko wróciłem z dwoma piwami w garści. Podszedłem do Autumn chwytając ja za dłoń i pociągnąłem w stronę Impali. Odstawiałem piwo na dach a sam przycisnąłem dziewczynę do karoserii, nie mogłem już dłużej czekać, uniosłem ją lekko do góry ściskając nieco mocniej za pośladki, nie zamierzałem odrywać moich ust od jej.
- klocki - szepnąłem - klocki trzeba będzie wymienić za dwa, trzy miesiące - szeptałem miedzy pocałunkami.
- Chodź pokażę ci jak kiedyś się robiło tylne kanapy w samochodach... - dodałem otwierając drzwi do wozu Hernandez.



Zobacz profil autora

100 Re: Warsztat samochodowy i myjnia on Wto 09 Wrz 2014, 13:39

Chciała wyciągnąć alkohol, który miala w torebce i znaleźć jakieś szklanki, ale nie zdążyła. Maro najwyraźniej nie zamierzał tracić czasu na żadne rozmowy, ale nie przeszkadzało jej to.
- Tak długo mam czekać? - mruknęła z zawodem w głosie, opeirajac się o samochód i odchylajac głowę do tyłu, przesuwajac palcami po jego karku. Uśmiechnęła się gdy otworzył przed nią drzwi, ale najpierw zamierzała ściagnąć sukienkę. Mieli czas, przecież nie trzeba jej tylko podciagać w górę, prawda? Odkryła przed nim najpierw pończochy, potem czarny koronkowy pas do nich i równie koronkowy, połprześwitujący stanik. I tyle. Stwierdziła, że majtki wprowadzą przy tym spotkaniu tylko niepotrzebne zamieszanie. Potem podeszła do Maro i zanim zdążył ją wciągnąć do samochodu dobrała się do jego koszulki, którą sciągnęła i razem ze swoją sukienką rzuciła na dach samochodu. Oby był czysty!




Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 34]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 19 ... 34  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach