Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Mieszkania przy Eaton Street

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 15  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 15]

1 Mieszkania przy Eaton Street on Czw 04 Gru 2014, 11:30

First topic message reminder :

Przy zachodniej Eaton Street znajduje się wiele budynków mieszkalnych – są to głównie kamienice, które powstały tutaj podczas pierwszego rozrostu gospodarczego Appaloosa. Początek XX wieku obfitował w takie budowle – przybysze ze wschodniego wybrzeża bardzo chętnie wynajmowali tutaj mieszkania, mimo iż nie były one zbyt obszernie i nawet wygodne.
Do dziś wielu młodych ludzi decyduje się na stancje w takim budynku – jest to tańsze rozwiązanie niż własny dom na przedmieściach, ale trzeba się liczyć, ze w takim lokalu zamieszkać może co najwyżej para.

Mieszkania składają się tu głównie z salonu połączonego z kuchnią, łazienki i sypialni. W zależności od ceny można gnieździć się w malutkim pokoiku z wąskim łóżkiem lub pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Mimo to, trudno szukać tutaj luksusów a i trzeba się liczyć z obecnością sąsiadów gatunku przeróżnego.

Zobacz profil autora

76 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 14:23

Gabrielle nie przeszkadzało światło. I w tym momencie nie myślała też czy robi dobrze. Wątpliwości pewnie przyjdą wraz z promieniami nowego dnia.
Teraz miała Nathaniela tylko dla siebie, on zaś ją na wyłączność. Chwilę na niego patrzyła, gdy leżeli już obok, a nie na sobie. Zamknęła jednak w końcu oczy i nawet pukanie do drzwi ją nie ruszyło. Czuła i słyszała, że Cooper idzie otworzyć i głowę podniosła dopiero, gdy usłyszała damski głos.
Usiadła na łóżku i przeczesała włosy palcami, szukając swych majtek. Nie wiedząc ile potrwa rozmowa, nie wiedziała też czy ma wyjść czy zostać.
Gdy wsunęła majtki na tyłek, pojawiła się w salonie.
- Cześć.. - Podniosła rękę na powitanie kobiecie i spojrzała na Coopera - To może ja już pójdę..

Zobacz profil autora

77 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 14:30

W drzwiach stała wysoka kobieta, koło lat 40tu. Z bujnymi, ciemnymi włosami, rozpuszczonymi w artystycznym nieładzie. Znana już Gabrielle z fotek na rumblrze, lecz na żywo wyglądał chyba nawet atrakcyjniej. 
Widząc Ramirez, siostra Coopera się ożywiła - lecz nie zaczęła zadawać żadnych niewygodnych pytań. 
- Nie, to ja już idę! - rzuciła szybko i wepchnęła do mieszkania dziesięcioletniego chłopca, z ciemnymi kręconymi włosami i piegami na całej twarzy.
- Jasne - burknął Cooper, klepiąc chłopaka po ramieniu.
- Jadę do roboty, Natti.
- Wiem, idź już.
Zamknął drzwi i posłał siostrzeńca na kanapę. 
- Cześć - rzucił chłopak do Gabrielle - ciebie tez podrzucili?

Zobacz profil autora

78 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 14:49

Gabrielle przeniosła spojrzenie z Nathaniela na dzieciaka i zrobiła niewyraźną minę. Powinna się ewakuować i zostawić wujka z siostrzeńcem samych. Nawet omiotła spojrzeniem salon, szukając butów, na które dzieciak omal nie wlazł.
- Nie.. sama się wprosiłam.
Powiedziała z rozbawieniem i z pytaniem zerknęła na Coopera. Ruszyła jednak do swych butów i schyliła się, by po nie sięgnąć. Prostując plecy, odrzuciła włosy na tył i klapnęła na fotel.
- Wezwiesz mi taksówkę?
Odezwała się do Coopera.

Zobacz profil autora

79 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 14:54

- Nie powinno się samemu wracać po nocy! - odezwał się chłopak, sam siadając na kanapie. Zrzucił buty, które z łomotem opady na podłogę.
- To niebezpieczne. 
- Dan - rzucił Cooper, ale zaraz potem odezwał się do Gabrielle - Taksówka do Old Whiskey? Chyba żartujesz. 
Aż mu się przykro zrobiło.
- No zostań.
- Tak, zostań.
- Dan, idź do mojego pokoju.
Chłopak westchnął i poszedł do sypialni wuja.

Zobacz profil autora

80 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:00

Zastygła w jednym butem w dłoni. Popatrzyła to na chłopca, to na Nathaniela i poczuła pewnego rodzaju rozczulenie tym zmartwionym głosem dzieciaka. Gdy mały znikał w sypialni, Gabrielle pomachała butem i pokręciła głową.
- No jak to sobie wyobrażasz?
Zapytała mężczyznę, wsuwając stopę do buta. Podniosła się na równe nogi i podeszła do Coopera. Opierając dłonie na jego torsie, uśmiechnęła się lekko.
- Chciałabym, ale.. lepiej żebyś się zająć siostrzeńcem. Może.. zadzwonię po Lolę. Odbierze mnie z przystanku. Żeby nie było.. - Wzruszyła ramionami.

Zobacz profil autora

81 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:04

- Daj spokój, przecież zaraz go położę spać. Rano odwiozę go do szkoły. I... możesz się zabrać z nami albo jechać do Old Whiskey.
Wzruszył ramionami.
- Jest środek nocy, nie puszczę cie nigdzie. - pokręcił głową - czego się boisz, że dziecko wygada coś? Proszę cię, jego matka zmienia mu tatusiów co kilka tygodni, myślę, ze jest na to wszystko odporny.

Zobacz profil autora

82 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:14

- No dobrze.
Poddała się i przesunęła dłonie na ramiona Coopera, zaraz jednak odrywając się od niego. Może dzieciak był przyzwyczajony, ale nie ona do obecności dziesięcioletnich chłopców. Przeszła na kanapę, dając czas Nathanielowi na zajęcie się siostrzeńcem.
W tym czasie zrzuciła szpilki ponownie i udała się do kuchni w poszukiwaniu czegoś do picia.

Zobacz profil autora

83 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:30

Odetchnął z ulga i zawołał w stronę sypialni, by pogonić chłopak do łazienki. Wziął jego plecak i nim się Gabrielle zorientowała, Cooper kazał Danowi właził pod koc na kanapie.
- Ani mru mru jak usłyszę chociaż jedno słowo i jak wyściubisz nos spod kołdry...
- To będę szedł pieszo do szkoły?
- Dokładnie tak. Dobranoc.
- A dostanę rano gofry na śniadanie?
- a mam na imię Królowa Elżbieta? Spać.
Westchnął i kiwnął na Gabrielle, ze mogą oboje wrócić do sypialni.
- A ta pani nie dostanie gofrów na śniadanie?
- Dan, co ci mówiłem? 
Wreszcie dziecko zamilkło (albo udawało, że milczy), a Cooper padł na łóżko twarzą w poduszki. 
- Przepraszam - wymamrotał.

Zobacz profil autora

84 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:34

- Jest uroczy.
Zaśmiała się, gdy stanęła obok łóżka, gdzie Cooper chował twarz w poduszce. Gabrielle odstawiła szklankę z sokiem na stolik i wlazła na materac, opierając się na kolanach. Zawisnęła nad Nathanielem i dała mu całusa w policzek.
- Dostanę gofry na śniadanie, królowo Elżbieto?
Zażartowała i szybkim ruchem zrzuciła sukienkę. Spać idą, nie?

Zobacz profil autora

85 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:42

- Wiem, ze jest. I zdecydowanie chłopak jest czasami za bystry... a nie mogą być tosty? - zaśmiał się. Gdy Gabrielle ściągnęła sukienkę, powiedział jej, ze może sobie znowu użyczyć jego koszulki hokeisty, która była w pierwszej szufladzie w komodzie. 
- Wuju! - rozległ się głos zza uchylonych drzwi - Ale wuj niewychowany, nie przedstawiłeś mnie. 
Cooper wstał, poczekał aż Gabrielle zakryje swoje piersi i otworzył drzwi przed chłopakiem w niebieskiej piżamie.
- Gabrielle, to jest Dannie. Dannie, to jest Gabrielle. I oboje idziecie spać.

Zobacz profil autora

86 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:48

Przewróciła oczami na pytanie o tosty i zsunęła się z łóżka, by skierować do komody. Głos dzieciaka za drzwiami kazał jej się pospieszyć. Prędko więc naciągnęła koszulkę przez głowę i wyciągnęła długie włosy zza materiału.
Dobrze, że koszulka była długa i zakrywała jej tyłek.
- Miło mi, Dannie. Lepiej słuchajmy się wuja, bo nie zrobi nam śniadania.
Uśmiechnęła się do chłopca i usiadła na łóżku, marząc o tym, by dzieciak poszedł spać. Lubiła bachory przez pięć minut. Jak były urocze i nie marudziły. A Dannie rzeczywiście był bystry i to tym bardziej peszyło kobietę.
Bystre dzieci były jednocześnie utrapieniem dorosłych.

Zobacz profil autora

87 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 15:56

- No, dobra - mruknął Dan, chyba trochę niezadowolony. Ziemną dwa razy - to ja pójdę. I życzę wam wszystkiego dobrego, wuju. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia
- Dan, na kanapę
W końcu drzwi sypialni się zamknęły, a Cooper mógł się pozbyć spodni i zakopać się ze wstydu pod kołdrę.
- Już nie muszę mieć własnych dzieci, bo on starcza mi za trójkę własnych.

Zobacz profil autora

88 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 16:01

Zamrugała w zaskoczeniu. Na nowej drodze zycia? Miała ochotę parsknąć śmiechem, jednocześnie będąc zbyt zdumiona. Dobrze, że drzwi za chłopcem w końcu się zamknęły. Gabrielle miała nadzieję, że nigdy rodzina Coopera nie pojawi się w Old Whiskey, bo wszyscy się o nich dowiedzą, dzięki gadulstwo dziesięciolatka.
- No... to dobranoc.
Wsunęła się pod kołdrę i prędko zasnęła.

Zobacz profil autora

89 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Sob 27 Gru 2014, 18:11

/ poranek

Ugiął się - zrobił te gofry. Zarówno Danowi jak i Gabrielle. Tak, dął się przekonać, ale trudno powiedzieć, czy dla świętego spokoju, czy po prostu, miał ochotę sam je zjeść. 
Ale Świętego spokoju nie dostał chyba, bo siostrzeniec Coopera od rana dostał takiej energii jakby sa wypił ze trzy kawy. 
- Już ci niż taką ilością cukru nie zrobię - odgrażał się Cooper.
- Oj tam, wuju! 
- Nie oj tam, bierz plecak, wychodzimy!
- Proszę pani, mogę do pani mówić "ciociu" już?
- DANIEL, WYCHODZIMY.

/ zt -> szkoła Daniela > Old Whiskey

Zobacz profil autora

90 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Nie 04 Sty 2015, 20:12

// 30.04.2013

Cooper leżał na kanapie z kompresem na głowie i słuchał Guns N' Roses. 
Był u niego Dan, który własnie odrabiał zadania domowe z francuskiego i co chwila wypytywał o coś Coopera.
Ten tylko oburknął coś w odpowiedzi i dalej słuchał Guns N' Roses.

/zt

Zobacz profil autora

91 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 00:09

<--- Trening

Gabrielle z treningu wyszła z telefonem w dłoni, zastanawiając się co i czy w ogóle napisać Cooperowi. Była już bliska wybierania jego numeru, niemal naciskała zieloną słuchawkę, by usłyszeć jego głos, ale ostatecznie rezygnowała.
W pamięci miała słowa Jonathana, pożegnanie z Nathanielem, jego spojrzenie po kłótni na sali. Mętlik w głowie. Chyba zupełnie bez pomysłu wsiadła w samochód i nie pojechała w stronę swego domu. Zamiast tego skierowała się do Appaloosy.
Dalej ubrana w dres, spocona i z rozwianym włosem. Zdecydowanie wolała rozmowy w cztery oczy, spontaniczne i bez wyczekiwania. Dlatego znowu swą decyzję powierzyła zwykłemu impulsowi. W drodze spoglądała na klucze do mieszkania Coopera, które wisiały przy lusterku, zamiast typowej zapachowej choinki.
Nie słuchała muzyki i nie odpychała od siebie myśli. Wolała wszystko poukładać sobie zawczasu, chociaż koniec końców pewnie nic z tego nie wyjdzie. Zajechała na Eaton Street i zaparkowała pod klatką.
Nie myślała. Po prostu działała. Dlatego złapała za kluczyki i zaraz trzasnęła drzwiami samochodu. Wskoczyła po schodach na piętro i stanęła przed drzwiami mieszkania. Jeszcze jeden wdech i wydech, by klucz wsunął się w zamek i otworzył przed Gabrielle drzwi. Policjantka weszła do środka, nasłuchując i rozglądając się.

Zobacz profil autora

92 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 00:17

<- Kompleks sportowy

W mieszkaniu nie było nikogo. Było pusto, a w powietrzu czuć było jeszcze zapach kawy, którą zapewne Cooper zrobił sobie przed wyjściem z mieszkania. Światła pogaszone, sprzęty wyłączone. Na kanapie pomięty koc i wczorajsza gazeta z wiadomościami o kolejnych morderstwach w Appaloosa.
W końcu z sypialni wygramoliło sie Fifi, która leniwie podeszła do Gabrielle.

Ile czasu minęło nim w drzwiach odezwał się klucz?
I jakie spotkało Cooper zdziwienie, że jego mieszkanie stało otworem. 
Stanął w progu, z torba sportową w jednej ręce i z kijem do hokeja w drugiej.
Nic nie powiedział.

Zobacz profil autora

93 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 00:30

- Cześć, psiaku.
Odezwała się do zwierzęcia smutno i nachyliła się nad nim, by pogłaskać po łbie. Nie zaprzątała sobie jednak nim głowy za długo, zerkając w stronę sypialni, z nadzieją na ujrzenie Nathaniela, wychodzącego z drugiego pomieszczenia.
Cisza jednak świadczyła, że mieszkanie jest puste. Gabrielle obróciła się w prawo i lewo, stojąc na środku salonu i bawiąc się kluczami ze zdenerwowania. Powoli odłożyła je na stolik i zasiadła na kanapie, zamierzając poczekać.

Kilka razy Gabrielle chciała opuścić mieszkanie, ale zanim chęć ucieczki wygrała, Cooper poawił się w środku. Ramirez od razu wstała z kanapy, zgarniając włosy za ucho. W bokserce i spodniach dresowych, teraz miała ochotę się przebrać w białą sukienkę.
- Cześć... przepraszam za to co się stało na sali. Nie tak miało się to skończyć. Nie chciałam Cię uderzyć... znaczy nie przemyślałam tego, działałam pod wpływem chwili. Czułam, że poszło o mnie. Nie wiem co Swarek powiedział, ale to już przeszłość. Pracujemy razem, ale to wszystko. Rozmawiałam z Jonem... przepraszam Cię. To nie tak, że się Ciebie wstydzę. To.. to ja.. chyba, nie wiem, nie potrafię normalnie. Ciągle myślę o pracy. Ale jak chcesz, to wyjdę..
Gabrielle dostała słowotoku, gestykulując i spojrzeniem wędrując z kąta w kąt. Chwilę patrząc na Nathaniela, potem znowu w podłogę i po szafkach czy półkach. Chciała na raz powiedzieć o wszystkim, w końcu sama się gubiąc.

Zobacz profil autora

94 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 00:39

- Tobie też dobry wieczór - odpowiedział, gdy już Gabrielle zamilkła. Zamknął za sobą drzwi, odstawił kij i odłożył torbę. Chyba pierwszy raz widział Ramirez w takim stanie - zagubioną. Chyba nie miała pojęcia co mówić. Nawet wtedy, u siebie, gdy mówiła mu, ze nie chce nic zmieniać - zdawała się wystraszona ale nie niepewna.
Teraz było inaczej.
- Dobra, wybaczone. Ten cios w policzek... - powiedział, wchodząc głębiej do mieszkania, by skierować się w końcu do kuchni. otworzył lodówkę i wyciągnął z niej butelkę wody.
- Ja tez działałem zbyt emocjonalnie - powiedział, a wszystko to brzmiało niezwykle sucho - no ale...
Upił nieco wody. Chyba powstrzymywał się od ponownego wybuchu.
- Czasami tak była, że jak jakiś kutas coś powie, to nerwy puszczają. Ale fakt, powinienem się powstrzymać, bo w sumie co mi do tego. 
Skrzywił się i spojrzał na Gabrielle.
- Tylko pracujecie?

Zobacz profil autora

95 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 00:50

Popatrzyła w ślad za Cooperem, słuchając go i nie wiedząc co zrobić. Ze sobą. Mężczyzna jednak nie kazał jej wychodzić, więc był jakiś plus. Gabrielle stała więc dalej w miejscu, wyczuwając ton głosu i nastawienie Nathaniela. Miał pełne prawo być w stosunku do niej oschły. Dobrze zdawała sobie sprawę z tego, że go zraniła.
Tylko Cooper nie wiedział, że siebie także. Może sama nie była do końca świadoma?
Co mi do tego. Gabrielle aż spojrzała znowu w podłogę, przyjmując na siebie każdą nieprzyjemną odpowiedź.
- Tak.
Odpowiedziała, podnosząc spojrzenie na Coopera. Nie zamierzała się wdawać w szczegóły jednorazowego wyskoku z Samem. Nie czuła się winna tym bardziej, że miał on miejsce przed przyjazdem detektywa.
- Myślisz, że Cię nie lubię?

Zobacz profil autora

96 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 00:54

Wzruszył ramionami.
- Myślę, ze me i mnie lubisz, ale chyba nie aż tak jak ja ciebie - powiedział, upijając nieco wody. 
Oparł się o kuchenny blat i spojrzał w podłogę. Zaśmiał się, mrużąc oczy.
- Chyba powinienem cie przeprosić za to, ze byłem zazdrosny.

Zobacz profil autora

97 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 01:01

- A ja, bo dałam ci odczuć, że się ciebie wstydzę.
Odpowiedziała i odważyła się pokonać dzielący ich dystans. Stanęła przed Nathanielem i pokręciła głową, patrząc mu w oczy. Wyraz twarzy miała smutny u zagubiony, jak dziecko, które nie wie co się dzieje i nie ma wpływu na wydarzenia. Gabrielle miała i teraz chciała naprawić swe błędy.
- A to nie tak. To ja.. taka głupia.
Westchnęła i znowu się zamknęła, nie opuszczając spojrzenia.

Zobacz profil autora

98 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 01:05

Chwycił jej twarz w dłonie i nachylił się ku niej, mówiąc:
- Dałaś mi kosza, a i ta biłem się o twoje dobre imię gdy miałem kaca i zwracałem wszystko łącznie z powietrzem. A potem poszedłem grać w hokeja. Więc teraz możesz sobie zadać pytanie, czy ci taki facet pasuje.
Uśmiechnął się, mimo wszystko.

Zobacz profil autora

99 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 01:15

Westchnęła, gdy poczuła dotyk na swej twarzy. Bała się, że Nat nie będzie chciał jej słuchać.
- Pasuje.
Odpowiedziała i kiwnęła głową lekko, na tyle, na ile pozwalały jej dłonie na policzkach. Nie uśmiechała się jednak, patrząc z wyczekiwaniem na mężczyznę.

Zobacz profil autora

100 Re: Mieszkania przy Eaton Street on Wto 06 Sty 2015, 11:38

- Wiesz, ale jeśli wciąż chcesz udawać, ze nic się nie dzieje... - westchnął - to ja nie wiem jak ty to chcesz zrobić, jak już całe miasto wie. 
Wreszcie ja przytulił.
- Ja naprawdę jestem dobrym materiałem na faceta - powiedział, a potem zaczął się śmiać z samego siebie. 
Potem jednak zamilkł, widząc godzinę na zegarku.
- O szlag.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 15]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 15  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach